Wasze komentarze...
|
|
Autor: dorka35 (2006-10-19 02:29:33)
Gratuluje wszystkim parom odnalezienia swoich drugich polowek. Jak wynika z tego w zyciu nie liczy sie wielkosc "fizyczna" ale wielkosc umyslu, serca i ducha. I tak trzymac! Bo tak naprawde zawsze powtarzam, ze wyglad to tylko opakowanie, wazne to, co znajduje sie w srodku.
Pozdrawiam wszystkie pary:) |
|
Autor: Gosia (2006-10-19 03:37:15)
A jak sie ma 157 wzrostu czy istnieje nizszy mezczyzna ?
Mam nadzieje, ze nie. To jak pierwszoklasisci (hihi) |
|
Autor: marzena (2006-10-19 08:11:08)
moim zdaniem chłopak może być niższy od dziewczyny bo liczy się miłość a nie wygląd |
|
Autor: gusia (2006-10-19 09:00:32)
Ja mam 178cm czesto mnie to krepuje, dlatego nie nosze wysokich butow. Moj najlepszy przyjaciel ma 165cm i mysle ze nie chcialabym miec chlopaka o takim wzroscie.Wytrwale poszukuje faceta przy ktorym bede mogla stanac w szpilkach.I mam nadzieje ze mi sie uda:) |
|
Autor: neja (2006-10-19 09:32:36)
Nie przesadzajmy, różnica 5 cm nie jest aż taka, żeby ona była koszykarką a on konusem, któremu ona musi coś ściągać z półek. Albo ona ma nadal jakiś kompleks na tym tle, albo artykuł jest naciągany.
Mnie problem nie dotyczy - mam 176 cm i nigdy nie byłam z niższym facetem. Nie używam tez okreslenia "wystrzeliłam w górę", bo to może o sobie powiedzieć moja przyjaciółka, która ma 185 cm, nie ja. Ja jestem wysoka, ale facetów powyżej 180 cm wzrostu jest naprawde wielu.
PS. Mój mąż ma 197 cm wzrostu i nie jest bynajmniej tępym, prymitywnym koszykarzem... |
|
Autor: justmag (2006-10-19 11:03:06)
Ja tez mam mezczyzne nizszego od siebie. Tez nigdy nie myslalam ze zainteresuje mnie nizszy(mam 170 cm, ) az spotkalam swoja druga polowe. od razu sie w nim zakochalam jak go zobaczylam, ale to bylo w pubie i on siedzial, wiec nie wiedzialam ze jest nizszy. Na poczatku mialam ogromne watpliwosci i strach przed otoczeniem jak zareaguja na fakt, ze on jest nizszy o 5 cm. Naszczescie milosc wytrwala. po 2 latach zycia razem na odlaglosc ( ja tu a on 1100 km ode mnie) jestesmy od 3 miesiecy szczesliwym malzenstwem i niewyobrazam sobie zycia bez niego. teraz naprawde nie widze roznicy miedzy nami, mysle ze jak sie kocha to sie takich drobnostek nie dostrzega. |
|
Autor: Rybka (2006-10-19 11:08:14)
Ja mam 158 cm wzrostu do tego nie jestem dużą kobietą a mój narzeczony ma 184 cm wzrostu.Czasami denerwuje mnie wzrok ludzi , szczególnie jak idziemy np na zakupy ja w płaskich butach a obok mnie mój facet wysoki :) On mówi, że jemu to nie przeszkadza ale ja sie czasem z tym źle czuje ale jestem już z nim 2 lata i pomalutku się przyzwyczajam. Odwagi "MAŁE" kobietki!!!!!! |
|
Autor: katjes (2006-10-19 11:40:14)
a ja mam 161 cm wzrostu a moj partner 192, to dopiero wyglada smiesznie :) ale sie tym nie przejmuje, polubilam schody bo jak stoje stopien wyzej to wreszcie mozemy sie pocalowac bez wyciagania szyi (ja) i bez garbienia (on) :) |
|
Autor: Marta (2006-10-19 13:11:11)
Ja mam 164cm, mój mąż 194cm. Mój brat ma 173cm a jego dziewczyna 176cm. I wszyscy jesteśmy szczęśliwi w swoich związkach. Miłość się liczy....nie wzrost :] |
|
Autor: :D (2006-10-19 13:29:03)
no a ja mam dziewczyne wyzsza o 2cm (176/177cm jej kontra moje 174/175cm)
i jest w porzadku, ale nie obylo sie bez rozmow nt temat choc wielkich problemow nigdy niebylo :D
ale podziwiam pary z wieksza roznica wzrostu... i uwazam ze nie wzrost jest najwazniejszy...
pozdrawiam |
|
Autor: Marcia (2006-10-19 14:42:09)
Ja mam 158cm, a mój mąż 198cm. Nigdy nam to nie przeszkadzało, a wszelkie komentarze obcych ludz kwitujemy śmiechem. Początkowo ludzie dziwnie na nas patrzą, ale gdy poznają nas bliżej, nie zauważają tej różnicy. Bo przecież nie wzrost jest najważniejszy, ale to jacy jesteśmy wewnątrz. |
|
Autor: Kaśka (2006-10-19 14:46:13)
Myślę że to coraz częstsze, że my kobiety już takie malutkie nie jesteśmy i widok równych(na pierwszy rzut oka) par nie dziwi już nikogo nie dziwi a i pare cm więcej u kobiety nie powoduje, że ludzi rozdziawiają buzie i stoją bez ruchu. Ja mam 177 cm mój facet ma 181 i niby wszystko gra, tylko że ja nosze wysokie obcasy i jak sobie gdzieś tam idziemy to mówię do niego "chodź malutki popatrze na ciebie z góry" on oczywiście zawsze mi mówi, że i tak jest wyższy no ale ja wiem swoje i w sumie kłócimy się kto jest wyższy ja w obcasach czy on bez. Wyższa jestem ja ( :) ) i bardzo to dziwne bo dobrze mi z tym a zawsze cierpiałam z tego powodu bo już mając 11 lat miałam pow.170 cm czułam się wielka niezrabna sama jedyna tak wielka (bo musialam czekac aż do 8 klasy podstawówki kiedy to chłopaki mnie dogoniły), zawsze milam z tego powodu kompleksy a teraz już nie. Pozdrawiam wszystkich tych wysokich i niskich:) |
|
Autor: joan (2006-10-19 15:37:32)
mój mąż ukochany jest ode mnie niższy jakieś 3 cm i co z tego? fakt nie położe mu głowy na piersi czy ramieniu jak stoimy, całuję go w czoło, ale chyba ani przez chwile sie nie zastanawialiśmy nad tym czy to może nam w czymkolwiek przeszkadzać. tak samo jak to że jestem starsza hihi.
mogę się tylko cieszyć z tego że nie musze nosić szpilek bo nie umiem i nie lubie i mam świetny pretekst :) |
|
Autor: strzyga (2006-10-19 15:49:12)
Mój chłopak jest też ode mnie niższy jakieś 3 cm. Na początku często się tym denerwowałam, ale teraz już mi przechodzi. Z tym, że ja uwielbiam buty na wysokich obcasach! I dlatego wkurza mnie to, że moje ukochane buty stoją obecnie w pudełkach na szafie i czekają na lepsze czasy (cokolwiek by to miało oznaczać)... Cóż... miłość wymaga czasem poświęceń... |
|
Autor: zenek (2006-10-19 16:13:32)
W Waszych opiniach mazna by wywnioskowac ze nie "wielkosc" czlowieka stawia na odpowiednim poziomie zyciowym a jego wnetrze.. . i tu musze sie z wami zgodzic. Wazne jest jak mozna z soba dojsc do porozumienia we wszystkich sprawach nie tylko tych zwiazanych ze wzrostem. |
|
Autor: Delfina (2006-10-19 19:22:13)
Ja mam 178 cm wzrostu a mój mąż 174, niby nieduża różnica ale na początku nie dawałam mu żadnych szans, właśnie przez ten wzrost - oto, co robią z ludźmi stereotypy:) Teraz mi ta różnica w ogóle nie przeszkadza bo jesteśmy dobrze dobrani pod każdym innym względem, gdyby się nawet przyczepić do tego wzrostu:) Mam koleżankę, która ma 186 cm wzrostu i ona dopiero miała problem ze znalezieniem wyższego faceta:) Nieraz z zazdrością patrzyła na takie pary, gdzie chłopak miał powyżej 190 cm a dziewczyna ledwo 150 cm i mówiła, że to "marnotrawstwo materiału":):) Teraz obie uważamy, że to absolutnie bez znaczenia; wymyśliłam sobie nawrt biologiczne wytłumaczenie, mianowicie takie, że gdyby się dobierali tylko wysocy z wysokimi i niscy z niskimi to byłyby straszne różnice wzrostowe w potomstwie, a tak - wszystko się wyrównuje:) Pozdrawiam wszystkich dużych i małych |
|
Autor: Kicia (2006-10-19 20:46:52)
Mam super faceta on 158 cm ja 164 :) i jest nam ze sobą dobrze przysłowiowe dwie połówki pomarańczy, dla mnie liczy się dusza wewnętrzne coś nie wygląd ,dodam tylko tyle że mo partner ma 38 lat ja 25.Miłość jest najważniejsza, pozdrawiam :) |
|
Autor: RUM (2006-10-19 21:13:51)
Kicia, Twoj facet siegał by mi do brody. To zbyt irytujące. Ja lubię przystojniaków. Facet to facet, musi mieć i wygląd i wnętrze "na miejscu". Na szczęście trafiłam na odpowiedni egzemplarz. |
|
Autor: strzyga (2006-10-19 23:56:18)
Ja właściwie to trafiłam /facet 1,90/, ale właśnie kilka dni temu zaprzepaściłam :( |
|
Autor: (2006-10-19 23:59:54)
a co zmarł? |
|
Autor: brzoskwinka (2006-10-20 09:03:47)
A ja mam 1,55 a nie wyobrazam sobie ze moglabym byc z facetem ponizej 170....A najlepiej 180. Mozecie mi zarzucic nietolerancje ale przeciez kazda z nas ma jakies wymagania. Jedne wymagaja zeby mial samochod, inne zeby otwieral im drzwi i traktowal jak krolewne a jeszcze inne zeby mial ciekawa prace. Ale prawda jest taka ze takze do wygladu mamy wymagania. I nic na to nie poradze ze jak spotykalam sie z facetem, ktory mial 165 to myslalam o nim kurdupel.....Wiem jestem straszna :) |
|
Autor: Asik (2006-10-20 09:15:08)
Jak dobrze było przeczytać ten artykuł i Wasze wypowiedzi - ja ma 168cm a mój chłopak jest o 3 cm wyższy czyli w zasadzie jestesmy równi i strasznie mi to przeszkadzało (szczególnie jeśli chodzi o buty na obcasie) teraz zagościły w mojej szafie same płaskie. Trudno mi się przyzwyczaić do tego wzrostu bo mój poprzedni chłopaka był wyższy o 23 cm. Ale skoro inni to akceptują to ja tez ...... |
|
Autor: Margoo (2006-10-20 11:13:47)
Rzeczywiscie , niektorzy maja z tym wielki problem, mnie rowniez krepowali nizsi faceci, a z reguly tacy do mnie >startowali< :) mimo ze nie jestem az tak wysoka -168cm, to jednak chcialabym byc nizsza. Moj przyszly maz ma 171, ale nie mam problemu zalozenia wysokich butow, bo nie przeszkadza mi juz to ze jest wtedy nizszy - to moja polowa :D |
|
Autor: Ericka (2006-10-20 12:09:47)
Dziękuję za ten tekst...właśnie jestem w trakcie dylematu...
Mam 164 cm.
Kiedyś miałam faceta 195 cm (za dużo!), ostatnio 180 cm, i było to dla mnie idealnie, ponieważ lubię nosić buty na obcasach i nie całować w nich faceta w czółko...
Teraz jestem zauroczona kolegą, który ma podobno 170 cm. Niestety...jak idę na koturnach czuję się od niego większa... Czuję się jakbym szła z młodszym bratem... Przeszkadza mi to...
Chyba jestem okropna... Nie wiem, czy w przyszłości nie będzie to dla mnie problem... Chcę nosić koturny i obcasy i nie martwić się że głupio wyglądamy... Może to próżne, ale...
Hmmm... z drugiej strony - te jego oczy...;) |
|
Autor: mewa (2006-10-20 13:01:01)
a ja czekam na artykuł na temat chudszego od kobiety faceta. Ja mam normalne wymiary - wyglądam fajnie i kobieco(170cm/62kg)ale przy moim facecie, który ma 194 cm i waży około 68-70kg - to już troszkę gorzej. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że okrągło:) Kocham tego moje cudnego chudzielca strasznie i nie przeszkadza mi to, ale czasem jak zerknę na nasze wspólne fotki to muszę sobie głośno powtarzrać - nie jesteś gruba to tylko złudzenie optyczne;)))
Poza wszystkim oczywiście czuję sie dobrze ze sobą i nie zamierzam przechodzić na żadną dietę. Ot, po protu-ciekawa jestem czy inne też mają podobne problemy:)
ściskam wszystkie! |
|
Autor: RUM (2006-10-20 14:04:54)
Ericka Ty wyrzuć te koturny, wysokie obcasy zalóż do pracy, a z Twoim facetem biegaj bez obcasów...
Dla miłości zrób coś, no poświęć się. |
|
Autor: Semigod (2006-10-20 15:11:09)
Ja mam 174, moja dziewcznyna 176. Faktycznie, troche się głupio czuję, kiedy założy szpilki, zwłaszcza, że na punkcie mojego wzrostu mam spore kompleksy. Na początku nie chciałem nigdzie wychodzić, bo się wstydziłem. Ale w końcu zmądrzałem - tak właściwie to o co cały ten szum? Uwielbiam długie, smukłe nogi mojej dziewczyny, ona ceni to że jestem nieźle zbudowany, a tak naprawdę to wygląd jest sprawą trzeciej kategorii. Najważniejsze jest to, że przy niej czas tak szybko ucieka ;-) |
|
Autor: Klara (2006-10-20 15:17:20)
Jak miałam 14 lat poznałam chłopaka. Był fantastyczny pod każdym względem: wysportowany, mądry, opiekuńczy, dowcipny, grał na gitarze itd. Niestety miał tylko 156cm. Po 4 latach znajomości zaczął mi ten wzrost przeszkadzać. Bo na płaskim obcasie prawie byliśmy równi (moje 160cm i lekkie zgarbienie), ale 18 letnia dziewczyna zamarzyła o szpilkach. Jeszcze studniówkę z Nim zaliczyłam. Ale na I roku studiów poznałam mojego męża, który oprócz tych samych zalet jest ode mnie wyższy o 20cm. I tak jesteśmy już 18 lat razem. Za nic nie żałuję tamtej decyzji. Byłaby solą w związku i myślę, że nie wytrzymałaby próby czasu |
|
Autor: cat (2006-10-20 15:33:52)
ja nigdy nie miałem z tego powodu problemu- jestem niższy od żony. |
|
Autor: Agula (2006-10-20 15:36:42)
Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych par...jednak to czy ktoś to akceptuje czy nie to rzecz gustu. Ja mam 178 cm i nie wyobrażam sobie mieć faceta niższego od siebie. Owszem niżsi startowali ale czułam sie bardzo niekmfortowo. Mało tego było mi głupio, że przeze mnie mogą oni również czuć się gorzej. Zgadzam się trochę z wypowiedzią o tych osiłkach. Choć nie do końca. Oczywiście czasem można zaobserwować, że dużo jest ciekawych, i fajnych facetów niewysokich bo oni nadrabiają to, ze są niźsi. Natomiast Ci wysocy a na dotatek jak jeszcze dochodzi uroda czesto niestety sa rozpuszczeni i troche zadufani w sobie. czasem to wina kobiet, ponieważ wysoki jest niewielu a większość chciałaby wysokiego cóż czują się lepsi i nie muszą się starać. Ale oczywiście nie mówię o każdym. wszystko zalezy od człowieka i to nie chodzi o wzrost a o charakter, kulturę itp. A co do tego, ze wysocy wolą duuuużo niższe to też nie do końca prawda. Owszem jak facet ma do 190 może trochę więcej to tak. Ale ja spotykałam się już z takimi około 2,00 metrów i powyżej i Ci nie wyobrażają sobie tego, ze mogliby być z niską. Bo wtedy różnica byłaby za duża. Pozdrawiam wszystkich i podziwiam różnorodne ;) pary. :) |
|
Autor: Ann (2006-10-20 16:00:18)
A mój mąż ma 170 :) a ja 181 :)) heheh i wszyscy mu zazdroszczą..
Ludzie, jeśli dla kogoś wzrost to przeszkoda w miłości.. to co to za miłość :P
W łóżku wsystko sie wyrównuje!
Pozdro dla wsystkich Wysokich Kobiet i Niższych Mężów :D |
|
Autor: m (2006-10-20 16:03:19)
Prawda to troche dziwne a czasami nawet krępujące uczucie, ale przecież nie to jest najważniejsze. Dla tych, którzy się naprawde kochają liczy się wielkość ich uczucia :) pozdrawiam wszystkie wysokie kobietki ze swoimi drugimi mniejszymi, ale jak kochanymi,połówkami :) |
|
Autor: Pepper (2006-10-20 16:16:04)
Mam 162 cm, a mój narzeczony 184 cm.Prócz centymetrów dzieli nas 11 lat różnicy.Ja mam 26, on 37.Sprawa akceptacji niższego wzrostu partnera jest moim zdaniem bardzo indywidulna.Bo przecież liczy się nie physis, ale harmonia wewnętrzna.Ja jestem przy kości (rozmiar 44:(), a narzeczony jest bardzo szczupły.Nie przeszkadza nam to jednak, wręcz przeciwnie on lubi moje krągłości:). Mój poprzedni chłopak miał 174 cm, był dość szczupły,ale fizycznie bardzo do sibie pasowaliśmy.Też mu się podobałam fizycznie...Ale co z tego, skoro charakterem, a zwłaszcza temperamentem nie pasowalismy do siebie.Tak więc jak się z kimś żyje ponad 20 lat i miłość nie traci na jakości, to i te 20 cm mniej nie robi różnicy! |
|
Autor: ANIA (2006-10-20 16:17:54)
WITAJCIE.bardzo zaciekwil mnie ten reportaż. sądziłam że o tym sie nie mówi:).ciesze sie że jest zupełnie inaczej.ja równiez mam chłopaka niższego od siebie o 4 cm ,na początku troszke mnie to krępowało,ale miłość jaką obdarza mnie ten mężczyzna jest ogromna.mysle że w związku liczy sie wzajemna miłość i harakter.my naprawde się dobraliśmy.ślubujemy we wrześniu.życze wszystkim czytelniczką tak udanych związków jaki my mamy. |
|
Autor: Dziwak (2006-10-20 16:43:01)
a to ciekawe, bo ja mam prawie 200cm i szukałem zawsze takiej partnerki, która miałaby w mocno wyciąganych szpilkach około 185 i jakoś do dzisiaj takiej nie znalazłem... a tutaj dziewczyny piszą, że mają po 170 i mają niższych facetów :|
ale miałbym kompleks, gdybym poznał dziewczynę jeszcze wyższą ode mnie :D:D:D |
|
Autor: Szymon (2006-10-20 17:09:52)
Czytam te komentarze i jest mi słodko-gorzko. Osobiście na wzrost nie narzekam (173 cm) i na powodzenie też nie ;) , ale wielokrotnie widzę koleżanki zadurzone w facetach, których jedynym plusem jest chyba właśnie wyższy wzrost (nie tylko względem mnie ale i wszystkich mi równych). Rozumiem też że to czy wzrost jest ważny czy nie jest sprawą indywidualną, ale równie dobrze moglibyśmy dyskutować jaki profil twarzy dyskwalifikuje potencjalnego chłopaka. Dziewczyny, wzrost to nie wszystko! :) Niscy faceci są też wspaniali!
PS. DOVE rozpoczął niedawno kampanię ukazującą przekłamania we współczesnym wzorcu urody. Na reklamówce z nijakiej kobiety dzięki makijażowi i Photoshopowi zrobili boginię. Kwestia wzrostu również jest takim wzorcem kulturowym. Wiemy a przynajmniej domyślamy się że to co widzimy w prasie czy filmach jest zupełnie niezgodne z rzeczywistością, tymczasem gładko przełykamy kłamstwo że wszyscy aktorzy w Hollywood są wysokimi blondynami ;) |
|
Autor: KASIA (2006-10-20 17:10:58)
Mój chłopak ma 174 ja 162 mi to ze jest wyzszy nie przeszkadza....a wrecz przeciwnie...miło jest miec wyższego faceta...zawsze moze sie nad nami schylic i pocałowac,przytulając czule w ramionach:))mile jest terz slyszec ''moje kochane malenstwo''ale .Byłam też w związku z ciut niższym facetem(158cm.),wiec nie widze jakiejs różnicy czy problemu,któtry ma niby stanowic wzrost...pozdrawiam wszystkie TOLERANCYJEN pary!!!!!!!!!!!!!!!!!:) |
|
Autor: lubka (2006-10-20 17:13:12)
mam 176 cm a mój kochany 183, więc jeśli chodzi o ogólnie przyjęte kanony jesteśmy idealnie dobrani (choć to zależy też w dużej mierze od podeszwy;)), jednak wcześniej miałam facetów zazwyczaj niższych od siebie: 169, 171 a nawet 162 cm (choć trafił się też jeden "koszykarz" - 195 cm), co nie oznacza oczywiście, że mam jakąś szczególną słabość do małych chłopców ;) po prostu wzrost nigdy nie stanowił dla mnie kluczowego kryterium. liczył się błysk w oku, poczucie humoru, pewność siebie, intelekt i wrażliwość... a u niskich mężczyzn to jeszcze bardziej 'pociągające", bo jakby bardziej 'esencjonalne', nie stoi za tym kupa mięśni i świadomość tego "jaki to ze mnie potężny macho". jedyne co przeszkadza mi w relacjach z niższymi o wiele ode mnie chłopakami to to, że chłopak może czuć się zażenowany tym, że jestem wyższa, że może czuć się niekomfortowo w pewnym wymiarze... chłopaki, leczcie kompleksy! no i oczywiście dosadna reakcja pewnych ludzi (ale to już świadczy o ich poziomie). szkoda, że miłość do drugiej osoby czasem zamienia się w prowokację. no cóż... takie mamy wzorce kulturowe... ale wszystko da się zmienić! jeśli dwoje ludzi nadaje na tych samych falach (może to też kwestia feromonów;)) i nie dadzą się omamić żadnym ludowym przesądom, otworzą się na siebie nawzajem, to czeka ich dużo cudownych chwil:) moja przyjaciółka i jej facet to jedna z najlepiej dobranych i najszczęśliwszych par, jakie znam. ona ma 183 cm (modelka) a on 168. są razem już prawie 4 lata. on oczywiście nie ma na tym punkcie żadnych kompleksów i uwielbia, kiedy ona zakłada szpilki. na szczęście obojgu nie brakuje poczucia humoru (istna para satyrów) i zawsze robią sobie żarty ze swojej "różnicy". np. "stój prosto, nie po to sobie brałem taką wysoką, żeby mi się teraz garbiła" :D żeby tego było mało, to w dodatku miłość od pierwszego wejrzenia :) a mój chłopak, choć 7 cm wyższy ode mnie, uważa że to "tylko 7", bo generalnie lubił zawsze 'malutkie dziewczynki', ale jakoś udało mu się mnie pokochać;)
pozdrawiam wysokich i niskich i życzę dużo miłości... tyle, że nie da się zmierzyć w centymetrach :P |
|
Autor: Pelaska (2006-10-20 17:14:12)
Ja mam 178 wzrostu moj chlopak 168
dlamnie wzrostu nie jest przeszkoda w milosci
jestemy razem juz 2 lata
kocham Cie marcinku:* |
|
Autor: Marek 21 (2006-10-20 18:05:28)
Dzięki za ten artykuł ma tylko 167/8 i spore kompleksy na tym pukcie, zwłaszcza, że nie lubię niskich kobiet (szczególnie typu brzoskiwnki:O) te krótkie nóżki są do niczego. |
|
Autor: magda (2006-10-20 18:11:32)
Ciesze sie, ze pojawil sie reportaz o "nietypowej" roznicy wzrostu:) Ja mam 184 cm, a moj facet 176, wiec ludzie sie czesto za nami ogladaja:) Czasem przystaje jakas babcia i mowi, ze slodko wygladamy.
Kiedys mi to bardzo przeszkadzalo, na poczatku nie moglam tego zaakceptowac, znajomi sie smiali, ze wygladamy jak mama i synek. Troche bylo ciezko. Ale pozniej (jestesmy juz ze soba prawie 5 lat) wszyscy sie przyzwyczaili, ja tez:)
Nosze szpilki i koturny (nawet takie 10-centymetrowe!!!), bo nogi w nich pieknie wygladaja:) A poza tym co za roznica: 8 czy 15 cm wiecej?
Jestem szczesliwa, kocham i jestem kochana. Wyglad jest wazny, ale wyglad to nie tylko wzrost, to tez umiejetnosc zadbania o siebie, a tej mojemu facetowi nie brakuje:)
I jeszcze jedno zdanie do tych, ktore sie zarzekaja, ze nigdy nie beda z facetem nizszym od siebie: moj ideal tez inaczej wygladal 5 lat temu i nie sadzilam, ze tak szybko sie to zmieni... Troche w tym prawdy, ze milosc jest slepa:)
Pozdrawiam wszystkie pary:) |
|
Autor: aisab (2006-10-20 18:12:40)
Moim marzeniem był wysoki brunet o ciemnych oczach.. a teraz nie zamieniłabym mojego niskiego ciemnego blondyna o jasnych oczach na żadnego innego!!! |
|
Autor: aisab (2006-10-20 18:15:19)
Bo czy w ogóle został narzucony nam jakiś schemat, do którego trzeba się stosować?
Kochaj i bądź kochanym:) Tylko to się liczy! KCPBM* |
|
Autor: jarek21 (2006-10-20 18:30:14)
i to mi się podoba szczególnie wypowiedź aisab.:) |
|
Autor: facet (2006-10-20 18:32:50)
mam 168 nawet nie wiecie jak mnie ten artykul i wasze komentarze dowartosciowaly dzieki!! |
|
Autor: cxwer (2006-10-20 18:48:51)
dla mnie o wybprze kobiety nie decyduje wzrost..On jest chyba ważniejszy dla dziewczyn.. |
|
Autor: reksio (2006-10-20 19:00:12)
a ja sie nieźle ubawiłam! Też dzięki. |
|
Autor: kobietka... (2006-10-20 19:26:01)
mialam kiedys nizszego chlopaka. zerwalismy. zle sie z tym czulam, choc moze bardziej wynikalo to z faktu, ze nic wiekszego do niego nie czulam. teraz moj mezczyzna jest ode mnie wyzszy i dobrze mi z tym.. choc rownie dobrze moglby byc nizszy. dla milosci to nei ma znaczenia ;) pozdrawiam |
|
Autor: agna (2006-10-20 19:29:40)
ja rowniez mialam nizszego chlopaka od siebie...
mam okolo 180cm chociaz w dowodzie mam zapisane 175 ;)
moj chlopak byl nizszy ode mnie o 10 cm ja mialam 175 a on 165 na poczatku mi to nie przeszkadzalo bylismy ze soba az 2 lata!ale pozniej zaczelo sie to wszystko psoc nigdzie nie wychodizlismy siedizelismy calymi dniami w domu tak jak by sie jeden drugiego wstydzil....
pozniej mialam juz wyzszego chlopaka od siebie az o 10 cm jaka bylam zadowolona zupelnie ianczej sie czulam moglam wreszcie zakladac wysokie buty!
teraz mam chlopaka wyzszego ode mnie o jakies 4 cm. i znowu msuze zakladac buty na nizszym obcasie ale co z tego jak go kocham ;)
tak naprawde wzrost nie ejst najwazniejszy...
liczy sie jaki kto jest ;)
i gratuluje tym wszysktim para ktre roznia sie wzrostowo (wyzsze kobietki i nizsi mezczyzni!)
byle tak dlaej powodzenia moi kochani ;) |
|
Autor: Emi (2006-10-20 19:31:56)
fajnie jest tak poczytac o tych, ktorym sie udalo pokonac ta dziwna bariere wzrostu. Jestem wysoka i szczupla, a nawet i chuda blondynka, moj facet jest ciut nizszy i okragly co niestety odejmuje mu kilka cm. Jest starszy ode mnie conieco no i nie ukrywajac wyglada na dodatek na starszego niz jest. Staram sie nosic plaskie buciki, ale jednoczesnie zachowac odrobine elegancji zeby nie wygladac przy nim jak dzieciak. Jemu oczywiscie ta roznica wzrostu nie przeszkadza, ale ja sie mecze, bo nie moge zalozyc moich kochanych szpilek. Mam nadzieje, ze wkrotce uda mi sie przezwyciezyc moja slabosc, albo trafi mi sie w koncu jakis przerosniety przystojniak :)))) |
|
Autor: kymaj (2006-10-20 19:37:49)
hehehe jezu ale niektórzy to macie problem..... w łózku sie wszyskto wyrównuje jesli to kogos boli |
|
Autor: Lena (2006-10-20 19:48:53)
A ja mam 182 cm wzrostu... miałam chłopaka wyższego od siebie... z niższym od siebie też się spotykałam... zdarzało mi sie wtedy równiez zakładać obcasy... I na tym zakończę swoją wypowiedź... bo aktualnie nie mam żadnego faceta :) |
|
Autor: Loczek85 (2006-10-20 20:06:15)
Ja tez mam nizszego chlopaka i to o jakie dobre 10 cm. na poczatku bardzo mnie to irytowalo, ale po jakims czasie wszystko sie zmienilo gdy tak do konca sie poznalismy. Trafilam na najwspanialszego chlopaka, jest czuly, kochana i dba o mnie jak tylko potrafi, jest calym moim zyciem. Niestety mamy jednego przeiwnika, otoz jest to moja mama ktora bez przerwy wypomina mnie to ze jet on o wiele za niski jak dla mnie, codzienne klotnie daja mnie niezle popalic. Przez to nawet neizapraszam go do domu. On odczowa ze cos sie dzieej ale ja zaprzeczam. Jedyne wyjscie to chyba wprowadzka tak jak mi to powiedziala moja mama. Prosze powiedzcie mi co ja mam zrobic. Musze dodac jeszcze jedno, przez cale zycie powtarzala mi ze nie wazne jest opakowanie tylo to co jest w jego zawartosci, teraz jest inaczej. Pozdrawia M. |
|
Autor: strzyga (2006-10-20 20:20:34)
Loczek85, nie martw się, moja mama też na początku była przeciw. Musiał minąć ponad rok, żeby się przwyczaiła i to też nie do końca. Będzie dobrze. trzyj się! |
|
Autor: carioca (2006-10-20 20:23:59)
Eh mam 1,82 cm mój luby 170, czasem czuję się nieco dziwniej, zawsze otaczałam się wysokimi chłopcami, w kazdym azie ciut wyższymi odemnie, no ale miłość nie wybiera.
To naprawdę nie jest wazne. wzrost znaczy się.
ja zawsze bylam najwyzsza, juz jako od 12 czy 13 roku zycia praktycznie nie urosłam ani cm, kiedys badzo mi przeszkadzał moj wzrost, czułam się duza i niezgrabna, a teraz jest mi to obojętne, lubię się taką jaka jestem, co prawa czasem nazekam na zbyt długie nogi, i za krotkie nogwki w jakis fajnych spodniach, i nie dopinajaca si ekoszulke na za duzym biuscie, to jednak nie zamienilabym sie z zadna nizsza, to praktyczna wysokosc jakby nie patrzec, szkoda z e takie problemy z odzieza sa tylko jak dobre na wzrost to wiszacy worek... |
|
Autor: zoli30 (2006-10-20 20:48:24)
ja mam 178cm, a mój mąż 164, w dodatku ja mam 30lat, a On 43... I co? Jesteśmy juz 5 lat małżeństwem, jest dobrze. Na co mi przystojniak, z którym nie będę umiała się dogadać. Żyje się z człowiekiem, a nie z jego wzrostem... Mamy kochanego 4-letniego urwisa i jesteśmy szczęśliwi, a chyba o to w życiu chodzi, i o wzajemną miłość i zrozumienie... Uroda przeminie, a wnętrze człowieka pozostanie... |
|
Autor: Wesoła Pszczoła (2006-10-20 20:51:07)
Niscy faceci są lepsi w łóżku. Nie wierzyłam w to dopoty, dopóki nie przekonałam się o tym i to nie raz nie dwa. Pozdrawiam - zakochana w niskim facecie! |
|
Autor: Jack (2006-10-20 20:55:58)
No ale jak w łóżku pocałować ją wczoło |
|
Autor: Katrina (2006-10-20 21:03:01)
Trudno byłoby mi mieć faceta niższego ode mnie: mierzę 158 cm i nie noszę wysokich obcasów. Zdarzało mi się oczywiście spotykać z facetami o wzroście podobnym do mojego, i było to dla mnie dość miłe.
Częściej spotykam się z sytuacją, kiedy facet waży mniej niż ja. Urosłam bardziej wszerz niż w górę po prostu. Bywało, że ta różnica wynosiła i 10 kilo.
Dyskomfort? Tak, ale tylko na początku. Później się o tym zapomina. |
|
Autor: Pola (2006-10-20 21:30:36)
Mam 157 cm wzrostu. Mój chłopak -180. Kiedy zobaczyłam nasze zdjęcia z wakacji zauważyłam, że sięgam mu do ramion. Zapytałam go, czy mu nie przeszkadza, że jestem taka mała, a on stwierdził, że to we mnie jest fajne. Ja uwielbiam kiedy podnosi mnie, żebym zobaczyła coś, co jest wysoko albo schyla się, żeby mnie pocałować.
