Wykup reklamę w Kafeterii Więcej »

Magazyn dla kobiet Kafeteria jest częścią Portalu o2.pl Więcej »

29.07 | Felieton
Tragiczny zanik męskiej elegancji
Na co dzień rządzi metroseksualizacja reprezentowana przez czołowego polskiego stylistę Tomasza Jacykowa. Dlatego za szczyt elegancji zdaje się uchodzić jakiś dziwnie rozczochrany młodzieniec w spodniach w dziwne kolorowe plamy i bez jakichkolwiek cech odróżniających go od chudej dziewczyny w analogicznym wieku. Co się stało z klasyczną elegancją?

Ideał naszych babek, tych urodzonych a nawet dojrzewających przed wojną, wyglądał mniej więcej jak Leonard Pietraszak w roli Gustawa Kramera – przebiegłego bankiera z filmu Vabank. Mężczyzna w sile wieku, nienagannie ubrany, w sposób, który sugerowałby raczej daleko posuniętą zamożność i umiłowanie dla tradycji niż przywiązanie do jakiegokolwiek dandyzmu. Ideał powinien być w wieku zdatnym do małżeństwa, a pewna zażywność (szpakowate skronie lub lekki brzuszek idealnie wyglądający z garniturem i kamizelką) tylko dodawały mu zaufania w oczach pensjonarek, będąc przypadłościami iście dyrektorskimi.

Tak wyglądający mężczyzna mógł nawet być (nawet jak na nasze standardy) młody, ale tak czy inaczej powinien wyglądać poważnie. Trzyczęściowy garnitur, na wieczór smoking, a na szczególnie uroczyste bale frak, nienagannie wyczyszczone buty, kapelusz na głowie i długi, miękki płaszcz, do którego dama może się przytulić. Jeśli ktoś nie wierzy, wystarczy przyjrzeć się postaciom z przedwojennych komedii romantycznych i melodramatów. Tacy gwiazdorzy przedwojennego kina i kabaretu jak Aleksander Żabczyński, Eugeniusz Bodo czy Franciszek Brodniewicz to mężczyźni dojrzali, nienagannie ubrani i eleganccy w każdym calu. Nawet gdy Loda Halama tańczyła w kabarecie na wielkim kieliszku z szampanem, to rzucała się na ręce tancerzy ubranych we fraki, cylindry i z muszkami. Proste ubrania, robociarskie fartuchy i tym podobne akcesoria pozostawiano gwiazdom komedii ze sfer niższych typu Adolf Dymsza. Inna sprawa że w życiu prywatnym popularny Dodek ubrany był nienagannie, a po Warszawie przemieszczał się kabrioletem bo kabrioletem, ale jednak limuzyną.

Na sytuacje romantyczne jednak mężczyzna musiał być prawdziwie elegancki, często aż do przesady. To robiło wrażenie. Dandysi istnieli rzecz jasna i wtedy, ale pozostawali raczej na obrzeżach popkultury, gdyż jak wiadomo, to co w stylu działania i ubierania się mężczyzn nie spodoba się kobietom, to w końcu zaniknie, zgodnie ze zdrową ewolucją. Inna sprawa, że z czasem dandysi zaczęli dominować, a że okres powojenny przyniósł przemiany zarówno społeczne jak i gospodarcze, powrotu do powszechności klasycznej męskiej elegancji raczej nie będzie.

Biedny dandys to określenie najlepiej pasuje do aktualnych wyobrażeń o eleganckim, a raczej dobrze ubranym mężczyźnie współczesności. Gdy patrzy się na telewizyjnych arbitrów elegancji, to samo słowo elegancja zamiera na ustach. Nic dziwnego, że i samo pojęcie również powoli i naturalnie zanika. Po prostu powoli zaczyna brakować mężczyzn, o których można by z czystym sumieniem powiedzieć, że są eleganccy. Przynajmniej wśród tych, którzy są nam prezentowani jako wzorce, czyli aktorów, muzyków, szeroko pojętych ludzi kultury, polityków czy innego medialnego tałatajstwa.

Możecie zapytać - jak dandys może być biedny? Nawet pobieżne porównanie współczesnej mody męskiej z przeszłością pokaże nam, że ubieranie się zgodnie ze starymi zasadami elegancji (stroje szyte na miarę, podobnie koszule i buty, a wszystko najwyższej jakości) jest dużo droższe, niż to co współcześnie biega za eleganckie. Kilka garniturów i zestawów kombinowanych, eleganckie dodatki, koszule i inna bielizna, zegarek Patek. A do tego przydałaby się porządna limuzyna podkreślająca status prawdziwego eleganta. W porównaniu z tym Włoch w ferrari (nawet i najnowszym) i w marynareczce, i jeansach, choćby i najmodniejszych projektantów, wypada co prawda zabawnie, ale i dość biednie. Jak nie przymierzając idealny przykład włoskiej mody męskiej Lino Ieluzzi, właściciel mediolańskiego butiku Al Bazaar.

