2

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Znamy ją z programu „Sablewskiej sposób na modę”. Wspiera bohaterki programu dobrym słowem i profesjonalnym coachingiem. Gdy gasną reflektory i ekipa zwija kable ona nadal rozmawia z uczestniczkami nagrania. Pracuje z nimi tak długo, aż wzmocnią swoje poczucie własnej wartości. To Magdalena Fedor, trenerka osobista, mama, żona. Kobieta Przedsiębiorcza.

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Od razu przechodzi na „ty”, nie ma problemu z bezpośredniością. Choć ma przyklejoną etykietkę kobiety silnej i niezależnej, ze szczerością w głosie i bez cienia wstydu opowiada, jak to się niektóre rzeczy w jej życiu nie udały. Bez zbędnego smutku w głosie, robienia z siebie ofiary. Każdy ma słabe chwile, jest człowiekiem. To nic strasznego mieć „doła” i trudne dni

W takich chwilach ratuje ją obiektywizm i to radzi też swoim klientom.

- Problemu nie rozwiąże się w problemie. Potrzebny jest czas, by spojrzeć na wszystko z dystansem, chłodnym okiem – mówi Magda. - Ważne jest, by zadać sobie pytania: czy ta sytuacja jest faktycznie taka, jak mi się wydaje? Co ja mogę z tym zrobić i gdzie poszukać pomocy?

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

No właśnie: pomoc. Według Fedor kobiety nie potrafią prosić o pomoc. Mają syndrom „wszystko sama” i „nie mogę być słaba”. Nie chcą się przyznać przed światem i przed sobą, że nie dają rady. A to przynosi ulgę i paradoksalnie siłę, by wstać i działać.

Sama zaczynała kilka razy życie od początku. Siedem lat temu rozwiodła się i wróciła do domu rodziców. To wtedy nauczyła się prosić o pomoc.

- Kobiety grają przed znajomymi i światem, że wszystko jest ok. A potem nagle rozwód. Słyszałam wtedy od bliskich: „dlaczego nic nie mówiłaś, przecież byliśmy obok ciebie, pomoglibyśmy” - wspomina Magda. - Mieli rację.

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Kobieta? Mężczyzna? Ja mówię: Człowiek

Rok, w którym się rozwiodła przewartościował jej życie. Wcześniej pracowała jako kierownik działu sprzedaży w salonie dilera samochodowego. Od zawsze miała coś takiego w sobie, że ludzie przychodzili do niej po pomoc.

- Byłam taką kozetką dla znajomych i „spowiednikiem” dla klientów – żartuje Magda. - W pracy wysłali mnie na pierwszy kurs dla trenerów wewnętrznych. Pomogło mi to w rozmowach i zarządzaniu zespołem sprzedażowym, a potem w uspokajaniu ludzi, gdy pracowałam w pomocy drogowej przyjmując zgłoszenia i jeżdżąc do wypadków drogowych. Wiadomo, że zdarzenia wypadkowe to potworny stres. A ja miałam go opanować.

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Po rozwodzie postanowiła pomagać ludziom już zawodowo. Zrobiła szereg szkoleń i certyfikatów trenera osobistego. Jest w Polsce prekursorką szkoleń dla panów, uczy ich, jak zrozumieć kobietę i mieć z nią udane życie.

- Przede wszystkim zarówno jedna, jak i druga strona muszą mówić o swoich potrzebach – wyjaśnia Magda. - Nikt nie czyta w naszych sercach i myślach.

Lubi pracować i z mężczyznami, i z kobietami. Dla niej płeć jest wyłącznie etykietką socjalną.

- Kobieta? Mężczyzna? Ja mówię człowiek – dodaje.

W jej pracy - czy to podczas indywidualnych spotkań, czy na warsztatach grupowych - nie ma relacji nauczyciel - uczeń. Magda nie jest w roli tego, kto wszystko wie.

- Traktuję klientów jak moich nauczycieli. Uczę się od nich pomagać.

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Na ostatnim warsztacie kobiecym w Gabrielni, organizowanym przez kochamysiebiepl uczestniczki wychodziły ze spotkania zachwycone. Wyjaśnienie paru prostych schematów działań, które wpędzają je w życiowe pułapki, dodało im skrzydeł i siły. Po rozmowie z Magdą wszystko staje się prostsze. Ogromne problemy, które urosły do rangi skały nie do przejścia okazują się tylko trudniejszym zadaniem do wykonania. Skała roztapia się błyskawicznie w kupkę gruzu do sprzątnięcia.

Dopieszczone różne sfery

W życiu prywatnym Magdy, jak u każdej kobiety, tysiące spraw z rożnych dziedzin. Ale Magda ma to w miarę poukładane. Jeśli czegoś nie zdąży zrobić, nie przejmuje się. Zaczyna od nadrabiania tej zaległości następny dzień. Bez frustracji i obwiniania.

- Jest kilka sfer w życiu każdego człowieka: praca, rodzina, dom jako miejsce, partner i ja – wylicza Fedor. - Każdą sferę trzeba tak samo dopieścić, by czuć życiową harmonię. Warto zdawać sobie z tego sprawę.

Pomagam kobietom uwierzyć w siebie

Jak każda kobieta potrzebuje chwili dla siebie i dba o to, by znaleźć czas, zamknąć za sobą drzwi i zostawić na chwilę córkę, męża i cały świat. Poradzą sobie, wierzy w nich, daje swobodę i samodzielność. A sama maluje wtedy buty lub obrazy. Uwielbia też tańczyć. Tańczyła nawet zawodowo, ale kontuzja zmieniła jej plany. Wtedy też zaczynała życie na nowo. A bo to raz? Normalna sprawa.

Zdjęcia: Joanna Pawlikowska

Dora Rosłońska

Dziennikarka (Życie Warszawy) i scenarzystka (program „Kultura od Kuchni” dla TVP1), właścicielka firmy Eventualnie, która pomaga kobietom uwierzyć w siebie poprzez metamorfozy, konsultacje stylistyczne, kobiece warsztaty, również psychologiczne.

Poprzedni tekst autora:

Sposoby na worki pod oczami
Skomentuj

Komentarze (2)

  • Magdalena Fedor 07.01.2016, 14:25
    Miło was skubać z kasy :)
    8
    4 | 4
  • gość 04.10.2016, 20:19
    Do kobiety zawsze ktoś wyciągnie pomocną dłoń. Nie da jej zginąć. Mężczyzna usłyszy co najwyżej ty nieudaczniku. Radź sobie... Więcej
    6
    4 | 2
Trwa ładowanie...