Kadzidło, ferrero i espresso. Cóż by innego?
Ekspresy osobiste są jak przyjaciele, których mamy coraz mniej. Można je zabrać w delegację i na urlop, można za ich pośrednictwem poznać faceta przystojnego jak Clooney i bez obciachu zaprosić go do siebie na kawę, ładnie się też komponują z resztą naszej designerskiej kuchni, gdy wieczorem przyrządzamy sobie krewetki na lekką kolację.