Ale typ włoski lawer, tak popularny w latach osiemdziesiątych i nawet dziewięćdziesiątych, nie był jeszcze najgorszy. Eksponował jako pozytywne te cechy, które rzeczywiście dość dobrze kojarzą się z klasycznie pojmowaną męskością: odwagę (nawet jeśli już tylko w szybkiej jeździe samochodem i odważnych ciuchach) oraz wewnętrzne pożądanie ryzyka i uwielbienie dla kobiety. Wiem, że ustawiam się teraz na pozycjach dalece, jak to się teraz mawia, seksistowskich ale trudno – to fajne pozycje. A większość z pań zapewne poświadczy, że element ryzykanctwa i odwaga w życiu to te jedne z cech, które cenią sobie u mężczyzn bardzo wysoko. Wiem, bo dokonywałem w tym względzie szeregu obserwacji uczestniczących.

Wraz z nadejściem nieszczęsnych metroseksualnych (najpierw pod postacią długowłosych hippisów) zaczęło się specyficzne rozszczepienie, i tak jak odpowiedzią popkultury na hippisów był brutalny punk rock i popularność ruchu Oi!, tak odpowiedzią na metroseksualizację części męskiej populacji jest wysyp olbrzymiej ilości wszelakich dresów i karków, podkreślających swe rywalizacyjne cechy sportową odzieżą. Ale chyba raczej nie o ten typ prawdziwie męskiej elegancji komukolwiek chodziło.

Inna sprawa że i wśród drechów można zauważyć zmiany modowe. Ma na to wpływ hip hop nie rezygnujący często z elegancji – wystarczy spojrzeć na naprawdę dobrze ubranego Puffa Daddy’ego, czy innych panów ceniących sobie swój wizerunek rapowego biznesmena. Pojawili się również projektanci mody tworzący jakby wprost dla świeżo nawróconych na elegancję drechów jak na przykład Rafał Czapul, swymi osobistymi strojami samodzielnie stanowiący o obrazie swej marki.

Na co dzień jednak rządzi metroseksualizacja reprezentowana przez czołowego polskiego stylistę Tomasza Jacykowa. Jacyków sam wyglądający jak skrzyżowanie choinki z oficerem SS (uwielbienie dla czapeczek i pejczyków) wydaje się stanowić dla większości stacji telewizyjnych i portali internetowych ostateczną instancję w dziedzinie mody, niestety również męskiej. Dlatego właśnie za szczyt elegancji zdaje się uchodzić jakiś dziwnie rozczochrany młodzieniec w spodniach w dziwne kolorowe plamy i bez jakichkolwiek cech odróżniających go od chudej dziewczyny w analogicznym wieku.

Ma na to wpływ oczywiście również nieustający kult młodości, który zmusza wszystkich do używania kremów i maseczek (nawet Maleńczuk czasem to robi, cóż więc mówić o tradycyjnie kremowanych gwiazdkach typu Ibisz) czy nawet uroczego w swym wygładzającym z twarzy wszelkie emocje botoksu, który jest preferowanym przez wspomnianego już Jacykowa.

A dlaczego paniom tak podobają się te produkty współczesnej popkultury? Cóż, bardzo możliwe, że działa ten sam mechanizm, który powoduje, że deklaratywnie mężczyznom podoba się pani typu wieszak. Po prostu nacisk naszej kultury powoduje, że choć kolesiom podobają się przeważnie panie, na których ilość ciała nie przywołuje myśli o anoreksji, to dla podkreślenia swego męskiego charakteru, czułości na ostatnie trendy i tym podobnych głupot, interesują się głównie wieszakami. A nawet jeśli nie, to traktują swą miłość dla ciałka jako coś wstydliwego, z czego trzeba by się tłumaczyć. I niestety ta diagnoza również wynika z długotrwałych obserwacji. Nie dajmy się więc zwariować i pozwólmy sobie nawzajem wyglądać naprawdę dobrze.
Jarosław Urbniuk
Praca czeka na kobiety - Szukaj ofert Gorące dyskusje - Forum lobiece
Wasze komentarze...
Autor: Panie Jarosławie  (2010-07-29 02:07:23)
-----
w osatnich kilku akapitach pitolisz pan głupoty, aż głowa boli. Na marginesie, pisanie o jakiejkolwiek kobiecie per "wieszak", przekreśla tę elegancję, do której pan pretenduje. Słoma w butach i te sprawy.
Autor: ccc  (2010-07-29 08:27:02)
-----
juz naprawde nie ma ciekawszych tematow?
Autor: Tak tak tak  (2010-07-29 11:48:20)
-----
BARDZO ciekawy temat.
Otóż te produkty się NIE PODOBAJĄ. Nie lubimy mężczyzn brudnych, śmierdzących, z tłustymi włosami itp. itd., ale metro - masakra.
Wymagam od faceta: czystości, prysznica raz dziennie lub częściej jeśli trzeba, ładnego ubioru, zadbanej cery.
Nie dla: różowych sweterków, obcisłych koszulek z błyszczącymi nadrukami, botoksu, maseczek, błyszczyków, pudru, tony żelu, pejczykow, skórek, kolorowych pasków itp.
Jacyków jest ble, Krzysztof Ibisz jest ble (a nie był), miło czasem popatrzeć na aktorów "starej daty", eleganckich mężczyzn :)
Autor: trzeba przyznać  (2010-07-29 12:55:15)
-----
że moda męska z lat 30 była elegancka, nawet gdy obowiazywał do garnituru kapelusz. W filmach z tamtych czasów oraz na starych zdjęciach męzczyźni wygladali super elegancko. Dotyczy to oczywiscie dorosłych mężczyzn w sytuacjach odświętnych.

