48

Seks na pierwszej randce. Czy warto od tego zaczynać związek?

Czy pierwsza randka jest dobrą okazją do seksu? Czemu nie, pod warunkiem oczywiście, że nie macie moralnych skrupułów i rzeczywiście na siebie lecicie.

Seks na pierwszej randce. Czy warto od tego zaczynać związek?

Świat się zmienia – powie niejedna wolna osoba. Rzeczywiście, zasady, które kiedyś w tych sprawach obowiązywały, sporo straciły na ostrości. Nie jest jednak tak, że moralność przestała istnieć. I to po obu stronach! Najłatwiej jest powiedzieć, że każdy napalony facet może zawsze, a każda wyzwolona dziewczyna pójdzie na całość od razu. Rzeczywistość jest jednak inna.

Pierwszy raz i co dalej

By doszło do seksu na pierwszej randce, musi „zagrać” kilka okoliczności na raz. Musicie się sobie spodobać, musi zaiskrzyć, muszą być po temu warunki. Nie wszyscy pójdą na całość w kłopotliwym, mało komfortowym, obcym miejscu. To, co dla jednych będzie dowodem ich spontaniczności i otwartości, dla drugiej strony może być nieakceptowanym objawem wyzwolenia. Dlatego nawet jeśli zgoda na seks na pierwszej randce jest obopólna, wcale nie musi być tak, że obie strony będą potem chciały kontynuować tak rozpoczętą znajomość. Nawet jeśli dziewczyna nie ma oporów, by potraktować taką sytuację bez wątpliwości, może je mieć jej randkowy kochanek. Nie uważajmy, że faceci są naprawdę aż tak stereotypowi, że nie mają wątpliwości moralnych i zwyczajnie korzystają z okazji, kiedy tylko się zdarzy.

Chcieć czy musieć

Seks na pierwszej randce jest jak skok do wody, której nie znamy. Nigdy nie będziemy wiedzieli, co skrywa się pod powierzchnią, a przykre niespodzianki mogą spotkać nie tylko marnych pływaków, ale i też tych  wytrawnych. Jeśli decyzja jest wspólna, jesteście dorosłymi, wolnymi ludźmi, nic nie zaszkodzi, by tak rozpoczęta znajomość miała dalszy ciąg. Jeśli jednak jedno z was czuje się przymuszone do skoku, chce się przypodobać, pozować na bardziej wyzwoloną osobę niż naprawdę jest – lepiej dać sobie spokój. Nie unikniemy skrępowania, a nasze „udawanie” spontaniczności skończy się fiaskiem. Nie ma przecież nic gorszego niż zostawić po sobie wrażenie zdesperowanej/go, spiętej/go i gotowej/go na wszystko. To nie doprowadzi nas do drugiej randki.

Jedno chce, drugie się waha

Taki scenariusz pierwszej randki, oczywiście jeśli w ogóle podczas niej pojawi się myśl o seksie, jest dosyć częsty.  Z tego, jakie ostatecznie podejmiemy decyzje, będziemy rozliczać się my sami. Jeśli jednak takie wątpliwości są – nie warto, bo randka ze śniadaniem skończy się wielkim kacem. Nikt nie ma prawa nikogo przymuszać, a okrągłe zdanie „ to dla mnie za szybko” powinno obu stronom dać  dość czasu na ugruntowanie się w swoich planach. Utarło się uważać, że  tym stwierdzeniem bronią się tylko kobiety. Nic bardziej mylnego. „Za szybko” może być tak samo dla faceta i bardzo często tak jest. Nie róbmy z nich demonów seksu czyhających na każdą okazję!

Co mówisz, co pokazujesz

Jeśli twój randkowy plan ma w tle wspólnie spędzoną noc, bądź konsekwentna. Tak, to rada zdecydowanie dla kobiet. Bo to one lubią doprowadzić grę do niebezpiecznych granic, a potem odwrócić się na pięcie i pójść dalej.  Faceci rozumieją wysyłane przez nas sygnały dosyć jednoznacznie.  Jeśli  z ochotą uczestniczymy w grze, doprowadzamy ją na granice alkowy, a potem udajemy, że to nie my. To nie jest w porządku. W takich sprawach też trzeba być konsekwentnym, a nie dawać sobie wyłączne prawo do zmiany wspólnej, wydawałoby się, decyzji.

Bogini i demon seksu

To chyba największe rozczarowanie osób, które decydują się na seks na pierwszej randce. Wydawało się, że ona będzie wulkanem erotycznym, uwodzicielką i niedostępną heroiną w jednym, a on – demonem seksu o wspaniałym ciele.  Tymczasem rzeczywistość okazała się zwyczajna, albo kiepska. To bardzo częsty finał pierwszych randek, które nie zakończyły się tylko cmoknięciem w policzek. I nikt nie jest tutaj winien. W tych sprawach budowanie intymności powinno trochę potrwać. Pierwsze randki mają wręcz wpisane w scenariusz pokazywanie siebie od jak najlepszej strony, także w sprawach łóżkowych. Potem, jak dobrze wiecie, różnie bywa.

Skomentuj

Komentarze (48)

  • gość 28.09.2016, 11:22
    Seks tylko po ślubie ! najlepiej po 28-30 rż, to najzdrowsze, takie związki są najtrwalsze...a nie grzmocenie się głupich 2... Więcej
    187
    90 | 97
  • gość olazopola 28.09.2016, 11:55
    pewnie ,że warto, drugiej okazji może nie być
    125
    74 | 51
  • olazopola 28.09.2016, 11:57
    nie jest przereklamowany tylko miałaś kiepskich kochanków
    117
    77 | 40
  • gość 28.09.2016, 13:38
    kurwą zostać masz czasnie śpiesz się
    73
    31 | 42
  • Ann 28.09.2016, 13:47
    Guzik komu do tego co i kto robi na pierwszej czy drugiej randce. Nigdy nikomu jakoś nie wskakiwałam do wyra, ale kiedy poz... Więcej
    85
    66 | 19
  • gość 28.09.2016, 13:48
    hihi
    27
    17 | 10
  • do hihi 28.09.2016, 13:50
    do hihi zazdrościsz, samotnico
    31
    15 | 16
  • gość 28.09.2016, 20:15
    Nie dziwcie sie potem skad tyle samotnych matek skoro tak sie kobiety puszczaja
    90
    58 | 32
    • IdzioWisnia 20.03.2017, 19:31
      Kobieta d***** a facet macho jak ***** co popadnie? Z hu*** się na łby pozamieniałeś koleś? hahaha..
      5
      1 | 4
  • Jegomość 28.09.2016, 22:20
    Pukac pukac pukac ....
    38
    27 | 11
  • świnia 29.09.2016, 10:25
    Jak daje to trza brać.
    14
    9 | 5
Trwa ładowanie...