I chyba o to chodzi, żeby się sobie na wzajem podobać niezależnie od wzrostu :-) |
|
Autor: Kiara (2006-10-20 21:30:52)
No obecnie mój luby jest jakieś 10 cm wyższy... obecnie:) mamy po 18 lat i jak zaczeliśmy być ze sobą ponad rok temu byliśmy równi:D ja już nie urosłam, za to on...:D:D:D Ja 168 on 178:) |
|
Autor: maja (2006-10-20 21:51:50)
A ja tam się nie przejmuję niczym - mój ukochany jest tylko 3 cm wyższy (ma 167 cm), a ja z dumą zasuwam przy nim w szpileczkach! Jest tak czarujący, ze nie jedna kobietka się za nim ogląda ;) Ale on jest mój:) Też mi problem.. |
|
Autor: Tusia (2006-10-20 21:53:29)
nie chodzi o stereotypy tylko o samopoczucie, ja z facetem nizszym np o 5 cm czuje sie jak matka z synem, jak wielka baba, masywna i brzydka, albo czuje sie jak facet, to dziwne ale tak jest...mam 175 cm wzrostu i dwoch nizszych facetow kumpli... i jakos tak zawsze czuje sie po prostu duza choc jestem szczupla...
moj chlopak ma 177 cm ale jakos tak chodzi, stoi ze czesto wydaje sie nizszy, oczy ma nizej ale glowe wyzej :)
moja kolezanka mowi ze wrazenie jest za ja jestem wyzsza a on nizszy bo ja szczupla a on nabity ;) oczywiscie nie jest pakerem tylko jest normalnie umiesniony, czest stajemy przy sobie i droczymy sie kto jest wyzszy, czasem ewidentnie on czasem ja i smiejemy sie :) na poczatku nie dawalam mu szans wlasnie dlatego ze czulam sie jak babosz ale kiedy mam swiadomosc tych 2 cm jest ok... |
|
Autor: mia (2006-10-20 22:15:00)
ja mam 168cm. byłam związana z chłopakiem mającym 198cm i jeśli chodzi o wzrost czułam się bardzo komfortowo jednak nasze charaktery zbytnio się różniły. Mój obecny Skarbek pod względem wzrostowym niejest tak szokujący (ma 181cm), u nas różnica jest w wieku - wynosi 8 lat, jednak żadne z nas tego nieodczuwa. Myślę że takie szczegóły jak wzrost można poprostu pominąć jeśli się znalazło cudownego człowieka. |
|
Autor: Ania (2006-10-20 22:27:50)
a ja biedna myszka mam 186 cm !!!
I facetow wyzszych prawie w ogole nie ma!!!!
a ja sie nie przelamie i z nizszym nawet sie nie umowie |
|
Autor: Lena (2006-10-20 22:36:04)
Aniu... ja mam tylko 4 cm mniej, ale lubię obcasy... i rzeczywiście jakoś tych wyższych mało jest.... :) |
|
Autor: do Tusia (2006-10-20 22:45:27)
dziwne jest ze piszez "od kiedy mam swiadomosc" przeciez on caly czas mial te dwa centymetry wiecej;)
Ja osobiscie tez nie wyobrazam sobie zycia z nizszym facetem, ale jak ktos napisal "uroda przeminie a wnetrze pozostanie". |
|
Autor: Ania (2006-10-20 22:45:32)
hej Lena... ja juz nie wiem gdzie ich szukac. Obracalam sie wsrod sportowcow ale jakos ciezko z nimi bylo sie dogadac. Dzis mam 27 lat, jestem ladna dziewczyna i kazdy mowi ze nic mi nie brakuje.... a ja uwazam ze brakuje 10 cm mniej:((((( bo przez to nie moge ulozyc sobie zycia osobistego |
|
Autor: przemo (2006-10-20 23:19:46)
Cześć dziewczyny :)
Ja mam 176 wzrostu, moja żona dokładnie tyle samo. Uwielbiam natomiast sytuacje, kiedy zakłada butyna obcasie i góruje. Zresztązawsze lubiłem kobiety wysokie i nidgy nie przeszkadzało mi, jeśli były wyższe ode mnie. Wiecie dlaczego? Przecież kobieta która jest z niższym od siebie mężczyzną musiała złamać pewien kanon kulturowy, obyczajowy. Nie oszukiujmy, się jest on ciągle obecny w naszej świadomości. Jeśli już to zrobiła, to miała konkretne powody. Na przykład ten jej facet jest niezwykłym kochankiem. Albo jest cholernie inteligentny. Albo, albo, albo... ja świetnie czuję się jako taki - jak to mawia moja żona - "mały niewywrotny misiek" w towarzystwie pięknej, atrakcyjnej, wyższej ode mnie kobiety. Mówię wam, niewielu facetów patrzy z zazdrością a w ich oczach widać "Co ten gość ma, że ona z nim takim niższym teges" :)
pozdrawiam!! |
|
Autor: frEnchY (2006-10-20 23:36:36)
ja do malenkich sie nie zaliczama bo mam 183 cm ale chyba psychicznie nie bylabym gotowa na zwiazek z nizszym facetem. teraz jestem w trakcie budowania zwiazku z wyzszym o 20cm mezczyzna i dopiero teraz czuje sie dobrze. taka malenka :D a nie zawsze wieksza od wszystkich :D ale co kto lubi a nizszego tez mialam i chyba to nie dla mnie :D |
|
Autor: gori (2006-10-21 00:00:39)
oj dziewczyny, dziewczyny:) ja mam ... sam nawet nie wiem ile, bo mnie to troche nie interesuje, ale pewnie gdzies okolo 168-169, moze 170 i wiekszosc moich dziewczyn, lacznie z moja byla zona byla wyzsza lub nawet znacznie wyzsza. (nawet kochanki mialem wyzsze:) i przyznam, ze tylko w wjednym mi to przeszkadzalo - jak roznica byla zbyt duza, to ciezej sie tanczy w parze:) i to by bylo na tyle. Jestem tez dosc "atrakcyjnym" facetem, ale nie w sensie wizualnym tylko osobowości i powiem wam tak: nawet nie umówie się z dziewczyną, której mój wzrost by przeszkadzał. Po co? Niech szukaja sobie tych wysokich i przystojnych i (jesli nie maja szczescia) mecza sie potem z ich charakterami. Jak sie ma 17-24 to się jeszcze może i nie myśli o życiu, ale później wypadaloby sobie zadać proste pytanie "co dla mnie ejst naprawde wazne?" I wtedy faktycznie wzrost czy waga czy uroda po prostu znikają z perspektywy:) A na marginesie miałem kiedyś z kumplami taką zabawę. Zakładaliśmy się czy poderwę jakąś tam laske, wysoka i zgrabną i ładną. Nie udawało mi sie tylko wówczas jak była za głupia
pozdrowienia dla myślących |
|
Autor: may (2006-10-21 01:00:11)
Możę i wizualnie to jne wygląda ładnie jak kobieta jest dużo wyższa od chłopaka ale jak jest na odwrót czyli bardzo niska dziewczyna i bardzo wysoki chłopak to wygląda jeszcze gorzej. Takie jest moje zdanie. A dla par gdzie kobieta jest wyższa: Większość facetów z Hoolywood ma niższe kobiety, jeżeli będzie to jakieś pocieszenie albo sposób na wyleczenie kompleksów. A tak poza tym jak wspomniał ktoś wyżej:liczy się wnętrze a nie powierzchowność, uroda przeminie a to co w środku zostanie. |
|
Autor: TAJEMNICZY :d (2006-10-21 01:11:12)
JA JESTEM WYŻSZY OD MOJEJ O 3-4 CM I MYŚLE ŻE JEJ TO PRZESZKADZA ALE MAM NADZIEJE ŻE NASZ ZWIĄZEK TO OMINIE I BEDZIE OK pS: MAM 167 :p:p:p
POZDRAWIAM WSZYSTKIE WYSKOKIE KOBIETY |
|
Autor: aga 25 (2006-10-21 01:13:55)
witam wszystkich chciałam wam powiedziec ze wzrost to nie wszystko!!!mój ukochany jest odemnie o 3 cm nizszy!!!a uwierzcie mi ze mamy takie same problemy zyciowe jak kazda inna para wzrost sie nie liczy choc nie moge powiedziec ze ja sama nie miałam z tym problemów!!!zdarzały sie momenty kiedy zastanawiałam sie jak to sie stało ze mój chłopak jest nizszy wkoncu ja mam tylko 176!!!jestem wysoka i co z tego?powiem wam ze tyle czułosci,miłosci i zrozumienia nigdy wczesniej nie zaznałam od zadnego mezczyzny!!!i dlatego we wrzesniu zamierzamy wziasc slub!!!moje zdanie jest jedno!!!wzrost sie nie liczy ani w jedna ani w druga strone liczy sie to co was łączy czyli uczucie,zrozumienie,wsparcie wspólna przyszłosc!!!zycze wszystkim takim para wszystkiego co najlepsze!!! |
|
Autor: wojkij (2006-10-21 01:19:05)
A ja wam powiem ze dla faceta bycie dwu metrowym wielkoludem to raczej zadna przyjemnosc, jest zdecydowanie wiecej klopotow niz zalet z takim wzrostem. Problemy z ciuchami, butami, tancem, bycie doskonale widocznym w tlumie, ciagle pytania znajomych, uwagi itd. Fakt faktem zwraca to uwage kobiet, ale w praktyce jesli chodzi o zwiazki wzrost tez powoduje to rozniste problemy ;). |
|
Autor: djajda (2006-10-21 02:00:19)
mam 178, a moj facet 176 i sie garbi ;P na poczatku mi to troche przeszkadzalo, ale nie zamienilabym go na zadnego innego... kurcze... stereotypy trzeba przelamywac :D po co nam w zasadzie takie przekonanie, ze facet musi byc wyzszy? no po co?
zreszta podoba mi sie, ze jest taki mocny i stabilny, zawsze moge sie na nim oprzec :)
zreszta od jakiegos czasu to ograniczenie traci moc...
widzialam fajna reklame pumy, na ktorej byla para, super laska z super kolesiem nizszym od niej gdzies tak o glowe...
ktos mi opowiadal, ze na zawodach deskorolkowych w Pradze, jeden z prosow, b. niski kolezka wszedzie pokazywal sie z dwoma super wysokimi dziewczynami, do tego podwyzszajacymi sie obcasami :)
no wlasnie, a ja nie kupilam latem cudnych butow na obcasie, buuuuuu, a uwielbiam sie ubierac... zawsze chodzilam na plaskim obcasie, bo tak mi najwygodniej, zreszta lubie taki styl, ale czasem marze o jakichs boskich szpilkach, bo straszna ze mnie lansiara i uwielbiam sie stylizowac na rozne sposoby ;P ach...
pora przekroczyc swoje prywatne progi :D kto mi doda odwagi? :) a ja komus dodalam tym skromnym postem :> ??? ;)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich nieskrepowanych stereotypami i tych dopiero probujacych je przekraczac!!!
|
|
Autor: Sheeana v`Zillah (2006-10-21 02:26:03)
..ja na szczescie mam tylko 170 cm..
i zawsze jak ide na impreze to wszyscy kumple sa odemnie wyzsi.. czasem mnie to troszke denerwuje bo sie czuje taka mala... a nie jestem typem bezbronnej istaotki, wrecz przeciwnie strasznie wojowniczy mam charakterek :)
..moj ukochany ma 196 cm wzrostu.. wiec nawet jak zaloze 10 centymetrowe szpilki jest odemnie duzo wyzszy.. :D
|
|
Autor: Sheeana v`Zillah (2006-10-21 02:27:35)
..pomylka.. ^^" ma 198 cm... xD |
|
Autor: anik (2006-10-21 02:54:20)
mialam dwoch 2metrowych facetow, ale teraz mojego 186cm sczescia bym nie zamienila mimo iz jest tylko 3 cm wyzszy, buzka dla sloneczka |
|
Autor: jagienka (2006-10-21 02:59:10)
Baaardzo dziękuję wszystkim za tak liczne pocieszające wypowiedzi na ten temat :)
własnie sama biedzę sie z tym problemem, wiec dodajecie mi odwagi w walce ze stereotypami :)
Faktycznie, mimo ze jestem szczupła, to czuję się jak niezgrabny kloc i odruchowo się garbię, jak idziemy pod rękę.. ale On jest taki milutki i kochany, ze może będę umiała jakoś przełknąć tą róznicę kilku centymetrów.
dzięki i pozdrawiam wszystkie żyrafy !!
:) |
|
Autor: ankas (2006-10-21 08:42:37)
Hey, mój chłopak jest mniej więcej mojego wzrostu, noszę buty na płaskim obcasie i nie przeszkadza mi to, a przecież tak jest wygodniej :D...(i przynajmniej na starość nie będę miała problemów ze ścięgnem Achillesa;)hehe), choć rzeczywiście czasami fajnie byłoby założyć wysoki obcas do fajnej kiecki ;) choć w sumie i tak noszę spodnie...
Tak naprawdę wzrost się nie liczy - jest istotny tylko dla ludzi zapatrzonych w siebie i w opinię innych. Znam mnóstwo par, gdzie facet jest niższy, i są to pary bardzo szczęsliwe, nawet takie które przeżyły wspólnie 50 lat... no i? wzrost to problem? nieee!
Pozdrawiam wszystkie pary, dla których wzrost partnera nie ma znaczenia :))) |
|
Autor: wysokii (2006-10-21 09:55:37)
jestem facetem i mam 196 cm wzrostu i same nie wiedzie jaki to problem znaleźć kobiete powyżej 170cm nie wspominając o wyższych, nie zgodze się ze wzrost jest jakimś szczególnym atutem :)
|
|
Autor: EWA (2006-10-21 10:01:14)
DLA MNIE WZROST TOTALNIE NIE MA ZNACZENIA, ALE BYŁAM 3 LATA Z FACETEM, KTÓTRY BYŁ ODE MNIE NIŻSZY OK 5 CM, I JAK SZŁAM GDZIEŚ KOŁO SKLEPU Z BUTKAMI I PATRZYŁAM NA WYSTAWĘ JAKIŚ BUTÓW NA OBCASIE ON NAGLER BLEDNĄŁ I ROBIŁ MINĘ ZBITEGO PSIAKA. tłumaczyłam, że jest to dla mnie nieistotne czy jest niższy czy wyższy, ale on chyba sam się źle czuł,że to ja jestem wyższa. To był 1 facet, w końcu jego kompleksy mnie zmęczyły. Już nie jesteśmy razem.
mnie się wydaje że są dwa podstawowe kompleksy facetów:WZROST I WŁOSY, A RACZEJ ICH BRAK :) |
|
Autor: ROPUSZKA (2006-10-21 10:06:50)
HEJ WSZYSTKIM.JA MAM 175CM,FACETA 2CM WYżSZEGO ALE MóJ PROBLEM POLEGA NA TYM żE DOSTAłAM W PREZENCIE OD MATKI NATURY PASKUDNE,WIELKIE I SZEROKIE RAMIONA.CZASEM WYDAJE MI SIę żE WYGLąDAM JAK RAMBO.ZAWSZE CHCIAłAM BYć MALUTKą ZGRABNą PROPORCJINALNIE ZBUDOWANą KOBIETKą.ALE WIECIE CO..DZIęKI SZEROKIM RAMIONOM MóJ TYłEK WYDAJE SIę MALUTKI I ZGRABNIUTKI I WIEM żE ZAWSZE TAK BęDZIE.ZAWSZE MOżNA ZNALEżć JAKąś ZALETE W SWOICH WADACH:)POZDRAWIAM |
|
Autor: aga (2006-10-21 10:28:15)
"zyrafy gora" hehehe ja tez mam faceta o kilka cm nizszego ode mnie,i nawet nam to nie przeszkadza,a raczej zartujemy sobie z tego ze jakby doszlo do jakiejs bojki na ulicy to zamiast on mnie ochronic to ja jego bede...szczerze mowiac to mialam watpliwosci na poczatku ze jestem wyzsza od ukochanego,ale przymykam oko...jak ide z moim artusiem przez deptak to widze jaki jest dumy ze prowadzi sie z taka ladna wysoka dziewczyna:))) |
|
Autor: Piotr (2006-10-21 10:35:24)
Moja kobieta, ma 178 cm wzrostu a ja 181. Jedynym problemem jest tu to ze mam muskularna budowe i optycznie mnie to "skraca".
Jak moja piekna zalozy szpilki , czesto podswiadomie patrze na nia i sie prostuje, jestem facetem i kocham jak moja kobieta moze sie wtulic we mnie a nie objac jak mlodszego brat, kazdy facet chce czuc sie mezczyzna dla swojej kobiety.Na szczescie milosc to cos cudownego - przelamuje wszelkie bariery!
Powodzenia wszystkim parom
Ps - Ja mam 18 lat a ona 21 , wiec mam nadzieje ze jeszcze urosne :) |
|
Autor: magda (2006-10-21 10:58:50)
a ja jestem z niewidomym facetem, kochamy się i zlewam to co mówią inni.
Jest niesamowitym człowiekiem, mało jest facetów którzy tak potrafią kochać. |
|
Autor: Ewa (2006-10-21 12:50:08)
Jestem małą kobietką, choć nie "najmniejszą", widuję jeszcze niższe. Mam 158 cm wzrostu ideał dla mnie jako kobiety to wzrost powyżej 160 cm. Intymnie jest fajnie, mogę siadać mojemu mężczyźnie na kolana, mogę "uwiesić" się na jego szyji, on może mnie "wziąć" na ręce. Intymnie mogę się w niego wtulić. Zawodowo już jest trudniej, bez wysokich obcasów nie pokazuję się w pracy. A i tak czuję, że te "wyższe" mają lepsze notowania w dyrekcji. Szczególnie wysoki mężczyzna, na wstępie dostaje dodatkowe punkty, "niższi" muszą mocniej się natrudzić, udowodnić, że potrafią. Potwierdzają to też badania statystyczne, wyższym łatwiej znaleźć pracę. Nie mam kompleksów ... Mój mężczyzna jest wyższy ode mnie tylko kilka centymetrów. To prawda, wzrost dla mężczyzny to podstawa kariery ... inaczej naraża się na uwagi typu "kurdupel". Niski i łysy mężczyzna to podwójny kompleks ... mój mężczyzna jest taki fizycznie. Jest troskliwy, opiekuńczy i podoba się kobietom. Jest bardzo męski i czuły ... |
|
Autor: Czarnidło (2006-10-21 12:54:37)
Ja 172, moj chłopak 166. I jest zajefanie. W ogóle nie myślę o tym, że jest niższy. Cudownie się dogadujemy, w łózku jest najwspanialszym kochankiem. Różnica wzrostu nic nie ma do prawdziwych uczuć. Pozdrawiam wszystkich króciaków :) |
|
Autor: Julia (2006-10-21 13:20:06)
NIe jest ważny wzrost, jednak zawsze jest miło gdy facet jest wyższy. Ostatnio bardzo sie przyglądałam mojej sympati - jest wyższa ode mnie. Jednak dla mnie problemem jest to czy go zaakaceptuje moje towarzystwo - jest młodszy o rok ;( |
|
Autor: milagros (2006-10-21 13:26:13)
mój były facet miał 1.88 a ja - 1.63.
niestety się wszystko niedawno skończyło:(. ładnie razem wyglądaliśmy - "mała czarna" i wielki facet w typie skandynawskiego drwala...
wysocy mają podstawową zaletę - duże silne ramiona, ale niestety ciężko takiego pcałować znienacka, chyba że mu się stanie na butach (glany rlx;))
heh. "mężczyzna zacyzna sie od 1.80) :], przynajmniej jak dla mnie ;) |
|
Autor: Mordimer (2006-10-21 14:03:34)
A ha to ja juz nie jestem męrzczyzną -SUPER - czy to ze jestem krępy i zbity oznacza ze niewiem spada moja atrakcyjność co za kretyńskie kategoryzowanie, (Bruce Lee był mojego wzorstu miał 1,71-1,75 i te wszystkie tyczki rozwalał z zamknietymi oczami więc radze przemyslec taka wypowiedz nie wzrost i nie siła fizyczna swiadczą o bezpieczeństwie ,twoją tyke moze opasc 5 konusów taki jak ja i zkelpią go w pól połamią w trzy dupy a ciebie z gwałcą i ta twoja wysoka tyka nic nie zrobi - inteligencja oraz technika i szybkość tylko to zapenwia bezpieczeństwo ) wracajac - to ze mam 1,75 przesadza ze juz niemam duzych ramion ? Ja mam bardzo duze i masywne ramiona wogóle mam bardzo masywną sylwetke ( jak to ładnie ujełaś skandynwaskiego drwala tyle ze jestem niski wzrostem no i niemam niebieskich oczu oraz blond włosów :P) Nski wzrost nie musi o niczym przeswiadczac - moj kumpel który zemną trenuje jest o głowe wyzszy a zgina sie w pół pod uderzeniem z kopa a po uderzeniach z piesci ma czerwone slady na torsie ( zaś ja po jego celnym ciosie nie wstaje :P ale to inna bajka kwestia róznic dos 3 lata trenowania a 6 lat terningu robia swoje ) Niski acz dobrze zdbudowany męzrczyzna mzoe byc owiel barzdiej atrakcyjny niz wysoka tyka o zapdej figurze i nadodatek bezwłosiu na klacie( co juz jest szczytem moim zdnaiem zeby deplilowac tors tzeba miec nasrane to juz nie jest dbanie o wyglad tylko jakis idiotyzm ) z resztą ja nielubie wysokich kobiet bo sa jak zbyt cienka ilość masła na kromce chleba najlepsza sa ni za małe ni za duze takie w sam raz czyli w granicach normy 1,75 np kóre mają czym oddychac i maja za co chwycic ;) - a fizijonomi nie oszukasz im wyzsza tym ciensza ( nie jestem amatorem sztachetek ogrodowych ), super niska ( nie jestem takze amtorem Krasnoludzic :P) najlpesze rozwiazanie to ...Orange :P;) (Zart- smiać sie :P ) Moim zdaneim norma to 178 i tak jest najlepiej nienawidze oceniania po pozorach ( a mały to mnie nie obroni nie obejmie itd - ale za to sprawniejszy jest i moze paluszki ma bardziej zreczne i jezyk;) taka moja porada weżcie to pod uwage drogie panie :P na przyszłosć ) |
|
Autor: tomek21 (2006-10-21 14:20:51)
ja mam 168 moze 170 itez mialem komplesy z tego powodu,w zwiazkach zawsze mialem dziewczyny rowne albo troszke nizsze,ale od jakiegos czasu nie przeszkadza mi podrywac wyzsze kobiety i to z powodzeniem i zaczyna mi sie to podobac,bo przeciez male JEST PIEKNE:)Na forum ktos powiedzial ze jesli w milosci liczy sie wzrost to co to za milosc ,zgadzam sie z tym w 100% ,pozdrawiam wszsytkich niskich panow i wszystkie wysokie kobiety,faceci wezcie sie w garsc:)170 czy 160 co to za roznica ,moze mam 170 ale razem z sercem to mam 3 m:P |
|
Autor: wysoki_190 (2006-10-21 14:29:14)
Do wszystkich tych panienek, które czują się zniesmaczone towarzystwem niskich facetów. Otóż, drogie Panie, teraz może czujecie się niekomfortowo specerując u boku niższego chłopaka, ale pomyślcie - jak będziecie miały dzieci (wiem, że nie wszystkie kobiety o tym muszą marzyć), to prócz nowego członka rodziny zafundujecie sobie również grube uda, fałdy tłuszczu w niemal wszystkich zakamarkach waszych (mam nadzieję) jeszcze szczupłych ciałek, obwisłe piersi etc. I kto wtedy będzie się czuł dyskomfortowo na wspólnym spacerze? Wy czy Wasi niscy faceci (jeśli na takiego w końcu się zdecydujecie)?
A tak serio - nie wiem po co w ogóle roztrząsać ten temat. Czy to w ogóle jest jakiś problem? Czy są jeszcze jakieś inne cechy, które dyskwalifikują kogoś. Łysi, garbaci, bez wyższego wykształcenia, mający za mały numer buta - każdą cechę można by tu przypiąć. Rozumiem, że nie wszystkim muszą podobać się niscy faceci - problem pojawia się wtedy (według mnie), gdy próbujemy narzucić własne wyobrażenia o idealnym partnerze innym. Czyli skoro mnie nie podoba się niski chłopak, to innym dziewczynom też tacy się nie powinni podobać. W związku z powyższym, jeśli się spotyka taką parę koniecznie to trzeba skomentować, rzucić lekceważące spojrzenie itp. Wybory partnerów życiowych są indywidualną sprawą każdego człowieka i nic nam do tego. A podobno niegdyś Polska należała do najbardziej tolerancyjnych krajów na świecie. I gdzie się podziała ta tolerancja?
drahim@poczta.onet.pl |
|
Autor: Monika (2006-10-21 15:26:46)
Ee,dziewczyny, nie przesadzajmy! Dlaczego mamy się źle czuć,będąc wysokimi szczupłymi laskami? Wysoki wzrost to atut, nie wada:) Poza tym miłości nie mierzy się w centymetrach..A to,że facet ma być wyższy od swojej kobiety to tylko stereotyp. Stereotypy, jak wiadomo - trzeba łamać! A jeśli koniecznie chcemy,żeby był od nas wyższy,to żaden problem. Teraz wiekszość chłopaków jest wysokich. I niekoniecznie muszą się okazać pustymi osiłkami[!] |
|
Autor: asik (2006-10-21 15:29:48)
21 lat, 175 wzrostu...teraz nie mam problemu ze wzrostem. Miałam przez całą podstawówkę-bo jak ma się czuć piątoklasistka,która ma prawie 165cm, a wszyscy sięgają jej do ramienia? o dyskotekach szkolnych lepiej nie wspominać...u mnie problem polegał na tym, że nie miałam zahamowań w stosunku do niższych facetów-oni mieli je do mnie. I tak podpierałam ściany na wszelkich zabawach. Tata wysoki, mama też, nawet babcia. I to mnie uratowało-tata wmówił mi że prawdziwa, piękna kobieta musi być wysoka. Niskie są ładne, wysokie-piękne. Mama nie uznaje niskich facetów jako przystojniaków . Niski=ładny. Ja zawsze chciałam być filigranowa. od kilku lat nie chcę już. Nie przez poglądy ojca. Rozejrzałam się, koledzy podrośli:), a wysokich facetów wcale nie brakuje. Koniec z kompleksami. I nawet jeśli zakocham się w jakimś ŁADNYM:) 1,50 to nigdy nie będę się go wstydzić. Jesteśmy jacy jesteśmy. |
|
Autor: flipper-ka (2006-10-21 17:07:03)
Ja mam 182 cm, a moje Kochanie 179cm... żaden problem! jednynie deche snowboardową mam dłużaszą troszkę:):):) |
|
Autor: Lolo (2006-10-21 17:17:44)
eh tak to juz jest , ja mam 181(wzrostu) i zawsze interesowałem sie dziewczynami w granicach 172-175 ( tak na oko bo z miarką za mimi nie chodziłem). Zwykle po krótkimczasie okazywało się że nie jesteśmy dla siebiaie stworzeni a ja jakoś "wspólny język" znajdowałem z paniami wyższymi ode mnie albo dużo niższymi niż bym chciał.
|
|
Autor: Aga (2006-10-21 18:10:35)
No cóż...ja ma 184 centymetry wzrostu i przyzam,ze kiedy,jeszcze w liceu wcale mi to nie przeszkadzalo...właściwie to chyba nie zdawalam sobie sprawy ze swojej "inności''...wszyscy w rodzinie sa wysocy, duzo czasu spedzalam z bratem i jego kumplami,a wszyscy to wysocy,dobrze zbudowani zeglarze wiec na nikogo nie patrzylam z gory...dopiero na studiach zdałam sobie sprawe, że troszke mi sie uroslo...i że są faceci dla ktorych moze to byc problem...przyznam sie nawet,ze chyba dałam sie wpędzic w kompleksy...Moj mężczyzna jest o 2 zm wyzszy,prawie niezauwazalnie,a ja...chciałabym czasem byc troche nizsza od niego...ale co tam...najwazniejsze,ze jest nam ze sobą cudownie...
A najlepsze jest to,ze on nazywa mnie swoja Kruszynką i kiedy czasem zapomni sie i powie tak do mnie przy obcych...ludzie nie potrafią ukryc drwiącego uśmiechu....ale to chyba nie my mamy problem;) |
|
Autor: Kasia (2006-10-21 18:41:19)
a ja mam 170 cm, i podobno niezła ze mnie laska, a nie mam ani wysokiego ani niskiego faceta:( |
|
Autor: mariiija (2006-10-21 18:44:19)
Ja mam 179 cm wzrostu...miałam chłopaka niższcego o głowę...przeszkazdało mi to...
terazniejszy jest wyższy ode mnie o 3 cm...nie chodze na szpilkach ale zawsze o tmy marzyłam...co z tego zakochałam się w chłopaku niższym o 3 cm...:/ |
|
Autor: Waldens (2006-10-21 18:46:17)
Kasiu 170 cm!
Gdzie można znaleźć jakieś twoje zdjęcia? Może ta upokarzająca sytuacja szybko się zmieni.. |
|
Autor: misia (2006-10-21 19:04:37)
183cm + 176cm i nie wiem o co wam więcej chodzi,bo chyba nie o uczucia.
Ku czci stereotypowi. |
|
Autor: Monia P. (2006-10-21 19:16:26)
Kochani!Strasznie Wam dziękuję za ten artykuł!Mam 174 cm wzrostu,mój narzeczony 165.Znamy się ładnych kilka latek,najpierw był kumplem,potem chłopakiem,potem długo,długo nic aż do teraz!Jesteśmy ze sobą najszczęśliwsi na świecie,chociaż nie zawsze tak było.Nigdy specjalnie się nie przejmowałam wzrostem Marcina,liczyło się to,co sobą prezentuje a nie jak się prezentuje!Tylko On miał problemy z zaakceptowaniem Naszej sytuacji-nie chciał,żebym czuła się skrępowana pod obstrzałem ludzkich spojrzeń!Może ten artykuł go przekona,że "nie ma ludzi małych,jeśli uwierzą,że dosięgną nieba"!Ja już o tym wiem!Pozdrawiam sedrecznie wszystkie kobiety, patrzące z góry na swych ukochanych!! |
|
Autor: anka (2006-10-21 19:38:45)
JA tez mam faceta nizszego ale tylko o 2 cm ale ciagle o tym mysle ale on jest chudziutki a ja troche grubiutka :) i smiesznie razem wygladamy od pol roku jestesmy zareczeni i jestemy szczesliwi choc nie zawsze jest kolorow!teraz dzieki temu artykulowi zroaumialm ze to wcale nie jest problem trzebva mowic o takich rzeczach pozdro |
|
Autor: Myzia (2006-10-21 19:55:16)
Jak to stwierdziła u Johna Ringo elfka Bast - na leżąco wszyscy są tego samego wzr
ostu :P |
|
Autor: misiek (2006-10-21 19:58:34)
witam,przez przypadek przeczytalem ten artykulik i postanowilem sie dopisac,mam 167cm wzrostu,w calym swoim zyciu mialem 2 dziewczyny swojego wzrostu a reszta a bylo ich troszke ,[ oczywiscie nie z mojej winy he he],byly duzo wyzsze ode mnie 5-10cm,na poczatku jak kazdemu glupio mi troche bylo,ale z czasem czlowiek sie przyzwyczaja a nic na to nie poradze ze jak jestem niski misiowaty podobaja mi sie szczuple wysokie kobiety,obecnie jestem z dziewczyna od 16 miesiecy,jest mi bardzo dobrze,mamy 2 mies coreczke,a centymetrami sie nie przejmuje-ona ma chyba z 179,wole dokladnie nie znac naszej roznicy,ale duzo jest,na szczescie a poznalismy sie przez internet,to ona chciala dalej ze mna pisac,bo ja szczerze mowiac jak sie dowiedzialem ze jest tak wysoka pomyslalem ze mnie oleje,ale dalismy rade i z nia jestem szczesliwy.nie patrzcie na centymetry-wazne by czlowiek mial to cos i zeby go zaakceptowac takim jaki jest,pozdrawiam |
|
Autor: Lucjusz (2006-10-21 20:03:58)
Ludzie ja mam 140cm i mam laskie co ma 170cm i mi to nie wadzi. :) |
|
Autor: (2006-10-21 20:11:05)
mój misiek tez jest zdziebko niższy ode mnie heheh miałam z tym problem ale przez 12 lat można się przyzwyczaić i w końcu odwżyc się kupić szpilki 10cm.
to ma tez swoje dobre strony moje usta są na wysokości jego słodkich ust
Kocham Cię! |
|
Autor: lala (2006-10-21 22:12:44)
Mam 175, mąż 187 cm.
Kiedy go poznałam miałam 17 lat i jedynym moim pragnieniem było: MIEĆ CHŁOPAKA.
Wzrost był jedynym kryterium. Innych kompleksów nie miałam.
Gdybym miała wybierać dzisiaj...mógłby mieć 140!!!!!!
Byle: był inteligentny, prostolinijny, zamożny i pracowity.
Szczerze i będę to wpajać moim wysokim córeczkom.
Po co im nuda z narcystycznym dryblasem???????? |
|
Autor: (2006-10-21 22:14:35)
a co dziewczyny z artykulu mialy takie wielkie przezycia... psssss jakby to bylo cos nadzwyczajnego:/ moj facet tez jest o wiele nizszy ode mnie i nie widze zadnego problemu. co Wy w ogole piszecie -mialam z tym problem,czasami mi to przeszkadza itp. co za idiotki |
|
Autor: ... (2006-10-21 23:30:31)
tez mam nizszego faceta... na poczatku naszej znajomosci nie ukrywam,ze mi to przeszkadzalo,ale z biegiem czasu,gdy lepiej sie poznalismy przestalo sprawiac to jakikolwiek problem! jestesmy rok czasu ze soba i nie wyobrazam sobie zycia bez niego! i nie obchodzi mnie co inni ludzie gadaja,bo najwyrazniej ciezko im zrozumiec co to znaczy milosc... nie wyglad swiadczy o czlowieku,a jego wnetrze! zapamietajcie to... pozdrawiam |
|
Autor: kansen (2006-10-21 23:46:32)
ja ma 170 cm i naprawde boli mnie czasami to co wypisuja dziewczyny na temat wzrostu, ciagle powtarzania 1. wysoki, 2. przystojny 3. bogaty itd., a czy nie moze byc tak by jedynym wymaganiem bylo to by chlopak byl dobrym czlowiekiem, przeciez wzrost nie jest kategoria po ktorej powinno sie roznicowac czlowieka, na takiego z ktorym chce byc i takiego z ktorym nie, wiem ze na facetach tez sie mozna sparzyc, bo wiekszosc z nich to jednak nie jest ksieciem z bajki a wrecz odwrotnie, a mimo to czesc z was wybiera wyzszego ale zbira , niz nizszego ale ksiecia i co poradzic na ten swiat stereotypow, pozdrawiam
adam, 22 |
|
Autor: ... (2006-10-21 23:49:06)
tylko jedno pytanie:
czy Twoj ostatni facet, ktory Cie porzucil, byl wyzszy od Ciebie?
|
|
Autor: jhessail (2006-10-22 00:11:15)
No pewnie:P Panienki się wpisują - mam 158-164 cm a MÓJ FACET 190 i NAM to nie przeszkadza!!! Ludzie, to chyba nie o tym była mowa:P Nie mówiąc już o laskach w stylu - mam 175 cm Jezu Chryste jak mi się urosło, miałam z tego powodu kompleksy, nie mogłam znaleźć wyższego, sami niscy startowali... O CZYM WY MÓWICIE!!!!