Tak czy inaczej, męska moda nie znosi błyskotek i nadmiernej barwnosci. Sugeruje to anomalie seksualne, niedojrzałość.
(Alan)
Autor:  (2010-07-29 13:12:07)
-----
dobrze napisane a mężczyzn typu Jacykow nie znoszę
Autor: nsf  (2010-07-29 15:39:38)
-----
proste

bo kobiety takich lubia, rozczochranych chlopcow z dziurawymi dzinsami.
Autor: czytelnik  (2010-07-29 16:50:39)
-----
Moda klasyczna nigdy nie wychodzi z mody.
Można wmówić, na chwilę, uśrednionemu odbiorcy, że to co chodzi po głowie takiemu czy innemu nadwiślańskiemu "dyktatorowi mody", to jest właśnie moda i elegancja, ale to jest tylko karykatura elegancji. Kto chce być karykaturą - wolna droga, na pewno zwrócą na niego uwagę z powodu cudacznego wyglądu, kto chce być elegancki - niech nie słucha bzdur i bełkotu, również estetycznego.
Autor: chwajszczu  (2010-07-29 16:56:33)
-----
Jak mialem 15-18 lat i jezdzilem na deskorolce to tez mialem dluzsze wlosy czesto tluste tez wygladalem troche jak metroseksualny ale dzis mam 21 lat i wyroslem z tego ubieram sie normalnie moje wlosy sa krotko obciete czyste i nazelowane znalazlem sobie dziewczyne.
Wiec mysle ze to przejsciowe i w pewnym wieku faceci tez chca zmienic wizerunek. Ja zmienilem i jestem zadowolony i kobiety ktore na mnie spogladaja z daleka tez :)
Autor: gosia_91  (2010-07-29 17:09:18)
-----
okropny artykuł . długie włosy nosili nie tylko hippisi , np wikingowie , ktorym nikt nie odmowi meskosci bo nawet w dzisiejszych czasachich legenda jest wciaz silna - przyklady mozna mnozyc. po drugie ten artykul jest obrazliwy , swoje frustracje ("wieszaki") lepiej wylewac w domu
Autor: kei  (2010-07-29 17:33:45)
-----
autor pisze o metroseksualnych jak o wszechobecnej pladze a ja na ulicy nie widzę ich częściej niż punków itp.

