2808

Za i przeciw

Natrafiłam ostatnio na dyskusję o seksie przedmałżeńskich w periodyku katolickim dla nastolatków. Nie żebym przejawiała żywe zainteresowanie mediami katolickimi, bo się ich wystrzegam, lecz po prostu wpadło mi do ręki na wykładzie. Dyskusja była, mówiąc oględnie i bez wchodzenia w szczegóły, stronnicza, sfabrykowana w sposób stanowczo naiwny. Zastrzegam, że w poruszonej kwestii wybory ludzkie są wolne i ja je szanuję; nie o nie tu idzie.

Para "za" wypowiadała się mniej więcej tak: "no tak, robimy to, mieszkamy razem od paru lat, rodzice nie mają nic przeciwko, czemu nie mamy nie robić". Skonfrontowano ich z parą "przeciw", której wypowiedzi są przykładem tandeciarstwa i amatorszczyzny mediów katolickich, na które większość konsumentów nie jest obojętna. Enigmatyczny, kwiecisty styl metafor w rodzaju "miłość jest jak owoc; można jeść zielony, kwaśny owoc i udawać, że jest smaczny, ale dopiero gdy dojrzeje poznamy jego prawdziwy smak" oraz truizmu "na wszystko jest w życiu właściwa pora". Smutnym i zapadłym twarzom pary "za" przeciwstawiona przaśna, zdrowa i słowiańska uroda naszych abstynentów, szczęśliwi, choć na pierwszy rzut oka niezamożni.

Wielka blaga szyta grubymi nićmi. Już oni powinni wiedzieć najlepiej, że za fałsz i manipulowanie kończy się w piekle.

---

Jestem świeżo po przeprowadzce do Kamila. Niby nic wielkiego, przecież życie w konkubinacie jest dzisiaj wśród młodych normą. A mimo to wciąż czuję się, jakbym zrobiła to o dziesięć lat za wcześnie. Jak właściwie powinnam się czuć, kiedy facet, z którym do tej pory spotykałam się wyłącznie w kinach, pubach i kawiarniach, nagle zwraca się do mnie słowami: "Kochanie, czy widziałaś gdzieś może moje skarpetki?", albo "Rybko, załóż kapcie, bo znowu się przeziębisz!" Kiedy on wychodzi z kumplami, a ja mu prasuję koszule, albo gdy jego kumple przychodzą do nas, a ja pełnię funkcję ozdoby. Kiedy spędzamy piętnaście minut przed półką z detergentami w supermarkecie, wybierając płyn do czyszczenia toalety. Ja rozumiem, że to wszystko jest piękne i na tym właśnie polega urok pożycia małżeńskiego, ale przecież ja mam dopiero niewiele ponad dwadzieścia lat! A tym czasem łapię się na tym, że zaczynam się powoli czuć na czterdzieści lat, z trójką dzieci i domem na barkach. Do tego stopnia, że kiedy przypadkiem zerknę w lustro w swoje młode, rozkoszne oblicze, jestem autentycznie zdziwiona.

---

Wybrałam się w odwiedziny do koleżanki za miasto. Zagadałyśmy się i zanim się spostrzegłam było za późno na powrót autobusem. Nie pozostało mi nic innego niż wsiąść do podmiejskiego pociągu. Pociąg przyjechał prawie pusty, a w przedziale oprócz mnie siedziała ubrana na czarno dziewczyna mniej więcej w moim wieku.

Piętnaście minut później widziałam ją, jak leży na peronie z zakrwawioną twarzą. Jakiś kryminalista w chwili, gdy pociąg wjeżdżał na stację, wyrwał jej torebkę i z impetem wypchnął z pociągu. Uciekł. Pomyśleć, że dziewczyna wyglądała na ubogą, a ten człowiek był w stanie narazić ofiarę na kalectwo lub śmierć dla drobnej sumy pieniędzy na jabola.

Bieda czyni człowieka amoralnym zwierzęciem.
Skomentuj

2808

Komentarze (2808)

  • kasia 09.05.2003
    jakieś takie bzdurki wypisujesz ...ja mieszkam z chłopakiem 5 lat ...mam 24 a czuje że 18...wszystko zależy od sposobu nast... Więcej
    0
    0 | 0
  • młoda 09.05.2003
    mnie się felieton Urszuli bardzo podoba i w pełni się z nią zgadzam. Czasem przeraża mnie myśl, że do końca życia w czasie ... Więcej
    0
    0 | 0
  • facet 10.05.2003
    Uważam, że nie ma potrzeby spieszyć się z "dorosłością", jaką jest zakładanie rodziny i wspólne mieszkanie. Ja ma... Więcej
    0
    0 | 0
  • Przemek 10.05.2003
    Faktycznie, życie codzienne, razem, może trochę spłycić człowieka. Już samo pogodzenie się z faktem że Kalifornia to nie pu... Więcej
    0
    0 | 0
  • mist 11.05.2003
    Przeczytałam ten felieton i...I czuję sie jeszcze dziwniej niz przed. Mam 19 lat,od niedawna jestem z wzajemnoscia zakochan... Więcej
    0
    0 | 0
  • ulung 12.05.2003
    Jestes zdziwiona bo zamiast swojego mlodego, rozkosznego oblicza widzisz moze smutna i zapadla twarz amatorki zielonych owo... Więcej
    0
    0 | 0
  • Fido 13.05.2003
    A może zamiast amatorki zielonych owoców widzi twarz lansowanej przez media katolickie tzw. Matki Polki ?
    0
    0 | 0
  • Ewa 14.05.2003
    Dlaczego ktoś lub cos musi być odpowidzialne za wszystko co jest niewgodne,niemodne .Albo "starzy "trują bo o... Więcej
    0
    0 | 0
  • Przemek 15.05.2003
    Ewo, skąd wiesz, kiedy nastąpi to "wszystko"?
    0
    0 | 0
  • lalka 15.05.2003
    ula, spotkajmy sie , juz cie polubiłam!!!! moze w rynku?????
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...

Pokaż więcej