72

Wygląd nie jest ważny

Kochana Cegło!

Nigdy nie podobałam się tym chłopakom, którzy mnie interesowali, czy to jakieś fatum na mnie zaciążyło? Lubię chłopców młodych, w moim wieku (ok. 21-23 lata), wysportowanych, ładnie zbudowanych. Żeby mieli w miarę równo pod sufitem i nie byli pokryci od stóp do głów tatuażami. I żeby nie pasjonowali się zbytnio polityką, a szczególnie żeby nie czytali gazet w rodzaju Gazety Polskiej, Nie czy Faktu. Tacy jednak kompletnie nie zwracają na mnie uwagi! Jakbym była przezroczysta!

Jest wręcz przeciwnie. Czy mnie swatają koleżanki, czy szukam w internecie, czy czekam sobie spokojnie na autobus – zawsze to samo: podtatusiowie z brzuszkami i wąsami, lubią piwko, nie lubią dentysty. Zaczynam myśleć, że kierowca betoniarki albo podstarzały wędkarz to już szczyt moich marzeń i możliwości:-). Niedawno na weselu kuzynki przypiął się do mnie 40-letni supermen w kraciastym garniturku, roztaczając przede mną zasięg i świetlane perspektywy swojego prywatnego biznesu, a ja myślałam tylko, dokąd uciec, chociażby przed jego płynem po goleniu.

Przyjaciółka poradziła mi, żebym zmieniła image. Uważa, że winna jest moja figura i sposób ubierania się. Może mam parę kilo za dużo tu i ówdzie, ale naprawdę krytycznie się oceniam i nie jest to aż takie nieestetyczne, na litość Boga. Na mini czy legginsy mogę sobie spokojnie pozwolić. Dbam o siebie, chodzę do fryzjera i na manikiur, depiluję ciała. Jestem wesoła, towarzyska, pracuję niestety w środowisku całkowicie sfeminizowanym – tym bardziej dokucza mi niemożliwość znalezienia drugiej połówki w moim guście.

Chcę być po prostu szczęśliwa, czy to brzmi naiwnie?

Lorcia

***


Kochana Lorko!

Owszem, troszkę tak. By zrealizować swoje pragnienie numer jedne, powinnaś popracować nad pogłębieniem percepcji, zarówno samej siebie, jak i innych ludzi. Jesteśmy wielowymiarowi, nie wychodzimy spod jednej sztancy i nie składamy się z wymiennych klocków, a zauważ, że Ty właśnie tak ludzi opisujesz - ze sobą włącznie.

Nie musisz oczywiście reagować entuzjastycznie na zaczepki kierowcy czy weselnego tancerza. Byłoby jednak fajnie, gdybyś każde spotkanie z człowiekiem wykorzystała na staranne przyjrzenie się mu, dostrzeżenie czegoś więcej niż wiek i ubiór. Podobnie Ty powinnaś bardziej się otwierać na innych, pokazywać swoje wnętrze.

Przykładowo, tatuaże, których masz prawo nie lubić ze względów estetycznych, występują obecnie w tylu odmianach i znaczeniach, że mężczyzn, którzy je noszą, nie sposób wrzucić do jednego worka. Podobnie jest ze strojem, który może manifestować zarówno zainteresowanie modą i określony status finansowy, jak i... całkowitą obojętność wobec tej kwestii. Tak czy inaczej – jako okrycie – pozostaje dosłownie sprawą powierzchowną. Oceniając potencjalnych kandydatów na podstawie takich przesłanek, czy też może tak zbudowanego ideału – nigdy nie dojdziesz do fazy wzajemnego poznania się, "dowiedzienia się" o sobie rzeczy istotnych. Zwłaszcza, jeśli sama nie będziesz wysyłać drugiej stronie żadnych sygnałów poza kolorem paznokci i długością spódniczki.

A źródłem poznania jest życzliwość i ciekawość, rozmowa, wreszcie - wspólne działanie. Część z tego trzeba zainwestować niejako na kredyt, podjąć ryzyko, bez którego będziesz już zawsze dzieliła mężczyzn na 20- lub 40-letnich, z brzuszkiem lub bez. Wygląd to zaledwie pierwsze wrażenie, a ono może, chociaż nie musi, być mylące.

Trochę dziwnie się czuję, przekonując Cię, że chłopak bez muskułów i "kaloryfera" może okazać się intelektualistą, romantykiem, świetnym kucharzem i kochankiem jednocześnie, ale – chyba takiej właśnie łopatologii potrzebujesz.

Pracując z samymi kobietami, masz mniej czasu i okazji na poznawanie nowych mężczyzn. Doradzam więc – pozbądź się uprzedzeń i nie rób nadętej miny na widok każdego "nie w Twoim guście", bo wkrótce zasłyniesz jako nieprzystępna panna z muchami w nosie i coraz trudniej będzie Ci przyciągnąć uwagę kogokolwiek. Odwracając sytuację – dla ciekawych facetów apetyczne ciało w mini to może być za mało.

Powodzenia Ci życzę - w wyjściu do ludzi.

Cegła
Skomentuj

72

Komentarze (72)

  • kasiek 20.09.2011
    no soryy ale wysportowany chłopak chce dziewczyny takze ktora uprawia sport bez tluszczu tu i ówdzie
    0
    0 | 0
  • JJ83 20.09.2011
    Częściowo zgadzam się z 'kasiek'. Chociaż są gusta i guściki. Z moim mężczyzną oboje trenujemy spotr zawodowo. Ak... Więcej
    0
    0 | 0
  • pffff 20.09.2011
    a ja przyciagam młodszych - jeszcze zaden 35/40 latek sie za mna nie obejrzał, a sama mam 32... nie do konca to rozumiem
    0
    0 | 0
  • Tavi 20.09.2011
    Tak, jak ty nie chcesz, żeby facet zauważył twoje nadprogramowe kilogramy, tak i facet nie chce, żebyś wybrzydzała jego wod... Więcej
    0
    0 | 0
  • figa 20.09.2011
    Masz rację dziewczyno, nie warto w twoim młodym wieku zadawać się z "tatusiami", oni chcą tylko jak najwięcej się... Więcej
    0
    0 | 0
  • numm 20.09.2011
    No ale dziewczyny, prawda jest jednak taka, że skoro podtatusiali/podtyci/niehigieniczni panowie po prostu nam się NIE PODO... Więcej
    0
    0 | 0
  • 20.09.2011
    Ja mam 55 latek i mam szczęście zawsze do młodszych. 5,7, 13, a nawet 20 lat byli młodsi ode mnie. Dbam o siebie bardzo. I ... Więcej
    0
    0 | 0
  • nauczyciel 20.09.2011
    Jestem pod wrażeniem odpowiedzi Cegły, na list. Trzeba walczyć ze swoimi uprzedzeniami, a to bardzo trudne (wiem coś o tym)... Więcej
    0
    0 | 0
  • ja 20.09.2011
    Skoro podobasz się tylko starszym facetom to dla mnie sprawa jest jasna jak słonce: dla młodszych jesteś po prostu mało int... Więcej
    0
    0 | 0
  • małgo 20.09.2011
    a ja jestem ładna ale zamknięta w sobie, cicha i spokojna i nigdy nie znajdę męża...
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...

Pokaż więcej