51

9 rad na udaną imprezę integracyjną

Niby zwykła impreza, a jednak inna. Bo organizator i skład osobowy pochodzą z firmy, w której pracujesz. Reguły nie są tu tak dowolne jak na każdym innym party. Impreza firmowa jest zabawą kontrolowaną i rządzi się swoimi prawami. Poznaj je, zanim pójdziesz na całość.

Dowiadujesz się, że w pracy szykuje się impreza: uroczyste przyjęcie na rocznicę działalności firmy, wyjazd integracyjny, wspólne wyjście do pubu czy też piknik w plenerze. Po wakacjach, kiedy większość pracowników zdążyła już wrócić z urlopów, towarzyskie życie firmowe ulega ożywieniu i sprzyja organizowaniu integracyjnych spotkań. Niezależnie od tego, czy cieszysz się na myśl o braniu w nim udziału, czy nie, to idź i baw się! Ale pamiętaj: bądź tak ostrożna, jakbyś chodziła po polu minowym. Na imprezie służbowej jesteś stale pod ostrzałem czujnych oczu szefów i współpracowników. Przygotuj się dobrze.

Iść? Nie iść?

Kiedy idą wszyscy lub zdecydowana większość osób, niech do głowy nie przyjdzie ci nie pójść. Zwierzchnicy mogą źle odebrać twoją nieobecność i uznać, że nie identyfikujesz się z firmą. A koleżanki i koledzy z pracy, że odczuwasz do nich niechęć lub że się wywyższasz, nie mając ochoty z nimi spędzać czasu. Nie przysporzy ci to ani sympatii, ani popularności. Jeśli nie masz prawdziwych i poważnych powodów, dla których nie możesz uczestniczyć w imprezie, to nie zasłaniaj się brakiem czasu. Dziś nikt go nie ma w nadmiarze. Nawet jeśli masz stałe zajęcia (np. kursy językowe, zajęcia sportowe itd.) w tym samym czasie, kiedy jest planowane wspólne spotkanie, to postaraj się dołączyć do kolegów po ich zakończeniu. Wcześniej zawiadom i przeproś, że się spóźnisz. Kiedy przyjdziesz, zostaniesz miło powitana, że w końcu udało ci się dotrzeć.

Z kim pójść?

Jeśli jest to impreza tylko dla pracowników, to sprawa jest oczywista: idziesz sama. Gdy zaproszenie jest dla ciebie i osoby towarzyszącej, a nie masz z kimś pójść, zastanów się, czy prosić znajomego lub przyjaciela, żeby ci towarzyszył. Warto to zrobić tylko wtedy, gdy wiesz, że jest osobą na poziomie, która potrafi dostosować się do różnych sytuacji, a przede wszystkim chce z tobą pójść. Nie ciągnij nikogo na siłę tylko po to, żeby uniknąć współczujących spojrzeń koleżanek z pracy: „A ona ciągle nikogo nie ma”. Może się bowiem okazać, że więcej najesz się wstydu, niż gdybyś poszła bez niego. Bo co będzie, jak się upije i będzie potem poufale klepać prezesa po ramieniu albo zacznie opowiadać sprośne dowcipy, albo zje pół stołu szwedzkiego? Wiadomo, że on to nie ty, ale świadczy o tobie. Bo kto z kim przestaje...

To samo dotyczy sytuacji konfliktu z partnerem. Jeśli pójdziecie razem, będziecie musieli udawać, że wszystko jest w porządku. A nawet gorzej: ty będziesz musiała udawać, bo jemu niekoniecznie musi zależeć na twojej opinii w pracy lub stosunkach z przełożonymi i współpracownikami. Nie wszyscy muszą widzieć, że wam się nie układa. Dla niektórych szefów życie rodzinne stanowi cenną wskazówkę. Jeśli nie potrafisz ułożyć sobie życia osobistego, to możesz zacząć przenosić problemy do pracy i mniej wydajnie pracować. Jeśli obawiasz się, że partner nie zachowa się na poziomie, idź sama, a o nim powiedz: „Nie mógł przyjść bo (wybierz dowolnie): wyjechał, jest chory, wezwano go do pracy... Bardzo żałował, że nie może przyjść”.

W co się ubrać?