Boże drogi... ja mam pod 190 cm i jestem kobietą, zaznaczam;). I to wtedy jest problem:P a nie jak się ma 170 cm...Luudzie:D Ja bym skakała z radości jakbym tyle miała=] A nie człowiek wchodzi do sklepu, chce kupić spodnie to idzie na męski... Ekspedientka/ekspedient w końcu zwraca na to uwagę i człowiek grzecznie odpowiada za każdym razem, że od kiedy się w liceum przekroczyło 185 cm to sie już nie zwraca uwagi na naklejkę męskie/damskie=] Szczególnie, jak na "warunki" też się nie narzeka:P i było się przez lata koszykarką:P Ale do rzeczy -> prawda jest taka, że mnie przeszkadzało, jak facet było DUŻO niższy;) No nic nie poradzę, nie chcę przy sobie młodszego brata tylko chłopaka=] Moje aktualne Kochanie jest niższe i tak, ale cóż:P miłość, na to się nie da nic poradzić=] na szczęście różnica wynosi tylko 6 cm (czyli on wbrew pozorom ma ponad 180 cm = jest wysokim mężczyzną)=) i wtedy to nie przeszkadza. Wydaje mi się, że różnice 3-5 cm to jeszcze nie różnice:P Gorzej, jak chłopak ma 160 cm a dziewczyna 190;) Ale powiedzmy sobie szczerze - MIŁOŚĆ WSZYSTKO PRZETRZYMA:P |
|
Autor: do milagros (2006-10-22 00:13:38)
hej milagros... słuchasz metalu? ;] |
|
Autor: jhessail (2006-10-22 00:17:27)
Miłość nie patrzy na wzrost a na wielkość człowieka =] |
|
Autor: mężatka (2006-10-22 07:35:43)
Mój mąz jest nizższy odemnie o jakieś 5 cm i bardzo lubi jak noszę wyższe buty (wtedy jestem jeszcze bardziej wyższa to zrozumiałe)Kiedyś zapytałam go czy nie przeszkadza mu to że jestem taka długa "przynajmniej wszycy go podziwiają że taki burak jak on ma taką exstra laskę" Mój mąż jets misiowaty jak puchatek a ja jestem długa i chuda:)Kochani wszystko sie wyrównuje w łóżku:))))
|
|
Autor: Wojtek D. (2006-10-22 07:36:41)
Ja mam 1.90 m wzorstu i dziewczyny mówią, że jestem ładny, że chcą ze mną być itp. ale po kliku dniach zrywają bo mówią, że to nie ma sensu bo jestem zbyt duży ;/. I teraz szukam nowej :( i mam nadzieje, że się jakaś znajdzie, która zaakceptuje mój wzrost. W miłości może nie liczy się wzrost ale liczy się to co ktoś ma w środku :))) Pozdóffki dla wszystkich komentujących :) |
|
Autor: Anetka (2006-10-22 08:21:23)
Mnie podobają się zdecydowanie wysocy, dobrze zbudowani mężczyźni (niekoniecznie umięśnieni). Ale gdybym spotkała niskiego mężczyznę, z którym byłoby mi dobrze, to nie wzbraniałabym się przed miłością do niego. Co tam wzrost?! Dla mnie najważniejsze jest dobre, gorące serce... :)) |
|
Autor: sabina (2006-10-22 10:35:35)
ja mam 170cm wzrostu i wcale nie uważam żeby to mi przeszkadzało w kontaktach z chlopakami. wprawdzie kiedyś w szóstej klasie (mialam 1.67m) kiedy stanelismy w szeregu bylam od wszystkich wyzsza o conajmniej 3-4cm. Ale teraz mój wzrost się zatrzymał (nie uroslam juz od 2 lat) a wiekszość chlopaków w mojej szkole ma ponad 1.80cm znów czuję się jak maleńka dziewczynka. i możecie w to nie uwieżyć - wole kiedy chlopak jest nizszy albo równy bo wtedy wiem ze czuje do mnie respekt i szacunek :P |
|
Autor: witold sredni (2006-10-22 10:59:47)
wiekszosc kobiet niestety mysli podobnie facet MUSI byc wysoki dobrze zbudowany i BOGATY a pozniej bidulki placza po nocach zostajac w domu z dziecmi i czekajac az pan maz wroci od kochanki idiotki dla ktorej rowniez najwazniejszy jest wyglad i KASA,i nazekacie jak to was maz nie rozumie a wy jestescie takie wspaniale ,.dla wiekszosci kobiet niestety ilczy sie kasa ciuchy i dobrze zbudowany facet ,tylko ze tacy faceci zwykle lubia tzw glupie gesi,bo mozna im wszystko wmowic i robic co sie chce .pozdrawiam inteligentne kobietki |
|
Autor: madzia (2006-10-22 11:12:07)
ja tez mam nizszego od siebie mezczyzne...jestesmy bardzo szczesliwa para...ale przyznaje ze gdy musze ubrac szpilki to drazni mnie to....:( jestesmy jeszcze w takim wieku ze wzrost moze sie zmienic ale chcialam spytac czy nie ma jakis sposobow na "wzrost" :P madzia-stzregomMAłPAo2.pl |
|
Autor: (2006-10-22 11:12:43)
ja tez mam nizszego od siebie mezczyzne...jestesmy bardzo szczesliwa para...ale przyznaje ze gdy musze ubrac szpilki to drazni mnie to....:( jestesmy jeszcze w takim wieku ze wzrost moze sie zmienic ale chcialam spytac czy nie ma jakis sposobow na "wzrost" :P madzia-strzegomMAłPAo2.pl |
|
Autor: wiedźma (2006-10-22 11:24:31)
mój facet jest ode mnie sporo wyższy (ok 20cm) i uwielbiam czuć się maleńka... Nie jestem zbyt wysoka i ciężko by mi było spotykać się z jeszcze niższym facetem ode mnie, bo nawet jak jestem z jakimś równa to dziwnie się czuję. Jednak mam podobny problem jak się tu już pojawiły, mój chłopak (trenuje taniec towarzyski) jest smukły, bardzo szczupły i przez jego wzrost wydaje się jeszcze chudszy... ja niestety do takich nienależę i mam swoje "krągłości"... jednak kobieta po prostu musi znaleźć swojego konesera :) Mimo różnicy w wyglądzie to nie zamieniłabym go na nikogo innego...
Pozdrowienia dla wszystkich kobiet/dziewczyn, które zdecydowały się na związek z niższym facetem, podziwiam :* |
|
Autor: Martinka (2006-10-22 11:49:05)
Hej, mysle ze i tak nikt az tutaj nie dotrze ale mam ochote to napisac... W mojej rodzinie wszscy sa bardzo niscy, przy wzroscie 163 jestem prawie najwyzsza kobitka!! Prawie bo jest jeszcze mama, wyzsza od taty. zawsze mowilam ze mi niski wzrost u faceta nie przezkadza, ale nie spotalam jeszcze nizszego ode mnie, chyba ze gimnazjaliste... az trafil mi sie jeden 193cm... to jednak jest fantastyczne, móc schowac sie 'pod paszke" przed calym swiatem... nigdy nie zapomne jak pierwszy raz zonaczylismy w lustrze jak wygladamy razem, strasznie mu sie sodobalo ze jestem taka drobna :>
staram sie o tym pamietac na codzien, na studiach jestem najnizsza w grupie i ciagle mowia do mnie "mala"... denewujace ale czasem slodkie :> |
|
Autor: anka (2006-10-22 12:17:58)
Kiedy zaczęłam kręcić z moim chłopakiem miałam 180cm a on 176cm i nam to wcale nie przeszkadzało raczej byliśmy zajęci poznawaniem siebie bylismy tak zapatrzeni w siebie ze wzrost nie robił mi różnicy ani jemu.Niedawno zmierzylismy sie jeszcze raz i okazało sie że ja urosłam o 2cm a on zmalał o1cm i troche tak że teraz to wygląda tak że ja mam 182 cm a on niecałe 175cm ale to nic skoro wtedy nam nieprzeszkadzało to czemu miałoby nam teraz przeszkadzac smiejemy sie z siebie nawzajem ale raczej to nas bawi niz wkurza, kiedys powiedziałam mu ze jak tak dalej mam rosnąć to do ślubu ja pójdę w japonkach a on w glanach albo zamienimy sie strojami.co najwazniejsze mamy swoje rózne spory i mówie mu wtedy ze wyzszy ma racje;) i wtedy sprawa jest załatwiona a pózniej sie z tego smiejemy tak naprawde to dobrze nam ze soba lubimy wszedzie spacerowac i nieprzejmujemy sie tym jak ktos sie za nami ogląda a my trzymamy sie za rece, kiedys chłopak powiedział mi ze wysoka kobieta to wielki dodatek i zaszczyt przy nizszym facecie. kobietki nizszy facet wcale nieznaczy gorszy mój jest o wiele bardziej kochany niz sobie wyobrazałam to napoczatku pozdrawiam |
|
Autor: madelaine (2006-10-22 13:52:08)
ja mam 185 cm i czasem lubie sobie pochodzić na obcasach ale jesli chodzi o mężczyzn to raczej przyciagam nizszych gdyżto oni mają więcej odwagi niżci niśsi a prawdąjest ze wysocy panowie lubia takie kruszynki :] toteżcały czas czekam na swojego ksiecia z bajki ;] |
|
Autor: Lady (2006-10-22 14:32:53)
a ja mam 161 wzrostu, a chłopak 158 :P
nie wzrost,nie portfel się liczy, a dojrzałość i dobre serce ;) |
|
Autor: (2006-10-22 15:06:21)
wiecie co za duzo tych komentow!!!
|
|
Autor: cattie (2006-10-22 15:35:48)
Ja osobiście,preferuje wyzzszych mezczyzn,choc sama nie mam za wiele wzrostu bo tylko 162 cm a mój chłopak 196 to zawsze kiedy przychodzi mi rozmawiac z nizzym facetem czuje lekki dyskomfort nie wiem moze to juz kwestia przyzyczajeniua,kiedy do własnego rozmawiając ze swoim chłopakiem musze zdzierac głowe tak wysoko jakbym miala podziwac latarnie morską:P |
|
Autor: (2006-10-22 16:32:20)
witam wszystkich
z tym wzrostem to jest różnie, ja mam 186 cm i jak na kobiete to jest dużo wręcz powiedziałabym za dużo, wydaje mi się że faceci boją się wysokich kobiet, pozdrawiam wszystkich odważnych |
|
Autor: Anitka 15 lat (2006-10-22 16:34:17)
ja mam 15 lat i juz mam 175cm wzrostu ale mam chlopakow po 188 -195 cm wzrostu i jest dobrze:) |
|
Autor: Agusssia ;) (2006-10-22 17:55:25)
Ja mam 160 cm wzrostu chodzę do 1 gim :P A są niższe ode mnie dziewczyny i kilku chłopców. Ale wyglądam na więcej, niż 160 cm :) Jesdno wiem : Najwięcej chcę mieć 170 cm, ani cm więcej :P A facetów wolę większych :) Tak do 185 cm wzrostu, bo fajnie jest czuć się malutką w objęciach swojego faceta, prawda? :D |
|
Autor: kwiatuszek:* (2006-10-22 18:15:55)
Ja mam 176 wzrostu mój chłopak 163. Jest między nami 13 cm różnicy. A mimo to kocham go najbardziej na świecie i nie za mieniłabym go na nikogo innego.. Kocha się przecież drugiego człowieka za to jakim jest a nie za to jak wygląda. Z początku naszej znajomości jemu bardzo przeszkadzało że jest niższy... ale teraz nawet bardzo mu się to bodoba że ma wysoką kobietę :) |
|
Autor: madek (2006-10-22 18:16:28)
Wiecie co jestem pod wrażeniem !!! Serio ja sobie nie wyobrażam(mam 183 cm) żebym mogła być z niższym facetem!! Ale wiem że to straszne z mojej strony!Dopiero teraz zdałam sobie sprawe dzieki waszym komentarzom ze ja nawet nie zwracam na niższych uwagi!! A jak oni zwracają na mnie to się zastanawiam DLACZEGO??!! i jest mi strasznie głupio !! Chyba muszę sie leczyć! |
|
Autor: ADA 33 (2006-10-22 19:07:34)
A ja należę do tych małych kobietek- mam 160 cm...niestety i filigranową budowę ciała, a mój chłopak jest bardzo wysoki ma 190 cm i razem wyglądamy idiotycznie.Często kiedy idziemy gdzieś razem to się czuję jak maleńka córeczka, która idzie z ojcem..Nic na to nie poradzę. Jedno wiem na pewno-niskim jest trudniej w życiu. |
|
Autor: madek (2006-10-22 19:19:34)
Ile bym dała za to żeby spotkać faceta który ma 183 i więcej bo niesety do niższego się nie potrafie przełamać !! Zazdroszcze niskim filigranowym kobietkom faktycznie wysoka dziewczyna z długimi nogami przyciąga uwagę ale tylko chwilowo bo to jest coś''innego'' tak naprawde faceci wolą małe kobietki!!! Możecie się zgodzić albo nie ale gdy dziewczyna ma 183 cm to dla niej to niestety jest przekleństwo!!! I jedyne co moze zrobic to zaakceptowac to albo całe zycie czuc sie jak kosmita!!! |
|
Autor: cannn (2006-10-22 19:34:52)
a ja mam 1,57 a mój facet 1,87 :D
i kocham jego wzrost, swój też :D |
|
Autor: obserwatorka (2006-10-22 21:34:53)
w moim mieście jest takie jedno małżeństwo - on ma 160 cm wzrostu "w kapeluszu" , jest okrągły ,za to ona 189 i kiedy wychodzi przez drzwi, jej włosy dotykają futryny:) na dodatek jest kobietą o potężnej budowie ciała i wyglądają razem zabawnie ale....to wcale nie przeszkadza im w tym, żeby być szczęśliwym małżeństem z 16 letnim stażem:) |
|
Autor: martinel (2006-10-22 22:03:46)
Podobały mi się kiedyś wyższe dziewczyny, teraz mi na tym nie zalezy za bardzo czy jest blondynką czy brunetką, czy jest wyższa czy niższa, ważne zeby była inteligetna, ładna i mnie chciała, wciąż szukam. Ale wyższa dziewczyna też maja coś niesamowitego w sobie, kiedy jest wyższa i wydaje się ze mogałaby mieć władze nad tobą ale jeąli zależy jej na tobie jest uległa i nie traktuje cie - z góry ;]. |
|
Autor: tomek (2006-10-22 22:22:35)
mam dziewczyne wyzsza od siebie o 5-6cm , sam mam 173, jestesmy od ponad roku, niestety te komentarze na ulicach, jej rodzice ,czesc znajomych spowodowalo ze mimo ze przez jakies pol roku nie sluchala ich drwin, teraz zaczyna myslec podobnie, ze nie pasujemy do siebie wizualnie, ze chce nosic szpilki i czuc sie w nich dobrze..:( nie wiem co robic kupuje wysokie buty itp pokazuje jej oddanie wiernosc wsparcie na kazdym kroku ,ale przez tych wszystkich ludzi myslacych stereotypami czuje ze ja trace..a kocham ja ponad wszystko i nie wyobrazam sobie zycia z inna..pozdrawiam wszystkie wysokie dziewczyny, ktore patrza w srodek a nie na opakowanie i nie sluchaja zlosliwych. |
|
Autor: (2006-10-22 22:42:43)
Chryste!! gdzie jest to zaglebie dziewczyn lubiacych nizszych facetow :| ja mam fiola na pkt wyzszych dziewczyn ale jakos nie widze u nich szans :P( wzruszajac historia nierawdaz?:D) mam 178centow :) |
|
Autor: anulka (2006-10-22 23:00:32)
Ja Mam 182 cm wzrostu a mój Boy 175 cm i jest Cudowny (jesteśmy ze sobą juz 3 lata)!!!
Nie podobają mi się wysocy mężczyźni! O takiego malutkiego i drobniutkiego Faceta można się troszczyć i to jest w tej sytuacji fajne ;) Szczerze mówiac zapomniałam już dawno o tym, że jestem wyższa od mojego ukochanego, i ważę 20 kg wiecej ;D (tylko momentami mam kompleksy z tego powodu)...a żeby jego nie stawiać w niezręcznej sytuacji, nie noszę butów na wysokim obcasie, bo po co, skoro i tak jestem wysoka ;)
PS.Pozdrawiam wszystkie kobitki, które kręcą niscy mężczyźni ;) (wiecie co dobre!!!) :D |
|
Autor: Kasia (2006-10-22 23:29:47)
mam 1,70 i powiem szczerze że uwielbiam wysokich mężczyzn, bo przy takich czuję się bezpiecznie, bardziej kobieco i uwielbiam, gdy mogę przytulić si e do takiego faceta. Wiem, że to brzmi infantylnie, ale no cóż, tak po prostu czuję. Jednak pomimo wszystko nie kieruję się kategoriami typu: wzrost, kolor włosów czy stan konta, bo to byłoby jeszcze głupsze. Myślę, że po prostu trzeba na siebie trafić- tak jak wy, wysokie dziewczyny z niskimi facetami i odwrotnie. I chcę pogratulować tym parom, którym się udało, bo to zawsze daje cichą nadzieję na wielkie uczucie:)- którego zresztą nie miałam okazji poznać (tzn. tego odwajemnionego). Tak więc 3mam kciuki za wszystkich wysokich, niskich i średnich i Wy też za mnie 3majcie bo samej jest czasem bardzo ciężko... Buźka! |
|
Autor: jhessail (2006-10-22 23:47:25)
do madek - poczekaj :P zobaczysz... ja też nie spoglądałam na facetów poniżej 185 cm bo nie było na co...;] Ale jeden okazał się bardziej uparty niż inni =] Wzrost to NIC jeśli poza tym jesteście świetną, zgraną parą :D Wierz mi, wiem co mówię =]
Miłość patrzy na wielkość człowieka, nie na jego wzrost =] |
|
Autor: DoBRY GoŚĆ (2006-10-22 23:56:57)
Jedna uwaga- bardzo niedoświadczone i głupiutkie są kobiety, które równają wzrost z bezpieczeństwem, i "silnymi ramionami" ;)
UUu jeżeli chca czuć się bezpiecznie takie panie i chca mieć gladiatora to niech wiedzą, że wzrost tu nie ma nic do rzeczy- zwinność, doświadczenie w walce lub wiadomo sport walki, i wszystko co z tym związane. Akurat tym drugim sie interesuje i wiem jak to jest;) Nieraz prawdziwy "rzeźnik" potrafi być bardzo niepozorny- to dla pań, które chcą gladiatora, któy będzie za nie nadstawiał karku i rzucał sie do wszystkich w ich pseudo "obronie" (swoją droga gość jest od kochania i partenerswta a nie od bójek- choć sam sie interesuję sportami walki to tak uważam. Nie biłem się nigdy "o kobietę" bo to żenuuaa)
PS. hmm wyższa dziewczyna to taka odmiana, coś elektryzujacego. Coś innego niż zazywczaj. Lubię też wysokie laski...aa jakkkk. Kobieta to kobieta, nie wzrost sie liczy tylko JAKA JEST OGÓLNIE. Czy jest sexi, ładna, mądra (choć nie zawsze to jest porządane LOL), i w ogóle...ehh analizowałem w głowie typy i aż się zamyśliłem...Kobietki kobietki... |
|
Autor: Tomek K. (2006-10-23 01:34:59)
Zgadzam się z Tobą Dominiko :-) w 100% tu się nie ma z czego śmiać. Mi też bardzo podoba się dziewczyna wyższa ode mnie ja mam 168 cm ona ponad 170 cm, ale boję się tego "co ludzie powiedzą". I to jest problem, bo chyba i ja jej sie podobam, bo szuka mojego towarzystwa. I CO MAM ROBIĆ???
|
|
Autor: mirkko (2006-10-23 03:57:02)
Cóż czytam i dziwi mnie wasza głupota duży mały albo odwrotnie mała duża, co to ma do miłości ja jestem nie wysoki a mam żonę o 12 lat młodsza od siebie i ona świata po za mną nie widzi prawie, co dziennie daje mi dowody miłości i nie czuje się jakoś dziwnie wiem tyle ze trochę facetów mi zazdrości problem to jest w głowie a nie wysokości . |
|
Autor: rasgeea (2006-10-23 08:22:41)
ja mam 182 cm wzrostu. zawsze szukałam facetów wyższych od siebie - to chyba normalne. Jednak zawsze bylo coś nie tak. Kiedy poznałam Roberta wszystko się zmieniło. Na samym początku traktowałam go jak przyjaciela, z którym moge porozmawiać na każdy temat. Potem on zaczął zabiegac o mnie, starał sie i te pe. Pierwsza myśl jaka była - "to się nie uda". Ale udało się. Jest ode mnie niższy ma 178cm i mam to gdzieś. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi i nie zamienię go na żadnego innego:))) Poza tym to jest tak naprawdę mentalność ludzi, kiedyś gdzieś tam się ukrztałtowało, że facet ma być wyższy i tak ma być. wcale nie prawda:)))))))))))))))))))) |
|
Autor: Ja (2006-10-23 11:07:53)
Dziwię się stwierdzeniu, że mało jest takich par, jak opisane w tym artykule. Chodzę po Warszawie i ciągle widzę pary, w których albo dziewczyna jest równa wzrostem z chłopakiem, albo wyższa (czasem nieznacznie, chociaż częściej ta różnica jest dość widoczna). Akurat wzrost to najmniejszy problem, jeśli chodzi o urodę, moim zdaniem. |
|
Autor: lenka (2006-10-23 11:28:36)
a ja mam nieco bardziej konserwatywna opinie an ten temat:)bylam zareczona z chlopakiem 1cm nizszym od siebie,a ja uwielbialam obcasy no i nie ejstem drobna kobietka tlyko arczej solidnej budowy baba:)i tak bardzo bylam "na niego"uparta ze zaczelam sie garbic,chodzic na plaskim obcasie i drastycznie sie odchudzac,zeby wygladac na mniejsza:)tak bylo.....a teraz moj chlopak ma 206cm a ja 172cm i.....wyleczylam sie ze wszystkich kompleksow!!!przy nim zawsze bede chuda,drobna i czula sie bezbronna kobietka!!wiem ze najwazniejsze jest uzcucie ale dobre samopoczucie tesh,a taki uklad ja mala a moj chlopak-olbrzym duzo bardziej poprawia mi nastroj:)
pozdrawiam wszystkie kruszynki i duze kobietki- i tak to MY jestesmy najwazniejsze:) |
|
Autor: monisia (2006-10-23 11:47:20)
a co tam wzrost jeśli się kogoś kocha wzrost nie ma znaczenia wiem coś o tym bo mój wzrost to 186 cm a mojego chłopaka 180 cm tylko my nie mamy problemu że ja założe buty na obcasie bo ich nie lubie ale mam takie jedne i używamy je tylko w sypialni wiecie co mam na myśli :) |
|
Autor: Magdusia (2006-10-23 12:08:49)
ja mam 173 cm wzrostu iii jest mi z tym bardzo dobrze, nigdu nie uwazalam zebym byla za wysoka...nigdy tez nie mialam problemow z facetami, zawsze byli wyzsi ode mnie, choc teraz spotykam sie z chlopakiem ktory jest mojego wzrostu ii w rzaden sposob mi to nie przeszkadza, jest mily, sympatyczny ii ma poczucie humoru IIi to jest dal mnie najwazniejsze aa nie wzrost. Nie wiem czym tu sie przejmowac |
|
Autor: MaruŚka (2006-10-23 12:22:44)
a ja mam 1.60 i nie dosc ze mi jest dobrze to wiem ze nie bede miala faceta nizszego do siebie, Acvh te ramiona gd cie cala oplataja;D nie moglabym bc z kims nizszym. lubie mezcz\yzn duzch i silnych, przy nich wgalada,m jak mala ozdobka;D |
|
Autor: Eli (2006-10-23 12:50:31)
Artykuł mnie zaintrygował ( sama mam niższego od siebie chłopaka), ale bardziej komentarze.Czytając je mam wrażenie, że niektóre wysokie dziewczyny podchodzą do tematu na "bez rybiu rak i ryba". Jak nie znajdę wysokiego to wezmę sobie niższego tylko dlatego, żeby nie być samej takie podejście do tematu jest dla mnie poprostu śmieszne i oburzające.(...) Jestem zdania,że jeśli ktoś zaczyna budować swój związek z partnerem od tego ile kto ma wzrostu to powinien już na samym wstępie dać sobie spokój. Jestem też zdania jeśli patrzymy na kogoś przez pryzmat tego jak ktoś wygląda do końca nie akceptujemy siebie. Dzisiaj powodem naszej dyskusji jest wzrost jutro będzie nos a pojutrze jeszce coś innego jeśli patrzymy tak tzn, że tej drugiej osoby poprostu nie kochamy............. |
|
Autor: inka (2006-10-23 12:53:39)
mój facet mA 165 a ja 171 cm ..czasami dziwnie się czuję patrząc na nieg z góry..nie nosze wyskoich obcasów..max na 3cm wysokości.. tak naprawdę nie przeszkadza mi ta róznica..bo jestesmy dobrymi partnerami..ale ludzie -czesto widze ich pytające spojrzenia..zaciekawienie.. raz nawet znajoma powiedziała do znajomego za plecami.."zobacz jak się dobrali, ona jest od niego wyższa..." ale zaraz skwitowała " ..ale miłość nie wybiera" |
|
Autor: kASIA (2006-10-23 12:53:55)
W przypadku prawdziwej, szczerej miłości wzrost nie jest ważny. Ja mam 178 cm a mój chłopak 173 cm i wogóle nam to nie przeszkadza. Jednak na początku naszej znajomości, ludzie często oglądali się za nami na mieście (zwłaszcza jak miałam ubrane seksowne szpilki) i dlatego od tego czasu staram się nosić buty na niskim obcasie i jest ok. A tak wogóle to jesteśmy bardzo, bardzo szczęśliwi, że mamy siebie i nic więcej się dla nas nie liczy...
|
|
Autor: Finnu-a-la (2006-10-23 13:00:44)
Mam 23 lata i jak dotąd zawsze chodzilam z niższym chłopakiem od siebie. Mój pierwszy,z którym przeżyłam swój pierwszy pocałunek był o dobrą głowę niższy odemnie. Później z innymi ta różnica nie była aż taka dużo ale nie zmienia to faktu,że była. Dopiero teraz,pierwszy raz,jestem w związku z mężczyzną wyższym odemnie i przyznam się,że daje mi to hjednak spory komfort psychiczny. Już nie czuję się jak wieża transmisyjna,a nawet mogę poczuć sie jak bardzo mała kobietka,którą trzeba się zaopiekować.
Teraz moja siostra , która ma 1,78cm wzrostu chodzi z chłopakiem,który jest niższy,ale oboje traktuja to ze spora dawką dzystansu i są szczęśliwi. Nie wazny jest bowiem wzrost,tylko uczuciajakie łączą dwoje ludzi.
|
|
Autor: inka (2006-10-23 13:04:37)
tylko czasami tęsknię za niebotycznymi obcasami.. moge je ubierac kiedy sama gdzieś idę.. |
|
Autor: Tom (2006-10-23 13:09:26)
Nigdy nie ogladałem się za kobietami ktore były wyższe, a jednak miłość może człowieka zmienić. Ja mam 171 cm, a moja żona 181 cm. Czasami zastanawiam się kto poszedł na kompromis ona że wybrała nizszego czy ja że wybrałem wyższą, a może to właśnie jest prawdziwa miłość ? Ja wiem że jest :-) |
|
Autor: 80's fan (2006-10-23 13:19:19)
a ja mam kompleks na punkcie wzrostu, bo mi dziewczyna powiedizała że za niski dla niej jestem. mam tylko 177cm :( a ona była nizsza ode mnie (miała 173 cm), mimo tego moj wzrost jej niepasował. napedziła mi kompleksów bo teraz boje sie wystartowac do następnej - niechce żeby następna mi powiediała że jestem dla niej za niski :(. pozdrawiam wszystkie dziewczyny co niepatrzą tylko na wzrost. |
|
Autor: zuza (2006-10-23 13:44:45)
mam 152 cm... i kiedys mialam kompleksy...
balam sie ze nikt mnie nie zechce. Moja wysoka mama mowila -" komu ty sie spodobasz, wygladasz jak dziecko " teraz mam 26 lat i faceta 190..jest nam dobrze razem kiedys bylo wspaniale..
wczesniej rowniez mialam wyzszych :202cm 185cm...fascynowali mnie, nosili na rekach i otaczali opieka...teraz jest podobnie....
jakis czas temu poznalam chlopaka ktory bardzo mi sie spodobal-jego umysl, piekne cialo- przyciagaly mnie z niesamowita sila. gotopwa bylam zrezygnowac ze wszystkiego dla niego... ale 165 wzrostu..po jakims czasie kochalismy sie ze soba..- i nie wiedzialam ze z mezczyzna moze byc tak dobrze...
pomimo ze sama jestem mala nie potrafilabym byc z nim...jego wzrost mnie przeraza, czyje wstyd i wzrok wszystkich przechodniow na nas..nidgy mu tego nie powiem prosto w oczy-wiem ze to okropne...
moze wracaja moje kompleksy??? wstydze sie ze jest prawie taki maly jak ja;;-(((
i mimo wszystko nie potrafie sie przelamac....
|
|
Autor: fenek (2006-10-23 14:24:57)
Dziewczyny !!!!
Mam 186 cm wzrostu i uwielbiam niższe dziewczyny o co najmniej 20 cm. Kocham je ponieważ one kochają mnie. Myślę, że niższe dziewczyny pragną genów wyższego faceta i zawsze ralacja z taką kobietą jest zupełnie inna. Okazują więcej uczucia oddania - co sprawia, iż związek jest bardzo udany.
Niestetu jestem z zamiłowania Tancerzem (uwielbiam tango argentyńskie). Jak wiadomo najlepiej aby w tańcu partnerzy byli równi wzrostem i tu zaczyna się szkopuł.
Bardzo chciałbym tańczyć też ze swoją ukochaną, a ta ma zaledwie 1.63 m. Tańczymy razem, ale to nie to samo. Nie jesteśmy wtuleni tak jak to powinno być w tangu. Obcasy też wiele nie pomagają.
Nie chce rozdzielać pasji od miłości.
Czy macie jakąś radę?
Przy okazji zapraszam wszystkie dziewczyny na tango - fenek74@o2.pl |
|
Autor: mimi (2006-10-23 14:40:34)
O losie kobitki jakie wy jesteściw małostkowe. Różnicować facetów po wzroście. Naprawdę życie nie dalo wam jeszcze w kość. A co mi przeszkadz że mój facet bedzie niższy, najważniejsze że będzie mój i będzie wspaniałym człowiekiem. |
|
Autor: lolek (2006-10-23 15:35:57)
mam 16 lat i 165 wzrostu pewnie jeszcze urosne i mam taką nadzieję ale jestem w pierwszej dziesiątce niskich osób w klasie!!Chłopkacy naogół są ode mnie więksi ale aktualny powiedział, że nie mam już rosnąć bo po pierwsze jak ubiore szpilki to będe wyższa od niego a po drugie dlatego, że on lubi małe dziewczyny :P jednak ja wolałabym jeszcze troszke podrąsnąć.Moge być od niego wyższa bo to mi nie przeszkadza ale facetom chyba jednak tak a szkoda...Mam natomiast kolege który ma 212 centymertów i lubię go bo fajnie sie z nim gada.Wieczorami pożyczał mi swoją kurtkę jak było mi zimno a kurtka ta sięgała mi za kolana i było mi ceplutko hehe on to raczej wyższej dziewczyny nie znajdzie ale też ma problemy ze swoim wzrostem.Dla ma dla niego ubrań itp rzeczy pozdrawiam :) |
|
Autor: ZIZI (2006-10-23 16:20:23)
Hej mam 186 cm wzrostu i nie uwązam by z czymkolwiek był tutaj problem
jedynie musze stwierdzic iż dziewczyny ciut wyższe odemnie wprawaiją faceta troche w kompleksu ,chcąc nie chcą patrzysz błagalnym wzrokiem w góre i tylko czekasz chocby pogłaskanie po głowce...
oczywiscei ja nie mam nic przeciwko temu zeby ludzie wiązali sieze sobą mimo tendencji wzrsotu
wiadomo jestesmy ludzmi i mozemy robic to co nam sie żywnie podoba (mniej wiecej ale nie do konca :D )...
a to ze nie mozna znaleśc czegokolwiek dla dużych i małych osóbek to stek bzdur>>>jak to mówiakoto szuka ten znajdzie :)pozdrawiam :)) |
|
Autor: anka (2006-10-23 16:30:37)
małe jest piekne ja mam 182 chlopak 175 |
|
Autor: emi (2006-10-23 16:46:50)
ja jestem dosyć wysoka (174cm) i zawsze trafiali mi sie niżsi faceci. nie było mi z tym źle, aczkolwiek jakoś tak dziwnie, bo ja chciałam czuć się małą kobietką, którą taki facet mógłby się opiekować. i już wydawało się to niemożliwe, ale poznałam go. ma 187cm i kiedy chodziłam w obcasach czułam się tak normalnie, ale kiedy stawałam obok niego w płaskich butach poczułam się jak w bajce - mała księżniczka kochana i przytulana przez księcia...:)) od ponad roku ten książż jest moim mężem a ja rzeczywiście jego księżniczką na dobre i złe... |
|
Autor: camila (2006-10-23 17:35:45)
W moim przypadku jest idealnie. Ja mam 156 cm, a moj męzczyzna nieco ponad 180.
