33

Robię to jak dziewczyna, ponieważ… nią jestem

Po obejrzeniu filmiku Lauren Greenfield „Like a Girl”, który ponoć zawojował Internautki całego świata i natchnął je nowym haustem pewności siebie, mam bardzo mieszane uczucia. Cieszy fakt, że znane światowe marki coraz śmielej i inteligentniej zabierają głos przeciwko dyskryminacji płciowej. Niepokoi trochę to, że w morzu autentycznych i dramatycznych problemów kobiet bierze się na warsztat drobiazgi i banały, czyniąc z igły widły.

Robię to jak dziewczyna, ponieważ& nią jestem

Jeżeli badania potwierdzają, że pierwsza miesiączka jest momentem krytycznym w psychice dziewczyny, obniżając rażąco jej samoocenę (zamiast wbijać w poczucie dumy), to warto się zastanowić, co jest tego przyczyną. Domyślam się, że negatywne komunikaty domowe i społeczne na temat trudów kobiecości w ogóle. A miesiączka – wiadomo: to słabość, niewygoda, ból, skrępowanie, zagrożenie ciążą. W wielu kulturach - „nieczystość”, do dziś głęboko zakodowany lęk przed krwawieniem.

Ale nie oszukujmy się. Wszystkich niedogodności związanych z menstruacją – zjawiskiem całkowicie naturalnym - wyeliminować się jednak nie da. Potrzebna jest edukacja, terapia przeciwbólowa, większy reżim higieniczny, warunki sprzyjające minimum intymności, stuprocentowo pewne opatrunki. Żadna prokobieca i prorównościowa kampania nie sprawi, że wszystkie dziewczyny będą bezstresowo paradować z plamą na spódnicy, ćwiczyć na wuefie zaciskając zęby z bólu czy zmieniać tampon w obecności swojego chłopaka. Walcząc o równouprawnienie, nie zapominajmy, że nadal pozostaną istotne różnice pomiędzy płciami i nie wszystkie są złe.

Autorka filmu „Like a Girl” – nota bene stworzonego przez lidera w produkcji podpasek – słusznie wytyka pewne stereotypy krzywdzące kobietę i od dzieciństwa ustawiające ją w tzw. drugim szeregu. Wiadomo, że określenie „robisz coś jak dziewczyna” jest obraźliwe i uwłaczające. Dotyczy sposobów poruszania się (w filmie jest to akurat karykaturalne bieganie) i zachowania (płaczu, histerii, mizdrzenia się). Z takimi stereotypami na pewno warto walczyć, lecz czasem lepiej skwitować to wzruszeniem ramion, bo, jak już wspomniałam, są ważniejsze sprawy.

Żyjemy w czasach, gdy muzułmanki zawzięcie grają w piłkę nożną, a kickbokserki nie dziwią już nikogo, w żadnym kraju. Żyjemy również w czasach, gdy ciąża bywa używana jako środek dopingujący lub poprawiający urodę, a wiele kobiet nie waha się przed hormonalnym blokowaniem miesiączki, żeby nie psuła im urlopu czy namiętnego seksu… Dlatego teza, jakoby fakt bycia kobietą – w sensie biologicznym i mentalnym - osłabiał nas i frustrował, wydaje mi się coraz bardziej naciągana.

Robię to jak dziewczyna, ponieważ& nią jestem

Proponuję odwrócić sytuację i nakręcić film „Like a Man”. Czy wytykanie komuś męskich zachowań jest fajne i uprawnione? „Robisz coś jak facet” oznacza, między innymi, że drapiesz się publicznie w genitalia, plujesz, klniesz, rozmawiasz z petem w ustach i rękami w kieszeniach, bekasz po jedzeniu, otwierasz piwo zębami i walisz w szczękę, gdy brakuje ci argumentu. Współcześni mężczyźni, którzy nauczyli się płakać, doradzać przy kupnie sukienki i siedzieć w domu przy garach, też mogliby poczuć się dotknięci takim ujęciem tematu.

Mój skromny apel: nie przeginajmy. Zachowajmy czwartorzędne cechy płciowe i bądźmy sobą tak długo, jak nie krzywdzi to nas ani innych.

Monika Szymanowska

Filozofka, weteranka pism męskich i kobiecych, niestrudzona poszukiwaczka trzeciej płci. Psiara, przechera, pisarzyca. Singielka z odzysku, w luźnym związku ze: Stanisławem Bieskiem, lat cztery i pół. Lubi knajpki przetrwałe po PRL-u, w których wolno palić i wymieniać się poglądami z uśmiechem, nie z kijem.

Skomentuj

Komentarze (33)

  • gość 01.07.2014, 02:02
    Przeciez to tylko reklama, nie film nominowany do Oscara. Jesli wywola burze za co pewnie tworcy trzymaja kciuki, to sprzed... Więcej
    14
    9 | 5
  • gość 01.07.2014, 07:43
    Widac, ze artykul pisalasfrustrowana faministka a z tym opisem like a man widac to dobitnie. Niedlugo kobiety i mezczyzni n... Więcej
    82
    20 | 62
    • te verde 16.07.2014, 13:59
      Widac, ze ty sam nawet nie wiesz, o czym piszesz i z kim sie klocisz, byle tylko do czegos sie przyczepic. Nastepnym razem ... Więcej
      8
      7 | 1
  • marcin_freak 01.07.2014, 10:05
    super. niech wielkie korporacje zaczną wreszcie myśleć i niech przestaną wrzucać wszystkich do jednego worka, chłopaków i d... Więcej
    50
    34 | 16
  • gość 01.07.2014, 11:43
    Ja tam nie wspominam pierwszej miesiączki jako coś negatywnego. Wręcz przeciwnie - krok w dorosłość fizyczną Pamiętam jak n... Więcej
    20
    11 | 9
  • Laura 01.07.2014, 12:17
    A ten komentarz, ze pisała to feministka napisał oburzony facet bojący sie rosnących w sile kobiet albo kobieta... Lesbijka... Więcej
    17
    8 | 9
  • gość 01.07.2014, 12:39
    Ja tam nie wspominam pierwszej miesiączki jako coś negatywnego. Wręcz przeciwnie - krok w dorosłość fizyczną Pamiętam jak n... Więcej
    5
    2 | 3
  • gość 01.07.2014, 12:39
    Ja tam nie wspominam pierwszej miesiączki jako coś negatywnego. Wręcz przeciwnie - krok w dorosłość fizyczną Pamiętam jak n... Więcej
    6
    2 | 4
  • gość 01.07.2014, 16:36
    To, że domeną kobiet jest histeria i płacz to nie są żadne stereotypy, tylko FAKT (choć oczywiście nie każda taka jest). Ta... Więcej
    72
    34 | 38
    • Ja 06.07.2014, 23:11
      Kwestia płaczu to jest stereotyp. W naszej kulturze płacz u mężczyzn jest tabu, więc od dziecka są zniechęcani do tego (nie... Więcej
      14
      14 | 0
    • te verde 16.07.2014, 14:03
      Stereotyp pojawia sie wtedy, kiedy cos, co jest 'faktem' dla czesci populacji, uznajemy za regule obowiazujaca ws... Więcej
      3
      2 | 1
  • halinka 01.07.2014, 17:33
    ten typ reklam do mnie przemawia
    5
    4 | 1
  • gość 01.07.2014, 21:33
    Kobiety się maskulinizują. Szybciej cieleśnie niż psychicznie, stąd coraz częstsze choroby nadmiaru androgenów w kobiecym o... Więcej
    11
    2 | 9
Trwa ładowanie...