Mój synek spędza końcówkę wakacji u dziadków. Nagle z bladego chudzielca przedzierzgnął się w rumianego kilkulatka. Okazało się, że dziecko, które w domu nigdy nie jest głodne, potrafi zjeść dwie miski rosołu. Dowiedzieliśmy się również, iż nasz mało ruchliwy potomek świetnie jeździe na rowerze. Dziadek go nauczył.