Po czym poznać, że Polska jest w Europie?
Na pewno byłoby fajnie, gdyby obywatele przejmowali się wyborami do europarlamentu. Byłby to optymistyczny zwiastun nadziei na zmiany dla nich samych – nie tylko zapowiedź 51 poselskich karier. Wybrańcy 20 procent narodu sikają po nogach ze szczęścia i trudno im się dziwić. 80 procent narodu poszło na piwko – pobiadolić, ewentualnie omówić mecz Realu z Atletico. Mecz europejski. Dobre i to. Ale im się dziwię.