„Zawieszona kawa”. Znacie ten prosty pomysł? W wybranych kawiarniach w całej Polsce można zapłacić za dodatkową kawę, po którą później zgłosi się ktoś inny. Idea pozytywna, ale i kontrowersyjna. Jedni popierają, inni krytykują i publikują dowody na to, że ludzie ubodzy bardziej od kawy potrzebują ciepłych posiłków. Pytanie tylko, o co tak naprawdę chodzi w „zawieszonej kawie”?