Wielu ludziom golibroda kojarzy się wyłącznie z morderczym Sweeneyem Toddem, który grasował w Londynie (podobnie jak Kuba Rozpruwacz), a przybrał niewinną buźkę Johnny’ego Deppa w słynnym filmie Tima Burtona. Tymczasem, golenie brzytwą to błogi i ekskluzywny zabieg, który powraca do łask, jak wiele innych zapomnianych męskich rozkoszy.