Etos tatuażysty
Mieszkam w kamienicy, gdzie całe piętro od frontu zajmuje renomowane studio tatuażu. Przez lata obserwowałam, zwłaszcza latem, atrakcyjnych artystów z „naszej” pracowni, wytatuowanych dosłownie od stóp do głów. Niestety, urodziłam się przed wojną z prostych rodziców i zachowałam proste konotacje, pomimo inteligenckiego wykształcenia. Igłowanie żywej skóry tuszem nieodmiennie kojarzy mi się z numerkami obozowymi.