55

Mój mąż to wielokrotny zdrajca. List do psychologa

Zdradzana wiele razy przez tego samego mężczyznę – swojego męża, prosi o radę. Czy ulec kolejnym przeprosinom niewiernego, zapisać się na małżeńską terapię czy... może wreszcie pomyśleć o sobie, zrobić coś dla siebie. Co poradziła jej nasza ekspertka Agnieszka Ostrowska?

Mój mąż to wielokrotny zdrajca. List do psychologa

Witam,

mój przypadek jest chyba wyjątkowy, czasami myślę, że to nie mogło się wydarzyć. Jesteśmy małżeństwem 24 lata, mamy dwoje dzieci - córkę 23 i syna 14 lat. Mój mąż to jakby dwie osoby w jednej, trudno to pojąć. Pierwszy raz zdradził mnie rok po ślubie, byłam młoda, głupia, wstydziłam się o tym rozmawiać, bałam się, że sobie nie poradzę i było mi wstyd, potem była dawna miłość, podobno największa, tak mówił. Płakałam, ale nie miałam odwagi nikomu się poskarżyć. Żyłam w sercu z wielkim bólem, potem nasza klasa... kolejne znajome pisały, a on odpisywał, jakby miał naście lat. Ja nadal z nikim o tym nie rozmawiałam, cały czas przepraszał i zapewniał, że kocha tylko mnie. Chciałam w to wierzyć i wierzyłam. Założył własną firmę, znajomi mówili na niego człowiek sukcesu, rodzina była dumna, nikt nie znał mojego problemu. Potem doszedł alkohol. Pił i robił głupstwa, na weekend wyjechał ze swoją pracownicą (cały czas kontrolowałam jego telefon i kompa, dlatego wiedziałam gdzie), złapałam go na gorącym uczynku, przepraszał i wrócił do domu. Nie było łatwo, ale chciałam mu wybaczyć, dodam, że był miłością mojego życia, często powtarzałam mu, że kocham go z każdym dniem coraz więcej, a on z każdym dniem nadużywał mojego zaufania. Po czasie podjął leczenie, od pół roku nie pije, było bardzo dobrze, bardzo się starał... Pewnego razu zauważyłam zdjęcie kobiety w telefonie, zaczął się tłumaczyć, nawet ta pani zadzwoniła do mnie, że to pomyłka, ale ja mu nie wierzę. Coś we mnie pękło, czar goryczy się przelał. Dodam, iż mamy wspaniałe dzieci, i tak sobie myślę  że to dla nich to wszystko wytrzymałam, ale teraz może powinnam pomyśleć o sobie. Nigdy mojego męża nie zdradziłam, teraz nie wiem, co czuję, chyba tylko obojętność. On przeprasza i mówi, że kocha, proponuje terapię małżeńską, ale ja nie wiem, czy warto. Poddałam się, proszę o radę.

Pozdrawiam,
Ania

Mój mąż to wielokrotny zdrajca. List do psychologaAgnieszka Ostrowska – jestem trenerką rozwoju osobistego, absolwentką Akademii TROP, pasjonatką słowa pisanego, kultury, fotografii i podróży. Kocham stan bycia w drodze - wewnętrznej i fizycznej, rozwijając siebie i innych. Jestem singiel-mamą dwóch nastoletnich córek, opiekunką kotki i dwóch suczek. Prowadzę autorski program coachingowy Droga kobiet czyli 7 drogowskazów do harmonii i spełnienia. Pomagam zagubionym i sfrustrowanym kobietom odnaleźć równowagę i spełnienie w życiu zawodowym i osobistym. Wkrótce nakładem mojego wydawnictwa ukaże się książka "Droga kobiet.pl. One sieją moc".

Pani Aniu,

Bardzo Pani dziękuję za list, który przeczytałam z ogromnym przejęciem i współczuciem.

Prosi Pani o radę. Spróbuję, ale proszę mi uwierzyć – ogromnie trudno jest udzielać rad kobiecie ze złamanym sercem. Po tylu latach zdrad i rozczarowań Pani serce dziś czuje jedynie obojętność do niewiernego męża. To, co może Pani teraz zrobić, to wejrzeć w swoje serce i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest Pani gotowa po raz kolejny zaufać mężowi i podjąć próbę ratowania Waszego związku. Pisze Pani, że mąż jest miłością Pani życia, co może tłumaczyć lata, które wytrwała Pani przy nim, dla niego i dzieci. Ale też w liście jest bardzo ważne zdanie „teraz może powinnam pomyśleć o sobie”. Ono jest znakiem, że Pani intuicyjnie wie, co należy zrobić, kim się zająć, o kogo zatroszczyć.

Moim zdaniem warto podjąć terapię małżeńską, niezależnie od tego, czy zależy Pani na trwaniu Waszego związku, czy też nie. Być może to sposób na lepsze i uczciwe przeżycie razem z mężem drugiej połowy życia. Ale także może się okazać, że gdy podejmie Pani decyzję o rozstaniu, terapia pomoże uczynić to w sposób godny, spokojny i jak najmniej bolesny dla Państwa i całej rodziny. Gorąco Panią zachęcam do tego kroku. Dziś nie musi Pani wiedzieć, jak ma dalej wyglądać Pani życie. Dziś warto zrobić kolejny krok w swoją stronę, by zadbać o siebie i zakończyć te trudne, niespokojne i bolesne lata.

Gratuluję Pani pierwszego kroku, jakim jest napisanie tego trudnego i szczerego listu.

Życzę Pani siły i wytrwałości na drodze do siebie.

Agnieszka Ostrowska

Kontakt do trenerki rozwoju osobistego: Droga kobiet, www.drogakobiet.pl, e-mail: agnieszka@drogakobiet.pl, tel. 507 145 119

Masz problem, wyślij do nas list z pytaniem do trenerki: magda.trawinska@kafeteria.pl (z dopiskiem List do psychologa)

Skomentuj

Komentarze (55)

  • gość 18.06.2015, 18:57
    Myślę, że czas pomyśleć o sobie i swoim życiu-24 lata stażu małżeńskiego można po tym sadzić że jesteście dobrze po 40, dzi... Więcej
    112
    101 | 11
  • bla 18.06.2015, 20:10
    Co się czepiasz?Pani psycholog ma patrzeć sercem,a nie oczami:)! O co Ci chodzi gosciu?Pani psycholog ma patrzeć sercem,a n... Więcej
    23
    12 | 11
  • Nemezis 18.06.2015, 20:34
    Kochana,teraz czas na Ciebie! Dzieci masz odchowane i nic Cię przy tym zdrajcy nie trzyma. On się już nie zmieni. Szkoda Tw... Więcej
    84
    77 | 7
  • gość 18.06.2015, 20:34
    Kobiety pragną ru/cha/czy, zdradzaczy, bad boyów! Kobiety są w stanie zaakceptować bycie zdradzaną, bitą czy poniżaną a skr... Więcej
    59
    23 | 36
  • Tarot 18.06.2015, 21:34
    Wróżbę wykonuję zgodnie z kanonem, do każdej osoby podchodzę indywidualnie, każdej osobie poświęcam około godziny czasu aby... Więcej
    16
    1 | 15
  • gość 18.06.2015, 21:47
    Witam ja na Pani miejscu zostawiłam bym męża tyla razy Pani obiecywał, przepraszał to na nic wiem coś o tym :( też parę raz... Więcej
    40
    37 | 3
  • gość 18.06.2015, 21:53
    Kopnij go w d**e i zacznij myslec o sobie. Wiem to z doswiadczenia.
    51
    45 | 6
  • Kamilek 19.06.2015, 01:28
    Dlaczego wszyscy myślą ze to musi byc wina faceta, zdradził oczywiście ale kto powiedział ze wina nie leży obustronnie, jes... Więcej
    45
    14 | 31
    • Mężatka 31 24.06.2015, 02:19
      swieta racja ale po oby stronach trzeba wymagac cierpliwosci i miłosci :)
      7
      5 | 2
  • gosc 19.06.2015, 07:33
    a nikt ciebie o rade nie prosi ,a idz z Bogiem szatanie jeden
    6
    5 | 1
  • Mądry Pan 19.06.2015, 08:54
    ona czas juz miała wcześniej, jeśli zdradził raz to mogła pomysleć czym to jest spowodowane a nie teraz sie nad sobą rozczu... Więcej
    11
    1 | 10
Trwa ładowanie...