13

„Usteczka”, Pola Kinski

Usteczka, Pola KinskiWielbiciele filmów doskonale znają go chociażby z filmów Wernera Herzoga. Klaus Kinski zagrał m.in. w filmach „Nosferatu wampir”, „Fitzcarraldo” i „Woyzeck”. Charyzmatyczny, oryginalny, obdarzony magnetycznym spojrzeniem aktor elektryzował ówczesną Europę, żyjąc tak, jak dyktowała mu jego sztuka – w sposób dziki, szalony, nieuznający żadnych zasad. Taką postać znają historycy kina. Dla nich lektura książki Poli Kinski będzie totalnym zaskoczeniem. Autorka przedstawia w nim obraz człowieka – potwora; kogoś, kto przez wiele lat wykorzystywał seksualnie (molestował i gwałcił) swoją córkę. Czy to możliwe? Czy nikt tego nie zauważył? Jak to się stało? Takie pytania padają za każdym razem, kiedy dowiadujemy się, że osoba dorosła z wyrafinowaniem krzywdziła dziecko. I rzadko potrafimy wyciągnąć wnioski z odpowiedzi. Często dzieje się tak, że ofiara swoje cierpienia ukrywa przez lata, decydując się na odkrycie tajemnicy dopiero w wieku dorosłym. Tak też się stało w przypadku Poli Kinski.

Pola nie od razu wtajemnicza nas w swoją traumę z dzieciństwa. I nie molestowanie seksualne stanowi rdzeń fabuły powieści. „Usteczka” to książka, która w fascynujący sposób przybliża nam realia życia w Europie lat 50-tych i 60-tych XX wieku. Życie artystyczne, praca w teatrze i na planie filmowym, standardy ówczesnej mody, relacje międzyludzkie – na tym tle rozgrywa się tragedia małej Poli Kinski. Chociaż dziewczynka nigdy nie zaznała ubóstwa, jej dzieciństwo było burzliwe i niespokojne. Pola musiała m. in. nauczyć się akceptować mężczyzn swojej matki (która rozwiodła się z Klausem), żyć z dziadkiem – alkoholikiem (znanym monachijskim lekarzem) oraz przeżywać stres, towarzyszący jej w pierwszych występach scenicznych (Pola bardzo wcześnie zaczęła grać w teatrze i filmie). Ważną rolę w jej życiu odgrywał ojciec, którego dziewczynka pieszczotliwie nazywała „Babbo”. To on zawsze kupował jej wyjątkowe prezenty, zabierał na wycieczki i zapraszał do wykwintnych restauracji. Wydawało się, że dzięki Klausowi Pola miała wyjątkowe, szczęśliwe dzieciństwo. Ale rzeczywistość była inna. Kinski dosłownie terroryzował swoje dziecko, nie tylko wykorzystując je seksualnie, ale ingerując w każdą część  osobistego życia Poli. Kupował jej ubrania, karmił, sprawdzał, z kimś dziewczyna się spotyka, w jaki sposób przygląda się ludziom na ulicy, w jaki sposób je. Pola żyła więc w złotej klatce, w której dusiła się i poza którą nie wyobrażała sobie życia. Z jednej strony Babbo fascynował ją, a z drugiej – wywoływał uczucia, za które dziewczynka obwiniała samą siebie, wstydząc się, że w swoim ojcu widzi potwora. Pola Kinski mówi o tym z rozbrajającą szczerością, dokładnie opisując to, co Kinsky robił jej w łóżku. Dlatego książka Poli wstrząsa nami tak głęboko, że musimy czasami odrywać się od lektury i powoli wracać do siebie. Jesteśmy wstrząśnięci nie tylko zachowaniem Klausa Kinskiego. Zaskakująca jest też reakcja matki, która zdawała się niczego nie dostrzegać. Ale tak właśnie zachowują się dorośli, którzy próbują zamieść problem pod dywan, tzn. zignorować swoje spostrzeżenia i wmówić sobie, że nic złego się nie dzieje. Ojciec ma przecież prawo kochać swoją córkę.