I bardzo mi z tym dobrze. |
|
Autor: Ee (2006-10-23 19:16:46)
Paradoks. Całe 24 lata wysoki, wysoki wysoki, i wysoki. A mimo moich 178 cm( dumna z tego jak cholera) pierwszy raz w życiu zakochałam się. I akurat jest niższy. I ...no i to nie ma znaczenia. Najmniejszego:):):) |
|
Autor: neudia (2006-10-23 19:45:31)
Kiedys zakochal sie we mnie kolega, to ze byl kilka cm nizszy, a to skreslilo go z mojej listy - poprostu. Moj obecny maz jest wyzszy ode mnie. Niestety ja nie moglabym czuc sie bezpiecznie z nizszym facetem. Taka juz jestem. |
|
Autor: MAŁA (2006-10-23 20:10:02)
A ja jestem maleńka, bo zaledwie 158cm:) i mam faceta o wzr 172 i jest nam ze soba wspaniale!! :) i nie musze chyba dodawac, że wzrost w miłosci nie ma żadnego znaczenia? ;) |
|
Autor: GertrudaG. (2006-10-23 20:28:18)
No a co ja mam powiedzieć. Mam 183cm, a dodatkowo podobają mi się nizsi bo sa tacy rezolutni i w ogóle, ale oni nie chcą wyższej dziewczyny :( |
|
Autor: Pogodynek (2006-10-23 20:40:08)
Co ma wzrost do miłości... Komentarze typu "nie mogłabym zakochać się w niższym" są po prostu żałosne, a nie prawdziwe. Rozumiem, że ktoś może tak myśleć, ale miłości nie wybiera się, paluszkiem wskazując na "swoją drugą połówkę". |
|
Autor: kasia (2006-10-23 20:52:34)
im równiejsi wzrostem tym szczęśliwszy związek, przynajmniej tak mowia statystyki |
|
Autor: just loged in (2006-10-23 21:17:12)
Zastanawiam się dlaczego nie jest tak: niscy są w modzie, to niscy ludzie muszą przezwyciężać swoje przywyczajnie aby związać się z wysokim/wysoką. Niscy ogólnie są postrzegani za zdrowszych i bardziej sexy. Dziewczyny czują się bezpiecznie bo wiadomo- niski uderza nisko i celnie. Ponadto kultura masowa rozpowszechnia wizerunki wysokich kobiet tulących się do umięśnionych niskich... Ponadto niscy są bardzo czułymi i świetnymi kochankami. A jak ty odebrałaś/odbrałeś tą historię? Jeśli uważasz że niska z wysokim i odwrotnie to tylko kolejne chamskie tabu które należy złamać, gratulacje! Jeśli uważasz że niski/niska nie jest dla ciebie, pomyśl jeszcze raz. W końcu zawsze możesz trafić na ideał który nigdy cię nie pokocha bo dawno temu stwierdził że nie będzie nigdy w związku z osobą o twoim kolorze włosów ;P |
|
Autor: aem (2006-10-23 21:19:16)
przeciez takie rzeczy chyba nie sa wielkim problemem ? :) moze to tylko urazic dume faceta ;) |
|
Autor: Delfina (2006-10-23 21:33:01)
A co do stereotypów to chyba są bardzo silne, zwłaszcza w Polsce. tutaj wszystkich dziwi wszystko, co jest niestandardowe, mało kto się ubiera w sposób odbiegający od normy bo od razu jest to jakoś nieżyczliwie komentowane. Myślę, że podobnie jest z tym wzrostem: nasze uprzedzenia wynikają w większości przypadków z wychowania. Nie rozumiem, dlaczego niby "głupiej" ma wyglądać para, gdzie dziewczyna jest wyższa od chłopaka od pary, gdzie dziewczyna jest bardzo niska, np 160cm a chłopak 190cm |
|
Autor: ona187;) (2006-10-23 21:41:38)
fajny artukuł,a komenty jeszcze lepsze :) mam 187 (to jest duzo,a nie jakies 170 hehe), moj chlopak jakieś 10 cm mniej, jestesmy ze sobą juz 3 lata i jest świetnie, nieznajomi czasem chamsko komentują nasz zwiazek patrzac na nas,ale nas to nie ochodzi. a co do szpilek to tylko w sypialnii... ;D pozdrawiam :) |
|
Autor: B (2006-10-23 22:37:00)
On jest ponoc wyzszy ode mnie o 2 cm ale jest taki kochani "filigranowy" ze wyglada na mniejszego, a jak juz ubiore buty chocby na malym obcasie to juz wogule góruje hehe :P zawsze wydawalo mi sie ze nie trafie na niskiego faceta (167) Ale teraz odkrylam ze jest w tym wieki urok i "to cos". Kocham go... |
|
Autor: GordonFreeman (2006-10-23 23:20:36)
Ja nie rozumiem o co biega z tym że w łóżku cośtam się wyrówna. No właśnie że nie wyrówna, jak facetowi stanie, to zawsze ma te parę cm więcej.
A swoją drogą gdzie są te wielkie dziewczyny? Ja sam mam 173 więc to raczej kurduplowaty wzrost, ale i tak bardzo rzadko widuję wyższe od siebie dziewczyny. |
|
Autor: p (2006-10-23 23:39:07)
ja mam 176 cm wzrostu a mój facet 197 cm ( może to że mój ojciec ma 199 a mama 159 to miałam przykład że facet jest wyzszy bo miałam przykład w domu)Cieszę się że jest wyży ode mnie i jak mnie tuli do swioch ramoin. Ale miałam niższego i miał 169 czulam mały dyskonfotr na poczatku a potem sie przyzwyczaiłam ale nie liczy sie wzrost tylko uczucie a związek nie przetrwał bo go nie kochałam. Zyczę szczęścia para wszystkim i nie przejmuj cię sie jeżeli facet jest nizszy po prostu tu chodzi o miłość i bądzcie szczęśliwi tak jak ja ze swoim facetem, który jest ode mnie wyższy. |
|
Autor: Bonnie (2006-10-24 06:41:47)
A mnie wkurza trochę tendencyjność tego artykułu. Wszystkie dziewczyny podkreślają, że wysocy faceci byli głupi, próżni, itepe. Może to one na takich trafiały, ale nie wszyscy są tacy.
Sama mam 179 cm wzrostu i jakoś zawsze był koło mnie wyższy facet a żadnemu nie mogłam zarzucić, że prostak.
Można by pomyśleć, że to tak ciężko w Polsce znaleźć wysokiego, intelligentnego faceta. |
|
Autor: Bonnie (2006-10-24 06:52:08)
ps. Osobiście myślę, ze wzrost nie ma nic wspólnego z miłością. Najważniejsze, by te dwie osoby się kochały a wtedy komentarze mało tolerancyjnych osób nie są w stanie zrobić im najmniejszej przykrości.
Życzę wszystkim niskim i wysokim wszystkiego naj! |
|
Autor: Grzesiek (2006-10-24 08:19:23)
Jedno wam powiem! Ja to mam problem ze znalezieniem kobiety! Mam 185cm wzrostu i jeszcze żadnej z partnerek to nie przeszkadzało jednak mi to przeszkadza ponieważ troche dziwnie się czuje idąc przez miasto z dziewczyną... mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią i śmieją!! :( |
|
Autor: tamagosi (2006-10-24 08:58:13)
a ja mam 170 cm i zawsze lubilam mezczyzn mojego wzrostu, jak daleko siegam pamiecia to moj najwyzszy facet mial 175 cm, wysokich mezczyzn po prostu jakos sie boje.....a taki co ma oczy na wysokosci moich jest dla mnie rownorzednym partnerem i pomimo niskiego wzrostu potrafi mnie ochronic silnym ramieniem
mali sa do kochania a duzi do sprzatania- hahaha
tamagosi |
|
Autor: tamagosi (2006-10-24 09:07:15)
chcialam jeszcze dodac, ze zadnemu z moich facetow nie przeszkadzaly szpilki, wydaje mi sie , ze ci niscy mezczyzni czuja sie swietnie z zadbana dziewczyna w szpilkach, czuja, ze sa nieprzecietni skoro takiej wysokiej dziewczynie to nie przeszkadza
pozdrawiam wszystkich niskich chlopcow!
tamagosi
|
|
Autor: jaska (2006-10-24 09:19:34)
sory ze nie zaakceptuje wyzszej dziewczyny od siebie mialo byc |
|
Autor: Kita (2006-10-24 09:42:17)
Mamy oboje z mężem dokładnie po 162cm. Taka sytuacja ma same plusy: nie trzeba stawać na palcach, ani schylać się do pocałunku, nie trzeba poprawiać lusterek w samochodzie, wystarcza na początek jeden kombinezon nurkowy... A poza tym miłości nie mierzy się w centymetrach. |
|
Autor: Yoasia (2006-10-24 09:45:01)
hmm wiecie cio mam 18lat zawsze sie marzy o wysokim facecie ja mam 176 wiec do niskich nei naleze i poznlalam chlopakak hmm nawet nei wiem czy wyzszego z cm ode mnie czy nizszego troszke sie nad tym zastanawialam bo te stareotypy ze nizszy i wogole ze rodzinka cos bedzie komentowac itd czy znajomi ale jesli sie kocha to napreawde nei ma zanczenie Kochamy czlowieka za charakter osobowosc a nei za wyglad czy wzrost bo jak juz ktos powiedzial uroda przeminie a wnetrez zostanie :) |
|
Autor: mała (2006-10-24 10:21:55)
Moj chlopak ma 188 wzrostu i nie jest tempakiem tylko bardzo inteligentnym czlowiekiem. Ja mam zaledwie 154-wiem ze to bardzo duza roznica bo 34 cm ale nam jst dobrze ze soba:) siostra mojego chlopaka ma 176 i ma nizszego chopaka niewiele ale widac roznice i nie rozumiem dlaczego ludzie sie za nimi ogladaja bo skoro im jest dobrze to o co chodzi:( |
|
Autor: ef k (2006-10-24 10:34:47)
eee tam ja mam 183cm moja dziewczyna pod 180 i wcale mi to nie przeszkadza a ona nie chce nawet obcasow zakladac :) hehe a wogole to chcialbym miec jeszcze wyzsza np 184 to dopiero :))) |
|
Autor: inka (2006-10-24 10:36:43)
dziwne że się utarło z tym ze to facet musi być wyższy od kobiety..
kiedy idę przez miasto.. draznią mnie spojrzenia innych ludzie gapią się zarówno na mnie jak i na niego.. mój ukochany pociesza mnie że to wszystko dlatego że jestem taka sliczna ;) ..
wiem wiem ze wzrost nie ma znaczenia ale czasami łapie sie na tym że chciałabym aby mój facet miał te 3 cm więcej.. a nogi na płaskim obcasie wyglądają niezgrabnie...
oczywiście miłosć jest najważniejsza ale czasami przychodza takie myśli... |
|
Autor: hohlik (2006-10-24 11:27:48)
ja mam 173 a wygladam na duzo,duzo wyższą( na jakieś 180), mam kolezanke ktora ma 175 ale kazdy mowi ze jest odemnie nizsza!!! straszniew mnie to wkurza.Ale za to moj mąz jest wyższy!!!!! |
|
Autor: hohlik (2006-10-24 11:30:22)
a!!!!! zapomniałam dodać------- KOCHAM Cysia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
Autor: Czarna177 (2006-10-24 11:33:25)
Witam wszystkich - wysokich i niskich:)
Cale zycie bylam najwyzsza - a przynajmniej od kiedy pamietam. i kiedys mi to przeszkadzalo...jednak wyroslam z tego, bo trzeba pokochac to i już!
Teraz duzo wspolpracuje ze sportowcami, głównie koszykarzami - tu stane w ich obronie, nie kazdy sportowiec to glupek.Nie obrazajcie ich - bo to fantastyczni ludzie, z pasją i sposobem na zycie. No i wracajac do tematu - obracajac sie wsród nich-wysokich, zapominam o swoich marnych 177 cm. To tylko wzrost...
nie wiem jednak jak bym sie czula z nizszym mezczyzna. spotykalam sie z rownym sobie, ale nizszy - nie wiem. i nie chce niczego zakladac - dowiem sie albo nie, jak go spotkam:).
W kazdym razie wszystkim milosci i szacunku i niskim, i wysokim... |
|
Autor: aaaaaa (2006-10-24 11:38:51)
ja zawsze mialam slabosci do nizszyych i nie ukrywam ze sa bardzo przystojani dzis mam chlopaka ktory rowna sie prawie mojem wzrostowi takze zadko nosze buciki na korku..... |
|
Autor: stańczyk (2006-10-24 11:42:51)
z tych waszych komentarzy wynika że niscy są do niczego
facet musi być wysoki i koniec. :-( |
|
Autor: stańczyk (2006-10-24 11:47:08)
i jeszcze bezczelnie piszecie że nie liczy się wzrost tylko miłość pisząc parę linijek wcześniej że macie wysokiego bo niski jest bee. :-(
|
|
Autor: (2006-10-24 12:13:37)
ja mam 169 mój facet 194 cm. nie wyobrażam sobie że mogłabym być z facetem niższym ode mnie, nie mówiąc juz o tym ,że pewnie miałby kompleks ile razy zakładałabym buty na obacasie. poza tym mój facet daje mi poczucie bezpieczeństwa,i nie sądzę żeby facet niższy ode mnie takie poczucie mi dawał.ale to tylko moje zdanie. ok jezeli którejs kobiecie odpowiada niższy facet. pozdrawiam |
|
Autor: Katasia (2006-10-24 13:15:08)
A ja wam powiem jedno: jesli jest milosc to wzrost nie ma znaczenia:) ale jesli komus przeszkadza ze facet jest nizszy to chyba nie ma milosci:) i nic z tego nie bedzie:) a zlej baletnicy ... itp itd:)
ja sama mam 182 cm i kiedys nie wyobrazalam sobie byc z nizszym facetem:) ale chyba dorosłam:)
Pozdrawiam Stanczyka;) |
|
Autor: kofka (2006-10-24 13:32:34)
Ucieszył mnie ten artykuł bardzo:) Mam 180 cm wzrostu a mój Mąż 169. Jesteśmy szczęśliwi i nie wyobrażam sobie kogoś innego na Jego miejscu. Wzrost nic tu nie znaczy. Kochamy się i to jest najwazniejsze.Kiedy tylko go zobaczyłam wiedziąłam że to własnie ten facet. Zakochałam się jak szczeniak. Jemu nie przeszkadzało to to że jestem wyższa , wręcz przeciwnie - jeszcze mnie namawia do wysokich obcasów:) (których zresztą nigdy nie lubiłam i nie lubię , w związku z czym nawet nie mam takiego obuwia:) Żaden z moich "byłych" a wysokich nie potrafił mi dac takiego ciepła i takiej miłości jak mój od pół roku Mąż. A kiedy ktoś na nas dziwnie patrzy przytulam się do Mężusia , całuję w czółko , on mnie w szyję - nie boimy się okazywać sobie miłości i czułości. A jeśli to komuś nie odpowiada to już jego problem. Pozdrawiam wszytskich szczęśliwych, dla których różnica wzrostu nie gra roli:) |
|
Autor: zizua (2006-10-24 14:36:53)
Ja mam 184 cm, a mój facet 170 cm i jesteśmy szczęśliwą i do szaleństwa zakochaną w sobie parą (7 lat).Nam wzrost nie przeszkadza i nigdy nie przeszkadzał, bo się kochamy;)))Zawsze byłam wyższa od wszystkich naokoło (11 lat - 172cm).Jednakże irytują mnie ludzie, którzy zatrzymują się na nasz widok i rżą ze śmiechu lub opada im szczęka ze zdziwienia...ludzie w różnym wieku..dla mnie jest to przykre zachowanie...mój facet nie zwraca już na to uwagi..ja też powoli przestaję..Ważny jest człowiek i jego charakter, nie wzrost.Liczy sie prawdziwa miłość...nie to czy mogę ubrać obcasy...
Pozdrówka dla wszystkich Wysokich Kobiet i niższych Mężczyzn!!!!!!!!!! |
|
Autor: zośka (2006-10-24 14:44:00)
Mordimer
dziwną masz mtodę dziewczyn sie czepiasz, a sam mowisz potem, ze lubisz dziewczyny takie i takie.. tak samo jak i one mowia, ze lubia takich i takich facetow. krytykujesz, ale zachowujesz sie tak samo. a swoja droga, to dziwie sie jaki ten świat pogmatwany |
|
Autor: zośka (2006-10-24 14:47:42)
w takim sensie, ze ludzie się w miłości z powodu ... wzrostu. głupota !!!! ja moglabym mieć niższego ! :) ( a to nie byloby trudne przy moim wzroście) |
|
Autor: Rafał 1981 (2006-10-24 15:12:14)
A ja mam 192 cm wzrostu natomiast moja żona ma 160 cm i w ogóle mi to nie przeszkadza, a nawet sam szukałem takiej partnerki |
|
Autor: Adam (2006-10-24 15:29:05)
A u mnie jak zwykle wszystko odwrotnie. Mam 189 cm i bardzo podobaja mi się wysokie kobiety. Problem w tym, że zawsze wkoło są tylko te niskie kobietki. Jak pech to pech... i wyszło, że teraz jestem sam... |
|
Autor: Maciej (2006-10-24 17:13:27)
Eeee tam... Ale ludzie sobie problemy wymyślają. Ta Olga ma 176 cm - to jeszcze nie tak dużo. Sporo jest wyższych facetów.
Zresztą facet też może założyć obcasy lub koturny :D. |
|
Autor: kelis (2006-10-24 17:23:04)
chyba duża część ludzi nie zrozumiała ŻE CHODZI O KOBIETY, KTÓRE SĄ WYŻSZE OD FACETÓW...bo przecież to, że facet jest wyższy od kobiety to normalka!Rozwalają mnie laski dla których facet musi być wyższy i nie potrafiły być z niższym...bo np nie mogły włożyć obcasów..DZIEWCZYNY!!NIE POZNAŁYŚCIE JESZCZE PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI!!!albo jesteście tak puste, że nie potraficie nikogo pokochać i liczy sie dla was tylko lanserstwo.Rozśmiesza mnie też robienie problemu z róznicy 2-5 cm lub wielkie afery, bo facet jest tego samego wzrostu...żenada!!Pozdrawiam Wysokich I Niskich Ludków;)))
|
|
Autor: stańczyk (2006-10-24 17:33:36)
dzięki kelis
ten komentarz jest chyba jedynym normalnym komentarzem na tej stronie. :-)
|
|
Autor: hohlik (2006-10-24 17:54:11)
racja kelis,!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: Katasia (2006-10-24 18:17:03)
stanczyku, zarowno kelis jak i wiele innych osob napisalo tutaj madre rzeczy:) az milo jest poczytac:) chociaz fakt niektorzy nie zrozumieli tematu;)
pozdrawiam i malych i duzych i baaardzo duzych;) lece na hiszpanski:) |
|
Autor: 83 poziomka (2006-10-24 20:22:21)
Ja i moj Mezczyzna jestesmy sobie PRAWIE rowni-wzrostem(on jest troszke wyzszy) Gdy zakladam szpileczki to fakt-jestem wtedy wyzsza od Niego ale mnie to NIGDY nie przeszkadzało ! Jest tak czarujacym i przystojnym mezczyzna ,iz nigdy mi to do głowy nie przyszło ,aby sie tego wstydzic, czuc sie skrepowana... KOCHAM GO A ON MNIE -I TO SIE TYLKO LICZY !
PS. Dziekuje, za to ,ze jestes MISIU... |
|
Autor: Gun (2006-10-24 20:35:12)
Przypomina mi sie dwóch moich znajomych, Kuba i Andrzej. Kuba ma 168 cm, blond włosy i nosi okulary. Jest bardzo szeroki w ramionach co odejmuje mu optycznie jeszcze pare centymetrów. Oprócz tegoma ma IQ = 170, potrafi kopnąc wyzej niz swoja głowa i rozbic gołą reka kilka dachówek. Jego żona, z która jest już ponad 10 lat, ma 175 cm, jest bardzo piękna, chodzi w szpilkach, jest o Kube niesamowicie zazdrosna i kiedys mi powiedziała, ze potafiłaby dla Kuby nawet kogos zabic.
Andrzej ma 198 cm, wczesniej wyłysiał, ma bary jak niedźwiedź, łapy jak bochny - w dodatku włochate, grubo ciosane rysy twarzy - troche jak Neandertalczyk, 45 numer buta i w drzwi musi wchodzic bokiem. Tez ma wysokie IQ, zna kilka jezykow i jest bardzo dobrym człowiekiem. Od lat nie ma stałej partnerki, bo - jak mówi "baby sie go boją", a zwłaszcza te co bardziej wykształcone, które pasowałyby do niego wiedzą i zainteresowaniami. |
|
Autor: Ewelka (2006-10-24 21:00:39)
Gun,
Poznaj mnie z Andrzejem.
:-) |
|
Autor: moniska1986 (2006-10-24 21:49:51)
do zizua- naprawde dzieli was 14 cm? mnie i piotrka, mojego chlopaka dzieli 10 cm i ja niestety jeszcze nadal sie przejmuje ludzmi a on juz ma na to olew. tylko najbardziej wkurza mnie moja rodzina ktora nie potrafi tego zaakceptowa :( |
|
Autor: majeństwo (2006-10-25 01:10:02)
...heyka...jak mam 192 cm! ...osobiście uważam ze wiecej plusów niż minusów w byciu tym wysokim,czesto najwyzszym ;)
...a bylam juz z niższym,tego samego wzrostu oraz wyższym od siebie chłopakiem...za kazdym razem bylam szczęsliwa! ;] |
|
Autor: zizua (2006-10-25 07:38:41)
do moniska1986 ;)
Serio 14 cm i jest nam z tym dobrze;)Kochamy się;)))Moja rodzina pokochała mojego faceta, bo jest wspaniałym człowiekiem i NIGDY nie było tematu wzrostu.Reakcje ludzi zaczynam olewać, bo jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód ataku na drugiego człowieka.
Pozdrawiam Wysokich I Niskich:)))
NIE PRZEJMUJCIE SIĘ WZROSTEM, BO WAŻNY JEST CZŁOWIEK I JEGO WEWNĘTRZNA WIELKOŚĆ!!! |
|
Autor: green_smoke (2006-10-25 08:48:40)
czytam ten artykuł i dziwie się. jestem facetem, który ma 183 cm wzrostu i prawie nie znam facetów nizszych ode mnie, moze kilku, wiekszosc ma ponad 180, tak było w liceum, na studiach, nie wiem gdzie te dziewczynay szukały tych wyższych, wśród pigmejów w kotlinie kongo ??? a wzrost 175 dla kobiety uważam za idealny - wcale nie za wysoki :) |
|
Autor: mart (2006-10-25 08:58:15)
Niektóre dziewczyny tu piszą, że wzrost się nie liczy, tylko miłość. To dlaczego żadna z moich koleżanek nie daje mi szansy? Mam 162 cm wzrostu. |
|
Autor: moniska1986 (2006-10-25 10:02:14)
Ja już nie wiem sama co mam robić. Moi rodzice są rozwiedzeni,i mieszkam tylko z mamą i babcią. Żadna z nich nie akceptuje tego że Piotrek jest niższy. Próbowałam im tłumaczyć, że Go kocham, ale nic do nich nie dociera. U niego w rodzinie wszyscy są niższi a u mnie wszyscy wysocy no i mają ze mnie polew. Ale mieliśmy już z Piotrkiem moment krytyczny kiedy Go zostawiłam ze względu na mamę i babcię. Więcej tego nie zrobię. Teraz ukrywam nasz związek, bo nie chcę narażać go na jakieś przykrości ze strony mojej rodziny. W przyszłym roku mam zamaiar wyjechać i zabrać go ze sobą. Bo jeśli będą kazali mi wybierać to wybiorę Jego- zawsze! Teraz już jestem tego pewna! Kocham Cię Piotruś :* |
|
Autor: moniska1986 (2006-10-25 10:03:53)
Do Mart: Ja mojego chłopaka poznałam przez neta! Nie wiedziałam ile ma wzrostu, zobaczyłam to dopiero kiedy się poznaliśmy w realu. A Ty jeśli jesteś fajnym facetem, to napewno kogoś sobie znajdziesz. Widocznie koleżanki na Ciebie nie zasługuują. Trzymam kciuki i pozdrawiam |
|
Autor: rysunkowa (2006-10-25 10:57:19)
ooo...to tak jak my :)
Mój chłopak ma 170 a ja 180...:)
Ja nawet nie zauważałam tej skąd inąd dużej różnicy...dopieru po paru miesiącach zauważylam że ludzie się dziwnie na nas patrzą :)
Tak mocno się zakochalam :D |
|
Autor: mart (2006-10-25 10:59:40)
Monisko, ja też poznałem prze net kogoś fajnego. Ale już wiem, że ona ma powyżej 170 cm.
A Wy z Piotrkiem macie dużą różnicę? |
|
Autor: zrozpaczona (2006-10-25 11:06:36)
Mam 20 lat, od roku jestem ze swoim pierwszym mezczyzna. Miloscia mojego zycia. Jednak ostatnio zaczelo cos sie dziac miedzy nami. On stale mi cosw ypomina, ma ciagle pretensje. Nie wiem co mu sie stalo. Caly czas zadaje mu to pytanie dlaczego sie do mnie caly czas czepia? A najbardziej boli mnie i tkwi to we mnie caly czas jak na poczatku znajomosci opowiadal mi o swojej bylej. Nic tak bardzo mnie nie zabolalo.Opowiadal o niej, o jej rodzinie jakby nie przyszlo mu kompletnie do glowy ze rani mnie tym. Mowil jak sie piescili pod prysznicem, ze ona nie chciala sie kochac przy swietle, ze 2 razy przezywali strach czy ona nie jest w ciazy. Jak mozna mowic cos takiegoo??!!!Owszem zapytalam go czasem o nia ale tylko po to by sprawdzic jak sie zachowa. Kompletnie nie ma taltu w tej kwestii. Nieraz placze w nocy jak sobie o tym pmysle. A wczoraj juz nie wytrzymalam, w nocy tylko spi ani nie porozmawia a nie wspomne juz o seksie. Ja moglabym sie z nim kochac codziennie a on jest jakis taki niechcetny i wczoraj przez to ze nie dalam mu spac byl tak zly, w pewnym momencie wykrzyczalam ze mam dosyc tych pretensji ze wszystko w jego poprzednich zwiazkach bylo widocznie lepsze skoro we mnie ci ciagle cos nie pasuje na co on wykzyzcal - tak, przede wszystkim partnerki!Boze tak mnie to zabolalo!Ryczalam cala noc. I wszystko chyba jasne. Co ja mam zrobic???????Mimo wszytsko wiem, ze mnie kocha. Co mam zrobic???!!!!!!!!!!! |
|
Autor: strzyga (2006-10-25 11:23:01)
Gun,
ja też jestem chętna :) |
|
Autor: jala (2006-10-25 11:29:08)
ja mam 183 moi faceci z reguly byli nizsi odemnie lub podobnego wzrostu moj obecny ma 203 boze jaka ja sie czuje mala przy nim |
|
Autor: Jarek (2006-10-25 12:09:33)
Jestem średniego wzrostu facetem (170cm) i byłem związany z kobietami i niższymi i wyższymi od siebie. Niektórym Paniom to przeszkadzało innym nie. Wnioseki jaki enasuwają mi sie z tej dyskusji są następujące:
1. Miłosc nie zna granic, bo jeśli wzrost ma być wyznacznikiemmiłości to napewno nie jest miłość,
2. Niżsi mężczyźni bardziej dbają o obiety niż wyżsi , to fakt.
3. Siła fizyczna i zaradność życiowa nie sa zwiazane ze wzrostem. Z Niskim wzrost e, związany jest tylko negatywny mylny stereotyp.
4. Atrakcyjność- a do tego nalezy zaliczyc można wzrost to tylko kwestia gustu. Jak powiedział arabski mysliciel: zedrzyj ze mnie skórę, co zostanie?, potem mieśnie? zobacz kości-podobam ci sie? |
|
Autor: M (2006-10-25 13:11:27)
Wydaje mi się że wzrost jest jednym z najmniej istotnych czynników mających wpływ na związek. Jeśli kobieta twierdzi że nie wyobraża sobie bycia z facetem 3 cm niższym od niej to musi mieć niesamowity kompleks. |
|
Autor: M (2006-10-25 13:15:19)
Do zrospaczonej.
Zachował się jak świnia ale porozmawiaj z nim szczerze, może ma jakieś problemy, może jest przemęczony. nie zawsze wszystko jest takie jak to sobie wyobrażamy.
Jeśli naprawde sie kochacie to jakos z tego wybrniecie, jeśli nie to znaczy że ktoś inny był Ci pisany.
Głowa do góry. |
|
Autor: moniska1986 (2006-10-25 13:28:42)
Hej, między mną a Piotrkiem jest 10 cm różnicy. Jesteśmy ze sobą od Sylwestra tego zeszłego roku, ale znamy się już dwa lata. On, o tym, że ma 165 cm powiedział mi na 5 min przed naszym spotkaniem. Tzn wysłal mi wiadomość na Gadu, kiedy ja już na Niego czekałam. Mało tego, że jest niższy, ma niskie mniemanie o sobie i wogóle jest nieśmiały. |
|
Autor: gosia (2006-10-25 14:12:06)
Hej, powiedzcie mi ludzie, czym wy się przejmujecie mając niższego lub równego sobie wzrostem faceta? To przecież o wiele wygodniejsze. Mój chłopak jest prawie równy wzrostem ze mną i uważam to za coś wspaniałego. Żadnego problemu z wyciąganiem głowy, garbieniem się, trzymaniem za ręce, idealnie do całowania, szeptania na ucho, patrzenia w oczy... |
|
Autor: gosia (2006-10-25 14:15:07)
No i bynajmniej mnie słucha a nie patrzy z góry. Jak ktoś patrzy na mnie z góry czuję się mała jak okruszek w każdym znaczeniu tego słowa |
|
Autor: M (2006-10-25 14:18:06)
Kto powiedział że to facet ma być wyższy? Może kobieta powinna być? |
|
Autor: JOGI (2006-10-25 14:58:04)
Dobrze ze jestesmy tacy ,a nie inni i ze jestescie zdrowi!! CIESCIE SIE Z ZYCIA JAKIM JEST A NIE JAKIM POWINO |
|
Autor: ZAJAC (2006-10-25 16:21:14)
Ja mam 171 cm wzrostu , ale chcialbym miec dziewczyne wyzsza od siebie ;) |
|
Autor: KASIA (2006-10-25 18:00:27)
do zrozpaczonej:
kobieto, ratuj swoją dumę i nie pozwój żeby ten idiota tak Cię traktował. Bądź silna, 3mam kciuki!!! |
|
Autor: madek (2006-10-25 18:35:25)
Czytam te komentarze i się zastanawiam Gdzie są te tabuny par gdzie dziewczyna jest wyższa od chłopaka?? Bo ja jakos tego nie widze!!! Nie prawda że wzrost nie ma znaczenia !! JA to poprostu strasznie czuje, np jestem na imprezie siedze i jest ok super mi sie rozmawia z facetem i nagle bum !! ja wstaje a on pada z wrazenia (mam 181 cm) czy ja poprostu trafiam na idiotów! Kiedys mi ktos powiedzial '' Jestes strasznie fajna i masz piekna twarz ale.... ten twoj wzrost! MAsakra! |
|
Autor: pedro (2006-10-25 18:47:51)
A ja mam 188cm i poszukuje dziewczyny wyższej ode mnie:) |
|
Autor: j. (2006-10-25 18:59:23)
Na zachodzie kobiety nie piszą o tym "precedensie" artykułów, a tam częciej wystepuje ów "problem". Ale tu nie jest Zachód... Tu jest Ciemnogród. |
|
Autor: Ewka (2006-10-25 19:01:49)
Madek masz rację masakra :/ ja nigdy czegoś tak głupiego nie usłyszałam a mam 190 cm wzrostu. No i mam niższego faceta - 178cm. Ale żaden duży tak mnie nie adorował i nie "nosił na rękach" jak on:) |
|
Autor: art (2006-10-25 19:20:05)
Na zachodzie traktuje sie zupełnie normalnie pary, w ktorych kobieta jest
wyższa od faceta. Wielu sławnych ludzi ma wyzsze zony ( Cruisse, Steward, Jagger,
Polański...itd ). Tam nikt nie robi z tego problemu. Widziałem na zachodzie wiele takich
par. Polska jest dość staroswiecka. Ale tutaj spotyka sie czesciej róznice wzrostu w mlodych zwiazkach. Dziewczyny sa coraz wyzsze, a mezczyżni nie beda przecież rosnąc w niekonczoność. Moze niedlugo kobiety stana sie równe, albo wyzsze...Wtedy wyzsza kobieta bedzie traktowana bez kompleksów .Rozumiem,ze kobiety potrzbują bezpieczeństwa i milosci, ale przeciez nie zyjemy w buszu. Maz nie musi byc gorylem. Mnie nie przeszkadza, gdy wyzsza jest kobieta, byle była ladna i madra.
|
|
Autor: ;) (2006-10-25 19:21:08)
a ja mam 182!!! a jak mam szpilki to nawet nie pisze:) |
|
Autor: art (2006-10-25 19:36:00)
Niestety, nie noszę szpilek, a mam tylko 170 cm.
Dzisiaj sporo mlodych kobiet ma więcej cm.
Ale co ztego? |
|
Autor: madek (2006-10-25 19:41:14)
Czuje sie nieszczesliwa przez swoj wzrost troszke skrzywdzona!! Moze tosie zmieni.................iedys:( |
|
Autor: art (2006-10-25 19:46:58)
Jakiesz to nieszczecie -madek?
Wysoki wzrost nadaje kobiecie dużo gracji i wdzięku.
|
|
Autor: Ania_1980 (2006-10-25 19:56:35)
Moja dziewczyna jest wyższa ode mnie. Głupio sie z tym czuje.