kolejny temat wymęczony w sezonie ogórkowym.
Autor: jolka  (2010-07-29 18:44:25)
-----
Spójżcie tylko na Niemczyka w "Pociągu". Palce lizać !!
Autor: 1234  (2010-07-29 19:14:29)
-----
Słowo ELEGANCJA może dotyczyć nie tylko Panów, ale również Panie. Nie tylko Panowie zatracili poczucie elegancji, ale również Panie zakładają na siebie bardzo dziwne wynalazki, a wszystko to z powodu mody. Cóż, jeżeli ktoś nie wie, co jest ładne, musi kupować modne ubrania . Pozdrawiam Eleganckie Osoby
Autor: misio  (2010-07-29 19:33:59)
-----
ja nie kupuję sobie ładnych ubrań, bo mam nadwagę i jak zrzucę nadmiar nic nie będzie pasowało, a poza tym nie mam pieniędzy, a dobra skórka to 1000 zł, buty 300 zł, zimowe 300, spodnie 200 itp. ale zmysłu estetyki mi nie brakuje ;p
Autor: gośćd  (2010-07-29 19:35:25)
-----
Skoro kobiety ubierają się jak dziwki, to dlaczego faceci mają być eleganccy ? W latach 80'tych i na początku 90'tych, tak roznegliżowane panienki można było spotkać jedynie w okolicach dworca, gdzie czekały na klientów. Dzisiaj brak wstydu i przyzwoitości jest normą. Dla kogo więc, my mężczyźni mamy się starać ?
Autor: oo  (2010-07-29 21:44:53)
-----
oj tak tak.... najlepsza moda męska była w latach 20 i 30. Ja nie znoszę u mężczyzn biżuterii, tatuaży, smrodku i brudnych butów. Jedyny dopuszczalny gadżet to fajny zegarek i obrączka. Kropka. Jeszcze stoleruję jakiś dyskretny krzyżyk na łańcuszku, jeżeli katolik (czy inny symbol religijny, np. gwiazde dawida u żyda) ale absolutnie nic więcej. Prosta elegancja w ubiorze z niewymuszoną, naturalną elegancją w manierach zawsze bardzo ujmuje, tylko że ciężko takiego okaza teraz spotkać, czasem się zdarzy jakiś starszy pan, ale młodzi to głównie sam chłam...
Autor: Karzeł Reakcji  (2010-07-29 21:49:29)
-----
Osobiście z artykułu dowiedziałem się mniej więcej tyle:

"Nienagannie ubrany mężczyzna jest nienaganny" .
Autor: adas  (2010-07-29 22:00:24)
-----
Otóż to. Facet teraz jest ubierany przez zniewieściałych "dyktatorów", robiących także krzywdę dziewczynom, kazując nosić im skarpety na głowach, dziurawe swetry,przykrótkie spodnie, spódnice worowate...

Generalnie współczesna dziewczyna i chłopak wygląda jak ćpun z lat 90. wymieszany z tandetnymi błyskotkami.
Autor: korwet  (2010-07-29 22:35:09)
-----
lubic to sobie mozecie co chcecie, ale nic wam do tego jak kto sie nosi chyba !!!
Autor: uwaga  (2010-07-29 22:37:38)
-----
wszyscy wszystkich krytykują, pamietam jak męskie japonki byly krytykowane jako pedalsie itd, ale teraz jak kosztuja 5 zeta to co drugi drechol je nosi:D
Autor: waraOD  (2010-07-29 22:40:44)
-----
a ja bede golic całe ciało, nosic japonki troby i różowe koszule i wszystkim wara od tego zajmijcie sie swoimi ubraniami i wygladem!!! a nie tylko wielkie przeżywania jak wam czyis wyglad przeszkadza nie macie innych zmartiwen, lubicie klasyke lat 20 to sie tak ubierajcie i odwalcie sie od innych jak wam nie smierdzi...
Autor: Woju  (2010-07-29 23:10:48)
-----
Po pierwsze: "nienagannie" za dużo razy użyłeś tego słowa.
Po drugie: Nie szata zdobi człowieka a to co ma w środku.
Po trzecie: Wiem że to twoja praca i musisz o czymś pisać.
Autor: Tfu  (2010-07-30 00:06:41)
-----
Japonki u faceta zawsze były, są i będą pedalskie, na wieki wieków amen. Nie noście tego panowie!
Autor:  (2010-07-30 01:42:30)
-----
nie jest fair, podawanie się za mężczyznę jeśli jest się kobieta, widzę że to już tradycja na o2.pl, czy Skłodowska też była kobieta????
Autor: mała  (2010-07-30 10:37:37)
-----
Hm, odnoszę wrażenie, że artykuł jest nawet trafiony ale wymierzony w tą część opinii publicznej, jaką są nastolatki, a nie kobiety. Może jestem naiwna, ale wydaje mi się że każda kobieta w końcu patrzy przez pryzmat elegancji partnera, a tylko nastolatkom podobają się dresy, Jacykowy, Bille z Tokio Hotel i te inne Justiny Biebery. Nie chcę oczywiście nikogo urazić, ale nie widziałam jeszcze żeby dorosła kobieta szła pod rękę z tego typu facetem, natomiast z panami w garniturach widuję bardzo często. Pozdrawiam Wszystkich :)
Autor:  (2010-07-30 12:31:26)
-----
prawda jest taka, ze wielcy owlosieni spoceni faceci nie umieja znalesc sobie drobnych slicznych kobiet bo na nich nie leca bo sa obrzydliwy i dlatego tlumacza se, ze lubia oplywowe ksztalty zeby bylo za co zlapac(nie maja innego wyboru) a jelsli nawet sie taka znajedzie tzn ze mieszka na wsi albo w rodzinie, w ktorej panuja zasady jedzenia miesa, meskosci, spoconych mezow po pracy, zona do garow i do prasowania i to niektore lubia, a prawda jest taka ze wiadomo ze lepiej jest byc chudym zarowno u kobiet jak i u facetow i wkrotce ewolucja to pokaze, panowie owlosieni i umiesnieni powoli odchodza bo kto lubi pot? czasy dzungli sie koncza, mezczyzni beda delikatniejsi (niekoniecznie chodzi o rozowe sweterki) chodzi o delikatnosc, IM SILNIEJSZY I BARDZIEJ MESKI FACET TYM MNIEJ WYEWOLUOWAL CZYLI IM BARDZIEJ OWLOSIONY PRZYPOMINAJACY MALPE (z calym szacunkiem do malpek) TYM DALEJ MU DO BEZWARUNKOWEJ MILOSCI, KTOREJ PRAGNA KOBIETY, a ktore wciaz niestety sa uspione (niektore) i nadal lubia pot, wlosy i byc ponizane, najlepiej sie czuja u boku meza
Autor: gośc  (2010-07-30 13:16:18)
-----
Wg mnie strój powinien być tylko odpowiedni do sytuacji-okoliczności...
Autor: ali baba  (2010-07-30 14:11:46)
-----
Noście panowie japonki nie zważając jak to wygląda, ważne, że giry się wietrzą, zamiast kisić się w adidasach i grubych skarpetach.
Autor: tak  (2010-07-30 15:18:30)
-----
waraOD/w kazdym topicu sie cham znajdzie, to juz reguła.
Autor: Lulka  (2010-07-30 15:28:28)
-----
Po pierwsze - nie szata zdobi człowieka.
A po drugie - niech każdy ubiera się tak, jak mu pasuje, innym nic do tego.
Ale jeśli jest okazja by wypowiedzieć się na ten temat to oczywiście skorzystam, bo sama wymagam, żeby mężczyzna był męski - nie zawsze zależy to od stroju, bo nawet w skrojonym na miarę garniturze można wyglądać niemęsko.

