Za dobra na ten świat. Czy warto trzymać się swoich standardów?
Wystarczy głośno powiedzieć: "Miałam taką i taką propozycję, ale jej nie przyjęłam, bo mnie nie zadowalała", by poczuć, jak temperatura w pomieszczeniu opada na łeb, na szyję. Śmiałkinię, która wygłosi podobną deklarację, spotkają uniesione brwi i mało życzliwe spojrzenia z ukosa. Jeśli jest efektowna fizycznie - tym gorzej dla niej. Gdy tylko się odwróci, z czyichś ust padnie: Ale zarozumiała. Albo: Za kogo ona się uważa?