0

„Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach”, Paweł Droździak, Renata Mazurowska

Blisko, nie za blisko. Terapeutyczne rozmowy o związkach, Paweł Droździak, Renata Mazurowska
Nasza codzienna pogoń za dobrobytem nie skłania do refleksji nad sobą. Chociaż zawsze musimy być perfekcyjni, atrakcyjni i poukładani, rzadko mamy czas i ochotę na podróż do wnętrza siebie, na zastanowienie się nad swoim życiem i relacjami z najbliższymi. A przecież bycie z innymi ludźmi to sprawa fundamentalna dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. Zwracają na to uwagę autorzy książki Blisko, nie za blisko. Paweł Droździak to psycholog, psychoterapeuta i mediator rodzinny, prowadzący forum eksperckie poświęcone przemocy w rodzinie. Renata Mazurowska natomiast to dziennikarka, redaktorka zajmująca się edukacją, psychologią i zdrowiem. Efektem ich współpracy są terapeutyczne rozmowy o związkach – zbiór refleksji o tym, w jaki sposób człowiek nawiązuje dziś relacje z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi z pracy. Już na początku książki padają najważniejsze słowa. Paweł Droździak mówi: Zgodnie z teorią przywiązania Johna Bowlby'ego potrzeba bycia w bliskiej relacji jest silną pierwotną potrzebą, a nie pochodną na przykład potrzeby karmienia. […] Bowlby obserwował […] dzieci. Okazało się, że mogą one wytrzymać skrajnie trudne warunki fizyczne, jeśli są w bliskiej relacji z kimś dorosłym. Jeśli nie ma takiej relacji, nawet najlepsze warunki nic nie pomogą.

To sprawa oczywista, lecz jakże ważna – uświadomienie sobie, że nasze dorosłe życie to efekt relacji, jakie nawiązaliśmy z naszymi rodzicami w dzieciństwie. Droździak i Mazurowska piszą o toksycznych matkach, które tak bardzo kochają swoje dzieci, że uzależniają je od siebie. Istnieje wtedy duże prawdopodobieństwo, że dorosły człowiek wciąż będzie dzieckiem, które za wszelką cenę będzie dążyć do nawiązania bliskiej relacji z kimś, kto wypełni mu brakującą relację z matką. Taki głód zaspokaja np. niezobowiązujący seks lub kilkutygodniowy romans, lecz – prędzej czy później – człowiek znów odczuje potrzebę bliskości. Czasami szansę na zaspokojenie dają korporacje. Pracownicy wyjeżdżają na imprezy integracyjne, angażują cały swój dzień w wykonywanie obowiązków, a później, po kilku latach łapią się za głowę i stwierdzają, że albo zgubili sens życia albo całkowicie zniszczyli swoje małżeństwo. Paweł Droździak mówi o tym w krótkich przekonujących słowach: Instynkt został oszukany pseudoideą, pseudobliskością […].

Ale książka Blisko, nie za blisko to nie tylko krytycznie opinie o związkach. To także mnóstwo kapitalnych rad, podanych w przystępny, zrozumiały sposób. Czasami pomagają nam one radzić sobie z mniej skomplikowanymi problemami, a czasami zachęcą do podjęcia terapii. Autorzy książki piszą więc o kwestiach związanych z samotnym rodzicielstwem, o relacjach między rodzicami i dziećmi. Sugerują również, jak samodzielnie prowadzić negocjacje w związku oraz uporać się z kwestią zdrady. Ta ostatnia kwestia jest szczególnie interesująca, bo Droździak nie owija słów w bawełnę, twierdząc, że nie istnieje związek, w którym nie pojawiłaby się nawet na moment chęć zdrady (co nie znaczy, że na każdym kroku powinniśmy kontrolować naszych partnerów). Autorzy książki wspominają więc o kobietach zaniepokojonych tym, że ich mężczyźni oglądają filmy pornograficzne lub na ulicy śledzą wzrokiem atrakcyjne kobiety. Ludzie nie dlatego są ze sobą, że nie mają żadnych chęci spotkania się czy uprawiania seksu z kimś innym – mówi Paweł Droździak. - Nie dlatego pozostają w stałych związkach, że nie pojawiają się w nich marzenia o seksie z innymi osobami. Nie dlatego, że fantazjują tylko o tej jednej osobie, z którą akurat są. Ludzie są ze sobą w stałych i trwałych związkach pomimo – pomimo że mają takie chęci, marzenia, fantazje, ale powstrzymują je. Co więc należy zrobić? Traktować związek jako pracę, którą trzeba dobrze wykonać; pracę związaną z tłumieniem w sobie pokus i namiętności wobec innych kobiet/mężczyzn. To także konieczność bycia ze swoim partnerem na dobre i na złe.

W naszych relacjach z ludźmi nigdy nie unikniemy błędów. Możemy jednak przekuć je na wiedzę, która wzbogaci nas i pozwoli dobrze planować przyszłość. Taka książka jak ta, napisana przez psychologa i dziennikarkę, to dowód na to, że człowiek potrafi jeszcze rozmawiać z człowiekiem i mówić szczerze o tym, co jest dla niego ważne.
Dominik Sołowiej

Znawca i wielbiciel nowoczesnych technologii. Pisze o kulturze i sprawach społecznych, od lat namiętnie krytykując dobrą i złą literaturę. Miłośnik skandynawskiego kryminału, amerykańskiej science-fiction i polskiego reportażu. Autor ponad stu artykułów popularnonaukowych, wywiadów i analiz literackich. Na co dzień dziennikarz telewizyjny i trener rozwoju osobistego. Jak przystało na rasowego humanistę, trenuje boks. Uwielbia aromatyczną kawę i - od czasu do czasu - mocnego papierosa. W wolnych chwilach słucha Nicka Cave'a. A z malarzy ceni Velázqueza za dowcip!

Poprzedni tekst autora:

Normalność jest piękna!
Skomentuj
Trwa ładowanie...