Ja u facetów lubię i owłosioną klatę, (ale nie pachy czy plecy) i dbanie o ciało.
Jednak gdy widzę różowe koszule i sweterki, nadmiar biżuterii (cena ani firma nie robią różnicy) oraz wszelkie przejawy metroseksualizacji w stylu promowanym przez pana Jacykowa - to taki typ mężczyzny nie budzi ani mojego zaufania, ani tym bardziej pożądania.

Myśle, że każdy człowiek zmienia swój wizerunek czy image w ciągu życia, także różowe koszulki, błyskotki, bransoletki, długie prostowane prostownicą włoski i tym podobne z czasem wyjdą z tzw. mody.
Niech każdy sobie poeksperymentuje, poszuka własnego stylu i ubiera się w takie ciuchy jakie aktualnie mu się podobają.
Inna rzecz, że niektóre kobiety lubią prawdziwie męskich mężczyzn, i wolą mięć poczucie że przy ich boku idzie prawdziwy facet a nie wypindrzona pipeczka.
Autor: Dawid  (2010-07-30 16:46:21)
-----
Do cholery, zdejmijcie tę upierdliwą reklamę Ikei.!!!!!!!!!!
Autor: ...  (2010-07-30 16:52:35)
-----
Cóż można przyjąć, że znana spiskowa teoria o świecie mody jest prawdziwa i całość nam się wtedy klaruje. Owa teoria głosi, iż światem mody żądzą pedały (nie są to homoseksualiści, a osoby epatujące swoją "odmiennością" każdym porem skóry i zachowaniem przy czym ich preferencje seksualne właściwie są tylko pretekstem do dalszego epatowania), którzy kreują najnowsze trendy tak by odpowiadały ich gustom. Efektem są kobiety o wyglądzie młodych chłopców (broń boże jakiekolwiek cechy kobiece w sylwetce) w ciuchach nazbyt kobiecych by nosiły je kobiety, zbyt strojnych i kolorowych. Ponieważ rządzą światem mody to również światem mody męskiej. Z racji już znanych preferencji proponują na tym polu dokładnie to samo z tym, że modele muszą wyglądać jak wspomniane wyżej modelki (chłopięca sylwetka, ale kobieca uroda twarzy, przesadna lekkość i powabność). Stąd dziwne twory mody. Trwa to jednak ponieważ owi władcy mają ugruntowaną pozycję, okrzyknięci już geniuszami, otrzymujący wielkie honoraria itd. a biznes się kręci więc po co zarzynać kurę znoszącą złote jajka :)
Autor: ...  (2010-07-30 16:54:18)
-----
Przepraszam za błąd oczywiście rządzą a nie żądzą.
Pozdrawiam
Autor: super hruper :>  (2010-07-30 16:59:11)
-----
Kobiety, ktore lubia prawdziwych meskich facetow to takie, dla ktorych swiat nadal jest prehistorycznym lasem, gdzie aby sie poruszac trzeba miec u boku owlosionego tarzana-obronce. Inaczej nie umieja sobie poradzic bo albo sa za grube lub maja lekko kwadratowe posladki (na to sie mowi kobiece ksztalty teraz) albo chowane w domach od zawsze na takich zasadach. Wtedy jak widza delikatnego faceta trzesa sie, ze sa mniej kobiece od niego i zazwyczaj taki nabawi ich tylko kompleksow wiec szybko szukaja pociechy wsrod tarzanow aby byc wlasnie U BOKU. :)
Autor: martyna  (2010-07-30 19:03:02)
-----
moze nie zanik elegancji ale meskosci napewno. mało jest facetow z pasja i ciałkiem jak vin diesel z "szybkich i wściekłych" nicolas cage "60 second" taylor lautner z sagi zmierzch "zacmienie".
moze to sa filmowe ideały ale faceci wymagaja od nas bysmy wygladały jak z okładki vougue,wiec dlaczego my nie mozemy wymagać...
Autor: s.  (2010-07-30 19:18:50)
-----
...gdzie ci prawdziwi faceci?

