„Diana”, Oliver Hirschbiegel
Lady Di nie miała szczęścia do filmowych biografii. Wszystkie telewizyjne, błahe, utrwalające stereotypy. Tym razem miało być inaczej. Twórcy przez kilka lat szczegółowo badali temat, za kamerą stanął nagradzany reżyser, w roli tytułowej występuje tu prawdziwa gwiazda (Naomi Watts). Miało być ciekawie i kontrowersyjnie. Cały ten rozmach sprawia, że „Diana” to spektakularna klęska.