16

„Oculus”, Mike Flanagan

Oculus, Mike FlanaganZapowiadano „Oculusa” jako rekomendowany przez Stephena Kinga „najlepszy horror sezonu”. Przyznaję: Flanagan ma pewne ambicje. Miast straszyć armią potworów zgłębia mroczne obszary ludzkiego umysłu, podpiera się psychologią. Ale powyższy slogan i tak wydaje się być (delikatnie mówiąc) przesadzony.

Tim Russell (Brenton Thawites) opuszcza zamknięty zakład psychiatryczny. Lekarze orzekają, że jest zdrowy, ale ostrzegają go przed kontaktami z siostrą, Kaylie (Karen Gillan). Rodzeństwo łączy mroczna tajemnica z przeszłości, oboje jako dzieci byli świadkami (i uczestnikami) dramatycznych wydarzeń. Kaylie za tragedię sprzed lat obwinia XVII-wieczny antyk, ogromne lustro, które ma sprowadzać na swoich właścicieli szaleństwo. Dziewczyna planuje eksperyment: działania złowrogiego artefaktu rejestrować będą kamery, czujniki, skomplikowany system monitoringu. I rzeczywiście: w najbliższym otoczeniu lustra usychają kwiaty, umierają zwierzęta, wysiada prąd, a nasi bohaterowie są coraz mniej pewni tego, co widzą, słyszą i czują.

Flanagan miał ciekawy pomysł. Niby nic nowego, ale na takich założeniach opierały się najlepsze horrory. Klasyczny konflikt szkiełka i oka, pytanie, czy obserwujemy demoniczne siły, czy jedynie wytwory chorego umysły, zakłóconej przebytą traumą percepcji itd. Niestety: reżyser zatrzymuje się w połowie drogi. Tim widzi w działaniach Kaylie efekt choroby, nieumiejętność pogodzenia się z rzeczywistością, Kaylie zarzuca bratu, że „wyprano mu mózg”. Ale takich wątpliwości nie będą mieli widzowie: Flanagan jasno daje do zrozumienia, że czeka nas konfrontacja z zaklętą w lustrze demoniczną siłą. Film (bardzo!) na tym traci. Pozostaje powoli ujawniana tajemnica z przeszłości, prowadzona na dwóch (coraz mocniej przenikających się) planach czasowych narracja, ciekawa refleksja nad tym jak postrzegamy przeszłość. Rodzeństwo miota się pomiędzy prawdą, a iluzją, Flangan kreuje nastrój narastającej paranoi, ale jak wspomniałem: nie udziela się on widzowi (od początku wiemy, że rację ma Kaylie). W dodatku szwankuje realizacja. Pełno tu dziur w logice scenariusza. Po przydługiej ekspozycji środkowa część rzeczywiście wciąga, ale reżyserowi nie starcza pary na finał. Finał rozciągnięty, teoretycznie straszny, w praktyce oglądany z rosnącym znużeniem i – niestety – poddający się horrorowej sztampie. Tu pojawiają się już zjawy, upiory, ich charakteryzacja jest dość tandetna, wzbudzana przez nie groza wątpliwa. Dałoby to może radę załatać psychologicznym potencjałem historii, ale tego nie potrafią udźwignąć aktorzy. Grający jeżeli nie źle, to po prostu średnio, mechanicznie. Zupełnie nijaki jest Thawites, Gillan robi co może, ale by zarysować niuanse „Oculusa”, by zarazić nas przeżywanym przez bohaterów seansem iluzji potrzebni byliby aktorzy wybitni. A takich Flanagan nie zatrudnił.

„Oculus” spodoba się fanom horroru, ale wykraczającego poza ten krąg sukcesu mu nie wróżę. Może kilka (jeżeli nie kilkanaście) lat temu byłby prawdziwą rewelacją. Ale od kiedy cały gatunek zredefiniowali Japończycy (m.in. „The Ring”), od kiedy Hiszpanie nadali mu rangę sztuki („Sierociniec”, „Labirynt Fauna”, pierwsze „Rec”) nie musimy już przyznawać horrorom taryfy ulgowej. Mamy prawo do oczekiwań, których obraz Flanagana niestety nie spełnia.

Skomentuj

Komentarze (16)

  • Paulaaaaa 31.03.2015, 14:49
    Mi się bardzo podobał, nie spodziewałam się tego, ale Oculus jest faktycznie jednym z najlepszych horrorów ostatnich lat. U... Więcej
    5
    5 | 0
  • Iza 31.03.2015, 15:31
    może horrory nie są ulubionym gatunkiem filmowym , ale serio Oculus daj rade. Nie ma przesadnych, głupich scen. Fajny psych... Więcej
    3
    3 | 0
  • gość 31.03.2015, 17:00
    LoL sierociniec i labirynt fauna to lipa a nie film oculus tez dno
    6
    3 | 3
  • gość 31.03.2015, 19:54
    byłem na Oculus w kinie i szczerze mówiąc nie zrobił na mnie wrażenia. Sinister znacznie lepiej straszył atmosferą.
    2
    2 | 0
  • kiniusia 31.03.2015, 19:59
    Potwierdzam wypowiedzi dwóch koleżanek poniżej na temat Oculusa, fajny film, warto się wybrać do kina nawet jak ktoś nie g... Więcej
    2
    1 | 1
  • gość 31.03.2015, 20:21
    100x lepsze było nowe Martwe Zlo.
    2
    1 | 1
  • gość 31.03.2015, 23:12
    Byłam wczoraj w kinie i powiem, że dobrze się bawiłam. Sceny z rodzicami dziejące się w przeszłości nieźle mnie wystraszyły... Więcej
    2
    1 | 1
  • torresiński 01.04.2015, 05:24
    Ja wczoraj byłem w kinie i muszę przyznać że było warto, Oculus pozytywnie mnie zaskoczył, nie chciałem iść ze znajomymi na... Więcej
    2
    1 | 1
  • lola 01.04.2015, 08:10
    Ja też byłam zachwycona, Oculus to najlepszy horror jaki oglądałam w ciągu ostatniego roku, a oglądałam ich wiele. W końcu ... Więcej
    1
    0 | 1
  • gość 01.04.2015, 09:34
    ludzie ten film jest z 2013 roku smiech w ogole o tym pisac. dawno temu widzialem w necie nawet z lektorem a to do kin wcho... Więcej
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...