Nikt o zdrowych zmysłach nie buduje swojej przyszłości licząc na wygraną w totolotka. Już ci, którzy przeczesują plaże wyposażeni w wielki elektromagnes, mają o wiele więcej rozsądku. Nieszczęśnik chory na raka powinien pójść do lekarza, nie uzdrowiciela. Niemniej, gdyby skończyły mi się pieniądze, ostatnią dychę wydałbym na kupon loteryjny. Cóż mądrzejszego mogę zrobić z taką kwotą?