394

Za i przeciw

Natrafiłam ostatnio na dyskusję o seksie przedmałżeńskich w periodykukatolickim dla nastolatków. Nie żebym przejawiała żywe zainteresowaniemediami katolickimi, bo się ich wystrzegam, lecz po prostu wpadło mi do rękina wykładzie. Dyskusja była, mówiąc oględnie i bez wchodzenia w szczegóły,stronnicza, sfabrykowana w sposób stanowczo naiwny. Zastrzegam,że w poruszonej kwestii wybory ludzkie są wolne i ja je szanuję; nie o nietu idzie.

Para "za" wypowiadała się mniej więcej tak: "no tak, robimy to, mieszkamy razemod paru lat, rodzice nie mają nic przeciwko, czemu nie mamy nie robić".Skonfrontowano ich z parą "przeciw", której wypowiedzi są przykłademtandeciarstwa i amatorszczyzny mediów katolickich, na które większośćkonsumentów nie jest obojętna. Enigmatyczny, kwiecisty styl metafor w rodzaju"miłość jest jak owoc; można jeść zielony, kwaśny owoc i udawać, że jestsmaczny, ale dopiero gdy dojrzeje poznamy jego prawdziwy smak"oraz truizmu "na wszystko jest w życiu właściwa pora". Smutnym i zapadłymtwarzom pary "za" przeciwstawiona przaśna, zdrowa i słowiańska urodanaszych abstynentów, szczęśliwi, choć na pierwszy rzut oka niezamożni.

Wielka blaga szyta grubymi nićmi. Już oni powinni wiedzieć najlepiej, że zafałsz i manipulowanie kończy się w piekle.

---

Jestem świeżo po przeprowadzce do Kamila. Niby nic wielkiego, przecieżżycie w konkubinacie jest dzisiaj wśród młodych normą. A mimo to wciążczuję się, jakbym zrobiła to o dziesięć lat za wcześnie. Jak właściwiepowinnam się czuć, kiedy facet, z którym do tej pory spotykałam sięwyłącznie w kinach, pubach i kawiarniach, nagle zwraca się do mniesłowami: "Kochanie, czy widziałaś gdzieś może moje skarpetki?",albo "Rybko, załóż kapcie, bo znowu się przeziębisz!" Kiedy on wychodzi z kumplami,a ja mu prasuję koszule, albo gdy jego kumple przychodzą do nas,a ja pełnię funkcję ozdoby. Kiedy spędzamy piętnaście minut przed półkąz detergentami w supermarkecie, wybierając płyn do czyszczenia toalety.Ja rozumiem, że to wszystko jest piękne i na tym właśnie polega urokpożycia małżeńskiego, ale przecież ja mam dopiero niewiele ponaddwadzieścia lat! A tym czasem łapię się na tym, że zaczynam siępowoli czuć na czterdzieści lat, z trójką dzieci i domem na barkach.Do tego stopnia, że kiedy przypadkiem zerknę w lustro w swoje młode,rozkoszne oblicze, jestem autentycznie zdziwiona.

---

Wybrałam się w odwiedziny do koleżanki za miasto. Zagadałyśmy sięi zanim się spostrzegłam było za późno na powrót autobusem.Nie pozostało mi nic innego niż wsiąść do podmiejskiego pociągu.Pociąg przyjechał prawie pusty, a w przedziale oprócz mnie siedziałaubrana na czarno dziewczyna mniej więcej w moim wieku.

Piętnaście minut później widziałam ją, jak leży na peronie z zakrwawionątwarzą. Jakiś kryminalista w chwili, gdy pociąg wjeżdżał na stację,wyrwał jej torebkę i z impetem wypchnął z pociągu. Uciekł. Pomyśleć,że dziewczyna wyglądała na ubogą, a ten człowiek był w stanie narazićofiarę na kalectwo lub śmierć dla drobnej sumy pieniędzy na jabola.

Bieda czyni człowieka amoralnym zwierzęciem.

Skomentuj

Komentarze (394)

  • kasia 09.05.2003, 14:14
    jakieś takie bzdurki wypisujesz ...ja mieszkam z chłopakiem 5 lat ...mam 24 a czuje że 18...wszystko zależy od sposobu nast... Więcej
    0
    0 | 0
  • młoda 09.05.2003, 14:41
    mnie się felieton Urszuli bardzo podoba i w pełni się z nią zgadzam. Czasem przeraża mnie myśl, że do końca życia w czasie ... Więcej
    0
    0 | 0
  • facet 10.05.2003, 12:30
    Uważam, że nie ma potrzeby spieszyć się z "dorosłością", jaką jest zakładanie rodziny i wspólne mieszkanie. Ja ma... Więcej
    0
    0 | 0
  • Przemek 10.05.2003, 14:34
    Faktycznie, życie codzienne, razem, może trochę spłycić człowieka. Już samo pogodzenie się z faktem że Kalifornia to nie pu... Więcej
    0
    0 | 0
  • mist 11.05.2003, 15:09
    Przeczytałam ten felieton i...I czuję sie jeszcze dziwniej niz przed. Mam 19 lat,od niedawna jestem z wzajemnoscia zakochan... Więcej
    0
    0 | 0
  • ulung 12.05.2003, 00:07
    Jestes zdziwiona bo zamiast swojego mlodego, rozkosznego oblicza widzisz moze smutna i zapadla twarz amatorki zielonych owo... Więcej
    0
    0 | 0
  • Fido 13.05.2003, 14:18
    A może zamiast amatorki zielonych owoców widzi twarz lansowanej przez media katolickie tzw. Matki Polki ?
    0
    0 | 0
  • Ewa 14.05.2003, 22:50
    Dlaczego ktoś lub cos musi być odpowidzialne za wszystko co jest niewgodne,niemodne .Albo "starzy "trują bo o... Więcej
    0
    0 | 0
  • Przemek 15.05.2003, 17:50
    Ewo, skąd wiesz, kiedy nastąpi to "wszystko"?
    0
    0 | 0
  • lalka 15.05.2003, 17:57
    ula, spotkajmy sie , juz cie polubiłam!!!! moze w rynku?????
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...