Jak obydwie razem idziemy, to wydaje mi się, że wszyscy na nas
patrzą. |
|
Autor: (2006-10-25 23:19:25)
Ktos tu skomentowal, ze to zalosne, ze napisalam, ze nie moglabym byc z nizszym - bo niby milosc nie wybiera. Moj maz jest wyzszy i takiego sobie wybralam. Gdyby mial byc nizszy, to chyba musialby byc karlem, bo ja mam 154 cm... Jesli istnieje nizszy facet to nie zwracam na niego uwagi... Dla mnie udany zwiazek to nie wysokosc... i nie tylko milosc... ale wiele innych rzeczy skladajacych sie na to - ale to juz inny temat. |
|
Autor: Blacksun (2006-10-26 02:06:18)
Eh... Ja mam 189cm. Do tej pory feceta brak. Jak się pojawi jakiś wysoki to nie w moim typie, albo na odwrót. Bo w tym sęk, że wysocy faceci zwykle lubia drobne kobietki... gdzie tu logika? |
|
Autor: M (2006-10-26 08:28:08)
Faceci lubią drobne kobietki bo przy nich czują się więksi i bardziej męscy. |
|
Autor: marta (2006-10-26 11:12:39)
Z komentarzy mozna wnioskować, ze najwiekszym problemem nie jest róznica wzrostu,
lezc opinia publiczna w Polsce. Jestesmy chyba mało tolerancyjni. W innych kulturach
( np. Azji ) nikt nie dziwi sie, kiedy kobieta ma nizszego męża. Tam takie zwiazki sa traktowane normalnie. W Afryce licza sie tylko duze kobiety, o ktore zabiegaja czesto duzo nizsi mezczyzni. A nawet w Europie Zachodniej dawno juz nie ma z tym problemu.
Widziałam w Niemczech duzo młodych, wysokich dziewczyn z nizszymi chłopakami.
Wysokoe panie, nie warto czakać, szkoda zycia na czekanie. Duzy , czy mały facet, jakie to ma naprawde znaczenie, jeśli jest milość?
Może zróbcie pierwszy krok, bo mezczyzni przy wyzszych kobietach sa trochę niesmaili.
A milośc wszystko wyrówna, bo ten kto kocha nie patrzy z góry |
|
Autor: (2006-10-26 11:33:53)
Witajcie
Moge powiedzieć tylko jedno:Wysokie kobiety są lepiej genetycznie dostosowane do niskich facetów,zarówno temperamentem(ukrytytym) jak i w ogóle genami.Jestem doktorantem i specjalizuje sie w antropologii.Setki badań to potwierdzają.Każda Wysoka dziewczyna jesli spróbuje z niskim facetem(nie mówie tylko o seksie)ale w życiu w ogóle,nigdy nie będzie chciała być z wyższym facetem.Wysokie kobiety szukają wysokie faceta tylko po to że tak jest poprostu normalniej,że tak wypada.Ale ludzie się wtedy męczą(przeważnie).To że niskie kobiety wolą wysokich facetów a wysocy faceci drobni i niskie kobiety,jest potwierdzone setkami przypadków.Nie wiemy czemu tak jest,ale to jest faktem.Więc nie dziwi fakt że najszczęsliwsze w związkach są niskie kobiety i wysocy gaceci oraz wysokie kobiety z nizszymi kobietami.Kwestia tylko przełamać wstyd i stereotyp.a zaczniemy żyć pełnią życia,i znajdziemy naszą połówkę znacznie szybciej,bo z pierwotnym dopasowaniem.Dla zainteresowanych Polecam jaką kolwiek książke o antropologii,tam wszystko jest opisane.Pozdrawaim i nie wsztydzmy się swojego przeznaczenia:)
P.S Ja osobiscie mam 189 cm,i jakoś nie lubie wysokich kobiet,tylko te drobne i niskie,moi niscy koledzy na odwrót,a niskie koleżanki wolą facetów jak najwyższych |
|
Autor: emeczek (2006-10-26 11:56:22)
Ja mam 174cm, moj chłopak 191cm. Przepraszam wszystkich niskich, ale dla mnie FACET zaczyna sie od 185cm... |
|
Autor: (2006-10-26 12:50:40)
Na początku tez dla mnie to był problem. Zakochałam się a on był 5 cm niższy, a ja nie jestem strasznie wysoka 171 cm. Krepowalo mnie chodzenie za reke a teraz... kocham go najbardziej na swiecie jest super i jest mega męski, bardziej niż kilkoro moich kolegów wysokich. Slub w lipcu :) |
|
Autor: M (2006-10-26 12:55:13)
emeczek ale jesteś głupia. |
|
Autor: wysoka z niższym facetem (2006-10-26 13:39:25)
do emeczek
jesteś strasznie głupia i nie wiesz co to miłość....jeśli oceniasz ludzi tylko po wzroście to życzę udanego życia w świecie pustych lalek
Pozdrówka dla Wysokich i Niskich;)))) |
|
Autor: kaszka (2006-10-26 18:25:59)
no błagam, facet nie może być niższy!! |
|
Autor: Delfina (2006-10-26 18:42:16)
Kaszka, dlaczego nie?? |
|
Autor: k@sia (2006-10-26 18:44:06)
Powiem tylko jedno: "małe jest piekne"!! :) |
|
Autor: też_niski (2006-10-26 19:51:04)
Nie ma co się czarować ,facet któy spotyka się z wyższą od siebie jest szczęściarzem .
Niscy mężczyźni z zasady mają gorzej , gdy ma się mniej niż 170 cm dla naprawde dużej wiekszości kobiet jest się nie widocznym jako partner (bo jakoś nie widuje tych par: on niski a ona wysoka ) |
|
Autor: Malgosia (2006-10-26 20:50:50)
Moj tez jest nizszy ale za to ma dluzszego |
|
Autor: szczęśliwa (2006-10-26 21:31:42)
Mój wzrost to 161 cm, więc zawsze miałam facetów wyższych ode mnie. I co? Ten co miał 180 zrobił mi kuku, a teraz jestem z mężczyzną który jest cudowny, kochany, w ogóle naj.. a ja jestem jego jedyna wyśnioną, itd. i on ma 158 wzrostu. Jest SUPER!!! A taki wzrost faceta ma bardzo duzy plus - każdy zakamarek jego ciała jest na wyciagnięcie reki. Pozdrawiam - |
|
Autor: AGA 22 (2006-10-27 10:26:11)
CZYM WY SIę WOGóLE PRZEJMUJECIE JA MAM 165 WZROSTU MóJ Mąż 162 BARDZO SIę KOCHAMY I NIE PRZESZKADZA NAM RóżNICA WZROSTU TO NIE JEST NAJWAżNIEJSZE. POZDRAWIAM WSZYSTKICH PA PA |
|
Autor: misia (2006-10-27 14:20:31)
No nie wiem... J mam 159 cm, mój mąż 182 cm i to min. mi się w nim podoba,że czuję się taka słaba przy nim, chociaz uważam że charakter mam silny:)) On zresztą też.Ale jeżeli komuś nie przeszkadza niski wzrost partnera to otoczenie niem powinno tego komentować ani dziwnie sie im przyglądać. |
|
Autor: monika (2006-10-27 14:40:53)
ja mam 182 cm wzrostu i choć dla mnie niższy facet to żaden problem, dla wielu mężczyzn jest to przeszkoda nie do pokonania. panów poniżej 1,78 m onieśmiela czy peszy mój wzrost, a wyższych ode mnie znam niewielu.
choć mogłabym być z mężcyzną niższym od siebie, nie ukrywam, że czasami mam ochotę poczuć się jak mała kobietka i wtulić się w ramiona duuużego pana. obecnie jestem sama i nie nie ma bardziej irytującego mnie pytania, kiedy poznaję kogoś nowego, niż: o kurdę! ile ty masz wzrostu? (na może bardziej niż to denerwują mnie pytania o to dlaczego nie gram w koszykówkę)
liczy się wnętrze i uczucia, więc jeśli spotkam tego jedynego, pokocham go choćby był chobbitem ;)) |
|
Autor: (2006-10-27 14:47:48)
mam 160, mój chłopak 190 i nie chciałąbym być z kimś niższym, dal mnie mężczyzni do 185 są za mali, a potrafie ocenić wzrost na oko co do centymetra:D...może to moje zamiłowanie do wysokich wynika z faktu, że u mnie w rodzinie wszyscy są malutcy (tata 165), a ja lubię czuć się malutka przy facecie, żeby mnie mógł nosić na rękach i całowć w głowę...nawet jak założe 12 cm obcasy, to itak przewyzsza mnie o głowę....przy tym zaznaczam, że nie jest tepym mięsniakiem, tylko szczuplutkimi bardzo przystojnym intelektualistą...na studniowce byłam z gosciem ok 170 i przeszkadzało mi, że w obcasach dorównywałm go wzrostem, na zdjęciu wygląda, jakby był nizszy ode mnie:/...sądze jednak, że każdy ma prawo do gustu odbiegającego od powszechni przyjetych norm, a wysokie kobiety nie muszą odrzucać faceta tylko dlatego, że niższy...pozdrawiam takie pary |
|
Autor: aga, 25 (2006-10-27 14:53:04)
ale czy to, że któreś(niekoniecznie facet) z partnerów jest niższe, nie przeszkadza w seksie???????????????????????????
Przynajmniej w pozycjach stojących, które ja lubię najbardziej!!!!!!!!!
|
|
Autor: mya (2006-10-27 17:05:01)
Zapewniam Cię, że zupełnie nie przeszkadza!!!!Wiem co mówię;))Ja mam 184 cm wzrostu, a mój mąż 169 i jest nam cudownie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: Asia (2006-10-27 17:26:35)
Mam 189 cm, a mój chłopak 177 cm.
I jest nam wspaniale ze sobą. Róznica wzrostu wcale nie przeszkadza w seksie
na nastojąco, a nawet jest swietnie. Wiem , co mówię. Bez obawy , Aga 25. |
|
Autor: chobbita (2006-10-27 19:56:30)
Dla takiego chobbity jak ja ( 169 cm ) ukochana królowa o wzroscie 182 , jest
władzą najsłodszą. Nawet gdyby była wyzsza pozostanie moja królową.
A nawet ksiezniczka Liv Tyler ( 180 cm ) wyszła za chobbitę ( 170 cm ). |
|
Autor: AGA (2006-10-27 20:06:29)
Moj hmmm chłopak(znamy sie 3 miesiace)-Moja wakacyjna,jakze cudowna,wymarzona Miłość ma 170, ja 173 trzeba przyznac jestem wyzsza,troszke Mi to przeszkadza(-ło) ale...jakie to ma zanczenie z drugiej strony.To uczucie jest najwazniejsze.Kiedys powiedzial mi ze kiedy rozdawali wzrost,on stał w kolejce za rozumem i nie zdążył...rozbawił mnie.Nie powiem Wam czym sie zajmuje,ale jest madrym facetem,do tego ma poczucie humoru, jest inteligentny, przystojny i wogóle Naj.....gdybyscie wiedzieli co dla niego zrobiłam...TO JEST MIŁOŚĆ a najwazniejsze ze odwzajemniona,gdy sie JĄ spotyka wszystkie zasady,hmm no powiedzmy pewne zasady daja w łeb,typu On musi byc wyzszy,itp-takie myslenie jest płytkie,co to za powod nie bede z Nim bo jest nizszy MIEJ SERCE I PATRZAJ W SERCE... |
|
Autor: Paweł (2006-10-27 20:37:42)
Mam jedynie.168 cm wzrostu. A zawsze podobały mi się wysokie dziewczyny.
Poczatkowo przy kobiecie 180 cm wstyd mi było,ze jestem nizszy.
Ale tak chciała natura.To co jest piekne musi byc wielkie.
Dzisiaj nie mam juz kompleksów bycia z wyzszą kobietą.
Jaka madra jesteś, Moniko. Chciałbym być nawet u stóp takiej damy. |
|
Autor: madek (2006-10-27 21:02:18)
Do Aga! To najbardziej optymistyczny komentarz !! W sumie to bardzo Ci dziękuje za niego!W sumie to ta Twoja druga połówka musi być nardzo odważna i wyrozumiała!! Mam nadzieje że kiedys będe mogła napisać coś takiego jak Ty!! Dzieki:)
|
|
Autor: karolcia (2006-10-27 21:27:08)
mam182cm i trudno mi znalesc faceta:( |
|
Autor: Kika (2006-10-27 22:29:53)
Do Tomka 21!!!! Jesteś cudny chłopak!!!! Twoje ostatnie zdanie zrobiło na mnie wrażenie! Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Ci szczęścia na przyszłośc! Nie tylko w miłości! |
|
Autor: aaaaania (2006-10-27 22:37:46)
Ja jestem z Piciem juz prawie rok w zwiazku i teraz on chce mi sie oswiadczyc, ale ja sie boje ze odmowie. Mimo ze bardzo Go kocham boje sie jak bedziemy wygladac przy ołtarzu? On jest zbyt niski zebym mogla wlozyc szpilki :(( |
|
Autor: KasienkA (2006-10-27 23:08:22)
a moj chlopak jest akurat mojego wzrostu (175) no moze z 1 czy 2 cm wyzszy i przynajmniej nie mamy problemy jak sie calujemy na stojaco o:D |
|
Autor: lukasz21 (2006-10-28 06:06:16)
ja ogolnie zawsze mialem bardzo niskie dziewczyny (mimo ze nie jestem jakos nadzwyczaj wysoki 183) to zawsze mnie takie dziewczyny pociagaly. nie wiem czemu wsumie ale jakos fajnie sie czuje z taka dziewczyna. moja obecna dziewczyna z ktora jestem od roku ma 153 :) nieraz sie smiejemy z tego szczegolnie jak idizemy ulica i ludzie sie ogladaja ;D ale to jest najseksowniejsze "metr piecdziesiat" na swiecie! :D |
|
Autor: KAsiam (2006-10-28 10:50:37)
179 i też jest ciężko |
|
Autor: trzykropek (2006-10-28 13:00:41)
Ej półbiedy gdy facet jest niski ,chudy i dość przystojny to zawsze jakaś kobieta go pokocha ,gorzej gdy jest niski ,gruby i brzydki nic tylko celibat :( |
|
Autor: Maxim (2006-10-28 14:43:58)
Aż mi się coś dzieje jak czytam te komentarze: "on jest niższy o 3 centymetry i dlatego nie noszę butów na wysokich obcasach". Przecież to nie katastrofa. Mój mąż jest tego wzrostu co ja i ani on, ani ja nie mamy problemu żebym nosiła buty na obcasach (a uwielbiam wielgachne obcasiki). Dlatego drogie Panie, to czy Wasza połówka jest niższa czy wyższa, nie ma żadnego znaczenia. To co że się patrzą? A moze właśnie podziwiają to że, popimo różnicy we wzroście tak świetnie się rozumiecie i dajecie sobie szansę? Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)
|
|
Autor: AISZA (2006-10-28 15:03:49)
Swojego meza poznałam na gg, gdy go pierwszy raz zobaczyłąm nieza bardzo przypadł mi do gustu, był nieweile wyzszy odemnie(aj amma158, on 163)troszku mi to przeszkadzało bo jestem najnizsza w rodzinie i uwielbiam chodzic w szpilkach, wiec nieprzewidywałam dłuzszej znajomosci ale z czasem tak sie do siebie zblizylismy ze niewidzimy swiata poza soba.Wzrost nie gra roli tylko jakim jest sie człowiekiem. to jest najwazniesze.Czasami ludzie spogladaja na nas ale ja mam to gdzies . |
|
Autor: Ania (2006-10-28 19:07:52)
... a ja mam 182 cm :) spotykalam się kiedyś z chłopakiem niższym o ok. 10 cm, ale... jakoś nie wyszło :) teraz szukam wyższego ;-) |
|
Autor: Michał (2006-10-28 23:23:50)
Witam.
Moja dziewczyna ma 184 cm, a ja skromne 176 cm, ale jakoś się dogadujemy ;)
Pozdrawiam ! |
|
Autor: ankha (2006-10-29 00:21:11)
Mój chłopak ma 170cm,ja mam 180cm,więc nie rozśmieszajcie mnie 2 czy 5 cm:)!Szczerze mówiąc to dawno zapomniałam ze jest niższy:] |
|
Autor: Hektor (2006-10-29 01:35:42)
witam mi np podobaja sie niskie kobietki lecz jesli spotkam ta jedna na cale zycie to nie bede patrzal ze ma 2metry wzrostu i jest wyzsza odemnie o 6cm.narazie i powodzenia |
|
Autor: Gosia (2006-10-29 09:10:43)
Mam 190 cm wzrostu.
Zabawne jest to ,ze najbardziej podobam się mezczyznom, ktorzy siegają mi do ramion.
Mój obecny chłopak jest nizszy ode mnie o 14 cm , i nie robie z tego problemu.
Dobrze jest nam ze sobą. Juz nawet nawet nie zauwazam ,ze jestem wyzsza od
swojego chlopaka. Milośc chyba jest naprawde ślepa. Ale patrzy na swiat sercem. |
|
Autor: niebieska (2006-10-29 10:58:50)
Ja osobiście podziwiam pary tego typa, ale sama nie chciłabym jednak niższego mężczyzny. To nie dla mnie. Wolę czuć się bezpieczna przy wysokm facecie.Niemniej nie można rozważać tego w kategoriach- złe-dobre.Jeżeli taka para czuje się ze sobą dobrze to znaczy, ze jest dobrz i nie ma się co doszukiwać zbędnych problemów i zatrówać sobie życie:)))
|
|
Autor: jesus of suburbia (2006-10-29 11:47:02)
moj chlopak tez jest ode mnie nizszy o 5 cm ale nie mamy z tym zadnego problemu^^ |
|
Autor: ona... (2006-10-29 15:27:10)
ja mam 169 cm wzrostu i miałam faceta który miał 170 cm i mi to strasznie przeszkadzało...ale nie każdy potrafi to zaakceptować:/ |
|
Autor: ania (2006-10-29 19:10:11)
ej no sory moja friend ma 186 i dosc czesto mi mówi z podnieta w głosie cos w tym stylu: "dzisiaj jak jechałam autobusem obok mnie stał taki piękny chłopak troszeczke wyzszy ode mnie on miał takie piękne długie włosy poprostu był boski" |
|
Autor: SWEET (2006-10-29 19:16:18)
hmm, a myslalam ze tylko ja jestem w takiej sytuacji:P mam 172, a moj chlopak 168, niby nie wielka roznica, ale jednka butow na wysokim obcasie to ja nie nosze,ale przynajmniej mam odpowiednia wymowke, bo i tak takich nie lubie....czasami mi to troche przeszkadza, bo zawsze marzylam o facecie wyzszym i to najlepiej ponad 10cm, ale jesli sobie teraz pomysle ze mialabym do wyboru mojego faceta a jakiegos przystojniaka 1.85 to i tak bym sie w zyciu nie zamienila:) jestesmy ze soba 2lata i jest nam ze soba naprawde bosko:) uzupelniamy sie wzajemnie:) we wszystkim:)
moja mama zawsze mi zwracala uwage nt jego wzrostu, ze mam sie dobrze zastanowic i wogole, bo ona choc jest nizasza od taty ale nie wiele bo 4cm, to jej to troche przeszkadza...no nie ukrywam ze mi tez troszeczzke przeskzadza, ale i tak nikomu nie oddam. nie chce byc juz z wyzszym facetem, bo mam juz faceta i on wpelni mnie zadowala;)
najwazniejsza jest MILOSC:)
|
|
Autor: Kasia (2006-10-29 19:57:21)
Też mam niższego faceta... nawet nie wiem o ile cm ;) Czy to ważne?? Jesteśmy ze sobą pół roku i jest cudnie :) Nie zauważam dziwnych spojrzeń gdyi gdzieś idziemy razem... może nie chce ich zauważać, a może ich po prostu nie ma... A złośliwości owszem, ale tylko ze strony jednego kolegi ( z którym nie chciałam się spotykać). Co do seksu... jeśli ktos uważa, że wzrost w czymkolwiek przeszkadza, to najprawdopodobniej szuka przykrywki dla jakichś swoich ułomności ;p No ale, żeby nie było tak różowo- też miałam wątpliwości- jak to bedzie :( Szybko się rozwiały na szczęście :D |
|
Autor: qwerty (2006-10-29 22:08:48)
Mam takie pytanie do małżeństw bądź par zamierzających się pobrać. Jak wyglądaliście na ślubie? Mam na myśli pary, gdzie różnica między partnerami wynosi kilka cm, a nie 3 cm np. Proszę o szczere odpowiedzi gdyż samam mam niższego facet o 11 cm i On myśli o ślubie. |
|
Autor: Marlenka (2006-10-29 22:33:00)
tez mam chlopaka nizszego od siebie, o 5 cm i co? i NIC jest zajebiscie, i wiem ze tak pozostanie, jestesmy ze soba dlugo planujemy slub, a jesli jakas kobieta/ dziewczyna przekresla chlopaka bo jest nizszy, to naprawde, szkoda to pisac ale jest NIC NIE WARTA. pokochaj a zrozumiesz o czym pisze. POZDRAWIAM WSZYSTKIE INTELIGENTNE DZIEWCZYNY, INTELIGENTNE BO NIE UPRZEDZONE a co do komentarzy i spojrzen tez to mam, ale nikomu nie pozwole by swoim zachowaniem zachwial moje uczucia, a w lozku jest cu do wnie, przekonajcie sie same.
kocham Cie Adrian jestes NAJ
do ona 187: tez mam to samo z rodzicami, bylo ciezko momentami [presja, zakazy, co powie babcia itd] ale sie nie dam! bo to tak jakby zabrac cos komus co sie bardzo podoba bo cos tam cos tam
patrz w serce.. |
|
Autor: ej (2006-10-29 22:40:48)
ej popieram, sama wiem o co chodzi inni pier**** a sami nie wiedza co ten nizszy chlopak soba reprezentuja, moj maciek jest taki ze brak slow, kiedys tez mialam jakas blokade przed nizszymi, ale to mysle przez stereotypy [telewizja, gazety] wszedzie pary ze wzrost chlopaka wiekszy dziewczyny mniejszy trzymajcie sie dziewczyny nie wnikajcie w slowa tych zlosliwych a moi rodzice zrozumieli ze wlasnie ten NIZSZY daje mi to czego pragne, a zajelo im to poltorej roku
pozdrawiam was laski nie sluchajcie innych sluchajcie serca i patrzcie sercem |
|
Autor: hmm (2006-10-30 06:52:06)
DO WSZYSTKICH KOBIET, KTORE NIE ZWRACAJA UWAGI NA NIZSZYCH FACETOW - TAK TRZYMAJCIE :) NIE JESTESCIE ICH WARTE ;] !!!! kiedys uwazalem, ze to, ze nie naleze do wysokich jest moja ulomnoscia, jednak jest na odwrot - to ulomnoscia kobiety jest nie dostrzec tego jedyngo tylko dlatego, ze jego glowa nie wystaje sposrod tlumow ;] teraz widze, ze swiat jest pelen wspanialych kobiet i nie wszystkie kieruja sie w milosci priorytetami wygladu.
co do wzrostu - niektore kobiety mowia, ze lubia tylko WYSOKICH FACETOW - to tak samo jakby facet powiedzial ze lubi tylko KOBIETY Z WIELKIMI CYCKAMI - to jest kierowanie sie jedynie wygladem zewnetrznym i jesli jest to jedyna rzecz, jaka sie ktokolwiek kieruje przy wyborze partnera i tylko z takim chce byc, to juz jego problem ;] jesli juz kto pyta - mam wyzsza partnerke i jest nam obojgu wspaniale ;] zawsze wiedzialem ze prawdziwa milosc jest w stanie pokonac wszystko, takze uprzedzenia mojej kobiety do mojego wzrostu ;) |
|
Autor: marek (2006-10-30 10:39:17)
Mam wyzsza dziewczynę 0 13 cm i jest swietnie. Jeśli komus to przeszkadza , to ich problem. |
|
Autor: Maciej (2006-10-30 11:10:16)
Mam wrazenie, że waszych listach licytujecie się w znajdowaniu dysproporcji miedzy sobą. U mnie te dysporoporcje sa tak duże iż trudno znalesc proporcje. Ja mam 168, ona 183 - i tu nie widzę problenów (jak bylem w liceum tez chodzilem z dziewczyna o glowe wyzszą - jakos mnie to wowczas razilo, ale rozwiazalismy temat - ona szla ulica, a ja chodnikiem - i tak sie calowalismy:) Później po prostu nie robilismy tego na ulicy) Na codzien po prostu mało chodzimy razem - więcej samochodem, a w domku to już prawie nie zdaza abyśmy stali koło siebie ... . Niestety dalsze dysproporcje są gorsze - ona piekna, szczupla, ja mały okragły, łysiejacy; ja 45 ona 29, ja żonaty, dzieciaty ona panienka. I pomimo wielkiej przyjazni (kiełkujacej miłosci) wystepija blokady. Kazda z wymienionych dysproporcji jest przeciwna naszej znajomosci. Także problem różnicy wzrostu wydaje się śmieszny, wynikający głównie z przyzwyczajeń i sterotypów. Inną sprawą jest fakt dlaczego współczesne dziewczyny tak mocno rosną. W latach 80, kiedy ja podrywałem panienki moje niecałe 170 nie było problemem - dziś jestem karłem |
|
Autor: Nikola (2006-10-30 11:25:33)
do Marlenki
uprzedzenia nie mają nic wspólnego z inteligencją
a do reszty którzy najeżdżaja na dziewczyny, które kierują sie gustem....to że ktoś ma taki gust a nie inny nie świadczy o tym, ze jest pusty!!!!!!!!!!!!!!!!!! to sao można powiedzieć o osobach które na takie najeżdżają sa uprzedzone. Dla mnie takie kłótnie sa beznadziejne. Jak ktoś woli wyższych jego sprawa ktoś woli niższych nie wnikam. Ludzie rzecz gustu a na miłość nie ma rady wtedy się nie patrzy i tyle. ja osobiście wolę wyższych i nie uważam się ani moe otoczenie za pustą lalę. Nie skreślam niższych ale i tak nigdy niższy do mnie nie startował tylko wyźsi albo równi ze mną. Mam 178 cm. I tyle. Co się komu podoba jego sprawa wazne aby obie strony były zadowolone i szczęśliwe. Bo uprzedzone to są osoby ale te które próbują na siłę przeforsować SWOJE zdanie. |
|
Autor: izi (2006-10-30 12:26:46)
czekam z niecierpliwością na temat dotyczący tego czy facet powinien być napakowany czy typowy strong-men staje się ideałem czy też odwrotnie interesuje mnie ten temat ponieważ na ulicach zauważam masowy wzrost strong-menów i coraz częsciej spotykam sie z rozważaniami w typie tych czy facet powinien być wyższy czy nizszy. Duzo komentarzy w tym temacie porusza elemet bezpieczeństwa dziewczyn Czy twój facet powninien być "strong-menem" namiare pudzianowskiego? |
|
Autor: mad_prince (2006-10-30 13:43:02)
Może to będzie brutalne, ale dla mnie facet poniżej 180 cm (no niech strace, 175) to nie facet, tak samo jak te wszytkie szkielety, co mają żebra na wierzchu. Nie to, że zaraz mają mieć po 2 mety i kark jak pudzian czy tam schwarzenegger, ale mężczyzna to powinien wyglądać jak mężczyzna, a nie jak krasnal. Pewnie mówiłbym inaczej, gdybym nie miał tych swoich 193 cm (a pewnie jeszcze trochę urosne, bo mam 19 lat) i ok 100 kg (ale spoko, mięsien piwny nie jest rozwinięty ;))
Moja dziewczyna ma 178 cm i jest nam razem dobrze. I ludzie nie ogladają się tylko za parami, w ktorych kobieta jest wyższa. za nami też się ogladają, chociaż mamy zachowane proporcje, a niekiedy nawet pytają, gdzie się tak dobraliśmy. Ja się w sumie przyzwyczailem, bo na mnie od maleńkości (jeśli można tak powiedzieć) ludzie się gapili, ale dla mojej dziewczyny to bylo na poczatku trochę dziwne i krępujące. Ale tylko trochę ;] Radość z tego, że moze kupować buty na wyższym obcasie zwycięzyła :D aczkowlwiek i tak tego nie robi, gdyż twierdzi, że przy mnie to może i wyglada normalnie, ale wsród innych ludzi za bardzo by się wybijala. Ja tego za bardzo nie rozumiem, bo to przecież zawsze jestem obok niej, ale cóż. Z resztą jej nie potrzebne takie "wydłużanie" nóg, bo ma je na prawde długie (mimo 15 cam różnicy w wzroście to nogi mamy równej długości, może nawet ona ma ciutkę dłuższe, mrrrrrrrrr :}) |
|
Autor: ... (2006-10-30 14:07:05)
do mad_prince - dla Ciebie facet ponizej 180 cm to nie facet? :D a co Ty pedal? :D |
|
Autor: maaada (2006-10-30 14:21:53)
Ja również nie należe do niskich kobitek. Mam 179 cm wzrostu a mój kochany facet 170cm. Nie raz mój wzrost przysparzał mi wiele problemów i byłam bardzo zakompleksiona... dopuki nie poznałam Pawła. Twierdzi że jestem piękną kobietą i nie raz namawia mnie żebym założyła buty na obcasie. Teraz zypełnie nie przejmuje sie swoim wzrostem, bo widze ze dla Pawła nie jest to żaden problem. Chciałabym powiedzieć wszystkim wysokim dziewczynom że nie ma czym sobie głowy zaracać!takie wysokie już jesteśmy i tyle! a jak to się komuś nie podoba to niech nie patrzy:)Pozdrawiam! |
|
Autor: Ata (2006-10-30 14:47:27)
Dorka...dokładnie tak, wzrost jest jedynie opakowaniem, ważne jest to co każde z nas nosi w środku - On 167, ja 172....i to jest cudowne:) |
|
Autor: ja (2006-10-30 19:05:50)
no tak daleko to pewnie nikt nie dojdzie..ale pisze bo tez jestem wysoka(176cm)dziewczyna!uwielbiam buty na wysokim obcasie(sama nosze 13:))a mezczyzni-wyzsi czy nizsi,brzydcy czy ladni-to nie ma znaczenia!!wazne by akcptowal mnie taka jaka jestem!ja zawsze mialam facetow nizszych!a jak juz sie jakis wyzszy trafil to okazal sie beznadziejny...kasa-czy to wazne??w zyciu mozna sie dorobic wszystkiego!moj misio ma 177 cm i wcale nie jest taki przystojny-jednak dla mnie jest wszystkim co mam!!jest dobry,czuly,delikatny no i jest moj!!!wspolnie dorabiamy sie aby w przyszlosci zapewnic byt naszym dzieciom chociaz w tym momencie nie mamy nic...!!Kocham Cie misku-jestes dla mnie wszystkim!!!!!!!!dziekuje.... |
|
Autor: mango (2006-10-30 21:14:29)
A dla mnie to ma znaczenie. Mimo że mam niższego faceta nie jest mi z nim cudownie gdy pomyślę o swoich 15-cm butach, których przy nim nigdy nie założę... Poznałam teraz wysokiego faceta. Uważam, że mogłoby mi być z nim cudownie, tylko nie mam odwagi postawić wszystkiego na jedną kartę... Pzywyczajenie robi swoje... |
|
Autor: Martuniaa82 (2006-10-30 21:28:34)
To czy mężczyzna potrafi zapewnić kobiecie bezpieczeństwo nie zależy od wzrostu. Sama sie o tym przekonałam. Pompowańce nawet te po 2 metry nic nie gwarantują. Zależy to tylko od umiejętności faceta a nie od wzrostu. Pozdrawiam wszystkie panie co lubią to "jaki on wielki i jakie ma ramiona"...ehh pozoryyyyy:) Mój obecny facet jest niższy ode mnie- 167 cm a już kilka razy udowodnił, że wielkoludy "padają jak kłody" :))) |
|
Autor: Martuniaa82 (2006-10-30 21:36:34)
To takie sexi...taki facet potrafi być jak pitt bull. Jestem od niego sporo wyższa (11 cm) a czuje się najbezpieczniej jak do tej pory, a byłam z kilkoma wysokimi mężczyznami. Wzrost nic nie ma do umiejętności, siły fizycznej oraz psychicznej mężczyzny. Facet musi mieć to coś, ten błysk w oku, stoicki spokój gdy jest w porządku, a gdy coś jest nie tak martwe spojrzenie i energię, szybkość...ummm to jest sam sexx :))
|
|
Autor: ktos (2006-10-30 21:56:37)
zgadzam sie ze stwiedzeniem "To czy mężczyzna potrafi zapewnić kobiecie bezpieczeństwo nie zależy od wzrostu" gdyz poza wzrostem licza sie umiejetnosci czytaj technika oraz psychika, a z tym u wysokich mezczyzn roznie gdyz ci przeswiadczeni o swojej "wielkosci" szybka daja za wygrana i ustepuja pola ewentualnemu przeciwnikowi, poza tym kazdy poczawszy od drobnej kobiety o wzroscie 150 po krotkim przygotowaniu/kursie moze skutecznie obronic sie przed napastnikiem. wystarczy troche checi i sukces murowany |
|
Autor: mala ;) (2006-10-30 22:28:44)
mam 1,87 mój maz ma 1,74 .jestesmy ze soba od 10 lat a w zwiazku m. 5 lat , caly czas towarzyszyly nam docinki zwiazne z naszym wygladem, na poczatku reagwalam ale po jakims czasie sama zrozumialam ze go kocham i te kilka centymetrow nie robi roznicy. Teraz patrzac z perspektywy czasu wiem jedno jestem ssczesliwa u Jego boku niczego wiecej nie chce. pozdrawiam wszystkie pary, ktore wybraly milosc a nie dopasowanie do wygladu. zycze Wam wiele radosci w zwiazku. Mala |
|
Autor: mateo (2006-10-30 22:48:40)
a ja mam jedyne 175cm i jest mi z tym dobrze lecz chcial bym byc jeszcz trochu wyzszy!!!mam szanse bo mam 15 latek:P:P:;]
|
|
Autor: anulka (2006-10-31 08:11:24)
ja mam 155:p mój chłopak ma 180... bardzo go kocham on mnie z resztą tez... jest bardzo przystojny i koleżanki nieraz powiedzą mi cos nie miłego o naszej różnicy wzrostu... ale skoro one mówią coś chamskiego to odpowidam"wolę być taka jaka jestem niż mieć twój wygląd" wiem to nie jest miłe.. ale ona też są nie miłe.. doceniam to ze podobam się mojemu chłopakowi i nie tylko jemu,....nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem chłopaka i każdy mial zawsze powyżej 175:p a nawet 191:D:D Niskie kobietki nie przejmujcie się tym co inni mówią.. |
|
Autor: obsesja (2006-10-31 15:50:52)
fajnie sie czytalo ten artykul i te wszystkie komentarze poniewaz widze ze nie jestem jedyna ktora ma z tym problem chociaz ja mam teoretycznie wyzszego o 3 cm faceta ja mam 180 a on 183 jednak ja jestem szczupla co mnie jakby ''wydluza'' a on jest typem ''napakowanego kolesia'' dlatego zawsze wydaje mi sie ze jest ode mnie nizszy . bardzo go kocham i wiem ze o nie powinno sie lioczyc ale juz tak po prostu mam ze gdy ktos caly czas jet najwyzszy w swoim otoczeniu i slyszy uwagi typu ''fajna jestes tylko za wysoka'' to nie sposob nie zwracac na to uwagi ja powiem szczerze ze mam na tym punkcie obsesje gdy kupuje buty w sklepie to mierze je centymetrem i jesli maja ponad 2 cm to ich nie kupuje wiem ze to glupie ale zyjemy w takich czasach ze wszystko co inne uwazane jest za zle ale podziwiam wszystkich ktorzy nie zwracaja na to uwagi i zycze wam powodzenia!!!!!! |
|
Autor: hehe (2006-10-31 19:31:29)
do mad prince kokoli i innych takich
pustaki jestescie i to wszystko, i tacy jak wy powoduja ze mozesz rozbic komus milosc glupimi komentarzami itd, niech kazdy pilnuje siebie ktos jest z nizszym/nizsza to niech sobie bedzie i nic ci do tego nie interesuj sie soba a nie kims. facet zaczyna sie od 180? moglabym ci pisac przyklady z vale tudo pride UFC itd i przekonalbys sie ze ci ponizej 180 o wiele czesciej NIESTETY[dla ciebie] okazuja sie prawdziwymi mezczyznami a nie te modele suchulce albo i napakowani moj chlopak nie raz przy mnie bil wysokich tak ze az zal a dlaczego? bo walili komentarze, jakies zlosliwe usmieszki itd. ale szybko przepraszali jak poczuli sile tego 'malego'. mam od siebie nizszego chlopaka i co? jest najelepszy, we wszystkim a co do bezpieczenstwa to jest raj. i nie myslcie dziewczyny ze wysoki was ochroni lepiej niz nizszy. nigdy tak nie myslcie. zalezy oczwiscie od chlopaka ale to sa moze spostrzezenia. kazdy jest inny , sa buraki niscy , sa i wysocy.
kocham Cie Adrian. ;] |
|
Autor: wojtek2215 (2006-10-31 21:56:02)
Witam,ja mam 166 cm, a moja kochana zoneczka 162 cm jestesmy małżenstwem od 8 lat.Bardzo sie kochamy i nie sądze,żeby przeszkodzalal jej moj niski wzrost..Owszem;podobaja sie jej wysocy faceci tak jak mnie wysokie kobiety ale pozostawiam to tylko w sferze marzen......Pozdrawiam Wojtek |
|
Autor: ewa (2006-10-31 23:12:22)
ja mam na razie 16 lat i juz mam okolo 177/8.... no i niestety nie mam szczescia do facetow. jestem jeszcze mloda wiec moze sie to zmieni i kiedys kogos znajde. marze o wysokim brunecie z ciemnymi oczkami, mialam ostatnio chłopaka, ktory miał 188 (byl starszy ode mnie miał 20 lat) byl nawet moim idealem ale jakos nei poszlo. bylo jeszcze paru wysokich. teraz nei mam zadnego, ale wzrost chyba nie jest problemem. mam nadzieje ze kiedys spotkam swoj ideal. trzymajcie kciuki. ŻYRAFY GÓRĄ!!!! |
|
Autor: (2006-11-01 15:02:46)
zawsze podobali mi sie wysocy panowie...mowiac "wysoki" zawsze mialam na mysli wyzszy ode mnie. najlepiej ode mnie na obcasach. czyli minimum tak kolo187 :))). a przyszla chwila, ze zauroczyl mnie taki 170 i tez bylo super. szczegolnie, ze on nie mial durnych kompleksow i problemow kiedy ja biegalam na obcasach a on chowal mi sie pod brode :))) buziaki dla wszystkich*** i nie rozgraniczajcie za bardzo partnerow wzrostem, pozniej przyjdzie kolor, wyznanie...co za roznica, jesli ludziom dobrze ze soba? :D |
|
Autor: OriChi (2006-11-01 15:12:00)
Eee tam ..duże BALBKI wcale nie sOM nietakie.