martyna, vin diesel to jest to, co dziewczyny lubią najbardziej ;D
(a przynajmniej ja. )
Autor: xxww  (2010-07-31 00:37:31)
-----
prawda jest taka, ze wielcy owlosieni spoceni faceci nie umieja znalesc sobie drobnych slicznych kobiet bo na nich nie leca bo sa obrzydliwy i dlatego tlumacza se, ze lubia oplywowe ksztalty zeby bylo za co zlapac(nie maja innego wyboru) a jelsli nawet sie taka znajedzie tzn ze mieszka na wsi albo w rodzinie, w ktorej panuja zasady jedzenia miesa, meskosci, spoconych mezow po pracy, zona do garow i do prasowania i to niektore lubia, a prawda jest taka ze wiadomo ze lepiej jest byc chudym zarowno u kobiet jak i u facetow i wkrotce ewolucja to pokaze, panowie owlosieni i umiesnieni powoli odchodza bo kto lubi pot? czasy dzungli sie koncza, mezczyzni beda delikatniejsi (niekoniecznie chodzi o rozowe sweterki) chodzi o delikatnosc, IM SILNIEJSZY I BARDZIEJ MESKI FACET TYM MNIEJ WYEWOLUOWAL CZYLI IM BARDZIEJ OWLOSIONY PRZYPOMINAJACY MALPE (z calym szacunkiem do malpek) TYM DALEJ MU DO BEZWARUNKOWEJ MILOSCI, KTOREJ PRAGNA KOBIETY, a ktore wciaz niestety sa uspione (niektore) i nadal lubia pot, wlosy i byc ponizane, najlepiej sie czuja u boku meza