Katarzyna Surmiak-Domańska (autorka równie wstrząsającej książki "Mokradełko"), pisząc o „Usteczkach”, stwierdziła:

Opowieść Poli Kinski pokazuje, ile hipokryzji jest w głoszeniu nietolerancji dla pedofilii. W rzeczywistości amator seksu z dziećmi, także własnymi, może latami funkcjonować bezkarnie przy niemym społecznym przyzwoleniu. Wystarczy, że jest kimś ważnym. Posiada władzę, pieniądze albo geniusz. Córka słynnego aktora czterdzieści lat po zakończeniu chorej relacji z ojcem rekonstruuje proces swojej powolnej degradacji, zamieniania się w lalkę.

Rzeczywiście, ta książka pokazuje nam, jak łatwo jest ignorować prawdę, szczególnie wtedy, gdy źródłem zła jest osoba popularna, sławna, oryginalna i kontrowersyjna. Kinski jako pedofil? Niemożliwe! Ktoś, kto stworzył genialną kreację w „Doktorze Żywago”, jest geniuszem, a nie pedofilem. Może jego córka wszystko zmyśliła? Może opacznie zinterpretowała ojcowskie uczucia? Takie myślenie to psychologiczny mechanizm, dzięki któremu próbujemy radzić sobie z problemem i – po prostu – nie zwariować. Tylko że wtedy, egoistycznie myśląc o swoich emocjach, wydajemy na kogoś wyrok. Dlatego „Usteczka” Poli Kinski to ostrzeżenie, którego żaden dorosły nie może zignorować.

Dominik Sołowiej

Znawca i wielbiciel nowoczesnych technologii. Pisze o kulturze i sprawach społecznych, od lat namiętnie krytykując dobrą i złą literaturę. Miłośnik skandynawskiego kryminału, amerykańskiej science-fiction i polskiego reportażu. Autor ponad stu artykułów popularnonaukowych, wywiadów i analiz literackich. Na co dzień dziennikarz telewizyjny i trener rozwoju osobistego. Jak przystało na rasowego humanistę, trenuje boks. Uwielbia aromatyczną kawę i - od czasu do czasu - mocnego papierosa. W wolnych chwilach słucha Nicka Cave'a. A z malarzy ceni Velázqueza za dowcip!

Skomentuj

Komentarze (13)

  • gość 17.07.2014, 14:45
    Tak niestety jest. Osoby sławne, uchodzące za "wielkie" są ponad prawem. A własnej znieczulicy często się nie dos... Więcej
    12
    11 | 1
    • Była żona pedofila 17.07.2014, 18:41
      Odkryłam w 1996 roku, że mój ówczesny mąż molestuje seksualnie naszą (wówczas 10 letnią) córkę.Poszłam do adwokata.Powiedzi... Więcej
      11
      10 | 1
  • gość654gfdcx 17.07.2014, 14:51
    Sam jego wygląd wszystko mówił ,role które odgrywał też .Co się tu dziwić zeznaniom dziecka >>>&gt... Więcej
    4
    3 | 1
    • gts 19.07.2014, 13:31
      Fakt że Kinsky wyglądał na psychola . Reżyser Werner Herzog który go dobrze poznał też opisywał jego pokręconą psychikę .... Więcej
      0
      0 | 0
  • marcin_freak 17.07.2014, 17:00
    tak nie powinno być. zawsze cierpią dzieci. straszne
    3
    3 | 0
  • gość 17.07.2014, 19:54
    A książka musi się sprzedać!
    4
    1 | 3
  • gość 17.07.2014, 23:28
    Już osądzony i skazany. A może Pola chciała zaistnieć i sprzedać swoją książkę?
    3
    1 | 2
  • br 18.07.2014, 11:56
    ja wierzę , sama nie miałam lepiej w pewnym sensie .... ((((((( okropne jest otrzymywanie cierpienia ze strony najbliższy... Więcej
    1
    1 | 0
  • br 18.07.2014, 11:59
    tatusiowie kochani , cholerka
    1
    1 | 0
  • gość 18.07.2014, 20:23
    Książka "Ja Kinski" mówi wiele o nim, a ta nowa książka to pewnie jakieś popłuczyny dla kasy.
    1
    0 | 1
  • gość 06.08.2016, 15:19
    Appoiciatern for this information is over 9000-thank you!
    0
    0 | 0
  • gość 08.08.2016, 06:36
    This article aceihved exactly what I wanted it to achieve.
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...