Gdy moja latorośl podrosła na tyle, bym mogła bez łez i strachu puścić ją na całe dwa tygodnie do babci na wakacje, dom był tylko do naszej dyspozycji. I co? Myślicie, że miałam ognisty seks, morze alkoholu napełniało nam gardła, popalaliśmy trawkę i tańczyliśmy z innymi spuszczonymi ze smyczy rodzicami... Nie. Poznałam smak totalnej samotności i zaczęłam myśleć o rozwodzie.