ty masz chyba jakis problem...
Autor: ijcnibew  (2010-07-31 11:18:22)
-----
ble ble ble...... Ah jaka to elegancja kiedyś była, panie dzieju, jacy panowie szykowni i eleganccy, wydawali rozkazy wojenne, zmuszali do pracy 12 letnie dzieci, zniewalali kobiety i wszelkie mniejszości, oj panie dzieju, niektórzy tęsknią za tą niedościgłą elegancją........ z lekka niedobrze mi się robi, ze jeszcze wciąż tylu głupców myli formę z treścią.... gó...no opakowane w najpiękniejsze opakowanie będzie gów...... a diament w najgorszych szmatach będzie diamentem........może w końcu głupki i głupkinie łykające jak leci wszelkie gó..... byle dobrze zapakowane..... przejrzą na oczy
Autor: Wol  (2010-07-31 16:18:13)
-----
umawiajcie sie z facetami jacy wam sie podobają, a nie tylko każdy/ każda narzeka że ten zniewieściały a ten małpa, każdy ma prawo być jaki chce i nikomu nic do tego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I PAMIETAJCIE rownie dobrze mozecie wzbudzac u kogos zle emocje przez swoj wyglad i POMYSLCIE JAKBY WAM KTOS TO WYGARNAL W TWARZ zajmijcie sie soba i problemamy parwdziwymi PRZEMOCĄ ,KRADZIEŻAMI a nie cudzymi sprawami. Wszystkim brak odwagi, żeby zlikwidować meline na ulicach Polski, ale wszyscy sie rozgadują jaki z kogo pedał , albo oblesna małpa.
Autor: spoceni się  (2010-08-01 12:13:31)
-----
ślinią. tak, tak.
Autor: martyna  (2010-08-01 20:33:37)
-----
czy facet by byc meski musi sie spocić i pobrudzic na wsi? nie ma juz wycwiczonych, trenujących sztuki walki chłopców dbających o higiene? xxww gdzie ty się wychowałaś,że masz takie poglądy???
Autor: wiczny mędzrec  (2010-08-01 21:41:18)
-----
to jest raczej tradycja. Jeżeli widzimiy Panow brudnych, zaniedbanych no po p rostu biednie ubranych i nadajemy im etykiete nie atrakcyjnych (szczegolnie Polaków), to gdy wyjdzie jeden lepiej ubrany wyróżniający się modą tak czy siak będzie w oczach spasionej społeczności gejem, metrem czy h** wi co. Nie da rady, należy walczyć z tym jak z rasizmem. Styl, moda się zmienia, ludzie nie nadązaja z odswiezaniem czestotliwosci mozgu.
Autor: HTC199  (2010-08-02 04:40:13)
-----
Autor: (2010-07-30 12:31:26)
-----
"prawda jest taka, ze wielcy owlosieni spoceni faceci nie umieja znalesc sobie drobnych slicznych kobiet bo na nich nie leca bo sa obrzydliwy i dlatego tlumacza se, ze lubia oplywowe ksztalty zeby bylo za co zlapac(nie maja innego wyboru) a jelsli nawet sie taka znajedzie tzn ze mieszka na wsi albo w rodzinie, w ktorej panuja zasady jedzenia miesa, meskosci, spoconych mezow po pracy, zona do garow i do prasowania i to niektore lubia, a prawda jest taka ze wiadomo ze lepiej jest byc chudym zarowno u kobiet jak i u facetow i wkrotce ewolucja to pokaze, panowie owlosieni i umiesnieni powoli odchodza bo kto lubi pot? czasy dzungli sie koncza, mezczyzni beda delikatniejsi (niekoniecznie chodzi o rozowe sweterki) chodzi o delikatnosc, IM SILNIEJSZY I BARDZIEJ MESKI FACET TYM MNIEJ WYEWOLUOWAL CZYLI IM BARDZIEJ OWLOSIONY PRZYPOMINAJACY MALPE (z calym szacunkiem do malpek) TYM DALEJ MU DO BEZWARUNKOWEJ MILOSCI, KTOREJ PRAGNA KOBIETY, a ktore wciaz niestety sa uspione (niektore) i nadal lubia pot, wlosy i byc ponizane, najlepiej sie czuja u boku meza "

kolego bądź koleżanko!!!! Zauważ to ze nie wszyscy tak jak Ty zwracają uwagę jedynie na wygląd, a bardziej na wnętrze a co do owłosienia to mimo iz tego mam w nadmiarze to zapewniam Cię że nie znasz tak szczęśliwej i kochającej sie wzajemnie pary jak ja i moje kochanie... Może kiedyś zrozumiesz że wygląd to nie wszystko aczkolwiek wątpie
Autor: gotfrydka  (2010-08-02 11:51:08)
-----
aleautor tekstu chyba sam nie rozumie co pisze. ma żal do młodych meżczyzn ze nie wygglądają poważnie jak te 30-40 lat temu wyglądali panowie w wieku 30-40lat.
młody chłopak niech tez bawi się kolorami, jestem za tym! nikt nie każe mu latać w rajstopach i spódnicy, ale czy musi ciągle byc w kolorach szaro burych? będą mieli na to czas jak pójda do pracy w wieku 30 lat. na razie sa młodzi, niech bawią się moda a nie wyglądają jak dziadki
Autor:  (2010-08-04 09:05:48)
-----
jacyków jest okropny, faceci ubierajcie się jak faceci a kobiety jak przystało na kobietę!!!!!!
Autor: j  (2010-08-05 23:41:36)
-----
Artykuł bardzo na czasie.