Tu zasada jest prosta i mało odkrywcza – ubieramy się stosownie do sytuacji i okoliczności. To podstawa savoir-vivre'u. Na co dzień ubierasz się elegancko i nie masz często okazji założyć swoich balowych, imprezowych lub sportowych kreacji. I tym razem nie traktuj takiej imprezy jako okazji do ich zaprezentowania. Lepiej wyróżnić się jako interesująca rozmówczyni, osoba aktywnie uczestnicząca w zorganizowanych konkursach czy innych atrakcjach, niż przyciągnąć uwagę przesadą w stroju. Wybierz ubiór odpowiadający charakterowi imprezy, ale w którym będziesz się czuła komfortowo. To samo dotyczy makijażu. Nie zakładaj pawich piór, przezroczystego tiulu czy kabaretek. Prędzej się ośmieszysz, niż zrobisz wrażenie. To nie awangardowa rewia mody. Jesteś na imprezie, ale w pracy, nie zapominaj o tym. Natomiast skromna elegancja zawsze mile widziana, nawet jeśli jest to piknik pod chmurką.

Nie jedz, nie pij

Nieważne, że jesteś głodna, że masz nieposkromiony apetyt i że sałatka, śledź i serniczek wyglądają równie kusząco i chcesz zjeść je wszystkie. Nie zgarniaj z bufetu wszystkiego, na co masz ochotę. Nie wystawiaj sobie świadectwa obżartucha.Alkoholowi powiedz „nie”. Absolutnie nie wolno ci się upić. Zwłaszcza jeśli wiesz, że po jego wypiciu możesz się zachowywać zbyt swobodnie. Historyjki o twoich popisach mogą długo cię potem prześladować, a może i nawet dużo kosztować. Lepiej nie dawać innym powodów do plotek i nie narażać się na nadwątlenie swojej dobrej reputacji. Rzymianie powiadali „in vino veritas”, czyli „w winie prawda”. Po wypiciu alkoholu jest się bardziej szczerym i otwartym w rozmowach, niż gdy się jest trzeźwym. Zachowaj trzeźwy umysł, aby nie dać się naciągnąć na plotki, zwierzenia czy wydawanie sądów o rzeczach, które ci się w firmie nie podobają. Twoje słowa mogą obrócić się przeciwko tobie i potem będziesz tego żałować.

Plotki, plotki

Na wszystkich imprezach firmowych się plotkuje. Atmosfera jest swobodniejsza i sprzyja nieformalnej wymianie informacji. Nie daj się wciągnąć w wir plotek. Pewne informacje są znane tylko tobie i niech tak pozostanie. Szczególnie jeśli są ci powierzane sprawy poufne. Wymaga się od ciebie dyskrecji i przestrzegaj tej zasady. Zachowuj dla siebie sprawy, o których inni nie powinni wiedzieć, ale też słuchaj uważnie, co mówią pozostali uczestnicy imprezy. W każdej plotce jest cząstka prawdy. Może uda ci się dowiedzieć czegoś o planach dotyczących rozwoju twojego działu albo zwolnień. To może pomóc ci wykorzystać sytuację w pracy. Trzeba wiedzieć, co piszczy w firmowej trawie. Zatem uszy otwarte!

Niewinny flirt

Od zawsze podobał ci się przystojny kolega z innego działu? Nie było okazji go poznać, pouwodzić, a teraz sądzisz, że jest najlepsza sposobność? Nic bardziej mylnego! Na imprezie integracyjnej zachowuj odpowiedni dystans do kolegów czy adoratorów. Koleżanki z pracy od razu wezmą cię na języki, tym bardziej że im też może się podobać mężczyzna, który się do ciebie wdzięczy. Zwykła zazdrość. Nie zostawią na tobie suchej nitki. Nie poświęcaj jednej wybranej osobie swojego całego czasu na imprezie. Staraj się bawić ze wszystkimi – zyskasz miano osoby towarzyskiej i sympatycznej. O flirt nikt cię nie posądzi.

