10

Mam mnóstwo kasy. Czemu mnie to nie cieszy?

Trudno zrewolucjonizować opinię publiczną stwierdzeniem, że pieniądze szczęścia nie dają. Ubodzy westchną, że tak mówią zblazowani bogacze, zamożni parskną, że z konieczności wymyślili to zawistni biedacy i nieudacznicy… Temat jednak powraca dziś ze zwielokrotnionym impetem, gdyż poprzez rozwój mediów materializm i jego skutki widać z niespotykaną wcześniej jaskrawością.

Mam mnóstwo kasy. Czemu mnie to nie cieszy?

Oczywiste wydawałoby się prawdy przywołuje Tanya Gold, autorka artykułu „Dlaczego posiadanie rzeczy coraz bardziej nas przygnębia” w brytyjskim The Guardianie. Bo warto je przypominać.

Naukowe badania potwierdzają dobitnie: im więcej mamy, tym bardziej jesteśmy sfrustrowani, smutni, nieżyczliwi wobec innych, obojętni na kwestie społeczne i ekologiczne. I na odwrót – im ludzie ubożsi, tym bardziej skłonni pomagać, współczuć, dzielić się, wychodzić z egoizmu. Przy silnym rozwarstwieniu klasowym solidaryzm tych dwu grup jest po prostu niemożliwy, nie da się zbudować mostu nad przepaścią, jaka dzieli bogatych i biednych.

Obserwacje brytyjskiej dziennikarki dotyczą naturalnie jej kraju, ale porażają uniwersalizmem. Wpływowi politycy krzyczą o cięciach, oszczędnościach, szerzą nienawiść do bezrobotnych i niepełnosprawnych, którzy „żerują” na podatkach tych pracowitych. Skąd my to znamy? Ile razy dziennie słyszymy pogardę z ust ludzi sukcesu, że nie będą utrzymywać darmozjadów, niech, zamiast wyciągać łapy po pieniądze podatników, zajmą te łapy łopatą?

Skąd taka prostacka niechęć? Zdaniem autorki stąd, że bogactwo wcale nie jest synonimem ani gwarantem sukcesu. Ludzie mający dużo chcą coraz więcej, tak wychowuje ich rynek, bo gdyby znikła konsumpcja, pojawiłby się kryzys. Co ciekawe, chcemy więcej bezrefleksyjnie. Nie dla siebie. Pragniemy, żeby porównanie z innymi wypadło korzystnie. Bogacimy się na pokaz. Jak w tej żałosnej reklamie: „Zadbaj o to, by sąsiad zauważył, że kupujesz większy telewizor”. Konsumpcjonizm już nawet nie wstydzi się siebie, mówi otwartym tekstem, o co idzie.

Amerykański psycholog Tim Kasser wskazuje, że pieniądze są jak ogłupiający, dehumanizujący narkotyk. Mówiąc nieco patetycznie, im bardziej je kochamy, tym mniej kochamy ludzi i planetę. Pieniądze, paradoksalnie, zwiększają również poczucie zagrożenia i strach przed „obcymi”, choć teoretycznie winny zapewniać poczucie bezpieczeństwa i generować dobroczynność, chęć dzielenia się – ostatecznie, żeby się podzielić, trzeba mieć czym. Tymczasem, w Wielkiej Brytanii, podobnie jak u nas, eskaluje np. niechęć do Romów, nakręca się lęk przed nimi. Ludzie bogaci muszą mieć wyimaginowanych wrogów, którzy chcą im odebrać pieniądze. A tu już blisko do choroby psychicznej.

Przeróżne sondaże, rzetelne, nie robione pod tezę, ujawniają jeszcze inny, bodaj najważniejszy powód smutku powiązanego z materializmem: ludzie zamożni mają mniej udane życie osobiste. Nie umieją budować szczerych, bezinteresownych relacji, tracą z oczu wartości inne niż pieniądz i posiadanie rzeczy. Nie jest to dziwne. Trudno koncentrować się na pilnowaniu swojego dobytku i pielęgnowaniu miłości jednocześnie.

Przestroga jest banalna, ale czy dociera? Większy telewizor ucieszy nas tylko na chwilę. Potem zobaczymy u kogoś jeszcze większy, co nas zasmuci. Podczas gdy ciepło i przyjaźń w oczach drugiego człowieka zapewni nam uśmiech na długie lata – także te chudsze.

Źródło informacji: theguardian.com

Monika Szymanowska

Filozofka, weteranka pism męskich i kobiecych, niestrudzona poszukiwaczka trzeciej płci. Psiara, przechera, pisarzyca. Singielka z odzysku, w luźnym związku ze: Stanisławem Bieskiem, lat cztery i pół. Lubi knajpki przetrwałe po PRL-u, w których wolno palić i wymieniać się poglądami z uśmiechem, nie z kijem.

Poprzedni tekst autora:

Za starzy na grzech?
Skomentuj

Komentarze (10)

  • gość 15.05.2014, 13:59
    Nie no, jasne. Wszyscy idźmy na zasiłek i odkryjmy pełnię szczęścia.
    7
    4 | 3
  • gość 15.05.2014, 18:37
    Tu nie chodzi o zasiłek, ale o to, że im więcej kasy, tym mniejsze zadowolenie z życia (znam dwa takie przypadki z mojego b... Więcej
    4
    3 | 1
  • hhh 17.05.2014, 12:44
    Nie zalezy mi na bogactwie w ogole. Chcialabym tylko moc zyc spokojnie pod wzgledem finansowym i nie marwic sie o rachunki.... Więcej
    7
    6 | 1
  • gość 30.05.2014, 08:35
    nic nie daje szczęścia bez Boga .pustka duchowa próbujemy ja zapić alkoholem lub zakupami ale natury nie da sie os... Więcej
    4
    3 | 1
  • Odpowiadam na pytanie w tytule 04.06.2014, 09:40
    Nie cieszy Cię to, że masz dużo kasy dlatego że, ja jej nie mam! Znasz powiedzenie: pierwszy wielbłąd w karawanie idzie tak... Więcej
    1
    0 | 1
  • gość 05.06.2014, 10:22
    Jest w tym prawda. Mam w rodzinie bogatego alkoholika. Ja sama biedna nie jestem i nie dostaje dlatego fiksacji z powodu pi... Więcej
    1
    1 | 0
  • gość 12.06.2014, 23:46
    Jeszcze będą narzekać? Chociaż jest sprawiedliwiej. Mają kasę, nie mają szczęścia. Jak nie w miłości, to w ogóle w życiu. A... Więcej
    1
    0 | 1
  • gość 20.06.2014, 12:08
    bo jak ktos jest pusty to nie daja. wrecz przeciwnie - im wiecej tym gorzej bo widzisz ta pustke a nie kupisz sobie duszy
    1
    0 | 1
  • Nieprzywzwoite BOGACTWO DEPRAWUJE...NIEOMAL W ROWNYM STOPNIU JAK SKRAJNE UBUSTWO! 17.07.2014, 01:53
    Próżniacze zycie nuży i czyni zblazowanym bogate biedactwa ALE Biedny tez nie równa się szlachetny. Bo nieludzkie warunki ż... Więcej
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...