Ale ważne jest wszystko razem
|
|
Autor: MMM (2006-11-01 20:12:14)
Ja mam 15 lat i mam 178cm...I co będzie dalej??Troszeczke się martwię bo dla mnie jest krępujące mieć mniejszego chopaka Prosze dodajcie mi otuchy. |
|
Autor: Lena (2006-11-01 22:12:20)
Do MMM!! Ja swoje 182 cm osiągnęłam jakoś tak w 8 klasie (szkoły podstawowej), czyli miałam wtedy 15 lat. I od tego czasu nie urosłam... Z Tobą może być tak samo. Nie martw się na zapas... Będzie dobrze!! A nawet jeżeli ten jedyny będzie trochę niższy... To naprawdę nie jest katastrofa. Póki co myśl pozytywnie ;) pozdrawiam |
|
Autor: kasia (2006-11-02 10:40:31)
Do MMM: Ja swoje 178 osiagnelam w wieku 14 lat i od tej pory nie uroslam, wiec nic sie nie martw:)
I popieram Nikole - nie generalizujcie, ze jesli dziewczyna nie chce byc z nizszym facetem, to znaczy, ze jest pustakiem, ze wysoki facet to bezmozgowiec, a niski to juz nie-facet. Kazdy ma swoje preferencje i upodobania i nikomu nic do tego.
Nie mam absolutnie nic do par, w ktorych dziewczyna jest wyzsza, ale sama wole byc ta nizsza polowka. Co kto lubi i tyle..
Pozdrawiam serdecznie |
|
Autor: mango (2006-11-02 10:49:23)
Wiecie, wkurzają mnie osoby tutaj, które są z niższym facetem i koniecznie próbują udowodnić, że tacy są lepsi. I tym, co chcą wysokich zarzucają 'pustactwo'. Ludzie, trochę empati, nie jesteśmy tacy sami! |
|
Autor: eva (2006-11-02 16:01:43)
Ja mam 168cm i zawsze miałam kompleks na tym punkcie.Zawsze chciałam byc wyzsza,zazdrościłam swoim wysokim kolezankom. Mój mąż ma 181cm i twierdzi, ze jestem idealnego wzrostu.Pomimo to kompleks pozostał. |
|
Autor: mała (2006-11-02 16:16:07)
nie wiem czy sa lepsi niscy, ale wiem ze tacy co wysmiewaja takie zwiazki rania i psuja wiec zwazaj se mango nikola mad prince i inne pustaki, sprobujcie to ogarnac a nie powielacie stereotypy
TOLERANCJA DZIECI TOLERANCJA |
|
Autor: Beata (2006-11-02 17:48:49)
Droga MMM.
Nie wiem doprawdy, czego mozna sie krempowac przy mniejszym chlopaku?
Mam 180 cm, a mój 168, i nie uwazam to za cos niestosownego. |
|
Autor: :) (2006-11-02 20:24:53)
Ja mam 190, i chciał bym by moja partnerka miala 175, a wy sądzicie że jesteście zbyt wysokie... a ilu jest takich wysokich facetow szukających takich wysokich dziewczyn :D |
|
Autor: Lena (2006-11-02 23:44:27)
I co znalazłeś?? ;) Ja mam 182 :) |
|
Autor: Lena (2006-11-02 23:46:11)
Ale to całe 7 cm wiecej niż szukasz... ;) |
|
Autor: kitusia (2006-11-03 09:10:22)
Witam, ja mam 176 a moj maz 170. Jestesmy szczesliwa para od 5 lat, a malzenstwem od 3. Czasem owszem maz ma problem jak zaloze buty na obcasie, ale na codzien nie robie tego, zeby nie czul sie skrepowany. Mieszkamy w malym miescie, wiec pewnie same rozumiecie o co chodzi. Kocham mojego meza i wzrost mi osobiscie nie przeszkadza. Jest cudownym, czulym i do tego bardzo przystojnym mezczyna. Uwielbiam go.
Wczesniej spotykalam sie glownie z wyzszymi mezczyznami, ale jakos te zwiazki nie przetrwaly. W zyciu nie zamienilabym mego meza na innego.
Caluski wielkoludki |
|
Autor: Nikola (2006-11-03 09:35:18)
Mała sama jesteś dzieckiem, które nie wie co to jest tolerancja....podjedź sobie wyżej i jeszcze raz przeczytaj moją wypowiedź...nie ma tam nic o negacji takich par!!!!! jak nie umiesz czytać to się wróć do przedszkola i tyle... |
|
Autor: niker (2006-11-03 10:36:40)
Ja mam 170,co jak na kobiete jest ok.Bylam kiedys z chlopakiem nizszym od siebie,ale nic z tego nie wyszlo bynajmniej nie przez jego wrost.Wiekszosc facetow,z ktorymi sie spotykalam bylo wysokich 185 i wiecej.Teraz mam chlopaka,ktory ma 180,wiec nie jest zle,jest Chinczykiem,ale niezamienilabym go na nikogo innego.Cala moja rodzinka jest generalnie przeciwko naszemu zwiazkowi,ale mam to gdzies.
Pozdrawiam wszystkich tolerancyjnych |
|
Autor: Kaśka (2006-11-03 10:51:09)
A ja mam 184 cm a mój mąż 171 co całe 13 cm. Jesteśmy baaardzo szcześliwi i świetnie się czujemy z tą różnicą. A jakie to w ogóle ma znaczenie kto co ma , kto ile ma :) |
|
Autor: Kathie (2006-11-03 12:49:30)
a ja nie lubię się poświęcać i wolę być z facetem wyższym od siebei:D:Dkiedyś byłam z chlopakiem tego samego wzrostu co ja i bardzo mi to przeszkadzało.zawsze mialam wrażenie, że jestem od niego wyższa, a już kompletny dyskomfort pojawiał się, gdy przychodziło do nałożenia wysokich butów, które uwielbiam:D:D:Dlubię czuć się małai nikt mi nie zamydli oczu, że można się przyzwyczaić do bycia wielkoludem.To mężczyzna powinien być silny, duży i dawać poczucie bezbieczeństwa!!!!pozdrawiam |
|
Autor: madzia (2006-11-03 13:47:32)
sądzę ze dla nas powinna sie liczyć miłość .. a nie wzrost...tez mam chlopaka nizszego od siebie ale jestem z nim baardzo szczesliwa! i to jest najwzaniejsze!! nic pozatym sie dla mnie nie liczy.. nawet nie widze juz roznicy w naszym wzroscie! i nie ma powiedzianego ze chlopak musi byc wyzszy! nie kazda dziewczyna znajdzie milosc w wyzszym chlopaku!! |
|
Autor: samael (2006-11-03 18:49:40)
ja mam 165 cm, moj chlopak 160 na poczatku troche mi to przeszkadzało, zwlaszcza jak szlismy potanczyc, ale obecnie(jestesmy juz razem ponad 5 lat) nie zwracam na to uwagi . Jestesmy razem bardzo szczesliwi i taka drobnostka jak 5 cm nie jest w stanie zburzyc naszego szczescia.Nawet moi rodzice sie z tym pogodzili, chociaz takze mialam z tego powodu awantury, ale moja przeprowadzka wszystko zmienila,teraz kontakty miedzy nami ulegly znacznej poprawie. |
|
Autor: Beatka (2006-11-04 18:12:05)
a mnie osobiście irytuje gdy czytam wypowiedzi dziewczyn, które maja wzrost 160 a twierdzą, że nie interesują ich męzczyżni poniżej 180. Też jestem wysoką kobietą i zawsze byłam związana z mężczyznami o kilka cm niższych bądż wyższych.
Wiem miłośc nie wybiera ale czasem wydaje mi się, ze wysocy meżczyźni na siłę szukaja kobiet , które będą o połowę niższe od nich. Wysokie dziewczyny też są delikatne i kobiece, a do tego równiez potrzebuja poczuć się jak malutka, słodka dziewczynka.
Często zauważam zachwycone spojrzenia niższych facetów i ich uśmiechy ale tez muszę wam powiedzieć, ze równie często spotykają mnie uśmiechy i powłóczyste spojrzenia ze strony facetów, którzy przesyłają je ponad głowami swych o połowę niższych partnerek. :)) |
|
Autor: Iness (2006-11-04 20:05:11)
Jak mam przekonać swoją drugą połówkę, że jak ubiore buty na obcasie (które uwielbiam) to nawet jak jestem minimalnie wtedy wyższa to przecież nic takiego? Jakich argumentów powinnam użyć? On w sumie nie ma nic przeciwko, ale widze taki mały żal w oku... |
|
Autor: Pszczoleczka (2006-11-07 12:33:37)
Ale wy fajni wszyscy jestescie - wszyscy jestescie tacy malutcy - srednio ok170 cm. A ja i moj (od wrzesnia) maz mamy az po 160 i jestesmy soba zachwyceni. Zawsze bylam jedna z mniejszych wsrod swojego grona - koledzy srednio kolo 2 m. A tu trafil mi sie taki kochany misio. W zyciu nie zamienila bym go na kogos innego!!! Lubie nosic buty na wysokim obcasie i nigdy nam to nie przeszkadzalo, ze jestem wtedy wyzsza. Uwazam ( zreszta nie tylko ja) ze jest bardzo przystojny i dba o kondycje, jest fajnie umiesniony (bez zadnego tam przesadnego pakowania na silowni, tak akurat) i nie raz widzialam jak dziewczyny sie za nim ogladaja. Wiem, ze duzo jego uroku tkwi w tym, ze umie rozmawiac z ludzmi i ich sluchac-zwlaszcza kobiet. Wszyscy nasi zanjomi nie moga sie nadziwic jak do siebie pasujemy - nie tylko fizycznie ale przede wszystkim jesli chodzi o charaktery. Czasmi mowi mi, ze szkoda, ze nie jest wyzszy-ale czy to by cos zmienilo w naszym zwiazku? Czy przez to kochala bym go bardziej? Moge na 100% powiedziec, ze nic by sie nie zmienilo:D no chyba tylko tyle, ze te wszystkie wysokie dziewczyny by sie za nim uganialy :) Buzka dla wszystkich wysokich i niskich |
|
Autor: Marchewka (2006-11-08 15:49:31)
Mam 184,5 cm, mój chłopak dokładnie 10 cm mniej. Ja nie mam z tym problemu, on zdaje się ma, bo czasem odnoszę wrażenie że się mnie wstydzi. A może siebie...? |
|
Autor: Lena (2006-11-08 21:22:47)
Marchewka... Wydaje mi sie, że on nie wstydzi się ani Ciebie, ani siebie... tylko raczej przejmuje się ... "Co ludzie powiedzą....?? "
Bo zapewne za Wami często się inni ogladają... I być może padają głupie uwagi. |
|
Autor: (2006-11-15 19:55:04)
muj tata jes niższy o demnie mam 176 a on156 mama 190 |
|
Autor: kol (2006-11-15 19:55:26)
muj tata jes niższy o demnie mam 176 a on156 mama 190 |
|
Autor: Adam (2006-11-16 10:06:11)
w sumie to czytając powinienem sie załamać mam 162 moj kociak 175 do tego w zime nosi buty wysokie to głowa różnicy. jesteśmy razem od 6 miesięcy nasz związek jest na odległość 400km spotykamy sie 2-3 razy w miesiącu w weekendy sobota-niedziela. mamy ja 20 lat ona 19 planujmy razem zamieszkać. rodziców ma fajnych choc maja po 180 i 190 cm to sie moge czuc malutki nie przeszkadza im ze sypamy ze soba jest naprawde fajnie a to ogladanie sie na ulicy hmm to w sumie nie za nami tylko za nia bo jest sliczna w luzku tez sobie radzimy fenomenalnie bo przeciez tam sie lezy:) pozdrawiam wszystkie szczesliwe pary
p.s nasze 12cm roznicy to nic jak widze pary facet a kolo niego dziewczyna do pasa poprostu ciagnienie ja za soba nie moga sie pocalowac na ulicy chyba ze ja wezmie na rece w luzku tez musi byc nieciekawie ale dziewczyny to wasz wybor |
|
Autor: dodi 87 (2006-11-19 14:23:44)
ja mam 182 a moj chlopajk cos kolo 175 myslalam ze to ogromna roznica wzrostu jednak czytajac wasze wypowiedzi ze miedzy waszym zwiazkiem jest 12-14 cm roznicy podbudowalam sie . ogolnie majac 182 czuje sie jak dziwadlo ale teraz widze ze nie jestem sama czytajac komentarze dziewczyn ktore maja po 190 wzrostu,
POZDRAWIAM WSZYSTKIE WYSOKIE KOIETKI. CHETNIE POGADAM Z "NIETYPOWAYMI PARAMI, DZIEWCZYNAMI PRZEZ MAILA" |
|
Autor: xavi (2006-11-19 15:47:05)
Hej! Ja mam dziewczyne wyższą od siebie o jakies 2-4cm. Nie wiem dokładnie bo nigdy tego nie mierzylismy heh. Jestesmy ze soba juz 1,5 roku. Bardzo sie kochamy, nigdy zbytnio na ten temat nie rozmawialismy. Jednak kiedys wspomniala mi ze chciala by być nizsza (ma jakies 175cm). Jak myslicie, dlaczego chciaa by być nizsza? Wydaje mi sie ze ma kompleksy z mojego powodu:( Chetnie bym z kimś na ten temat porozmawiał, dlatego czekam na jakiś kontakt! Pozdrawiam |
|
Autor: wysoki facet (2006-11-19 19:45:15)
poszukiwana wysoka kobieta ze slaska........
tu chyba juz wygineły.
bardzowysoki@wp.pl |
|
Autor: MAŁY (2006-11-21 18:50:50)
To ja chyba niepasuję do tego forum bo to ja zawsze gurowałem nad dziewczyną z prostej przyczyny mój wzrost to 225cm a obecnie moja dziewczyna jest odemnie niższa o 40 cm a mimo wszystko żyje nam się świetnie
pozdro dla wszystkich wysokich facetów |
|
Autor: NIKA... (2006-11-23 12:13:41)
Hejka.Ja mam 19 lat i 184 cm a na obcasie to prawie 190 hehe.Wyglądam tragicznie i chciałabym byc duuużo niższa.A najgorsze jest to ,ze przeważnie podobają mi się nizsi chłopacy, którzy wygladaliby jak moi synowie ;/ (to straszne byc wysoką ;( ) |
|
Autor: Amber z Olsztyna (2006-11-23 13:41:56)
Mam 177 cm , moja pierwsza wybranka była o kilka centymetrów niższa (miała 175). Kiedy zakładała buty na wysokim obcasie, a do tego odpowiednio układała włosy to optycznie wychodziło, że jest wyższa ale mi to nie przeszkadzało, a nawet wręcz podobało.
Póżniej byłem z kobietą o parę centymetrów wyższą (179 cm) ale już nie chciałem aby zakładała bytów na wysokim obcasie, trochę chyba mnie to krępowało.
Teraz szukam również wysokiej dziewczyny.
Ponieważ zawsze podobały mi się i nadal podobają kobiety mojego wzrostu, czyli nie przepadam za niskimi kobietami.
Pozdrawiam |
|
Autor: DiDi;) (2006-11-25 19:33:50)
Heyka:) zawsze podobali mi się wysocy bruneci o brązowych oczkach. Nigdy nie przypuszczałam,że moge mieć niższego faceta. A tu nagle trafiło mnie to jak grom z jasnego nieba:D Poznalam Pawła,który jest niższy ode mnie o 8cm...Na początku nie dopuszczałam do siebie myśli,że możemy być razem. Ciągle sobie powtarzałam:"Przecież On jest niski". Teraz dopiero do mnie dociera jak bardzo mi na Nim zależy i jak bardzo mi Go brakuje (wyjechał do pracy do Holandii;wraca 23 grudnia-już nie moge się doczekać)
Zrozumiałam,że nie liczy sie wzrost czy wygląd ważne jest to co człowiek ma w środku:) Sprawdza się przysłowie: "Miłość nie zna granic..."
Pozdrowionka dla wszystkich kobietek które podobnie jak ja nie patrzą na wyglad:) |
|
Autor: dodi 87 (2006-11-26 20:06:40)
dodi87@interia.pl
chetnie pogadam
mam 182 i chlopaka ktory ma 174.....
i wszystko jest w porzadku :-) |
|
Autor: zakompleksiony (2006-11-29 19:03:54)
Mam tylko 157 cm ,chlopak 20 lat niski wzrost to prawdziwa porażka chyba sie zabije nie mam dziewczyny i czuje sie jak karzeł:(((( |
|
Autor: (2006-11-29 19:08:43)
ZAKOMPLEKSIONY
faktycznie jak na chlopaka jestes bardzo malutki slyszlalam ze ktos ma 163 czy cos ale z 157 to sie jeszcze nie spotkalam, chetnie bym sie z toba zamienila ja mam 182 :-( chociaz jako dziewczyna tez bym nie chciala bys taka niska.....
na pocieszenie powiem ci ze jest wiele niskich dziewczyn wiec na pewno se jakas znajdziesz ja mam kolezanke ktora ma 152 ale jest zajeta :-)
chyba ze znajdziesz wyzsza to witaj w klubie |
|
Autor: Angela (2006-11-29 22:00:25)
Ale chamstwo na tym forum ludzie nie wybieraja przeciez swojego wzrostu co z tego ze ma 157 jezu sa jeszcze nizsi nie jest karłem bardzo niski koles ale nie karzeł Pozdrawiam Zakompleksiony dobrze bedzie chlopaku sie ulozy zobaczysz tylko nie słuchaj idiotow i nie przejmuj sie rób swoje ,masz po co zyc Pozdro:)) |
|
Autor: DiDi;) (2006-11-30 10:44:05)
Do 195....
Zastanów sie nad tym co piszesz...Ty chyba nie masz serca;] nie ważne ile ma sie wzrostu czy jak sie wyglada,ważne jest to co człowiek ma w środku...Kiedyś tez myślałam,że facet koniecznie musi być wyższy,ale teraz sama mam niższego chłopaka i dobrze mi z tym;]
Następnym razem pomyśl, zanim cokolwiek napiszesz!! |
|
Autor: DiDi;) (2006-11-30 10:48:40)
Do Zakompleksionego...
Nie przejmuj się swoim wzrostem...Jak poznasz tą właściwą dziewczyne na całe życie to ona nie będzie patrzeć na Twój wzrost-uwierz mi; tak jest ze mną...ja mam 173 a mój chłopak 165,jemu nie przeszkadza że jestem od niego wyższa. Ja tylko na początku zastanawiałam sie jak to będzie a teraz...nie wyobrażam sobie życia bez niego:)
Jak będziesz chciał pogadać to napisz maila:) pozdrawiam:) |
|
Autor: NIKA... (2006-11-30 14:04:44)
Dlatego mam uraz do wysokich facetów, bo przeważnie to takie pustaki jak ten 19coś tam..... |
|
Autor: kasia (2006-11-30 14:14:41)
A mnie wkurza to, co napisal 195 (bez komentarza, nie bede sie znizac do Jego poziomu) i to, co napisala NIKA. Jak mozna napisac, ze wysocy faceci to przewaznie pustaki?? Ze wzgledu na netykiete nie napisze jak dalece wydaje mi sie glupia ta wypowiedz.. Co to za generalizowanie?? Szkoda slow. |
|
Autor: NIKA (2006-11-30 20:33:26)
Wiem to też było głupie.Sorki wysocy chłopacy .To nie miało tak zabrzmieć. |
|
Autor: (2006-12-02 01:43:50)
ja mam 173 a mooj kochany piOTrus 170 JA I TAK GO BALDZIO KOCHAM !!!!!!!!!!!!!! :* |
|
Autor: ASIENKA (2006-12-02 01:44:27)
KOCHAM CIEEEEEEEEEEEEEEEE PIOTRUS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: asienka (2006-12-02 01:48:53)
poznalismy sie na epulsie;)dzili nas 110km i 3 cm wzrostu ale naszej milosci nic nierozdzieli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: PPiter (2006-12-02 02:00:51)
Asiu, jesteś wyższa 3 cm, to nie jest wiele :P jesteśmy idealnie dobrani pod każdym innym względem, uwielbiam Cię, bo jesteś wspaniałą dziewczyną !!!
Liczy się tylko miłość, która w życiu jest najważniejsza !
Kocham Cię Aniołku :*:*:*:*:*:* |
|
Autor: (2006-12-02 02:03:26)
tak najwazniejsza jest nasza milosc :*:*:*:*:*:* nic wiecej sie nie liczy tylko MY !!!!!!!! |
|
Autor: (2006-12-03 19:11:54)
195
Y JESTES KONUSEM PRZYNAMNIEJ TEN CHLOPAK KTORY MA 157 NIE MUSI SIE SCHYLACH PRZY DRZWIACH BUHAHAHAHAHA A TY PEWNIE WALISZ W FUTRYNE |
|
Autor: DiDi;) (2006-12-03 19:13:30)
do 195...
Lecz się człowieku,koniecznie.... Najpierw pomyśl a później coś napisz. Chyba sobie nie zdajesz sprawy jak twoje słowa mogą ranić drugiego człowieka...
|
|
Autor: NIKA... (2006-12-04 07:05:25)
Hheeh konus i to nei tylko fizyczny ale i intelektualny :P |
|
Autor: nika (2006-12-04 07:07:54)
I nie mam tutaj na myśli pozytywnej wielkości ;/ |
|
Autor: kasia (2006-12-04 12:40:10)
Dobrze Nika napisalas - konus intelektualny.
Poza tym nie zdziwilabym sie, jakby sam byl niski i przez to zakompleksiony (byc moze wlanie konusem przezywany) i dowartosciowywal sie tutaj, bo nikt go nie widzi, wiec moze udawac "przystojniaka".. Hehe napisze sobie taki "195" i sie czuje wszechmocny..
No i jaki odwazny! Nie ma to jak porzadnie dowalic komus w necie i z wypiekami na twarzy, bezpiecznie schowany w ciemnym pokoju czekac na reakcje..
I wiecie co? Tak sobie mysle, ze facet, nazwany tu przez 195 konusem wcale sie nie przejal tymi epitetami, bo chyba wie, ze wspolczuc raczej malosci 195 powinien.. |
|
Autor: 195 (2006-12-04 15:49:44)
Wiecie co macie racje troche sie za bardzo wygłupiłem sory 157 niski wzrost to nic strasznego ja jestem wysoki i tez mam z tego powodu kompleks naprawde zachowałem sie jak gowniarz dobrze ze meni zrzuciliscie na ziemie przepraszam Pana 157 i Was wszytskich nalezało mi sie jestem zakompleksionym dryblasem ale nei powinienem sie wyzywac na innych Pozdro:) |
|
Autor: NIKA... (2006-12-04 16:36:11)
195 hehe oj oj :p bo się wzruszymy... |
|
Autor: k (2006-12-04 17:09:40)
:) A ja doceniam przeprosiny 195 (mam nadzieje, ze sa szczere i ich zaraz ze smiechem nie odwola ;) Wyglupic sie potrafi wielu, niewielu umie sie do tego przyznac. |
|
Autor: NIKA..... (2006-12-09 16:15:06)
taaa no ja też doceniam ;) |
|
Autor: gonia (2006-12-27 04:41:03)
Mam 24 lata i faceta niższego od siebie (o jakieś 4cm) i bardzo się cieszę, że go poznalam - jestem najszczęśliwszą osobą na świecie . . .od 6 lat!!!!! Kocham go nad życie :))) Moje 177 cm wzrostu powodowalo dyskomfort .........- przyjaciólki niższe o glowę .....zawsze).....,lecz powiem wam jedno nigdy nie patrzylam na wygląd tylko na serce czlowieka :*
Do wszystkich par z różnicą wzrostu: nie przejmujcie się glupimi docinkami - to mówią ludzie ..... bez wnętrza....., którzy nie wiedzą co to milość....!!!!!!
## kocham cię mój dzióbku nnś :*:*:* |
|
Autor: Łukasz20 (2007-01-02 13:40:07)
heyka wszystkim!!!!!!!!!
ja mam 174 cm a moja dziewczyna 182 i jej to bardzo przeszkadza jestesmy z soba prawie 2 lata bardzo ja kocham i nie zamieniłbym jej na zadna inna ale problem polega na tym ze ona sie mnie wstydzi ze miedzy nami jest taka roznica wzrostu kiedys było normalnie ale od jakiegos czasu to sie zmieniło nigdzie nie chodzimy przykro mi niechcem jej zostawic bo mi bardzo na niej zalezy postanowiłem kubic wysokie buty kowbojki one zmniejsza roznice wzrostu piszcie co myslicie wyrazajcie swoje opinie
pozdrawiam |
|
Autor: Anka (2007-01-04 14:23:55)
do Łukasza moje zdanie jest takei jesli sie kochacie wzrost nie powinien stanowic żadnego problemu, Tobie nie przeszdadza to ze jest wyzsza akceptjesz ja taka choc jak na dziewczyne to monstrualnych jest rozmiarów ( P.S ja mam 162),cos jest nei tak z jej strony milosc zwiazek partnerski polega na wzajemnej akceptacji czego wyraznie tutaj brakuje ze strony Twojej partnerki.Zagraj z nia w otwarte karty powiedz ze Cie to boli i co chciałbyszmienic ,jesli dalej bedzie tak samo radze sie rozejrzeć za inną.Wzrost nei powinien byc żadna przeszdoką to absurdalne tak myśleć POzdro. |
|
Autor: Łukasz20 (2007-01-04 17:17:18)
juz o tym gadalismy i nic z tego ale wierze ze razem wybrniemy z tej sytuacji ktora jest.POza tym ja bardzo kocham swoja dziewczyne i niemam zamiaru rozgladac sie za inna jak mi pisze i radzi anka niema takiej opcji moja dziewczyna jest złota to bardzo wykatkowa osoba uczuciowa i wrazliwa i nawet moze mnie tyrac zdradzac i tak jej wybacze tylko ona sie dla mnie liczy Dodi kocham cię Łukaszek |
|
Autor: kasia (2007-01-05 13:13:16)
Do Anki - Ty chyba nie widzialas monstrualnie wielkich ludzi, skoro uwazasz, ze dziewczyna 182 jest monstrualna.. Nawet jesli masz tylko 162cm, to postaraj sie o troche obiektywizmu. I niezaleznie od wszystkiego - taktu. |
|
Autor: NIKA... (2007-01-06 14:47:01)
Dzięki hehe to 184 oznacza pewnie megamonstrualizm :pTo forum to trochę gadanie o niczym .Tak mi sie wydaje. |
|
Autor: (2007-01-09 18:54:19)
do raczej wzrost 162 to karakanizm:-) teraz jest wiecej wiekszych dziewczyn niz maluchow monstruslnych ludzi to ty chyba krasnalu nie widzialas... |
|
Autor: kasia (2007-01-10 12:24:55)
O matko.. Prosze Was.. Po co sobie dowalac nawzajem? Anka palnela bezmyslnie cos, co moglo sprawic przykrosc wysokim dziewczynom, ale tekst Anonima to juz nieprzyjemna zemsta. Dajcie spokoj. |
|
Autor: NIKA (2007-01-13 12:35:06)
Załóżmy klub anonimowych wzrostów hehe |
|
Autor: Anka (2007-01-13 12:59:23)
hmm 162 to karakanizm heheh smieszny jestem srednia wzrostu dziewczyn w tmy kraju to 164 wiec niewiele mi brakuje do normy , chyba nie wiesz kto to karzeł to ludzie co maja po 130 120 wzrostu ,gardze tobą anonimie chyba byles pomiatany w dzieciństwie |
|
Autor: (2007-01-13 13:49:35)
Nika :D
Anka daj spokoj. Tak jak 162 to nie karzel (nikt Cie zreszta karlem nie nazwal), tak 182 to nie monstrum. Oburzylas sie na Anonima, a moze bys tak przeprosila za swoje slowa? |
|
Autor: dorota (2007-01-13 18:58:11)
jak 182 to monstrum to bravo za inteligencje dla ANI heheheheheheh to sobie dziewczyno wyobraz ze teraz jest wiecej mlodziezy "monstrum " chodz 190 .200 to pewnie guliwer chodzi teraz o chlopakow i wyobraz sobie 190 chlopak dziewczyna 162 jak to wyglada??????v nie jak karzel z czlowiekiem? chyba lepiej wyglada dziewczyna 182 przy chlopaki 190 niz ludzie twojego wzrostu. pomysl troche |
|
Autor: NIKA (2007-01-15 19:40:41)
Hehe To Ania ze mną pojechała :p Mogę jedynie dodać ,ze w butach zimowym mam 187 :]Dorotka pozdro ;) |
|
Autor: gryzelda (2007-01-17 09:25:45)
jak ci nie pasuje to znajć se wyższego!!!!!!!!!!!!! |
|
Autor: kasia (2007-01-17 13:43:55)
..hau hau... |
|
Autor: NIKA... (2007-01-18 12:17:24)
miau miau :p |
|
Autor: kasia (2007-01-18 13:06:12)
..tak mi jakos wypowiedz Gryzeldy szczekanie malego kundelka przypomniala..
