32

Landrynkowy manikiur na Dzień Matki. Dla córki i mamy

Tego dnia obudzi nas tupot małych stópek. Obsypią nas w łóżku landrynkowe laurki i słodkie buziaki dzieci. Chwilę potem wysłuchamy życzeń wypowiedzianych na jednym wydechu, albo i wdechu. Tak zaczyna się zwykle Dzień Matki. Spędźmy go z dziećmi w stu procentach i pokażmy im, gdzie czasem mama znika sama... Weźmy je na landrynkowy manikiur.

Landrynkowy manikiur na Dzień Matki. Dla córki i mamy

Przechodząc ulicą Grudowską w Milanówku można się natknąć na niepozorny butik z namalowaną ręcznie na ścianie Marylin Monroe. To małe, rodzinne studio pielęgnacji paznokci Monroe Studio. Wchodząc do środka czujemy się jak na wakacjach w Prowansji. Wnętrze w stylu francuskiej prowincji jest ciepłe i przytulne. A kobiecego charakteru nadają półki wypełnione tęczą kolorowych lakierów do paznokci oraz... tiulowe sukienki zawieszone na wieszakach. Tam króluje Marta Ostrowska - właścicielka studia, artystka w swoim  fachu.

Z okazji Dnia Matki na manikiur zaprosiłyśmy Asię z jej ośmioletnią córką Anią. Dziewczynka była pierwszy raz w życiu na prawdziwym manikiurze i bawiła się fantastycznie. W dodatku z mamą. Dwie kobiety z rodu spędziły magiczne chwile robiąc prezent swojemu ciału i duszy.

Asia zachwycona była metodami, jakimi Marta Ostrowska nakładała dekoracje na paznokcie. Pastelowy turkus był bazą. Kiedy już lekko wysechł, Marta obsypała go brokatem, by mienił się jak ogon syreny. Właśnie tak nazywa się ta metoda nakładania lakieru. Sypał się brokat, małymi pędzelkami Marta wyczarowywała kropeczki, lizaki, lody i słodkie babeczki.

Landrynkowy manikiur na Dzień Matki. Dla córki i mamy

- Wyglądała jak wróżka ze swoimi czarami w małych buteleczkach – podsumowała dziewczynka. Na białych kciukach napisała: I love Mum!

Nasza młoda modelka była zachwycona. Spieszno jej było następnego dnia do szkoły, by pokazać koleżankom artystyczny manikiur.

Jakby tego było mało, dziewczyny mogły zdjąć z wieszaków tiulowe sukienki i przymierzać je, a nawet kupić. Siostra Marty bowiem projektuje je i szyje także na wymiar.

Landrynkowy manikiur na Dzień Matki. Dla córki i mamy

Mama Ani, Asia postanowiła zrobić manikiur w podobnym stylu jak córka. Paznokcie pomalowano na pastelowy róż i błękit. Na niektórych pojawiły się lizaki, lody i ... lukrowane babeczki. Aż zachciało nam się jeść.

Wizyta w Monroe Studio Paznokci w niczym nie przypominała klasycznej wizyty na manikiurze. Kawa, ciastka, tiulowe sukienki, ploteczki i kobiece chichoty. Czas tu spędzony wszystkie z nas pozytywnie nastroił na resztę dnia.

Czuć, że to małe, niepozorne studio paznokci to miejsce z duszą. Ale oprócz atmosfery spodobał nam się wyjątkowy kunszt, z jakim Marta wykonała manikiur. Tutaj nie pomalujesz paznokci zwyczajnie, banalnie. Stąd wychodzisz z dziełami sztuki na dłoniach. Na ich facebookowym profilu podziwiałyśmy obrazki delikatnych ważek, miniaturowe kopie popartowych artystów z USA czy bajkowego Reksia. Wszystkie w małych rozmiarach mieszczących się na płytkę paznokcia.

Landrynkowy manikiur na Dzień Matki. Dla córki i mamy

- Choć na rynku są tysiące dziewczyn zajmujących się manikiurem, to jednak trudno znaleźć dobrą stylistkę paznokcia – mówi Marta Ostrowska. - Czekam na takie osoby i chętnie dam im pracę.

Tak rozpoczęty Dzień Matki nastraja na kolejne przygody. Zrobiłyśmy piknik na trawie z babeczkami, już tym razem do zjedzenia, a nie na paznokciach. Mama z córką ścigały się na dmuchanych piłkach po trawie, poszły za ręce na spacer do lasu a potem na kocu czytały ulubioną książkę. Jak cudownie być mamą.

Zdjęcia: Joanna Budzicka

  • Dziękujemy Monroe Studio Paznokci przy ul. Grudowskiej 26 w Milanówku za wykonanie manikiuru, użyczenie wnętrza do sesji zdjęciowej i cudowną atmosferę podczas naszej wizyty.
Dora Rosłońska

Dziennikarka (Życie Warszawy) i scenarzystka (program „Kultura od Kuchni” dla TVP1), właścicielka firmy Eventualnie, która pomaga kobietom uwierzyć w siebie poprzez metamorfozy, konsultacje stylistyczne, kobiece warsztaty, również psychologiczne.

Poprzedni tekst autora:

Kobiecość Lata. Metamorfoza Magdy
Skomentuj

Komentarze (32)

  • gość 22.05.2015, 20:59
    Dobry pomysł, ale fajnie by był tam też znaczek "&". Mam pokazała by córce, ze malując można też pomagać ... Więcej
    2
    1 | 1
  • gość 22.05.2015, 21:14
    Marta Ostrowska najlepsza po prostu ....super miejsce i ludzie <3 (y) :) =D ^_^
    3
    1 | 2
  • gość 23.05.2015, 11:18
    Pomysł świetny.Szkoda,że nie mogę do Pani Marty zabrać córki ale swoją Mamę-zapytam. Wszystkie Kobietki ciepło pozdrawi... Więcej
    0
    0 | 0
  • gość 23.05.2015, 12:37
    Taa, rewelacja. Matka wygląda jak infantylne dziecko, a dziecko jak jak Lolitka. Gratulacje "świetnego" pomysłu. ... Więcej
    9
    4 | 5
  • gość 23.05.2015, 15:54
    WAŻNE! Ilona Różalska ostrzega: wkrótce zagłada atomowa USA i Londynu! Zobacz koniecznie na youtube: Wstrząsające proroctwo... Więcej
    2
    0 | 2
  • gość 23.05.2015, 18:41
    Jestem stałą klientką tego salonu. Zachwyt po każdej wizycie to mało powiedziane. Nie dość, że obie Panie świetnie robią p... Więcej
    3
    2 | 1
  • gość 23.05.2015, 19:08
    Świetne kolory , mam podobne z Rimmela i w sumie nie wpadłam na to ze mozżna je tak fajnie wykorzystać :)
    0
    0 | 0
  • gość 23.05.2015, 19:30
    Studio "Monroe" to niezwykłe miejsce . Marta...najlepsza z najlepszych. Polecam ten adres z czystym sumieniem.
    1
    1 | 0
  • Marzennna 25.05.2015, 10:27
    Pomysł niby ciekawy, ale ja jako matka chciałbym dostać coś nieco bardziej szalonego, jak np. http://www.autoprezent.pl :-)... Więcej
    0
    0 | 0
  • gość 26.05.2015, 21:03
    poczytałam sobie o tej akcji malowania znaczka "&" - Wzór do naśladowania to świetna inicjatywna , właśni... Więcej
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...