Zobaczyłam w telewizji - ktoś w Tczewie „przelobował” wilkopodobnego psa przez mur schroniska. Kamera monitoringu zarejestrowała, jak rzucone przez mężczyznę iście olimpijskim zamachem zwierzę rykoszetuje najpierw o ogrodzenie, a następnie spada w wąską szczelinę na terenie schroniska. Pies w związku z tym wabi się Wrzutek. Trafnie.