Moze ktos zamknie te dyskusje? |
|
Autor: dorota (2007-01-18 15:46:27)
gryzelda chyba nie zrozumiala slow hehehe |
|
Autor: NIKa.. (2007-01-20 18:41:55)
zamykamy? :p |
|
Autor: kasia (2007-01-21 02:06:16)
TRZASK ;) |
|
Autor: NIKA... (2007-02-01 12:06:45)
a myślałam ,ze moze jeszce pogadamy, ale wy jesteście :p |
|
Autor: Doden (2007-03-24 18:23:01)
Chcialabym sie wypowiedziec na ten temat i z gory zaznaczam PROSZE MNIE NIE TYRAC BO WIEM CO MOWIE :):):):):):):):)
wiele razy wypowiadalam sie (az chyba 2 :) :) na tym forum jako------ Dorota moj BYLY chlopak tez sie wypowiadal (lukasz 20)
poruszal on problem tego ze ja sie go wstydze itp ze mnie kocha i takie tam.........
teraz WIEM nie moge byc z nizszym chlopakiem i to nie tyczy sie milosci. przez 2 lata sie meczylam w "idiotycznie dobranym zwiazku"
czulam sie jak idiotka jak kretynka kiedy szlismy za reke po ulicy,...wiem to okropne ale MY razem przypominalismy bardziej -mame z synem niz PARE (przypomne ja mam 182 a on 175)
zakonczylam ten zwiazek ok 2 miesiace temu bo poznalam innego chlopaka i jestem szczesliwa juz nigdy nie umowie sie z nizszym
ps. moj nowy jest wyzszy az o 2 cm :D:D:D
nie chce tu nikogo dolowac ale lepiej jest czuc sie swobodnie na ulicy.....
dodam ze lukasz20 nie byl normalny i to przewazylo.....
pozdrawiam wszyskich ktorzy czytali moj wyklad :) |
|
Autor: Misiek22 (2007-03-26 12:55:25)
O ludzie ale niektórzy maja problem!!Czy to jest ważne??Ja też mam faceta niższego od siebie:-). Ja mam 175 a On 170.Może na początku dziwnie się czułam-krępowały mnie niektóre sytuacji.Mam długie nogi a Mój facet krótkie-trochę dziwnie to wygląda......ale co tam jesteśmy już ze sobą 2,5 roku i jesteśmy Bardzo SZCZęśLIWI I Bardzo się Kochamy a w mojej rodzinie wszyscy Go uwielbiają. Planujemy się pobrać;-). I wierzcie mi nie kiedyś miałam wyższego faceta od siebie i wcale w jego ramionach nie czułam się bezpiecznie!!A w ramionach mojego Kubusia czuję się CUDOWNIE:-))))).
Pozdrawiam serdecznie wszystkie "nietypowe pary";-) |
|
Autor: Misiek22 (2007-03-26 13:01:12)
Zwrócę się jeszcze do wypowiedzi Doden. Krępowało Cię jak szłaś ulicą ....ale chyba nie wygląd się liczy tylko uczucie ,człowiek.....skoro byłaś z Nim aż 2 lata to musiałaś coś czuć do Niego..nie rozumiem takich ludzi dla których najbardziej liczy się wygląd !!!Najważniesze jest Zycie!!!!!no nic ..życzę Ci dużo szczęścia!!! |
|
Autor: doden (2007-03-26 19:04:06)
to nie byla milosc.........
ja jednak wole czuc sie swobodnie na ulicy niz krepowac sie i slyszec jak ktos na nas pokazuje na nas palcem.... teraz nawet na zdjecia nie moge patrzec brzydzi mnie taki cos..... |
|
Autor: Misiek22 (2007-03-27 10:33:14)
no chyba że.....tak jak piszesz że to nie była miłosc.Ale gdybys bardzo kochala na pewno by Ci to nie przeszkadzało..Widocznie to nie bylo to!!U mnie jest trochę mniejsza róznica wzrostu bo niecałe 5 cm...ale przykre jak piszesz że brzydzi Cie taki widok:-( |
|
Autor: (2007-03-28 15:47:13)
wiesz moze dlatego tal napisalam bo czulam sie jak kretynka,,,,nie nawidzilam ogladac nas razem tanczacych na kasecie. przepraszam jesli to cie uralizo :* |
|
Autor: maga (2007-03-28 16:06:47)
ja właściwie tez mam niższego od siebie faceta i jesteśmy ze sobą juz dwa lata ale chyba jeszcze się z tym nie pogodziłam!czuję się skrępowana jak razem ze sobą gdzies wychodzimy dlatego wydaje mi sie że nadal unikam podświadomie wspólnych wyjść!mam wrażenie że wszyscy na nas patrzą i komentują a nigdy wcześniej nie przeszkadzały mi takie pary nawet nie zwracałam na nie uwagi a teraz robię to nagminnie!myślę że troche popadłam w obsesję:żadnych butow na obcasie,same płaskie i całkowita kontrola!a najgorsze w tym wszystkim że jest fantastycznym facetem i jest mi z nim bardzo dobrze!
zgroz moja najgorsza to jednak widok nas przed ołtarzem a wiem że chciałabym miec takiego męża! |
|
Autor: do magi- DoRoTkA (2007-03-29 08:42:43)
wiesz w sumie to cie rozumiem nawet bardzo dobrze cie rozumiem bo tez przez to przechodzilam ....
ale zawsze chlopak moze se kupic buty na koturnie oczywiscie czarne takie kowbojki...one nie zucaja sie w oczy praktycznie....... choc moj byly takie mial i tak byl mniejszy niz ja a obcas byl 5cm porazka co .....
teraz jestem z chlopakiem wyzszymode mnie (mam 182-20 lat ) i czuje sie wspaniale taka "normalna " :)
bylam z bylym 2 lata i po zerwaniu ci ktorzy sie o tym dowiedzieli (rodzina sasiedzi przyjaciele) powiedzieli - on byl taki maly nie pasowaliscie do siebie.... wiesz kazdy mi to mowi
jednak ci troche wspolczuje bo kochasz go ja tez kochalam....ale wstyd byl silniejszy (dodam ze nie bylam szczesliwa do konca z chlopakiem gdyz wiecznie sie klocilismy i nie byl typem "meskim"
trzymam za ciebie kciukin :) poprobujcie roznych metod podwyzszenia :)
dodi182@wp.pl - chcesz pogadac prywatnie zapraszam :):) |
|
Autor: Niushki (2007-05-05 09:59:47)
od niedawna spotykam się z chłopakiem, który jest zaradny, pracowity, nawet przystojny tylko...no właśnie niski (168)....nie skreśliłam go na wstępie, bo z zasady tak nie robię, ale jednak potrzebuję jeszcze trochę czasu aby się z tą sytuacją oswoić. Jeszcze nie nosiłam przy nim szpilek ale powoli się przymierzam.
jeśli facet jest niższy od dziewczyny, ale mimo wszystko jest obiektywnie wysoki to nie jest to problem. mój ma 168 i jak spotykam znajomych to zawsze stanowi najniższą osobę w grupie
tak samo, jeśli facet jest obiektywnie niski, ale mimo wszystko pewny siebie i zabawny to też nie stanowi to problemu. mój jest dość nieśmiały
no cóż, zobaczymy co z tego wyjdzie ;) |
|
Autor: Dawid (2007-05-09 01:19:43)
Może i wzrost nie jest najważniejszy, lecz według mnie każdy mężczyzna wolał by chronić pod swym silnym ramieniem małą, drobną kruszynkę, czuć się przy niej prawdziwym wojownikiem, czy rycerzem. A jeżeli ma się 165 i bynajmniej nie jest się superprzystojny to wtedy jest gorzej + duża nieśmiałość to mamy świetny przykład przyszłego starego kawalera. Oczywiście zdarza się, iż taki osobnik trafi na prawdziwą perełkę, która bedzie kochała swojego małego, brzydkiego, nieśmiałego misia, lecz zdarza się to raz, może dwa na sto lat. Tak więc my niscy faceci możemy tylko marzyć o filigranowych pięknościach takich jak na przykład Katie Melua - 157 ;)
Na zakończenie, aby zepsuć ten optymistyczny klimat dodam, że życie to nie jest film, niewszyscy mają po równo.
|
|
Autor: Chaltarrina (2007-06-16 22:17:31)
Mój facet ma 167 cm, ja 180... śmieje się, że ma to swoje zalety (może łatwo zanurzyć mi twarz w biuście)... jesteśmy szczęśliwi jak dzieciaki... można powiedzieć, że mamy bardzo podobne dusze, tylko opakowania kompletnie różne :D |
|
Autor: stokrotka (2007-06-21 22:47:14)
Mój facet jest ode mnie niższy o jakieś 6 cm. Przyznam szczerze ze na początku trochę mi to przeszkadzało ale teraz to nie ma dla mnie różnicy. Czasem mnie tylko denerwuje to jak ludzie sie na nas gapią jak idziemy za rękę. Pozdrawiam :) |
|
Autor: Lucy22 (2007-06-24 15:06:05)
Mam 182cm wzrostu i od 5 miesięcy spotykam się z chłopakiem, który ma 170 cm wzrostu... Nie znamy się zbyt długo...ale do tej pory było nam ze sobą bardzo fajnie i pomimo tego iż na początku niektóre osoby z naszego otoczenia podchodziły do tego dość sceptycznie, to nie przeszkadza nam to w niczym. Jedynym problemem są tylko moi rodzice....Nie przedstawiłam im jeszcze mojego chłopaka bo boję się ich reakcji.....Mój tato jest wysoki...wyższy od mamy..i od wieków twierdzi, że facet powinien być wyższy i w ogóle...dlatego boję się przyznać do tego, że mój facet odbiega właśnie od tego chorego moim zdaniem stereotypu....Boje się, że do końca życia się nie przyzwyczają i zadręczą nas swoimi głupimi uwagami:(((( |
|
Autor: anula (2007-06-30 01:18:09)
Hej!ja mam 179cm wzrostu,18 lat i powiem wam ze jest mi z tym okrutnie zle;/.moje kumeple siegaja mi do pasa a kolesie zazwyczaj ogladaja sie za nizszymi...przykre.kurde ciezko mi zaakceptowac swoj wzrost,choc wiem ze t nie jest najwazniejsze. |
|
Autor: Mr-Mikel (2007-07-09 12:05:02)
Ja jestem dosyć wysokim mężczyzną. Mam ok. 184 cm i nienawidzę liliputów. Szukam kobiety o wzroście 170-175 cm. Nie chciałbym żeby dziewczyna sięgała mi do pasa czy do ramienia. |
|
Autor: olga (2007-07-23 10:56:10)
ludzie ale wy macie problemy...5 czy 7 cm to dla was taki kłopot? mój chłopak jest niższy ode mnie o 12 cm i co mam powiedzieć?może tylko tyle że są głupi ludzie na świecie którzy dziwnie na nas patrzą.Niektórzy się nawet śmieją ale niech najpierw spojrzą w lustro- sami z siebie się śmiać powinni...zresztą, gdzie jest napisane że chłopak musi być wyższy od dziewczyny ? stereotypy do kosza... |
|
Autor: Tomek (2007-07-23 15:37:19)
Mam 183cm i co bym dał zeby miec wyzsza dziewczyne raz chodziłem z dziewczyna 189cm nie wyszło nam.Jestem spod wawy jesli jestes wyzsza i jestes zainteresowana napisz na tej stroniee odezwe sie |
|
Autor: olga (2007-07-24 19:30:40)
tomcio- podziwiam :) rzadko sie zdarzają faceci któzy koniecznie chcą mieć wyższą dziewczynę, życzę powodzenia w szukaniu :) pozdro |
|
Autor: olga (2007-07-24 19:36:26)
lucy22 - będzie dobrze- kiedy uświadomisz rodzicom jak bardzo ci zależy na twoim chłopaku to zrozumieją, że nic nie wskurają i zaakceptują twoją decyzję.tak było ze mną- ja mam 178cm a mój miś 166cm. rodzicom nie od razu sie to spodobało ale w końcu bardzo go polubili i nie robią żadnych problemów. wkur** są tylko ludzie gapiący się na nas na ulicy jak byśmy byli trędowaci czy inni...jak komuś coś nie pasuje to po prostu to zignoruj- jego sprawa- ważne żebyście Wy byli szczęsliwi ze sobą i dobrze się czuli w swoim towarzystwie :)) POWODZENIA |
|
Autor: olga (2007-07-24 20:40:55)
to jeszcze raz ja :P hehe tak wczytałam się dokładniej w te komenty to rzeczywiście macie rację- jak się tak zastanowię to coś w tym jest że niżsi faceci są bardziej opiekuńczy i zaradni. no nie wiem, może tak mi sie tylko wydaje ale w sumie na swoim przykladize tez sie moge oprzec a moj obecny misiaczek to już w ogole rozpieszcza mnie max ;) hehe.Fajnie ze taki temacik rozsral tu poruszony. Niech ci, którzy są w "nietypowych" związkach pamietaja, że mają tu na tej stronce Nas forumowiczów, który ich zawsze wesprzą i zrozumieją ;))) pozdr wszystkich, którzy przełamują stereotypy :D |
|
Autor: --- (2007-08-20 23:24:26)
ja do swojej połówki mam 17 km a Wam przeszkadza parę cm :p
mam 195 , ona 30 cm mniej.. jej to nie przeszkadza, mi tez, wszyscy są szczęśliwi, chyba o to właśnie chodzi ;) a poznaliśmy się przez neta i nie wiedzieliśmy nic o swoim wyglądzie, więc nie ma mowy o jakiejś gonitwie za centymetrami na starcie. Połączyło nas to co jest w głowach a nie to jak wysoko się ta głowa znajduje. Szukała "tatusia" do niańczenia? hehe jakoś tego nie widzę na co dzień bo przy niej to ja jestem tym małym, zagubionym chłopcem i często to ona przejmuje inicjatywę :p
a wysokie dziewczyny? hmm jakoś nie widziałem ich lub były zawsze że tak się wyrażę "niedostępne" :/
Pozdrowienia dla wszystkich :)
|
|
Autor: SYLWIA 192 (2007-08-21 07:23:25)
WITAM
Mam 192 cm wzrostu a mój facet 174 w dodatku ja ważę prawie 90 ka a on 72. Zawsze byłam z niższymi facetami ale jeszcze nigdy to nie była taka duża różnica i z żadnym nie było mi tak dobrze. Ja po prostu lubię dominować a jemu to nie przeszkadza. Jak zakładam buty na obcasie to nie sięga mi nawet do ramienia. Wiem że wielu facetów mimo że to może nie okazują chętnie by się z moim facetem zamieniło. Jakoś mam dużo adoratorów ale większoścć niższych. |
|
Autor: @lex (2007-08-23 13:40:48)
Ja mam 170 cm, on 165.
Kochamy się, jesteśmy zaręczeni.
Wzrost w niczym nie przeszkadza mi, ani jemu. Jego mama również zaakceptowala fakt, że jej synowa będzie zmieniać żarówki w żyrandolu. Niestety nie zaakceptowali tego faktu moi rodzice. Dlaczego? Bo facet powinien być wyższy. Niby dlaczego? Jest wiele par, w których to ona jest wyższa.
Gdy idziemy ulicą trzymając sie za ręce nie wzbudzamy jakiej kolwiek sensacji. Ludzie są różni.
Mój przyjaciel gdy go zapytałam co on o tym sądzi powiedział; "NIE WIELKOŚĆ SIĘ LICZY, A JAKOŚĆ"
i to chyba najlepsze podsumowanie.
KOchajcie się bez względu na wzrost. Tak jak my. |
|
Autor: moniska1986 (2007-09-10 22:34:27)
Hej, jeśli ktoś kiedyś mógłby ze mną o tym pogadać to bardzo chętnie zrobię to na gadu ... Jest mi czasem ciężko ... Pozdrawiam |
|
Autor: PRAGMATYK (2007-09-16 03:50:46)
Chodzi o centymetry? A gdzie technika? :) Prawda, kotku? |
|
Autor: niushki (2007-09-16 18:23:26)
wiecie, to wszystko prawda, że nie wzrost się liczy tylko inne przymioty
ja to wiem
ale czasem jest mi ciężko jak ludzie robią sensancję z różnicy wzrostu między nami, jestem tylko człowiekiem i czasem mam już dość tych złośliwych uwag :/ |
|
Autor: PoZioMa (2007-09-19 14:09:48)
hej, samam mam nizszego faceta od siebie i dobrze mi jest.. wczesniej zawsze miałam kompleksy na punkcie własnego wzrostu, mam 180cm wiec ciezko było mi znac faceta wyzszego do siebie.2 lata temu byłam z jednym miał 170cm ale to niewypaliło..bo nonsop miałam wrazenie ze ludzie sie na mnie dziwnie patrza.. wytykaja mnie palcami itp..
Daniela poznałam tak półtora roku temu.. poznalismy sie na weselu mojego kuzyna.. wymienilismy sie numerami, spotykalismy sie, rozmawialismy czesto ale nic wiecej.. on wiele razy chciał spróbowac, lecz za kazdym razem odmawiałam.. bałam sie ze niezaakceptuje tgo ze on jest nizszy.. i wiekszoci ja bede sie czuc głupio i sytuacja z poprzedniego zwiazku sie powtórzy..
... w styczniu 100-dniówka, miałam jush z kimś iść ale ta osoba mnie wyrolowała i tydzien przed nia nagle niemiałam partnera a sama niechcialam pójść, jedyna osoba na która mogła liczyc był własnie Daniel, po tym zaczełam sie zastanawiac.. ze moze jednak zaczac cos powaznego.. bo nigdy niebyl mi obojetny lecz mój kompleks mnie przesrastał. no i teraz od 5 miesiecy jestesmy razem i jest super.. trzeba poprostu dojrzec do swojej decyzji, wypisac sobie wszystkie za i przeciw.. i teraz wiem ze wzrost niema zbyt duzego znaczenia, wkoncu jak to mówia"w poziomie sięwszystko wyrównuje"
a buty na niskim obcasie tesh nosze i jestem wtedy jeszcze wyzsza od niego a on ma tylko 173cm
|
|
Autor: Madzia (2007-10-19 20:39:18)
podziwiam takie pary :) przyznam że sama oglądałam się za sąsiadem który szedł z wyższą od siebie dziewczyną. Ja chyba bym tak nie potrafiła, ale bardzo gratuluje tym wsyzstkim parom! To tylko udawadnia jak bardzo się kochają. Ja jestem niziutka, mam 163 a mój chłopak jest 10 cm ode mnie wyższy. Myślałam że z 5, ale gdy stanął koło mojej siostry ciotecznej która jest równa z nim zauważyłam że ona jak też i jej chłopak mają tyle co on ;P po moim mężczyźnie zwyczajnie tego nie widać, bo ma taką posturę. Chciałam być modelką, ojciec mojego chłopaka twierdzi że powinnam iść na miss :P, ale teraz bardzo sie ciesze że nie poszłam w ślady moich rodziców ( mama ok 175 - biegaczka za młodu, ojciec ok 180). Za to mój ojczym jest niższy, albo równy przy mojej mamie. Szczególnie jak nastroszy włosy :P. Ale jest człowiekiem bardzo dobrym, opiekuńczym, wyśmienitym kucharzem, a do tego złotą rączką :). Myśle, że jak sie jest w tak 'zaawansowanym' wieku :) to nie ważne jest jak się wygląda, tylko tym kim sie jest. Ważne, czy bedzie można na starość porozmawiać z drugą połówką, a nie czy czasem nie łysieje, lub jest niższego wzrostu.
Życzę powodzenia każdej takiej parze! |
|
Autor: Agatka (2007-10-22 16:34:13)
Ja mam 178 cm a moj chlopak 170. Jest nam razem bardzo dobrze i dzisiaj mamy 4 rocznice bycia razem:D bardzo Cie kocham Pawełku!!!:) :* |
|
Autor: joanna1210 (2007-10-24 12:47:50)
ja nie rozumiem co to za problem gdy mezczyzna jest nizszy.... gdy jest to prawdziwa nie liczy sie wzrost ani wyglad. Ja mam 175 cm moj facet 170.. i jest nam ze soba dobrze.. Zawsze ogladali sie za mna wysocy faceci (180 cm i wiecej).. i ogladaja do teraz.. ale mnie to nie rusza bo mam swojego nizszego i wiem ze z innym nie bedzie mi tak dobrze.. nawet jest jeszcze inna roznica.. ona jest 13 lat ode mnie starszy.. ale to takze nam nie przeszkadza.. Miłosc nie wybiera.. Amor nie pyta tylko strzela... On jest dumny ze ma taka dziewczyne jak ja.. Ciagle mnie chwali, przwi komplementy jaka jestem piekna i seksowna.. a w sypilalni?? tam wszystko sie wyrownuje.. pozdrawiam wszystkich ktorzy uwazaja tak jak ja i tych ktorzy sie obawiaja takiego zwiazku.. to naprawde nic strasznego.. wrecz odwrotnie |
|
Autor: Chelsea (2007-10-30 15:45:50)
Ja również podziwiam pary, w których chłopak jest niższy i którym to zupełnie nie przeszkadza. Ja raczej bym tak nie mogła. Jakoś nie lubię patrzeć na chłopaków z góry. Może to kwestia wychowania. U mnie w rodzicie każdy mąż jest wyższy od żony, a mama zawsze mówiła, że mężczyzna powinien być wyższy. Poza tym ja mam 170 cm, więc facet niższy ode mnie miałby 160 pare, a powiedzmy sobie szczerze. No co to za wzrost dla mężczyzny??? Dosyć nietypowy. Taki facet się wyróżnia i przy innych facetach wygląda jak dziecko. |
|
Autor: grzesiek (2007-11-05 17:28:26)
a ja grzesiek to tez mam problem ,bo nie umie znalezsc wysokiej fajnej dziewczyny:),mam lat 30,200cm,110kg,ciemny blad,nieb oko, zajmuje sie remontami mieszkan,mieszkam na stalem w niemczech,uciesze sie na kontakt od wysokiej fajnej dziewczyny ,ktora szuka stalego zwiazku,pozdrawiam wszystkie wysoooki i niskie dziewczyny tez;) GJP777@gmx.de |
|
Autor: renkloda (2007-11-07 17:56:47)
Dziękuje za te wszystkie komentarze. Ja też mam dylemat. Czy dać szanse niższemu facetowi ode mnie. Nie chodzi tu o jakieś moje ale. Tylko najbardziej obawiam się komentarzy moich bliskich i znajomych. Ja mam 173cm a on 165cm. Teraz już wiem co zrobię :) Sławuś będziesz mój!!! |
|
Autor: wyższa (2007-12-09 22:20:38)
mnie boli tylko to ze ludzie gadaja;( to przykre że widza tylko to co na wierzchu...
Ja mam 172cm a mój mezczyzna 168cm. Teraz zbliża sie studniówka i się boje reakcji innych! Wiem że powinnam to olać bo to mój facet i kocham go ale mnie to rani i przejmuje sie tym;( taki mój charakter... pomocy:( |
|
Autor: Ilka (2007-12-27 20:33:30)
Ja również poznałam interesującego chłopaka, tylko że niższego, sam nie wiem co robić,nasz róznic w ynosi ok 10 cm, On jest fantastycznym chłopakiem, mamy duzo temtów do rozmó, ale boje się komenatzry na ten temat, ale po przeczytaniu tego tekstu i doswiadczeń pań, stwierdziłam że chyba nie musze się bać!
|
|
Autor: asilla (2007-12-30 16:53:15)
fajnie się to wszystko czyta ja mam 178 a moj narzeczony 181 nie jest to wielka roznica ale na poczatku bylo to dla mnie nie do zniesienia zawsze pociagali mnie wyzsi faceci no ale co mialam zrobic zakochałam sie po uszy i tylko z tego powodu ze nie moge zalozyc szpilek miala bym sie z nim rozstac?? nidgy w zyciu jestesmy ze soba 2 lata i sie juz do tego przyzwyczailam i sie ciesze z tego ze nie jest nizszy np jego brat ma prawie 2 metry a jego zona 155 to dopiero smiesznie wyglada a ona smieje sie z nas heheh ale na ulicy to na nich kazdy patrzy a nie na nas wiec nie mam co sie martwic za to jest wspanialym czlowiekiem i bardzo przystojnym:) |
|
Autor: Klaudia (2008-01-07 18:01:44)
Siema Nie jak narazie nie mam faceta ale on mnie kocha a oja go tez ale on jest nizszy o demnie:( |
|
Autor: Gosiek (2008-01-10 12:02:26)
Ja mojego Marcina poznałam w inny sposób niż moich dotychczasowych facetów. Poznaliśmy się przez smsy. Może słyszałyście o takim czymś w simplusie jak Fun Skan? :) Było to chyba 3 dni przed świętami Bożego Narodzenia,gdy napisało do mnie kilku chłopaków,ale szybko z jakiś tam powodów ich wyeliminowałam i został tylko Marcin:) Okazało się,że ma 23 lata,czyli jest ode mnie 2 lata starszy i mieszka we Wrocławiu jakieś 160 km od mojego miasta ale teraz jest w wojsku 20km ode mnie... No i tak się zaczęło.Pisaliśmy do siebie dzień w dzień,w dzień Wigilii i przez całe święta.On wysłał mi swoje zdjęcie mmsem a ja mu swoje:) Naprawdę cudownie nam się pisało... :D Co prawda jeden minus był,napisał,że ma 175 gdzie ja mam 179,ale postanowiłam,że przecież nie jest to aż tak dużo :)
Zbliżał się sylwester a ja z moją najlepszą przyjaciółką wciąż nie miałyśmy planów... Marcin na święta był w jednostce,więc miał dostać przepustkę na sylwestra i pewnego wieczoru jakoś tak od słowa do słowa,spytał czy może spędzilibyśmy tego sylwestra razem... Bardzo spodobał mi się ten pomysł,choć w gruncie rzeczy przecież nawet nigdy na żywo się nie widzieliśmy! Po wielkiej walce z moją przyjaciółką w końcu zgodziła się... Umówiłam się z M. dzień przed sylwestrem na dworcu PKP.Tak się złożyło,że byłam szybciej od niego i gdy tam czekałam,dostawałam zawału z nerwów... Każda minuta tak się dłużyła... Strach mnie lekko sparaliżował ;) W końcu zobaczyłam w odbiciu wystawy,że ktoś idzie w moją stronę... To był On,mój słodki M. :*:*:* Był milion razy ładniejszy niż na zdjęciu,ale nie był ode mnie niższy o 4 cm,tylko zdecydowanie więcej :((( Załamałam się troszku,choć starałam się nie myśleć o tej przeszkodzie;/ Gdy dołączyła do nas moja przyjaciółka,wsiedliśmy do pociągu razem z kolegami M.z wojska. Zajęliśmy jeden wagon i po kilkunastu minutach ruszyliśmy w drogę:) M.siedział na przeciwko mnie,gdy patrzyłam na niego nie mogłam się opanować by w jakiś sposób przypadkiem Go dotknąć.Gdy nasze spojrzenia się zderzały,traciłam kontakt z rzeczywistością i nie mogłam oderwać od niego oczu... To było cudowne :))) We Wrocławiu cały czas strasznie męczyła mnie ta myśl,że M.jest ode mnie niższy,w rzeczywistości myślę,że tak z pół głowy :( Na drugi dzień w Sylwestra byłam tą przeszkodą załamana,choć poza nią nie mogłabym M.nic zarzucić.Był pod każdym względem cudowny,dbał o mnie,stawał na głowie,byśmy się czuły jak najlepiej u niego:) Jednak postanowiłam,że to koniec,że nie potrafię przełamać tej bariery... Zaczęłam odsuwać się od M.choć nie na długo :P Zaczęła się nasza impreza sylwestrowa i M.siedział na przeciwko mnie... Od drinków i spoglądania na M. robiło mi się meeeega gorąco:) sylwester później jakoś zleciał a na drugi dzień znowu zaczęłam myśleć,że nie potrafię z nim być,źle się czułam z tym,że M.jest niższy. Wróciłam do domku i tęskniłam... M.pisał do mnie,a ja nie miałam serca milczeć... wszyscy dookoła powtarzali mi,żebym spróbowała,że przecież nie może wzrost decydować o miłości,a wiem,byłam pewna,że mogłabym go na maxa pokochać...
Teraz prawie dwa tygodnie po sylwestrze,wciąż do siebie piszemy,a ja stwierdziłam,że chyba byłabym skończoną idiotką gdybym pozwoliła,by to wszystko się skończyło! M. jest najcudowniejszym facetem jakiego znałam,ma w sobie tyle czułości,dobra... I ma coś takiego w swoich słodkich oczkach,taką niewinność jak małe dziecko :) Jest po prostu słodki i chcę z nim być! Nie wybaczyłabym sobie,że zrezygnowałam z niego z takiego powodu... :(
A i pojutrze M.dostanie przepustkę i jedziemy do Wrocławia do niego ;) Będziemy sami,ponieważ jego rodzice wyjechali na narty.Już nie mogę się doczekać gdy go ujrzę!!!:D Mam nadzieję,że wkrótce przestanie mi całkowicie przeszkadzać wzrost:)
hoho;p ale się rozpisałam :D Ciekawe kto dotrwał do końca ;) |
|
Autor: ynka (2008-01-14 00:50:52)
moje drogie... a jak dajecie sobie rade z doszczypliwyi textami np babc lub mam ? |
|
Autor: anielka (2008-02-01 22:22:52)
Ja też mam niższego od siebie 3 cm faceta, w dodatku dość szczupłego. Ja też jestem szczupła. Nie radzę sobie właśnie z uwagami mojej Mamy, która nie chce za bardzo przyjąć tego do wiadomości... Czy macie jakieś rady?.. Pozdrawiam:) Monika
|
|
Autor: Vanilka (2008-02-05 18:11:21)
Witam Serdecznie! Ja rownież należe do grona kobiet wyższych od swoich partnerów. Jestem wyższa o 4 cm. Na początku miałam problem z akceptacja tej róznicy, niestety tylko dlatego że wlasnie moja Mama mi to uzmysłowiła, powtarzjąc do dzisiaj z resztą ze w ogole do siebie nie pasujemy i wygladamy jak siostra z młodszym bratem. Juz nie moge tego słuchac ale dopoki z Nia mieszkam, jestem na to skazana. Wiem jedno, ze bardzo kocham mojego faceta i nie zamierzam się z Nim rozstawać. Jeszce z zadnym z moich byłych nie miałam tyle wspolnego, nie dogadywałam się tak dobrze i tak dobrze nie czułam. Dba o mnie, troszczy się, pomaga i wiem ze cokolwiek by sie działo zawsze moge na Niego liczyc. Z reszta co mi sie podoba, wbrew jego wariacjom, jest bardzo odpowiedzialny, dzieki czemu mimo nizszego wzrostu, czuje się przy Nim pewnie i bezpiecznie. Zrezygnować z tylu pięknych rzeczy, byłoby grzechem. Mama sobie wymarzyła dla córuni wysokiego bruneta, ze złotą kartą, mercedesem, najlepiej doktora medycyny, z tym ze corunie to zupelnie nie bawi. Przykro mi tylko, ze nie widzi jaka jestem szcęsliwa. Ale cóz. Dlatego pozdrawiam wszystkie takie pary,nie pozwolcie aby porózniła Was tak mało istotna rzecz jaką jest wzrost, bo jak sam cytat mówi: Nie patrz na piękno, lecz na serce człowieka, bo serce zostaje a piękno ucieka. Jeszce raz pozdrawiam! Buziaki! Papa |
|
Autor: ona (2008-02-06 15:35:22)
witam
przeczytałam prawie wszystkie komentarze, bo chciałam poznać wasze opinie, jestem napawde zaskoczona, ponieważ jeszcze do niedawna nie mogłam sobie siebie wyobrazić u boku niższego chłopaka.Aż nadszedł ten dzien kiedy przypadkowo poznałam go przez internet. Świetnie nam się ze sobą rozmawia. Chodzimy do jednej szkoły i kojarzyłam go ze zdjęć, wiedziałam,że ja jestem wyższa troszke.No i nastał dzien kiedy zobaczylismy się na zywo w szkole. Minka mi zbladla kiedy zobaczyłam jaki jest niski (169cm).
Ja mam 180 cm... było kilka dni ciszy między nami, aż znowu zaczęliśmy rozmawiać.
Dzisiaj w ogóle wzrost mi nie przeszkadza... wiadomo, jak każda dziewczyna zawsze pragnęlam się wtulić w ramię męzczyzny i patrzeć z dołu w oczy mężczyzny.Wczesniej szukałam chłopaka który byłby wyższy odemnie.Dzięki niemu zrozumiałam co mogłabym stracić gdybym patrzyła takimi kategoriami na "kandydatów". Jestem mu wdzięczna i mam nadzieje, że kiedyś coś z tego wyjdzie, na razie jestesmy na etapie poznawania się.
