194

Cera naczynkowa

Mróz i zimny wiatr mają niekorzystny wpływ na każdy rodzaj skóry, najbardziej jednak dają się we znaki cerze naczynkowej. Dodatkowo duże różnice między temperaturą panującą na zewnątrz i w ogrzewanych pomieszczeniach powodują, że na twarzach osób z cerą naczynkową pojawiają się rumieńce. Nie są one jednak oznaką zdrowego, ładnego wyglądu. Z czasem rozszerzone naczynia włosowate o słabych ściankach zaczynają pękać i tworzą na skórze sieć widocznych „pajączków”.

Teleangiektazje, czyli trwale rozszerzone lub popękane naczynka, popularnie zwane pajączkami, są zmorą wielu osób obojga płci. Mogą być objawem nadciśnienia, zaburzeń krążenia i hormonalnych, uszkodzenia wątroby, najczęściej jednak są cechą wrażliwej skóry, nierzadko o podłożu genetycznym. Jeśli któreś z naszych rodziców ma na twarzy wyraźne „pajączki”, możemy się spodziewać, że u nas też w późniejszym wieku się one pojawią, nawet jeśli nie mamy ich teraz. Rozszerzone, kruche naczynka nie występują tylko przy określonym rodzaju skóry – bez względu na to, czy mamy skórę normalną, suchą, mieszaną czy tłustą, możemy mieć jednocześnie cerę naczynkową.

O ile na cechy skóry, które „odziedziczyliśmy”, nie mamy wpływu, o tyle możemy właściwie pielęgnować cerę. Bardzo duży wpływ na kondycję cery naczynkowej mają warunki atmosferyczne. Na równi szkodzą mróz i silne promieniowanie UV oraz wszelkie gwałtowne zmiany temperatury. W zimie należy używać obficie ochronnych kremów, przez cały rok natomiast chronić skórę kremem z filtrem. Osoby z cerą naczynkową powinny zrezygnować z opalania zarówno na plaży, jak i w solarium, unikać sauny i gorących kąpieli, a nawet myć twarz letnią wodą.

Cera naczynkowa wymaga specjalnych kosmetyków do pielęgnacji. Na szczęście większość firm kosmetycznych oferuje takie preparaty, wybór jest spory i na każdą kieszeń. Ważniejszy niż marka jest skład kremów, maseczek i toników do cery naczynkowej. Najlepiej wybierać kosmetyki dla cery wrażliwej, alergicznej, bezzapachowe, pozbawione barwników i konserwantów. Wśród składników kojących skórę i wzmacniających ścianki naczyń włosowatych warto szukać takich substancji jak: witamina C, witamina K, witamina PP wyciąg z arniki górskiej, ekstrakt z miłorzębu japońskiego (Ginkgo biloba), oczaru (hamamelis), wyciąg z kasztanowca czy rumianek.

Witamina C zawarta w preparatach kosmetycznych pomaga uszczelniać naczynka, natomiast witamina K wpływa na prawidłową krzepliwość krwi. Poza składnikami wzmacniającymi naczynia krwionośne wskazane są, zwłaszcza zimą, również substancje odbudowujące barierę lipidową skóry (m.in. ceramidy, oleje roślinne), nawilżające i kojące podrażnienia, np. D-pantenol, algi. Należy pamiętać, by przy cerze naczynkowej stosować wyłącznie peelingi enzymatyczne, ponieważ masaż skóry drobinkami z peelingu ziarnistego pobudza krążenie krwi, co z kolei powoduje, że naczynia włosowate się rozszerzają, a skóra staje się podrażniona i pojawia się na niej rumień.

Dobrze dobrane kosmetyki i unikanie gwałtownych zmian temperatury to nie wszystko. Pielęgnację cery naczynkowej wspomaga też odpowiednia dieta. Witaminę C warto dostarczać organizmowi nie tylko w kremach, ale przede wszystkim w świeżych owocach i warzywach, które są w nią bogate, można też profilaktycznie przyjmować rutinoscorbin. Trzeba pamiętać, że mocna kawa, alkohol i pikantne potrawy pobudzają krążenie krwi, przez co kruche naczynia włosowate mogą zostać uszkodzone. Nie bez powodu po wypiciu alkoholu na twarzy wielu osób pojawiają się rumieńce – to pierwszy sygnał rozszerzonych naczyń krwionośnych.

Jeżeli „pajączków” na twarzy jest dużo i stosowanie kosmetyków nie przynosi poprawy, można się poddać zabiegom w gabinecie kosmetycznym. Dostępne są intensywne kuracje obkurczająco-łagodzące (maski, ampułki), a także zamykanie naczynek laserem lub metodą elektrolizy. Te ostatnie zabiegi najlepiej wykonywać jesienią, by przez następne kilka miesięcy skóra nie była narażona na intensywne promieniowanie słoneczne. W niektórych przypadkach „pajączki” i rumień na twarzy mogą być zapowiedzią trądziku różowatego – dlatego jeśli na twarzy dodatkowo pojawią się czerwone grudki i krostki, którym towarzyszy świąd i pieczenie, należy koniecznie wybrać się na wizytę do dermatologa. Trądzik różowaty leczy się doustnie antybiotykami. Często występują nawroty choroby.
Skomentuj

Komentarze (194)

  • ola 09.02.2007, 21:12
    mam na twarzy pajączka od wielu lat.sytosowłam wiele kremów ochronnych,zażyżywałam rutinoskorbin,jak wiadoma z witaminą c. ... Więcej
    0
    0 | 0
  • ullaaa 09.02.2007, 22:21
    Olu. kremy nic nie zrobią z pajączkiem.Wszystkie te specyfiki są przeciw pękaniu.Jeśli już naczynie pęknie, można je usunąć... Więcej
    1
    1 | 0
  • graza 10.02.2007, 13:56
    MAM PAJACZKI, NA CODZIEN STOSUJE KOREKTOR ,A POZA TYM LATEM KREMY Z WYSOKIM FAKTOREM ZIMA CHRONIACE PRZED MROZEM.NIE ZNAM ... Więcej
    0
    0 | 0
  • żyrafa 10.02.2007, 14:19
    witam, czy któraś z was mogłaby mi doradzić? Mam szpecące żyłki pod oczami i czy to można usunąć laserem bez szkody dla wz... Więcej
    0
    0 | 0
  • Karolina 10.02.2007, 16:53
    nie zgadzam się z tym że żadnym krem nie pomoże...od kilku lat mam problemy z naczynkami...stosuje krem z ziaji na rozszerz... Więcej
    0
    0 | 0
  • 12.02.2007, 19:30
    0
    0 | 0
  • Natalia 12.02.2007, 19:32
    z artykółem napisanym powyrzej całkowicie sie zgadzam ,lecz mi nie pomogły zbytnio kremy i musiałam poddac sie zabiegom zam... Więcej
    0
    0 | 0
  • Chubby 13.02.2007, 19:32
    moje policzki od wielu lat są o wiele bardziej koralowe od ust, jakby pociągnięte szminką. czy to też pajączki, czy inna ch... Więcej
    0
    0 | 0
  • Dorota 14.02.2007, 13:53
    ogólenie zastanawiam się nad niektórymi na tym forum, ejk dziewczyny macie dostęp do netu a nie potraficie sobie sprawdzić ... Więcej
    0
    0 | 0
  • dana 14.02.2007, 15:52
    usuwalam i usuwam co jakis czs te "pajaczki" i naprawde jestem zadowolona w zasadzie ich juz nie mam , polecam
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...