10

Album dla prababci

Na stole w mojej kuchni leży stos fotografii. Te czarno-białe są lekko pogniecione i żółtawe, kolorowe nie wszystkie ostre, na wielu widać tylko fragment twarzy. Są też stare portrety, wyretuszowane zdjęcia ślubne, ustawiane fotki szkolne i pokaźna seria dokumentacji biesiadnej.

Nad stołem pochylają się przedstawiciele trzech pokoleń – babcia, syn, wnuczek i zaaferowaniem godnym rozwiązywania zagadki kryminalnej  dopasowują układanki rodzinne.


Album dla prababci- Babciu, babciu, a ten to kto? – dopytuje wnuczek. - Pokaż. Hmm, chyba najstarszy syn średniej córki mojego brata. Ale pewności nie mam. Nie, to chyba twój ojciec jak był w twoim wieku. Nie, nie, jak mogłam się tak pomylić. To przecież wujek Edek!
- A ta dziewczynka z warkoczami, która wygląda jak kujon? – pyta wnusio.
- Co ty mówisz?! Wygląda jak pilna uczennica. To przecież ja. Ale nie damy tego zdjęcia do albumu. Musimy pokazać te najbardziej aktualne.
- Jak to aktualne? – do akcji wkracza syn? To nie pokażemy ojca w tych śmiesznych spodniach dzwonach ani cioci Oli w śpiochach robionych na drutach?

Dyskusja wre. W jaki sposób należy opracować album z fotografiami dla nestorki rodu? Prababcia mojego syna kończy niedługo 90 lat. Z tej okazji postanowiliśmy skrzyknąć całą rodzinę, pozbierać fotografie i przygotować dla babci książkę, w której będą podobizny wszystkich jej dzieci, wnuków i prawnuków. Zadanie, które wydawało nam się proste, bo przecież wystarczy zebrać zdjęcia i je ułożyć, w praktyce  trochę nas przerosło.

Album dla prababci

Familia zmobilizowała się wyjątkowo i zasypała nas zdjęciami.  Na skrzynkę zaczęły przychodzić e-maile z plikami bez podpisów. A ponieważ rodzina jest duża i rozsypana po Polsce i świecie, niektórych jej członków nigdy nie widzieliśmy na oczy. Teraz z komputera i ze stołu spoglądają na nas twarze z ostatniego półwiecza. Obok dziewczęcia w mini z lat sześćdziesiątych znalazła się babcia w chustce zawiązanej pod brodą, spod fotografii ślicznego oseska wylegującego się na kanapie w stylu PRL wystaje maturalna fotka z końcówki lat dziewięćdziesiątych.

Według jakiego klucza mamy te zdjęcia poukładać. Z jakiego okresu mają być? Czy ciocia Hela zaprezentowana jako grubiutki niemowlak będzie zadowolona? A wujek Józek jak zobaczy fotkę sprzed kuracji odchudzającej, to się chyba wkurzy. Czy byłych mężów pokazywać, czy powycinać? Czy dorabiać w photoshopie brakujące zęby?
Mój mąż trzeci dzień skanuje zdjęcia. Ja kolejny wieczór wymyślam rozdziały fotoksiążki. Mieliśmy wydać cienki album a tu zanosi się na kilka tomów. Do urodzin babci zostały dwa tygodnie…

Klnąc pod nosem przyrzekam sobie, że w tym roku uporządkuję nasze fotograficzne archiwum. Poukładam je według lat, miesięcy. Wybiorę najlepsze ujęcia. Nagram  na dysk zewnętrzny a niektóre wywołam i powieszę na ścianie. Moje dzieci będą mogły w każdej chwili przypomnieć sobie swoje przedszkole, szkołę podstawową, kolejne urodziny i wakacje.

Taki jest plan! Ambitny ale słuszny.

Zdjęcia robią wszyscy. Odkąd w aparat fotograficzny zostały wyposażone telefony komórkowe, nie ma sytuacji, która nie zostałaby uwieczniona w formie pliku lub odbitki. Mało kto jednak zadaje sobie trud uporządkowania swoich pamiątek. Większość zdjęć zalega w czeluściach komputerów, część mignie na Facebooku i tylko nieliczne doczekają się wywołania. Odbitki najczęściej nie wyjrzą z koperty.

A gdyby tak zadbać o swoje wspomnienia? Nie tylko dla siebie, ale dla swoich potomnych? Może nasze wnuki kiedyś zainteresują się tym, co babcia jadła na śniadania i jakie nosiła buty. Babcia wówczas sięgnie po odpowiedni album i pokaże co trzeba. Ja bym tak chciała, ale czy starczy mi zapału?

Katarzyna Gapska

Niestrudzona poszukiwaczka wzruszeń. Miłośniczka radości do łez i dobrej kawy. Mama trójki dzieci i stada zwierząt. Z czego te pierwsze ciągane są po całym świecie, by dzieliły pasję podróżniczą matki. Niepoprawna marzycielka, która wierzy, że przejedzie się niebieskim kabrioletem po plaży i zatańczy boso na pustyni. Chciałaby, aby jej życie nie umknęło zbyt szybko, dlatego pisze felietony i reportaże (m. in. do Forbesa, Gazety Wyborczej), fotografuje (jej zdjęcia można znaleźć między innymi na vogue.it/photovogue oraz w galerii Akademii Fotografii Dziecięcej).

Poprzedni tekst autora:

Podróżowanie jest czekaniem
Skomentuj

Komentarze (10)

  • Maciejka 29.11.2013, 12:43
    Pomysł uporządkowania fotografii jest super. Sama to robię. Mam chyba 12 albumów. To nie jest czasochłonne. Wystarczy tylko... Więcej
    0
    0 | 0
  • gość 01.12.2013, 14:38
    Album pamiątkowy to rzeczywiście fajna rzecz, ale nie należy przesadzać ani z ilością zdjęć ani z ilością kuzynów na tych z... Więcej
    0
    0 | 0
  • gość 01.12.2013, 19:53
    Jezeli stryjeczna siostra babci szwagra byla dla prabaci bliska osoba, ma z nia zwiazane mile wspomnienia to trzeba wstawic... Więcej
    0
    0 | 0
  • tomde 23.02.2014, 22:11
    swietny pomysl! bardzo mi sie spodobał i go wykorzytam. U mnie w Gdyni jest na bank taka drukarnia Dimlab, ktora to robi
    0
    0 | 0
  • tama 16.03.2014, 19:03
    tomde - dzieki za cynk, sprawdzilam info i rzeczywiscie w Dimlabie robia takie cuda i inne wydruki spersonalizowane - pdoob... Więcej
    0
    0 | 0
  • gość 25.03.2014, 22:01
    Również skorzystałem z dimlab iedy drukowałem prezent w postaci nadruku na płutnie zdjęcia rodzinnego, naprawdę dobry pomys... Więcej
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...