Nie żałuje ani jednej minuty rozmowy z nim. |
|
Autor: egon (2008-02-25 19:59:56)
mam 1.76 cm ale lubię kobiety wyższe od siebie |
|
Autor: Oli21 (2008-03-12 17:49:17)
Ja mam 173 a moj chlopak 170...kocham go i on kocha mnie chcialabym spedzic reszte zycia z nim...alee niestety moja mama obrala inny typ mojego przyszlego meza i go do konca nie akceptuje a jestesmy ze soba z 3 lata:) nie wiemm czy mam sie przejmowac..czy olac to.. nie chcialabym miec zlych stosunkow z mama!!! ciezko mi sie robi jak sobie pomysle ze moj wybor mamie nie pasuje...;( kochammm goo coo ja na to poradze..:( |
|
Autor: Oli21 (2008-03-12 17:51:53)
a chcialabym sie jesce zapytac jak wygladaly wasze sluby? czy przeszkadzal wam wzrost?? i jak wygladaloo gdy staliscie obok siebie przy ołtarzu??moze sa jakies sposoby by zatuszowaccc wzrost (np poochylac glowe przy zdjeciach...itp)?? |
|
Autor: lahm21 (2008-03-15 16:56:58)
Mam kolegę który ma 170cm a wzrostu a jego dziewczyna 187cm ale im to nieprzeszkadza. |
|
Autor: ronaldo (2008-03-15 16:58:58)
Mam 14 lat i mój kolega z klasy spotyka się z młodszą od siebie dziewczyna która jest wyższa od niego o około 23cm. on ma 165cm a ona tak jakoś 188cm.
|
|
Autor: michał (2008-03-21 22:56:05)
13 latka i 188cm - chyba przesadzasz |
|
Autor: olusS (2008-03-28 19:35:23)
mOj chlopaak jest odemnie niżższy ja mam 169 a on 164 . Napoczątku byl to probleem alee zz czaseem przyzwyczailam sie |
|
Autor: kamilka (2008-03-29 11:17:58)
Ja mam ok 176 choć zawsze upieram się że to jednak 174 xD nic już na to nie poradze że chciałabym być niższa 170 było by idealne...nie doceniam mojego wzrostu tak jak inne dziewczyny tu pisały bo ani ni jestem (jak narazie ) modelką ani żadną siatkarką czy koszykarką :P może rzeczywiscie gdybym robiła coś takiego wkoncu bym to doceniła. Wlasnie dlatego ze jestem wysoka zawsze uwazalam ze najlepszy dla mnie byl by wysoki facet. Fakt spotykalam sie z takimi i uwazalam ze to fajne gdy czuje sie 'mała' bo niewiele w zyciu mam takich momenow :P kolezanki zazwyczaj niższe , też z zazdrościa patrzalam jak to chlopak byl wyzszy o ok 15 cm od swojej dziewczyny. ale fakt to stereotypy...bo co niby ma wzrost i wyglad do milosci ? w takim razie musialabym odrzucić jakieś 40% mezczyzn bo przecież na siwecie nie chodzą sami przystojni faceci ponad 180 ;)) ostatnio poznałam chłopaka ktory jest troche niższy odemnie. Raczej to nie jest wielka roznica bo jakieś 3 cm ale czasami dziwnie sie czuje... tez traktowałam go na poczatku 'bardziej po kolezensku' wlasnie przez ten wzrost. teraz sama niewiem spotykamy sie dalej i jest fajnie. juz niewiem co o tym myśleć...z checia oddałabym te 6 cm :PP czesto sie zastanaiwam czy to chlopak ktory jest nizszy od swojej sziewczyny ma wiekszy kompleks czy raczej wyzsza od swojego chlopaka dziewczyna ? ale to zapewne zalezy od charakteru i mozna to zaakceptować ale pod warunkiem ze akceptuje sie Swoj Wzrost :) a mi jeszcze troszke jednak do tego brakuje. no nic ale mam nadzieje ze nasza znajomosc sie nie rozpadnie przez roznice wzrostu ;) pozdrawiam wsyskie wysokie kobiety :D |
|
Autor: Kristof the giant (2008-04-02 23:04:36)
Ja to dopiero mam problem mam na imie Krzysztof lat 29 mając 17 lat zaczołem brać sterydy hormon wzrostu itp doprowadziło to do zaburzeń hormonalnych miałem guza muzgu szanse że przeżyje wachały sie między 20% na to że przeżyje a 80% że nie lecz jakoś jestem tu i moge opisać wszystko po operacji hormon wzrostu odpowiedzialny za wzrost zaczoł nadmiernie być produkowanym mam 2 dzieci firme kobiete ktura ma 182 cm wzrostu wydaje sie to być dużo ale ja odbiegam od norm moje wymiary całego ciała to Wzrost - 226 cm obwód klatki pierśowej 226 cm uda 100 cm ramie ok 63 cm . |
|
Autor: Cicho sza ;)) (2008-04-11 18:28:57)
od 2 tygodni jestem z chłopakiem . on jest ode mnie 10 cm niższy . na początku (zanim zaczęliśmy byc ze sobom) przeszkadzało mu to troche . teraz niby jest ok . tylko małe ale.... kocham go tylko teraz ja zaczęłam zwracac na tą różnice uwagę . jest niższy przez co chudszy i lżejszy . :/ chce byc z nim szczesliwa dlatego nie przejmuje się tym co mówią inni i tymi moimi chwilowymi obsesjami . mam nadzieje ze miną a my bedziemy ze sobą jeszcze długo... ;)) |
|
Autor: Malgorzataaaa (2008-05-06 16:42:41)
spotykam się z chłopakiem niższym o pół głowy. mam ponad 180 cm. to najwspanialszy najcieplejszy facet na świecie. dzięki Wam zrozumialam że to żadna tragedia. Nie żyjemy w średniowieczu nie mamy umysłów naszych babć.jeśli tylko się zakocham - bede z nim |
|
Autor: on1777 (2008-05-15 21:11:57)
Też poznałem dziewczynę, która jest wyższa ode mnie. Ja mam 169, ona 177. I co z tego. Czasem ludzie się z nas śmieja, ale chciałbym być z nią szczęśliwy i to się dla nas liczy, bo to w końcu moja miłość - nasza... Ludzie niech się zajmą lepiej sobą... |
|
Autor: kinya (2008-06-05 09:30:23)
Dziewczyny!!! aż mi się słabo robi jak czytam Wasze komentarze typu jestem za wysoka (172-178 wzrostu...!) to idealny wrecz wymarzony wzrost!! ja sama mam 175. jestem modelka i moze dlatego tak bardzo jestem dumna z mojego wzrostu:) Idealnie jest miec te stosiedemdziesiąt kilka :D wyższa kobieta jest o wiele bardziej atrakcyjna niż niższa tej samej urody;) a co do facetów hm mój jest tego samego wzrostu co ja i wcale nie zamierzam rezygnować z niego z tego powodu nigdy w zyciu! z moich kochanych mega szpilek również ponieważ byłoby to zbrodnią dla moic pieknych dluuugich nózek:) chcę być dla niego jak najpiękniejsza a napewno tego nie osiągnę chodząc zgarbiona lub rezygnując z ulubionych butów, nie wychodząc z Nim na ulicę!:) On jest megafantastyczny i kocham go takiego jaki jest i zero w tym przymykania oczu!! komentarze innych? cóż, śmieję się razem z nimi, czasami to naprawde zabawne i urocze...:) kocham to jego 175 jest najfantastyczniejsze na świecie :D |
|
Autor: Patra (2008-06-17 13:20:32)
Ja mam około 174 cm, mój chłopak ma 169 cm. Na początku naszej znajomości przeszkadzało mi to trochę, tym bardziej że moja mama też była przeciwko temu związkowi. Uważała że niższy facet to wstyt. W mojej rodzinie wszyscy są wysocy, więc może dlatego nie mogła pogodzić się z tym faktem, lecz kiedy poznała go bliżej uznała że jest fajnym człowiekiem i przekonała się do niego. Nasi znajomi nigdy nie robili nam przykrości z tego powodu, wręcz przeciwnie podziwiają nas za tak czystą, piękną, szczerą miłość, bo my naprawdę się kochamy i wzrost nie jest dla nas jakąś barierą. Ja musiałam zrezygnować z swoich super, extra szpilek :) no cóż miłość wymaga poświęcenia, choć buty na płaskich podeszwach też są modne!!! Czasami ludzie oglądają się na nas na ulicy, choć uważam że 5-6 cm różnicy to nie tak dużo. Chcę być szczęśliwa z moim facetem i nie zwracam uwagi na to co gadają ludzie, a niech se gadają :). Pozdrawiam wszystkie WYSOKIE kobiety!!! :) |
|
Autor: KKK (2008-07-15 20:40:23)
heh, mój chłopak ma 175 ja MAM 180 i szczerze mówiąc na początku mi to przeszkadzało, teraz - nie obchodzi mnie to. Najbardziej zawsze chciało mi się śmiać z mojej " przyjaciółki ", która ma 174 cm wzrostu, jej chłopak 203 cm wzrostu. Zawsze mówiła mi że jak to wygląda że on jest niższy i wogóle. ( Tak naprawde zawsze zazdrościła mi ze jestem bardzo szcupła i że mam długie nogi,bo w sumie to one dają mi tyle wzrostu, w przeciwieństwie do niej ) W końcu się zdenerwowałam i zapytałam się jej jak to w sumie wygląda ze ona jest o pond 20 cm niższa od niego i o ponad 20 kg cięższa od niego ( ona chodząca kulka, on chodzący kościotrup) - od tamtej pory nie odzywa się do mnie. heh, cóż za strata :P
|
|
Autor: Anja (2008-07-21 14:44:34)
A ja mam 180 cm i co ja ma powiedzieć gdzie każdy chłopak jest mniejszy prawie ode mnie ...
no i wszystkie moje kumpele mają po 150 wzrostu .. a miłość nie wybiera miałam już 4 mniejszych chłopaków od siebie .. |
|
Autor: Kasia16 (2008-08-01 00:35:40)
ja tez mam chłopaka nizszego i prawde mowiac chudszego ode mnie....ale moim zdaniem nie liczy sie wzrost chłopaka...wazne jest to jaki jest a nie jak wyglada:)
Tak prawda mielismy na poczatku taki okres ze wiele ludzi sie na nas patrzyło .....ale dla nas to nie był najwiekszy problem......Tylko rodzice......własciwie sa przeciwni naszemu zwiazzkowi...ale my sie kochamy i chcemy byc razem i mam nadzieje ze nasi rodzice nie zepsuja tego..... |
|
Autor: Ania032 (2008-08-02 19:11:44)
Jeśli róznica jest niewielka kobieta powinna nosić mega plaskie buty a mezczyzna niech sobie kupi wkladki do butow. Tom Crus tym sposobem podnosi wzrost o 3 czy 5 cm (nie pamietam) |
|
Autor: kkkk (2008-08-04 11:27:52)
Ania032 -
myśle że jeżeli kobieta lubi nosić buty na szpilkacxh i ma nizszego faceta nie powinna sie tym przejmowac - w koncu najwazniejsze jest uczucie a nie tylko wyglad -
jak beda mieli gadac to i tak beda. |
|
Autor: rybka4242 (2008-08-25 10:01:54)
ja mam 177 moj chlopak a obecnie maz170 bardzo sie kochamy ale mielismy duzo z tego powodu problemow bo z poczatku sie tego wstydzilam i moia rodzina go nie akceptowala a tera jest wspanialym zieciem mamy dzidzusia jest poprostu baja;)) |
|
Autor: misiek3078 (2008-08-25 22:45:29)
mam 171 wzrostu i nie przeszkadzało by mi mieć wyższą dziewczyne jeśli jej też nie.W podstawówce miałem dużo wyższe koleżanki(jedna to o ponad głowe) a obecnie to sie czasem nawet fajnie poczuje kiedy stanie koło mnie taka troszke wyższa |
|
Autor: KochamWyższeKobiety (2008-08-27 03:39:19)
Mój wzrost 186 cm i mam obsesję na punkcie wyższych kobiet. Spotykałem się z panną o wzroście 195, w szpilce sporo ponad 2 metry!!!, było to dla mnie nieziemski przeżycie. Jak szliśmy razem przytuleni byłem najdumniejszym facetem na całej ulicy! Marta dodatkowo była znacznie potężniejsza ode mnie i żeby się nie schylać by mnie pocałować po prostu mnie podnosiła! Nosiła mnie na rękach, dosownie:) Obecnie jestem sam i namiętnie poszukuję dużej dziewczyny z okolic Opola. |
|
Autor: ;) (2008-09-13 00:29:49)
dzięki za te wszystkie wspaniałe komentarze, lepiej mi, to miło jest wiedzieć, że coś co kiedyś było moją mega męczarnią od dziś stanie się moim mega atutem ;))) |
|
Autor: Karina (2008-09-22 11:08:49)
a ja mam problem...mam 180cm, moj facet 178cm. On chce, żebym nosiła buty na szpilkach(5cm). Wychodzi z założenia, że miłość jest najważniejsza, a nie wzrost. Ja również tak sądzę. Z chęcią założyłabym szpilki, ale chyba odczuwałabym pewien dyskomfort... Kocham go, dlatego chcę się mu podobać... Proszę o rady i pomoc. Tylko szybko, bo mamy w panach iść dzisiaj na zakupy i myślę, że będzie mnie nakłaniał do kupna takich butów. Pomóżcie, bo nie wiem co robić ;( |
|
Autor: Pati 19 (2008-09-23 15:51:42)
hejka. mam chłopaka Piotrka za ktorym latałam dwa lata a on nie bardzi zwracał na mnie uwagi zakochana byłam po uszy nawet nie zastanawiałam sie czy on jest nizszy czy wyzszy. teraz jestesmy razem i myśle że jeżeli on tyle mnie zna i nieraz widział to wzrost mu nie przeszkadza. Mamy wspólnych znajomych i nikt nie rzuca glupich komentarzy.nawet czuje sie przy nim taka poważniejsza......Jednak za miesiąc mam wesele siostry i jestem świadkiem więc wypada iść w troche wyzszych butach choc planuje sama na płaskim przeciez teraz są ładne takie buciki.....moj chłopak nigdy nie tańczy na imprezach więc mysle ze na weselu tez nie bedzie chciał bo bedzie mi troszke głupio.... nikt z rodziny tez nie wie ze jest nizszy bo go nie widzieli tylko 2 siostry wiedzą......przejmuje sie tym chociaz go bardzo kocham!!!!!!!!!!!!!!co robic?????????????? jak sie ubrac??????????????/poradzicie???????????? |
|
Autor: Pati 19 (2008-09-23 15:58:50)
Zapomniałam dodać że ja mam 175 a on dokładnie to nie wiem ale ok 168 nie pytałam go nigdy.Ostatnio oglądalismy z rodzinka wesele takiej pary i ona była wyzsza od niego.....mama skomentowała że do siebie nie pasują bo jest niższy a tata potwierdził i dodał że jak takiego chce to jej wybor a ja pomyślałam ze jakby wiedzieli ze u mnie jest tak samo.....no nic niebede się bardziej rozpisywac:):) czekam na opinie wasze:):):):):) |
|
Autor: marlon (2008-09-23 23:30:28)
Karina - rozumiem twojego faceta, nie ma to jak szpilki. Ja jestem jego wzrostu i nawet jakby moje dziewczyna była wyższa ode mnie chciałbym żeby nosiła szpilki - nawet 10cm. |
|
Autor: Konewka (2008-11-07 19:57:37)
Mój chłopka też jest ode mnie niższy, niej więcej tak o pół głwy.Kocham go barzo.I sama czuje,że wreszcie jestem kochana.Jest cudownie.I wzrost to żaden problem,choć moja mam tego nie akceptuje.Nie może przychodzic do mojego domu...:(Przeciez liczy sie człowiek.Czasem dziwnei się zym czuje,ale zaraz przypominam sobie wszystkie cudowne chwile które razem spędzilismy i których jeszcze wiele przed nami.Kochamy się i to jest najwazniejsze...:)A poza tym...zawsze wyrożniamy sie w tłumie...:0Trzymajcie się wielkoludy...Głowa do góry...:) |
|
Autor: Wojtek (2008-11-09 17:41:04)
A moja dziewczyna była wyższa ode mnie 4 cm i podała to jako jeden z argumentów żeby zemną zerwać , a wcześniej nie przeszkadzało jej to że jestem niższy , mówiła że miłość się liczy , w normalnych butach byliśmy równi aż nie zobaczyła nagrania z imprezy , miała wtedy 5cm szpilki i to już jej nie pasowało śmiesznie wyglądaliśmy ... |
|
Autor: S. (2008-12-07 23:25:27)
Mam 164 cm. Mój chłopak ma 162 cm... Nie jest to duża różnica. Przynajmniej mi nie przeszkadza :) i mojemu chłopakowi też nie... Nie nosze szpilek, więc nie widać tej różnicy, chyba, że ktoś będzie się bardzo przyglądał, jak stoimy obok siebie... Ale to rzadko się zdarza i jakoś nie słyszałam śmiechów i głupich zaczepek na temat naszej różnicy wzrostu, prędzej czepiali się wieku, bo mój chłopak jest o 6 lat ode mnie starszy. Pewnie pomyślicie, że skoro on ma tyle wzrostu, to pewnie ma może z 14 lat i chodzi z jakąś 8 latką... Ale uwierzcie, że jest sporo niskich mężczyzn...
Do Wojtka --- skoro podała taki powód, to Ciebie tak naprawdę nie kochała. Gdyby jej zależało na Tobie, to by nie zrywała, bo "śmiesznie razem wyglądacie". Pewnie to był tylko pretekst. :/ |
|
Autor: Monika (2008-12-28 23:36:34)
A ja teraz w Sylwestra bede obchodzic 4 rocznice bycia razem z moim Piotrem. Ja 175, On 165 :) ja mam 90 kg, On 70. I przeszkadzalo mi bardzo wszystko. Przez pierwszy rok nie wychodzilismy z domu, ale tearz jest inaczej. Zdalam sobie sprawe ze tylko Jego kocham i teraz tylko boje sie jak bedziemy wygladac na slubie :P hehe, a juz wogole jak bedzie jego tata tanczyl z moja mama skoro miedzy nimi jest 30cm roznicy hehe :P I chyba nikt nie mial wiekszego piekla niz ja bo ja musze do dzisiaj jeszcze babcie przekonywac ze kocham Go :) a ona powiedziala ze jak za niego wyjde to nie przyjdzie na slub .... bardzo mnie to zabolalo bo z nia mieszkam no ale czas pokaze .... Glowka do gory laski :) |
|
Autor: :P:P (2009-01-05 22:43:07)
hahaha Ja! to bym wpier***** tym kurduplom co sie przywalaja do mojej dziwczyny (180) :)
ja (178) i wcale nie ma roznicy!:P pozdro all ! kurduple spadac:P |
|
Autor: Wrad11 (2009-03-03 18:37:01)
Ja mam troszkę inny problem, podobają mi się tylko sporo wyższe kobiety ode mnie. Mam 174 cm, ukończone 40 lat i nadal pozostaje w stanie kawalerskim.
Co z tym zrobić, wszystkie tu Panie chcą wyższego towarzysza życia, u mnie jest podobnie, tyle, że mnie kręcą kobiety grubo ponad 180 cm i wyżej. |
|
Autor: Gabryśka (2009-03-04 23:49:28)
Ja jestem prawie o głowę wyższa od mojego faceta i wcale nam to nie przeszkadza:) Kiedy ludzie oglądają się za nami na ulicy mamy to gdzieś:) Jesteśmy już razem 4 lata:) Pozdrawiam wszystkie "zróżnicowane" pary:) |
|
Autor: miki (2009-04-29 23:44:51)
ja, niestety nie mam szczęścia do kobiet , kilka razy spotykałem się z dziewczynami wzrostu ok. 170 , i wiem ,zenie podobałem się im z racji wzrostu , mam 175 cm , a wiem , że z doświadczenia większość kobiet woli facetów pow. 180 cm
Kamil 23l. |
|
Autor: Michał (2009-07-17 13:33:12)
Witam,
Ja akurat mam 189cm i 20lat. Też jeszcze nie spotkałem drugiej połówki, ale jakoś nie narzekam. |
|
Autor: blondsss (2009-07-22 12:22:33)
ja mam 172, moj facet 168 ... |
|
Autor: Patrycja (2009-07-28 13:30:31)
A ja mam 180cm, a mój chłopak jest jakieś 2/3 cm niższy niż ja... Miał, a może nadal w głębi ma na tym punkcie kompleks, ale różnica jest praktycznie niezauważalna. Poza tym charakter się liczy, jest najcudowniejszym mężczyzną jakiego poznałam! :) |
|
Autor: li... (2009-08-16 20:49:49)
witam... ja tez mam chłopaka dużo niższego ode siebie i musze przyznać. że na początku było cieżko, ludzie ogładali sie za nami na ulicy, gdzie nie poszliśli razem patrzono na nas jak na zjawisko para- normalne... raz nie wytrzymałam cisnienie i rozstaliśmy sie... tyle ze po nocy bez niego nie potrafiłam następnego dnia funcjonować normalnie... wtedy zrozumiałam ze lepiej mieć chłopaka który jest niższy, ale kocha, nie oszukuje, dba i szanuje mnie... teraz to już nie wyobrażam sobie jak by moje życie wyglądało bez niego.... a on też na początku miał kompleksy, czuł sie dziwnie u mnie w domu ale teraz po 8 latach sam czasami namawia mnie na szpilki.... raz nawet mi powiedziała, że jak bał sie ze nie bede go chciec bo kilku jego wyższych kolegów na mnie "polowało" i mogłam sobie wybierac wśród wysokich, tyle że głupoli.... DZIEWCZYNY NIE SŁUCHAJCIE LUDZI POSTRONNYCH TYLKO SWOJEGO WNĘTRZA!!! pozdr dla "innych" par... |
|
Autor: ag (2009-08-28 01:15:25)
Dziewczyny wzrost powyżej 170 cm jest super!!! najlepiej wiecej tak gdzieś 175cm Każdy facet obejrzy sie za taką laską....... Pozatym niejest sie wysokim jeżeli kobieta mierzy granicach 170-178 cm powiedziałabym raczej że ten wzrost jest normalny... 180cm to już można powiedzieć o takiej dziewczynie że jest wysoka..ale też nie aż tak strasznie...Sama mam 174 i powodzenie u chłopców;) A ile gwiazd jest wysokich i jakich pięknych np Cameron diaz ma 176cm Mariah Carey 174cm Rihanna 174cm abo ciara 176cm i są piękne i nie wysokie tylko normalne ..... odpowiedni wzrost jak dla kobiety..... a poztym wzrost niema nic do rzeczy napoczątku może sie tak zdawac ale póżniej to przemija... |
|
Autor: elisse (2009-08-31 12:26:46)
trafiłam tu trochę przez przypadek i zaczytałam się w opiniach.
mam 168 cm (25 lat) w dowodzie tak naprawdę 170 cm i od zawsze moi partnerzy byli nieco wyżsi. Ale jak piszę - byli, bo z żadnym nie udało nam się przetrwać dłużej niż parę miesięcy, nie mieli tego czegoś (!) byli wysocy, nieraz piękni, ciemnowłosy..i co ? NUDA!
Tego lata poznałam niedużego chłopca (w dowodzie ma 168cm i w rzeczywistości też) o brzoskiniowych włosach, zakochałam się w nim, wpadłam po uszy...ma wszystko i jest wszystkim o czym marze...a wzrost? wyglądam na dużo wyższą, zawsze szopa włosów i nie zawsze zupełnie plaski but. Piszę to bo jak spacerowaliśmy ulicami Paryża byliśmy bardzo zwyczajnie wyglądającą parą... czy to u nas wciąż kobieta wyższa budzi niesmak..? dlaczego tam, w stolicy mody i piękna jest to coś powszedniego! niewysocy pięknie ubrani panowie ze swoimi kobietami modelkami:)
pozdrawiam wszystkich otwartych na różne piękno. |
|
Autor: Ruda złośnica (2009-10-12 19:33:15)
Mój facet ma 170 cm a ja mam 174:)Kocham go i jest zajebiście:)Tylko nie mogę nosić obcasów i szpilek:)Ale czy to coś strasznego?Po co mi duża szafa z małym "kluczem"?:P |
|
Autor: Betinka_Kryształowa (2009-10-26 20:36:09)
Mój wymarzony ma 168 ( w porywach 169 ), ja zaś 167 ( w porywach 168 ) :)
Niby nic, ale centymetr różnicy jest... A ile było zarzekania - "nigdy nie byłabym z niskim facetem. To śmiesznie wygląda". Trwałam w takim przekonaniu, hm... dobre 5 lat. Był T. - 178 cm., był D. - 189 cm., był P. _ 180 cm. Niby było fajnie, ale heh.. próba czasu :)
3 lata temu poznałam najcudowniejszego faceta... na imprezie u znajomych, spokojnie siedział na kanapie.. zaczarował mnie swoimi piwnymi oczyma.. onieśmielił uśmiechem..
wpadłam po uszy. Nawet gdy wstał z kanapy, nie widziałam żadnych przeszkód ku temu, by spędzić z nim resztę życia..
P.S - do wszystkich panienek pt. "nigdy nie będę z niskim facetem!"
Nigdy, nie mów nigdy, Maleńka ;-)
Pozdrawiam wszystkich, i fajny artykuł ! :-)
P.S 2 - może teraz coś o dużych stopach :D ? haha |
|
Autor: michallll (2009-11-19 19:15:53)
A ja mam 152 cm wzrostu i nie moge znalezc partnerki, moj wzrost to choroba i nic na to nie moge poradzic. Mam 24 lata i nigdy nie mialem dziewczyny bo one nie znosza takich karlow jak ja, smieja sie i nie potrafia sobie nawet wyobrazic wejscia w zwiazek z kims takim jak ja. I prosze nie mowic ze wzrost nie ma znaczenia. |
|
Autor: KASIA87 (2009-12-03 23:26:50)
NO bardzo malutki jesteś michalll, gdybys mial chociaz te 10 cm wiecej ale nie martw sie predzej czy pozniej kogos znajdziesz;), ja tez mam niskiego faceta ma 165 cm ale nie zamienilabym go za nic na swiecie jest naprawde przystojny pomino in niewysoki aha ja mam 172 takze troszke wiecej , ze szpilkami widac juz duza roznice z poczatku bylo dziwnie ale przestalo mi jzu przeszkadzac , kwestia przyzwyczajenia:) |
|
Autor: enseme (2010-01-12 05:35:14)
mam chłopaka niższego od siebie. kochamy się :) w łóżku sie wyrównuje :D:D:D jakby podliczyc jest w tedy ode mnie wyższy :P |
|
Autor: (2010-03-02 10:48:27)
a ja mam 186cm i co tydzień inną:) |
|
Autor: ola (2010-03-08 13:28:15)
mam chłopaka 168 ja mam 175..duza róznica? zalezy jak kto patrzy...jezeli chodzi o docinki ze strony bliskich, znajomych..hmm...na poczatku byly...ale wszystkim sie juz znudzilo. jestem z moim juz prawie 3 lata. wiadomo...na poczatku bylo rozmyslanie jak to bedzie z tyle nizszym...ale aktualnie zapomnialam juz jak to bylo z wyzszymi;p jest nam razem dobrze:)najwazniejsze to sie kochac i dogadywac!przede wszystkim i bedzie ok:) tylko tak wybiegam czasem w przyszłość i wyobrazam sobie nas przed ołtarzem...hmmm...moze nie bedzie to scena jak z bajki ale wiem ze bedzie równie fascynujaca:) |
|
Autor: elizabethka (2010-04-07 11:51:53)
Ja też mam niższego chłopaka od siebie, nie jest to jakaś duża różnica, max 5 cm (ja mam jakieś 177, on może 173), nie wiem, bo nigdy nie sprawdzaliśmy ;), poprostu czasami jak gdzieś razem idziemy i spoglądam w witryny sklepowe to raz widać wyraźnie że jestem wyższa, innym razem prawie w ogóle tego nie widać bo idziemy praktycznie na równi (chyba zależy od tego czy mój misiaczek się odpowiednio wyprostuje czy nie, bo czasami się garbi;P) i wiecie co.. mam gdzieś co inni mówią..tutaj miłość jest najważniejsza a nie opakowanie. Jesteśmy razem już ponad 4 lata a w styczniu tego roku się zaręczyliśmy :) nie zaprzeczam, na początku bywało różnie(zwłaszcza moja mama miała z tym problemy bo u nas w rodzinie wszyscy są bardzo wysocy), teraz też czasami jeszcze się zastanawiam: "jak my razem wyglądamy", "czy do siebie pasujemy" ale zawsze tak mam jak usłysze jakiś złośliwy komentarz. Lecz wtedy przychodzi mój Miś z pomocą i zawsze mnie to podbudowuje a ja staje się wojownicza w stosunku do tak próżnych osób którym partner jest potrzebny tylko na pokaz a nie do wspólnego życia...
...a co do sprawy z butami... jeżeli uważacie,że nie możecie zrezygnować ze szpilek dla ukochanego to jesteście naprawde głupie!!!! Ja na co dzień chodzę w płaskich bucikach, po pierwsze to zdrowiej a po drugie wygodniej ;).. Mój Misiaczek namawia mnie na szpilki, mówi że będę w nich jeszcze seksowniejsza, i że mam się nie ograniczać i kupować takie buty jakie mi się podobają a nie takie żeby ludziom "ostateczny efekt" się podobał :P
Pozdrawiam wszystkie nowoczesne pary, które nie boją się przełamywać stereotypów :)
P.S.: Pawełku dziękuję Ci za to że jesteś :*:* |
|
Autor: Magda (2010-05-11 03:31:16)
czytalam duzo Waszych komentarzy i az czuje sie glupio, gdyz mam faceta 1.95 a ja sama 1.53 i z tego co pare osob pisalo 'na ulicy wygladamy zalosnie razem', taki wniosek mi sie nasunal :] to przykre, ze ludzie postrzegaja to w ten sposob.. bo zwiazki to wg mnie prawidlowe dobranie charakterow, osobowosci i zainteresowan, a nie wzrostu/wagi/koloru skory itp. ale jednak mimo to przykro mi czytac takie rzeczy, bo wiele sie zastanawialam wlasnie jak wypadniemy w oczach ludzi, ale jednak uznalam, ze byloby bez sensu zaprzepascic takie uczucie przez docinki innych.. Siegam mu na plaskich butach troche ponizej ramienia, ale jakos nie czuje sie z tym specjalnie zle :) pozdrawiam wszystkich tolerancyjnych! ;) |
|
Autor: Linka (2010-05-15 18:55:56)
Uważam, że wzrost nie jest żadnym problemem, przeszkodą, w stworzeniu udanego związku. Wysoki(a) czy niski(a), co za różnica? Jestem wysoką, szczupłą kobietą...zawsze spotykałam się z wysokimi mężczyznami, ale to nie miało żadnego odniesienia do udanego związku. Ważna jest pewność siebie. Ja ją mam, nie mam kompleksów mimo licznych wad, wydaje mi się że to jest klucz do wymagań jakie sobie stawiamy względem innych osób. Spotykam się z niższym facetem o 8-10cm. Ta różnica dla mnie nie istnieje. Idąc ulicą, nie widzę osób, które by nas oceniały(nasze dopasowanie wzrostem). Raczej widzą dwójkę pewnych siebie ludzi, którzy nie widzą problemu. Jedynie inni faceci mogą zazdrościć mojemu partnerowi, że ma taką kobietę, a mi inne kobiety, że mam takiego mężczyznę. Tak samo działa to w 2 stronę, wysoki mężczyzna i filigranowa kobieta. Według mnie nie liczy sie wzrost, tylko to jak sie czuje przy 2 osobie. To widzą inni. Czy sie wstydze, czy wprawiam w zawstydzenie innych...;) Czytałam wypowiedz Magdy, głupotą by było zaprzepaszczenie pięknego uczucia, przez komentarze innych. Nie zwracaj na to uwagi. oni po prosty Tobie zazdroszczą ;) |
|
Autor: Marta (2010-05-22 12:41:50)
Ja mam 170 wzrostu i mój chłopak jest ode mnie niższy. Sama jestem tym zaskoczona,że z nim jestem,bo nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na niższych kolesi i nie wyobrażałam sobie,bycia z takim chłopakiem. No ale kiedy zobaczyłam te oczy i uśmiech wiedziałam,że będzie mój i koniec kropka,zawsze dostaję to co chcę i to ja go musiałam poderwać :) Absolutnie nie przeszkadza mi to,że jest ode mnie niższy. Jest moim księciem z bajki i daje mi tyle szczęścia,co nigdy wcześniej żaden mężczyzna. Jednakże irytuje mnie to,że ludzie obok na to nie zwracają uwagi tylko widzą tą różnicę wzrostu ... |
|
Autor: niuniaa (2010-06-25 14:42:39)
ja poznałam chłopaka, który jest równego wzrostu ze mną. Jest troche "przypakowany" więc jak sie konkretnie wyprostuje jest nawet troszke wyższy ode mnie :) myślę że najważniejszy jest charakter i czy się dogadujemy z nim,a nie wygląd :)) powodzenia wszystkim ! :) |
|
Autor: anka23 (2010-07-12 21:40:20)
a ja lubie niskich panów , niskich ale przypakowanych , zawsze mnie kecili |
|
Autor: czytoistotne (2010-07-18 22:18:25)
a ja mam 189, a facet na którym mi zależy 172. :) przebije mnie ktoś ? zapewne nie. przeżywacie różnice 5-centymentrową, której praktycznie nie widać. i jak słyszę ' uwielbiam Cię, mógłbym pójść z Tobą przed ołtarz, ale gdybyś miała te 20cm mniej ' chyba to jest problem, nie ? ;) |
|
Autor: oooopppp (2010-08-04 12:18:16)
A ja mam 175cm a mój przyjaciel 168,5cm. Często mi powtarza 'Kurcze, gdybyś była niższa...' Cholernie ma zależy mi na nim, ale on nie potrafi sobie poradzic z ta różnicą. Mi to nie przeszkadza.. Wręcz przeciwnie :) Nawet wole jego-tego małego, dowcpinego, inteligentnego i uroczego niż mojego poprzedniego chłopaka, który był ode mnie wyższy o jakieś 15cm i był zbyt pewny siebie, co sprawiło, że byłam z nim po jakims czasie nieszczęśliwa. Oszukiwał, kłamał, nie odzywał sie po parę dni z rzędu. Potem poznałam mojego przyjaciela. Na początku było to zwykłe pisanie, prezypadkowe spotkania a potem umówilismy sie kilka razy :) Moje przyjaciółki uważają, że to slodkie bardzo. I gdyby nie jego kompleks to myslę, że byli byśmy parą już od bardzo dawna. Ale muszę się postarać, aby wszystko się ułozylo i uświadomic mu, że podoba mi się takim jaki jest i nie zamianiłabym go na żadnego innego :)
I liczy sie to, co widzimy w ukochanej osobie !!
Powodzenia wszystkim takim parom :* |
|
Autor: anka92 (2010-08-04 18:27:26)
a ja mam 153 jestem malutka ale rucham sie i z duzymi i malymi bez roznicy;) i nie prawda ze wyzsi maja wieksze kutaski |
|
Autor: (2010-08-10 00:08:50)
Ludzie!!!!!, ludzie!!!! wy tu o pierdołach wzrostach a krzyż spod pałacu zabrac chcą!!!! precz z niewiernymi i w imie Boga Alleluja i do przodu!!! |
|
Autor: mysza (2010-08-11 12:40:44)
mam 16 lat, poznałam mojego przyjaciela(18lat) 3 lata temu. ja mam 172 on chyba 170 (albo mniej). jest bardzo miły i uwielbiam z nim gadać, jest świetnym kumplem. niedawno zaczęliśmy rozmyślać nad tym, żebyśmy ze sobą zaczęli chodzić. ja zazwyczaj umawiam się z chłopakami wyższymi od siebie i myślę, ze te 2cm mogą mi trochę przeszkadzać zwłaszcza, że lubię buty na obcasie. :) ale spróbuję! może i nam się ułoży, bo jak czytam teraz Wasze historie to się trochę przekonałam do tego. :]
pozdrawiam. :* |
|
Autor: Ola86 (2010-08-19 18:06:47)
Cześć:) jestem wysoką dziewczyną mam 179 wzrostu , natomiast mój partner 167cm, ale nie zamienilabym go na zadnego innego , jest umiesiony ,przystojny i ma swietny charakter, kocham Cie Piotrus:**, a dziewczyny ktore zwracają uwage na wzrost, zostawcie w spokoju niskich facetów, nie jestescie ich warte!! Pozdrawiam wszystkie "nierówne " związki:) |
|
Autor: (2010-08-29 14:56:42)
chyba zakochałam sie w przyjacielu którego znam od 7lat.. niestety wiem ze nie mogę bo ja mam 180cm a on 165. A szkoda, bo świetnie całuje i jest świetnym facetem z którym rozumiem się bez słów. ale jak tylko wstaniemy i idziemy i widze różnice wzrostu o całą głowę czuję gorycz, rezygnację i żal. Moze kiedys znajde chociaz w połowie tak zaje** faceta jak on.. oby |
|