Recital grupy wokalno-muzycznej Lady Pank spotkał się z chłodną reakcją mieszkańców Tarnobrzega. Swoje niezadowolenie wyraził też sponsor i władze miasta. Niechęć tych ostatnich zyskała wymiar praktyczny, mianowicie odmówiono zespołowi honorarium. Wszystko przez wokalistę. Janusz Panasewicz wytoczył się na scenę pijany w dym, bełkotał, zapominał tekstu i okropnie fałszował, całe swoje siły skupiając na zachowaniu postawy pionowej.