Chłopak pilnuje mnie jak pies
Nie rozumiem Michała, jesteśmy ze sobą ponad 2 lata i nigdy nie zachowywał się tak kretyńsko ani nie kwestionował obecności innych chłopaków w promieniu 5 metrów ode mnie… Co mu teraz strzeliło do głowy? Dlaczego nie słucha żadnych argumentów? Przecież nigdy siebie nie zawiedliśmy nawet najdrobniejszym flirtem na boku.