Nie masz pieniędzy na mieszkanie? Tanie dodatki, które zrobią każde wnętrze

No i stało się! Masz w końcu swoje pierwsze, tylko twoje, własne (lub wynajęte) M. Nie jest istotna wielkość, standard, lokalizacja. Dla ciebie w tym momencie istotny jest fakt, że nie musisz już dzielić przestrzeni w akademiku z trzema kumpelami, z bratem, siostrą, rodzicami czy czterema kotami babci! Jesteś SAMA i u siebie, jesteś Panią tej przestrzeni! Wow... tylko, co teraz?

Kasy na koncie tak jakby mniej niż za studenckich czasów, bo wraz z samodzielnością i wyczekanym własnym kątem dostałaś „z przydziału” odpowiedzialność i konieczność płacenia rachunków. Ostatnia sprawa na jaką chcesz wydawać te zarobione pieniądze to kanapy, szafy i dywany. Głowa do góry! Bez tego wszystkiego da się żyć. No, przynajmniej na początku.

1 z 8

Powoli i małymi krokami. Bez paniki

Oczywiście każdy wolałby usiąść wieczorem na miękkiej kanapie, włączyć delikatną lampkę, cichutką muzykę, omieść wzrokiem ciepłe, katalogowe wnętrze, westchnąć z zachwytu. Ale to wszystko trzeba najpierw stworzyć, wykreować, wybrać, kupić, dotaszczyć do domu i jakoś ustawić.

Dla jednych urządzanie wnętrza sprowadzi się do postawienia stolika, krzesełka i dwupalnikowej kuchenki dla kogoś innego do wielogodzinnych poszukiwań inspiracji, konsultacji, prób. Jest jednak kilka drobiazgów, które pomogą ci szybko poczuć się jak u siebie, które odróżnią byle jaki pokój w akademiku od twojej własnej, wyczekanej przestrzeni, które sprawią, że znajomi będą się zachwycać nawet, jeśli pierwsze spotkania zafundujesz im bez krzeseł i ciepłej kolacji.

123rf
Skomentuj
Trwa ładowanie...