Czy ludzka wyobraźnia pozwala na ogarnięcie ogromu przemocy i cierpienia? Jaka jest granica empatii? Czy wojna leży daleko za tą granicą? Konflikt palestyńsko-izraelski trwa, gdzieś daleko w egzotycznym miejscu, o którym myślimy często jedynie planując wakacyjny wyjazd. Nie docierają do nas odgłosy wystrzałów i krzyków. Śpimy spokojnie, a nasze dzieci są bezpieczne. Jedyne co do nas dociera to okrojony medialny przekaz. Zimne liczby i seria wiadomości. Czy informacja o 100 zabitych porusza nas mniej od tej o 200 zabitych?