Poznawaj innych

Na razie same zakazy: tego nie rób, tamtego nie wolno. To po co się męczyć? – zapytacie. Otóż złe podejście – takie imprezy są organizowane w celach, jak sama nazwa wskazuje – integracyjnych. To tu masz możliwość spotkania osób, których nie miałaś szans poznać wcześniej: kolegów z innych oddziałów, dyrektorów, prezesa. Wykorzystaj to, nawiąż z nimi rozmowę, daj się poznać od najlepszej strony. Niech zapamiętają cię jako inteligentną, błyskotliwą i rokującą młodą kobietę. Być może twój wizerunek, na jaki zapracowałaś na imprezie, w przyszłości zaowocuje konkretną propozycją, np. awansu czy przeniesienia cię do działu, w którym chciałaś się znaleźć.

Nawiązuj kontakty z różnymi osobami. Może ta dziewczyna z sąsiedniego pokoju, która nigdy nic nie mówi, ma podobne zainteresowania do twoich i teraz razem będziecie jeździć konno albo chodzić na wystawy sztuki współczesnej? Może stanie się twoją najlepszą koleżanką z pracy? Spróbuj ją zagadnąć, warto poznawać ludzi.

Bądź aktywna

Impreza jest dla wszystkich pracowników i korzystaj z tego. To również dla ciebie zorganizowano konkurs w strzelaniu z łuku albo przedstawienia scenki z ulubionego filmu. Co z tego, że ktoś się może śmiać? To dowód na to, że potrafisz świetnie rozbawić ludzi. To tylko zabawa. Śmiej się ze wszystkimi. Co najwyżej zostaniesz uznana za osobę śmiałą i odważną oraz wesołą. A to pozytywna opinia.

Jak wyjść?

Kiedy cała ta impreza to istna pomyłka i udręka, nie daj tego po sobie poznać. Wymyśl jakąś wymówkę, np. że źle się poczułaś, pożegnaj się, a osobom, które zajmowały się w firmie całą organizacją przedsięwzięcia, podziękuj oraz pochwal ich wysiłek. Gdy nie możesz tego zrobić od razu, zrób to w ciągu najbliższych dni po imprezie. A jeżeli się świetnie bawisz, to baw się. Do końca.
Skomentuj

Komentarze (51)

  • zuzka 14.09.2006, 07:00
    jestem kilka dni po takiej imprezie, ale w mojej firmie wyglada to zupełnie inaczej :) zawsze swietnie sie bawimy, no i ju... Więcej
    0
    0 | 0
  • ~jOLKA 14.09.2006, 09:30
    Jestem przed taką imprezą, niestety w mojej firmie istnieje mobing i wcale nie uśmiecha mi się pójście na impreze z ludźmi ... Więcej
    1
    1 | 0
  • babsztyl 14.09.2006, 09:35
    a ja zmieniłam pracę. Zarabiam mniej. Ale ide do niej z przyjemnością, radością i przedw wszystkim bez bólu brzucha. Skończ... Więcej
    0
    0 | 0
  • marylka 14.09.2006, 10:40
    He he he!ja własnie jesyem po takie imprezce - było super, tylko osoba towarzyszaca narobiła mi wstydu - to było straszne. ... Więcej
    0
    0 | 0
  • zmorka 14.09.2006, 15:26
    świat plastikowych kukiełek w wyścigu szczurów
    0
    0 | 0
  • bamber 14.09.2006, 17:15
    porady powyższe nikomu nie zaszkodżą .Ale pijcie wódkę nie z chlebem lecz z głową
    0
    0 | 0
  • memphis 14.09.2006, 17:43
    To chyba jakis modny ostatnio temat- w jakiejś babskiej gazetce był ostatnio podobny, tyle że o wyjazdach integracyjnych. ... Więcej
    0
    0 | 0
  • Mariolka 14.09.2006, 21:37
    Bardzo dobre rady. Znam mnóstwo osób, które nie potrafią się zachować i bardzo by im się one przydały! U mnie w firmie hand... Więcej
    0
    0 | 0
  • memphis 15.09.2006, 10:45
    Dla mnie to idiotyczne- takie obowiązkowe imprezy, na ktorych trzeba się obowiązkowo zaprzyjaźniać i nie wolno nie mieć na ... Więcej
    0
    0 | 0
  • lukkas 15.09.2006, 18:21
    to chyba rady dla pracowników Arthur Andersen albo innego PriceWatera... NIC u mnie nie ma pokrycia - faceci tankują, lask... Więcej
    0
    0 | 0
Trwa ładowanie...