Smuci mnie fakt, że idąc przez centrum Warszawy nie jestem czasem w stanie powiedzieć, czy widzę kobietę, czy też mężczyznę. Natura dała nam płeć żeńską i męską, a różnica ta powoli się zaciera. Nie mogę patrzeć na płaskie laski z wygolonymi głowami w worowatych ubraniach i pedałków w rurkach z torebką w ręku. I tu już nawet nie o ubiór chodzi, ale o budowę ciała, gesty i zachowania. Faceci nie mają teraz barków, mięśni... I nie mówię teraz o pakerach koszulce w paski z łańcuchem na szyi, tylko o normalnych mężczyznach o MĘSKIEJ budowie ciała, którzy są zaradni i są w stanie obronić kobietę. A ja idąc gdziekolwiek z niektórymi kolegami zdaję sobie sprawę, że w razie czego chyba ja szybciej dałabym w pysk.
Nie mam nic przeciwko modzie, chociaż popieram indywidualny styl. Ale nic w świecie nie zamierzam w tego powodu ukrywać swojego biustu czy talii. I naprawdę nie wiem, w jakim kierunku to wszystko zmierza, skoro mężczyźni stylizujący się na kobiety są z męskimi kobietami i, moim zdaniem, to już jest po trosze homoseksualizm skoro się przyciągają.
Autor: tzwola  (2010-08-10 23:01:40)
-----
Ja noszę się elegancko - kapelusze, płaszcze, marynarki, eleganckie buty w stylu lat 30. (pasujące kolorem do reszty dodatków), zawsze koszula, mam też smoking i kilka płaszczy. Jestem młody, mam 16 lat, wyglądam dojrzale - mam bokobrody i bródkę dookoła ust, ale i długie włosy; srebrny, etniczny kolczyk; krzyż tuaregów (też etniczny, też srebrny, afrykański).Wszyscy twierdzą, że jestem elegancki i takim też się czuję. Stereotypy, na ogól rozważane w tego typu artykułach, częstą są przerysowane i wielce skrajne. Długie włosy u mężczyzn już dawno przestały być domeną hipisów, czy "rewolucjonistów". Uważam, że zadbany, kulturalny, dobrze ubrany mężczyzna z długimi włosami wygląda lepiej niż standardowo ogolony (ten standard ma już bowiem więcej jak 60 lat: może przyszedł czas na zmianę?)

Uczę się w ogólnokształcącej szkole sztuk pięknych i w państwowej muzycznej (słucham i gram jazz, robię też zdjęcia analogowe i sam je wywołuję). Żałuję tylko, że nie mogę znaleźć partnerki (czarującej i uroczej, ale z charakterem, a nie "fajnej dupy z ryja" - przepraszam za wyrażenie) pasującej do mnie stylem - takich niestety jest bardzo, bardzo mało, zwłaszcza z wyrafinowanym gustem i odważnym podejściem do mody ;)

Artykuł dobry i traktujący o ważkim problemie społecznym. Na szczęście moda międzywojenna wraca w większości zachodnich marek, aczkolwiek największa swoboda połączona z emanowaniem seksapilem i elegancją nastąpiła w latach 50. i tak, uważam, powinni się nosić wszyscy, świat byłby piękniejszy.

Ja mam jeszcze tę łatwość, że jak czegoś kupić nie mogę lub zaprojektuję daną rzecz, to sam uszyję, dzięki temu wyglądam, jak wyglądam i nie wydaję fortuny.

Niezaprzeczalnie elegancja jest kosztowna, ale tak było od zawsze, nieprawdaż? Elegancją charakteryzowali się dygnitarze i możnowładcy, a ponieważ mieli duże przychody, mogli sobie pozwolić na bardziej wyrafinowaną konfekcję, chociażby, po to, żeby, w pewnym sensie, "odgrodzić się" od tzw. hołoty.

Jacykow (czy jak tam się nazywa) jest kreatorem mody popularnej, masowej i jeśli ktoś nazywa, bądź uważa go za projektanta i stylistę konfekcji eleganckiej to, jakby nie patrzeć, myli się wielce.

Jeżeli on sam siebie tak nazywa, to zapewne dlatego, iż uważa marynarkę, czy spodnie w kant za coś eleganckiego, nie bacząc na użyte materiały, krój, czy dobór kolorów, a tym bardziej na efekt końcowy.

Pozdrawiam Tomasz z Opola!
Autor: Męski Mężczyzna  (2010-08-28 22:28:39)
-----
I ja pozwolę sobie zabrać głos w dyskusji. Ubolewam i ja nad faktem, iż trudno odróżnić dziś płeć idąc za kimś ulicą. I sylwetki i sposób ubierania się i poruszania..wszystko UNI..Jako 40 latek pamiętam czasy świetności kobiecości przez wielkie K, pamiętam jak spódnice, sukienki, szpilki, pończochy u pań były strojem codziennym..a dziś...wychodząc na ulicę aż czasem nie chce mi się wkładać marynarki żeby nie zostać uznanym za dziwaka przez tabun UNI..nastał czas tandety i bylejakości, wszechobecnych t-shirtów i jeansów..I dla kogo tu być męskim mężczyzną....
Dodaj własny komentarz
Autor opinii:
(twój pseudonim, imię lub nazwisko)
E-mail autora:
(nieobowiązkowo; nie musisz podawać adresu e-mail!)
Twój komentarz:



Kafeteria / Zamów reklamę w Kafeterii / Redakcja (PR + autorzy) / Kosmetyki do testów / Patronaty

© 1999-2010 Grupa o2 Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu.