66

Plaga kleszczy!

Cieplejsze dni, przyroda budzi się do życia, a wraz z nią kleszcze. O tym, czy trzeba się ich bać, jak się przed nimi chronić, po czym rozpoznać zakażenie i jak leczyć boreliozę, porozmawialiśmy z lekarzem, który na co dzień zajmuje się diagnostyką i leczeniem chorób odkleszczowych - dr Tomaszem Wielkoszyńskim.

W jaki sposób może dojść do zakażenia boreliozą i czy istnieje szansa uchronienia się przed nim, oczywiście pomijając całkowite unikanie terenów leśnych czy spacerów po parku?

dr Tomasz Wielkoszyński - Do zakażenia boreliozą najczęściej dochodzi na drodze ukąszenia przez kleszcza. Możliwe są także inne drogi (zarażenie płodu w łonie matki – przez łożysko, zarażenie przez pokarm – mleko chorej matki, zakażenie przez przetoczenie zakażonej krwi). Równocześnie z zakażeniem boreliozą możemy od tego samego kleszcza „dostać” inne choroby odzwierzęce (tzw. koinfekcje odkleszczowe).

Ochrona przed kontaktem z kleszczami jest trudna – bardzo ważne jest odpowiednie ubieranie się przed wycieczką do lasu czy innego terenu, gdzie bytują kleszcze (spodnie z długimi nogawkami, najlepiej wkładanymi pod skarpety, koszule z długim rękawem). Można zabezpieczać się też dodatkowo repelentami dostępnymi w drogeriach i aptekach (środki odstraszające owady), ale często pomimo ich stosowania znajdujemy na ciele kleszcze. Wreszcie bardzo ważne jest uważne i dokładne oglądanie skóry po powrocie z lasu.

Często w różnych opracowaniach, nawet z ust lekarzy pierwszego kontaktu, słyszymy, że jeżeli kleszcz był wbity w naszą skórę mniej niż 24 godziny, nie mogliśmy zarazić się żadną odkleszczową chorobą - co Pan na to?

dr Tomasz Wielkoszyński - Dane na ten temat, podobnie jak większość danych na temat boreliozy, są sprzeczne. Borelioza z Lyme jest chorobą odkrytą dopiero 20 lat temu, stad badania nad jej mechanizmami nadal trwają. Wydaje się jednak, że w niektórych przypadkach do zakażenia mogło dojść przed upływem 12 godzin od ukąszenia kleszcza. Dlatego każdy kontakt z kleszczem powinien zwrócić naszą uwagę – konieczne jest obserwowanie miejsca ugryzienia przez kilka tygodni i w razie pojawienia się jakichkolwiek objawów miejscowych (rumień) lub ogólnych (złe samopoczucie, objawy rzekomogrypowe) skontaktować się z lekarzem. W niektórych przypadkach uzasadnione jest profilaktyczne podanie antybiotyku, ale decyzję o jego podaniu podejmuje zawsze lekarz.

Czym jest rumień wędrujący? Kiedy się pojawia i czy faktycznie jest on jedyną, namacalną oznaką zakażenia?

dr Tomasz Wielkoszyński - Rumień wędrujący to typowa dla boreliozy zmiana skórna. Najczęściej zaczyna się niewielkim zaczerwieniem wokół miejsca ukąszenia, które potem rozszerza się obwodowo, jednocześnie blednąc w środku. Tak więc rumień ten przyjmuje kształt okręgu (czerwona obwódka, biała, niezmieniona skóra wewnątrz). Rumień wędrujący pojawia się zazwyczaj po 2-3 tygodniach od ukąszenia, ale może również pojawić się nawet po 2 miesiącach od kontaktu z kleszczem. Tak jak wspomniałem, jest on jedynym swoistym objawem boreliozy (na jego podstawie można rozpoznać zakażenie i rozpocząć leczenie). W okresie, kiedy pojawia się rumień, u niektórych chorych, występują również objawy ogólne – złe samopoczucie, bóle mięśniowo-stawowe, stany podgorączkowe lub gorączki, bóle głowy, itp. – są to jednak objawy niespecyficzne dla boreliozy i nie mogą być podstawą rozpoznania tej choroby.

Jakie są zatem symptomy, które wskazywać by mogły na fakt, iż w naszym organizmie rozwija się choroba?

dr Tomasz Wielkoszyński - Jak już wspominałem, jednym z objawów wczesnej boreliozy jest rumień wędrujący. Objaw ten występuje jednak tylko u około 1/3 chorych na boreliozę, jego brak zatem nie może wykluczyć zakażenia. Często zdarza się też, że chory który trafia do lekarza z zaawansowanym zakażeniem i nie pamięta w ogóle ukąszeń kleszczy (kleszcz mógł przebywać okresowo na naszym ciele, w okolicy trudnej do obserwacji, np. na plecach, mogliśmy go zdrapać lub zetrzeć podczas kąpieli, itp.). We wczesnym okresie zakażenia mogą również przejściowo występować wspomniane wyżej objawy ogólne. Często po okresie ostrego zakażenia (które zazwyczaj przebiega bezobjawowo) na klika lat choroba wycisza się i dopiero po tym okresie dochodzi do pojawienia się objawów tzw. boreliozy późnej. W zależności od miejsca gdzie „osiedliły” się krętki, dolegliwości mogą dotyczyć układu nerwowego (bóle i zawroty głowy, zaburzenia widzenia, szumy i dzwonienia w uszach, „otumanienie”, zaburzenia pamięci i koncentracji, depresja i inne objawy psychiatryczne, drętwienia i mrowienia skóry, zaburzenia czucia, niedowłady i porażenia nerwów obwodowych, zespół parkinsonowski), układu kostno-mięśniowego (stany zapalne i bóle stawów, bóle mięśniowe, itp.) oraz układu sercowo-naczyniowego (kołatania serca, zaburzenia rytmu, skoki ciśnienia tętniczego). To są najczęściej występujące objawy boreliozy, ale trzeba pamiętać, że krętki mogą atakować każdy narząd i dlatego borelioza jest chorobą wielonarządową o bardzo różnych objawach (również np. skórnych, z przewodu pokarmowego, endokrynologicznych, itp.).

Czy kleszcze są nosicielami innych groźnych dla ludzi drobnoustrojów? Czy można wymienić jakieś specyficzne objawy towarzyszące tym zakażeniom? Jak wygląda leczenie?

dr Tomasz Wielkoszyński - Niestety kleszcze przenoszą również inne choroby – są to głównie choroby odzwierzęce. W około 30% przypadków okazuje się, że osoba z rozpoznaną boreliozą została zakażona również innymi chorobami odkleszczowymi. Najważniejsze z nich to: bartonellozy, babesioza, ludzka anaplazmoza granulocytarna, gorączka Q, kleszczowe zapalenie mózgu (KZM), bruceloza, tularemia oraz zakażenia mykoplazmami, chlamydiami i riketsjami. Niestety większość wymienionych przeze mnie chorób daje objawy podobne do boreliozy (głównie reumatologiczne i neurologiczne) i dopiero odpowiednie badania diagnostyczne pozwalają na rozpoznanie tych koinfekcji i rozpoczęcie odpowiedniego leczenia. Leczenie zakażeń towarzyszących jest trudne i obejmuje stosowanie różnych antybiotyków, leków przeciwpierwotniakowych oraz leczenie wspomagające.

Jak wygląda sprawa testów diagnostycznych? Gdzie możemy je wykonać i po jakim czasie od ugryzienia, by dały rezultat?

dr Tomasz Wielkoszyński - Diagnostyka boreliozy polega na wykrywaniu przeciwciał przeciw krętkom występujących we krwi lub płynie mózgowo-rdzeniowym chorego lub też wykryciu kwasów nukleinowych (DNA) krętków we krwi, płynie mózgowo-rdzeniowym, płynie stawowym lub bioptatach tkanek. Niestety rutynowo stosowana metoda (tzw. test ELISA) cechuje się niewystarczającą czułością w wykrywaniu osób zakażonych – bardzo często występują wyniki fałszywie ujemne (ujemny wynik testu u osoby rzeczywiście chorej), a czasem fałszywie dodatnie (dodatni wynik testu u osoby zdrowej lub z chorobą inną, niż borelioza). Dlatego, nawet w przypadku uzyskania ujemnego wyniku testu ELISA (a np. przy obecności objawów sugerujących zakażenie boreliozą) konieczne jest wykonanie badania testem Western Blot (tzw. test potwierdzenia), który pozwala na wykrycie przeciwciał przeciw ściśle zdefiniowanym, swoistym składnikom krętków. Również badanie metodami biologii molekularnej (głownie techniką rtPCR) może dostarczyć cennych informacji o obecności zakażenia. Trzeba jednak podkreślić, że dodatnie wyniki testów laboratoryjnych potwierdzają jedynie zakażenie, a rozpoznanie powinien postawić doświadczony lekarz na podstawie wywiadu i badania lekarskiego. Często zdarza się, że chory pamięta kontakt z kleszczem lub nawet rumień sprzed wielu lat, a obecne wyniki są negatywne pomimo występowania licznych objawów neurologicznych lub stawowych. Często też próba antybiotykoterapii takiego chorego doprowadza do przynajmniej częściowej poprawy stanu zdrowia.

Czy te testy są refundowane?

dr Tomasz Wielkoszyński - NFZ refunduje tylko koszty testu ELISA (w lecznictwie ambulatoryjnym). Podczas pobytu szpitalnego możemy mieć wykonany test Western Blot, ale taka sytuacja dotyczy tylko chorych z dodatnim lub granicznym wynikiem testu ELISA. Badania laboratoryjne w kierunku innych zakażeń odkleszczowych nie są refundowane. Dlatego niestety większość chorych musi ponosić koszty diagnostyki chorób odkleszczowych we własnym zakresie.

Standardowe leczenie boreliozy polega na podaniu antybiotyku przez okres ok. 3 tygodni, czasem są to antybiotyki dożylnie podawane na oddziale szpitalnym.

Czy faktycznie te 3 tygodnie leczenia wystarczą? Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?

dr Tomasz Wielkoszyński - Rzeczywiście standardowe podejście do leczenia boreliozy to podawanie antybiotyków przez 3-6 tygodni, jednak w wielu przypadkach po odstawieniu leków może dochodzić do nawrotów. Dlatego każdy przypadek boreliozy musi być potraktowany indywidualnie. W niektórych przypadkach wskazane jest leczenie kilkoma antybiotykami jednocześnie przez okres kilku miesięcy. Takie schematy leczenia stosowane są m.in. przez część lekarzy w USA, co powoduje, że znacznie rosną szanse na całkowite wyleczenie z boreliozy. Prowadzenie tak intensywnego leczenia wymaga poza wiedzą i umiejętnościami ze strony lekarza, także współpracy chorego (odpowiedni styl życia, dieta, regularne kontrole parametrów biochemicznych, itp.) oraz często znacznych nakładów finansowych ponoszonych przez chorego, gdyż leczenie takie nie jest obecnie refundowane przez NFZ.

Również leczenie pozostałych zakażeń odkleszczowych wymaga często kombinacji kilku leków i musi być prowadzone przez lekarza dobrze znającego problem chorób odkleszczowych.

Czy znane są Panu działania światowego ruchu chorych na boreliozę?

dr Tomasz Wielkoszyński - Niemal w każdym państwie działają stowarzyszenia chorych na boreliozę, których celem jest m.in. upowszechnianie wiedzy na temat tej choroby oraz innych zakażeń przenoszonych przez kleszcze. Stowarzyszenia te wspierają chorych, którzy nierzadko zostawieni sami sobie przez społeczną służbę zdrowia nie potrafią poradzić sobie z problemem tej przewlekłej choroby. Stowarzyszenia te również aktywnie promują nowe trendy w leczeniu oraz kierują chorych do lekarzy specjalizujących się w leczeniu i opiece nad chorymi na boreliozę.

Nasze rodzime Stowarzyszenie Osób Chorych na Boreliozę jest organizacją, która aktywnie wspiera oraz edukuje i konsoliduje chorych. Corocznie organizowane są m.in. spotkania chorych i lekarzy. W zeszłym roku takie spotkanie odbyło się w Warszawie.

Stowarzyszenie Osób Chorych na Boreliozę (www.borelioza.org) ma swoją siedzibę na terenie Bielska- Białej, ale prężnie działa w całym kraju i chętnie służy pomocą.

Dziękuję za rozmowę.
Skomentuj

Komentarze (66)

  • ja 12.05.2009, 18:28
    Dziekuje za cenne informacje szkoda ze dla wiekszosci lekarzy w polsce borelioza to choroba psychiczna
    0
    0 | 0
    • Sekrety Piękna 04.05.2016, 09:49
      Dokładnie!! nic dodać nic ująć, polecam przeczytać moją walkę z boreliozą http://sekretypiekna.com.pl/borelioza-moja-walka-... Więcej
      0
      0 | 0
  • szara 12.05.2009, 18:44
    Dziękuję. To ważne, żeby nie lekceważyć tej choroby i ważne, że zwraca na to uwagę lekarz. Niestety wielu innych lekarzy w... Więcej
    0
    0 | 0
  • mara 12.05.2009, 20:14
    dobrze wiedzieć. wreszcie wypowiedział się lekarz i chwała mu za to!
    1
    1 | 0
  • espn 12.05.2009, 20:28
    ja mam trzy dodatnie testy na borelioze, nie mialem rumienia, ale za to mam duuuuuzo objawow
    0
    0 | 0
  • kaja 12.05.2009, 22:17
    Do lekarzy pierwszego kontaktu, zakażników i nurologów! Czytajcie i uczcie się, na to podobno nigdy nie jest za pózno!!!!!!... Więcej
    0
    0 | 0
  • do espn 12.05.2009, 22:38
    i co z tym robisz?
    0
    0 | 0
  • Ja 13.05.2009, 08:13
    Ten wywiad mozna skopiowac, wydrukowac i zaniesc do lekarza rodzinnego....niech sie ucza.
    0
    0 | 0
  • chora 13.05.2009, 08:15
    Brawo dla doktora Wielkoszynskiego - jest widac na biezaco z wiedza o boreliozie, zna jej rozne aspekty i problemy z leczen... Więcej
    0
    0 | 0
  • 13.05.2009, 08:17
    oby takich więcej, nie pozwalajcie umierać nam powoli
    0
    0 | 0
  • Nesca 13.05.2009, 09:04
    Ja szukałam pomocy przez 15 lat. Biegałam od specjalisty do specjalisty szukając pomocy, a w efekcie uznano, że najlepszym ... Więcej
    1
    1 | 0
Trwa ładowanie...